Jump to content

Program do modelowania 3D oraz sculptingu


darkatraz
 Share

Recommended Posts

Witam.

Chciałbym się Was zapytać jaki program byłby najbardziej przyjazny dla początkującego. Blender odpada bo dla mnie ma zbyt toporny interface albo to ja jestem osioł.

 

Jedyne o co bym prosił to by programy były w pełni kompatybilne z CryEngine 3.4.5.

 

PS. Jeżeli kiedyś podobny temat już istniał to przepraszam ale wyszukiwarka nic mi nie znalazła.

Link to comment
Share on other sites

Maya :D A tak serio to każdy jest dobry. Wydaje mi się, że najbardziej przejrzysty interfejs ma Mayka właśnie i Modo ew. Softimage(ale jest mało tutoriali) albo C4D(nei wiem jak z exporterem) zostaje jeszcze Max(ale mnie np. lista modyfikatorów z maxa i interfejs odstrasza chociaż już wiem do czego wszystko to służy ;) ). Myślę, że powinieneś triala Mayki ściągnąć i Modo. Poza tym doprecyzuj co dokładnie chcesz robić w tym programie bo na początek modelowania wystarczy Wings albo Silo. Jako Maykowiec polecam na Maye chociaż z drugiej strony bluzgam na nią dość często jak coś w niej robię zresztą jak na każdy inny soft :P

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie to zastanawiam się nad tworzeniem w 3D obiektów itp. Co do programów firmy Autodesk. Mam konto studenckie czyli z dostępem do ich produktów nie będzie problemu. Względem sculptingu to miałem na myśli inny program. Czyli tworzenie/modelowanie w 3D jeden program, a do rzeźbienia inny.

 

Ogólnie to chciałbym zająć się tym zawodowo.

Link to comment
Share on other sites

Wszystko jest rzeczą gustu. Chociaż nie tylko. Maya zdecydowanie przoduje, jeśli chodzi o modelowanie NURBS. Tu chyba tylko Rhino może się z nią równać, ale on jest specjalizowany właśnie w modelowaniu NURBS. A z kombajnów nic Majce nie podskoczy w NURBS-ach. Jeśli chodzi o poly, to ma kilka denerwujących błędów (na przykład idiotycznie działający bridge - pisałem tu kiedyś o tym), no i moim zdaniem max ma lepsze narzędzia do poly (zwłaszcza graphite modeling tools, który rządzi w tym temacie, i sama filozofia podejścia do SDS mi się bardziej podoba w Maxie) i nie ma błędów Majki. Sam interface rzeczywiście w Majce jest wygodniejszy. Wiele operacji zrobisz kilkoma prostymi skrótami klawiszowymi (Shift, Ctrl i PPM), czego nie ma w maxie. Co do modyfikatorów, to wbrew pozorom nie są one takie straszne, a dają na prawdę spore możliwości. No i ... mayka w zasadzie też ma coś podobnego. Nazywa się to "History" :) Tyle, że w Maxie masz wszystko w jednym miejscy, a w Mayce narzędzia porozrzucane po całym menu.

Link to comment
Share on other sites

Ajgor troszkę chyba zagmatwales się, najpierw napisales, ze maja ma wygodniejszy interfejs, a potem, ze ma porozrzucane narzędzia po całym menu. Być może troszkę Cie rozumie, bo pracowałem i w maxie i mayi, ale koledze poczatkujacemu pomieszales trochę w glowie. Fakt jest faktem, ze do każdego programu trzeba się przyzwyczaić i dla poczatkujacego zacząć od maxa czy od mayki to pewnie bez roznicy. Prawda jest, ze Maya jest swietna w nurbsach, prawda, ze max swietny jest w poly. Ja sercem bylbym za Majka, która ze względu na nurbsy, mogace stanowic podstawe do późniejszego modelowania poly plus możliwości symulacji dynamiki i fluidow(które w maxie, na podobnym poziomie, dostępne sa dopiero po dokupieniu pluginow), będzie uniwersalna inicjatywa. Co do rzeźbienia to ZBrush i Mudbox. Mudbox latwiejszy a zbrush potężniejszy i trochę trudniejszy na początku.

Link to comment
Share on other sites

Nie zamotałem się. O porozrzucaniu po menu pisałem w kontekście porównania z maxowymi modyfikatorami, które są zebrane w jednym miejscu, a o wygodniejszym interfejsie w kontekście menu pod ppm, które jest lepiej przemyślane niż w Maxie.

Link to comment
Share on other sites

Guest Chrupek3D

głupie pytanie, więc będą i głupie odpowiedzi...

Najbardziej przyjazny jetem ja, jak się wyśpie.

Link to comment
Share on other sites

Może inaczej w Mayce są bardziej porozrzucane i bardziej logiczne ułożone zarazem ;) Tzn. narzędzia do poly ma w zakładce poly, narzędzia do NURBs i SubDivSurfces mam Surfces etc. A ponieważ deformery mimo wszystko bardziej przydają sie w animacji to są w zakładce animacji. Taki podział jest o wiele łatwiejszy do ogarnięcia mimo wszystko na początku(akurat u mnie próbowałem z 2 lata temu 3. razy maxa z tutkami i internetem, ściągnąłem Maye z ciekawości, zainstalowałem i akurat przez miesiąc nie miałem neta, nauka Mayki szła świetnie i program od samego początku uwielbiam). Poza tym zapominasz o menu spod spacji :) Tam masz całe menu programu.

Link to comment
Share on other sites

Wiem ze CryEngine ma plugin do Mayi, jest tez jeden nieoficjalny, tzn nie wspierany przez Crytek i jest dużo lepszy. Jak znajde stronke to Ci ja przekaze. Co do Zbrusha to raczej nie będzie Ci potrzebna kompatybilność z CE tylko z Maya a tam masz GoZ-dodatek do ZBrusha ulatwiajacy workflow miedzy nimi.

Link to comment
Share on other sites

http://seithcg.com/wordpress/?page_id=973 - stronka tworcy pluginu do Mayki i przegląd ficzerow.

Jeśli interesuje cie praca tylko z CE, to i marmoset tez nie jest ci potrzebny, bo wszystko na biezaca będziesz mogl testować w silniku.

A Vray już na pewno zbędny. Jeśli ogolnie interesuje cie caly gamedev to wtedy pomocnym może być Marmoset, a jeśli ogolnie chcesz pracować w 3d to w Maya masz MentalRaya wiec na początek zrezygnowałbym z Vraya bo to niemaly dodatkowy koszt.

Link to comment
Share on other sites

Może ja dodam coś od siebie. Na przełomie kilku lat przetestowałem sporo programów do grafiki 3D. Na odstrzał, gdy miałem 12-13 lat czyli jakieś 5 lat temu, poszedł Cinema4D. Zachęcił mnie swoim interfacem, sporo można było w nim zrobić bez posiadania jakiekolwiek więdzy praktycznej. Zauważyłem jednak, że program ten jest słabo wspierany, trudno było znaleźć jakieś pluginy do niego, a jak już się znalazło, trudno było je zaimplementować (chyba że to ja wtedy byłem jakimś laikiem). Szczególnie wkurzał mnie BodyPaint 3D. Potem przeniosłem się na 3DS'a, aby przetestować jego możliwości. Trochę przeraziłem się jego interfacem, lecz się przełamałem (podstawy potrafie więc uważam to za sukces). Z Maya'i zacząłem korzystać gdy robiłem obiekty do Source SDK, ale długo przy nim nie siedziałem, musiałem znaleźć darmowy program z podobnymi możliwościami, bo wiadomo, jak to bywa z kosztem licencji wysokobudżetowych programów. Tak teraz, od dobrych 3-4 lat "pracuje" i dokształcam się w Blenderze. Jest przyjemny w obsludze, nie sprawia żadnych problemów. Cały interface (przynajmniej dla mnie) jest prosty i łatwy do zrozumienia - co prawda, na początku sporo rzeczy nie wiedziałem, ale po obejrzeniu kilku tutków się przełamałem i tak w nim zostałem.

 

Jeśli chodzi o sculpting, nie ma sensu testować Mudbox'a tylko ze względu na jego interface. Najlepiej od razu uczyć się Zbrusha. Może początkowo wydawać się skomplikowany, ale gdy poznamy jego podstawy, to wszystko potem będzie przychodzić do nas samo, sami będziemy poznawać narzędzia i sami bedziemy się ich uczyć. W tym programie najgorzej jest zacząć, potem jest z górki. Mudbox jest niestety słabo zoptymalizowany (przy 800 000 zaczynał mi się bardzo lagować, w przypadku gdy na Zbrushu mogę spoknie pracować do ~5mln). Szkoda tylko że nie ma wersji studenckiej :

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy