Jump to content

Animacja 2D- prośba o wycenę


Recommended Posts

Witam,

 

Zwykle zajmuję się grafiką 3D, ale przyszedł mi kontakt na wiele animacji 2D, więc czemu nie.

 

Animacje mają być czymś w rodzaju co znalazłem pod danym linkiem:

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=O0E5k6h6H1k

 

 

Proszę o wycenę tej konkretnej animacji trwającej 4 m 30 s.

Zleceniodawca nie szczędzi ponoć na reklamie i mam wycenić tak bym był zadowolony.

 

Jeśli ktoś się wstydzi pisać na forum jak siebie ceni, proszę o PW.

 

Dzięki i pozdrawiam !

Link to post
Share on other sites

Dziękuje wam za komentarz.

Również uważam, że i 4,5 tys może być za mało, biorąc pod uwagę poprawki, lektora+ udźwiękowienie, stworzenie briefa, scenariusza, story board i zapewne nie jedną konsultacje...

Tak jak mówisz jamnique. Nie chcemy już żałować. Ja już żałowałem tyle razy, że chyba w końcu czas cenę zawyżyć nie zważając na swoje chore wyobrażenia jak to będzie szybko, gładko i przyjemnie !

Link to post
Share on other sites
Dziękuje wam za komentarz.

Również uważam, że i 4,5 tys może być za mało, biorąc pod uwagę poprawki, lektora+ udźwiękowienie, stworzenie briefa, scenariusza, story board i zapewne nie jedną konsultacje...

Tak jak mówisz jamnique. Nie chcemy już żałować. Ja już żałowałem tyle razy, że chyba w końcu czas cenę zawyżyć nie zważając na swoje chore wyobrażenia jak to będzie szybko, gładko i przyjemnie !

 

Lektora, udźwiękowienia, briefu i scenariusza wogóle nie brałem pod uwagę. Storyboardów zwykle nie dostaję i nie robię - od razu lecą animatiki. Zawsze możesz podać swoją stawkę dzienną i oszacować ile czasu projekt zajmie zamiast wyceniać w ciemno całość. 9/10 razy klient nie będzie zainteresowany współpracą - stracisz mniej czasu na słabych klientów ;-)

Link to post
Share on other sites

Mysl o tym ile ci to zajmie. Kiedy maja termin oddania... Nie mozesz policzyc sobie mniej niz osoba ktora robilaby takie zlecenie na etacie jako iz nie zaplaca ci na ten czas ubezpieczenia opieki zdrowotnej etc. a do tego dorzuc jeszcze 30% ot tak dla zasady i bedziesz mial twoja kwote.

Link to post
Share on other sites

Satach, przyjzalbym sie na Twoim miejscu wlasnemu procesowi pracy z klientem. Czasem zakladamy, ze wezmiemy na swoje barki koszta, ktore powinnismy zrzucic na klienta. W do rej szkole biznesowej by tego uczyli ale my musimy popelniac bledy.

Nie dodawaj do ogolnej wyceny lektora, bo to zbyt ruchomy element. Zapisz w wycenie research i prace z lektorem + stawka lektora. Klient bedzie wiedzial ze np. Placi Tobie 500pln za wyszukanie lektora i wysylanie mu maili i zgodzi sie lub zwolni Ciebie z tego i sam zadba o sample. W kazdej sytuacji wygrywasz, tylko trzeba smialo dzielic sie etapem przygotowan.

 

A pisze to, bo podnoszac ceny zostaniesz wyparty przez kogos lepiej zorganizowanego, a bedziesz myslal ze tanszego.

 

Sposob Nordena nie jest zly dla freelancera, ale mindset freelancera zrobic z Ciebie freelancera do konca Twoich dni.

Link to post
Share on other sites
(..) Sposob Nordena nie jest zly dla freelancera, ale mindset freelancera zrobic z Ciebie freelancera do konca Twoich dni.

 

Mozesz to rozwinac jakos olaf? Bo w sposob jaki to ujales mozna odniesc wrazenie ze bycie freelacemrem jest gorsze niz prowadzic dzialanosc. Czy freelancerka a jednoosobowa dzialanosci gospodarcza( Ty chyba taka prowadzisz/prowadziles?) to w zasadzie nie to samo tylko podpisuje sie troche inne umowy i inaczej rozlicza sie z US? W koncu czy robisz jako freelance czy firma w obu przypadkach chodzi o to zeby zarobic jak najwiecej i dzialania zeby to osiagnac w obu wyadaja mi sie byc takie same? Ja niestety nie mam doswiadczenia ani z jednym ani z drugi bo pracuje na etacie, ale od jakiegos czasu mysle zeby zaczac freelancowac a twoj post zaintrygowal mnie.

Link to post
Share on other sites

Hej, przez freelancera mialem na mysli pojedyncza osobe, ktore nie outsourcuje i wszystko buduje na swoich barkach i praca wlasnych rak.

Ja najczesciej mialem gdzies z boku pracownikow. Teraz w sumie nie mam, bo jestem w sporej mierze konsultantem oraz sprzedaje swoje IP, a tego sie nie outsourcuje.

Chodzilo mi bardziej o podejscie jednoosobowe. Spora ilosc wiedzy lezy w projektach, ktorych jedna osoba nie uniesie. Jest to takze odpwiedzialnosc wieksza ale tez mozna sobie za to odpowiednio policzyc. Z drugiej strony jak np. Masz stawke 100pln za godzine nie mozesz jej przylozyc do drobnych prac, bo jest nieadekwatna i stracisz konkurencyjnosc. Niestety takie dzialania lapia sie juz w dzialalnosc, ktora trzeba zarejestrowac.

Oczywiscie nie ma nic zlego w byciu freelencerem, tylko na dluzsza mete to ma zbyt niski sufit i ciezko mowic o spokojnej starosci, bo ta czekac bedzie tylko na wybitny 1% z nas.

Link to post
Share on other sites
Hej, przez freelancera mialem na mysli pojedyncza osobe, ktore nie outsourcuje i wszystko buduje na swoich barkach i praca wlasnych rak.

Ja najczesciej mialem gdzies z boku pracownikow. Teraz w sumie nie mam, bo jestem w sporej mierze konsultantem oraz sprzedaje swoje IP, a tego sie nie outsourcuje.

Chodzilo mi bardziej o podejscie jednoosobowe. Spora ilosc wiedzy lezy w projektach, ktorych jedna osoba nie uniesie. Jest to takze odpwiedzialnosc wieksza ale tez mozna sobie za to odpowiednio policzyc. Z drugiej strony jak np. Masz stawke 100pln za godzine nie mozesz jej przylozyc do drobnych prac, bo jest nieadekwatna i stracisz konkurencyjnosc. Niestety takie dzialania lapia sie juz w dzialalnosc, ktora trzeba zarejestrowac.

Oczywiscie nie ma nic zlego w byciu freelencerem, tylko na dluzsza mete to ma zbyt niski sufit i ciezko mowic o spokojnej starosci, bo ta czekac bedzie tylko na wybitny 1% z nas.

 

Czyli z tego co mowisz, to rouzmiem to tak ,ze bedaca freelancerem zwykle konczysz na tym ze wszystko musisz ogarnac sam, bo za bardzo nie masz mozliwosci zeby outsourcowac czesc pracy, z racji tego, ze jako freelancer nie mozesz sobie wliczyc tego w koszta przez co musisz sobie ta dodatkowa prace (ktora majac dzialalnosc moglbys zlecic gdzies dalej) rekompensowac wyzsza stawka, co automatycznie przeklada sie na mniejsza konkurencyjna. Natomiast majac dzialanosc ma sie mozliwosc wliczania takiego outsourcing jako koszt, przez co mozemy sobie czesc pracy zlecic gdzie indziej. Dobrze to zrozumialem? Wybacz jesli to co mowi jest komplenta bzdura a pytanie jest trywialne, ale myslalem ze bedac na freelancerce moza sobie takie rzeczy tez spokojnie doliczac w koszta. Tak jak wspomnialem wczesniej od poczatku pracuje na etacie, wiec wybacz moja ignorancje:)

Link to post
Share on other sites

Mialem cos innego na mysli ale jest tak jak mowisz. Jako osoba prywatna nie masz kosztow. To jest zarezerwowane dla dzialalnosci. Podatkowo wychodzi to niekorzystnie, bo koszty uzyskania przychodu zalatwiaja sprawe tylko do pewnego stopnia. Druga sprawa, prawo wymaga rejestracji takiej dzialalnosci - dla dobra Twoich kontrahentow. Ale to dopiero jak musisz miec pracownikow tak naprawde wychodzi.

Link to post
Share on other sites

Moglbys wiec sprobowac jakos to rozwinac co miales na mysli, bo cos ewidentnie mi umyka. Zdarzylo mi sie juz kilka razy czytac dlaczego pracuja jako freelancer jest lepsze niz praca na etacie i w druga strone, ale nigdy nie slyszalem opinii nt. freelancer kontra dzialalnosc gospodarcza. Zwlaszcza ze powiedziales ze pracujac jako freelancer niewielu z nas moze liczyc na spokojna starosc:]. Bardzo mnie to zaintrygowalo i to co za tym sie kryje, a ze twoje posty zwykle wydaja mi sie byc poparte silna logika biznesowa chetnie bym sie dowiedzial wiecej o tym co miales na mysli :)

Link to post
Share on other sites

Dzialalnosc gospodarcza to tez w sumie taki freelancing z ta roznica ze mozesz po jakims czasie dobrac przyjaciol by freelancowac razem z nimi i po krotkim czasie stworzyc sobie kilku wrogow : )

Link to post
Share on other sites

Ok to moze w punktach.

1. Zeby podzlecac lub brac udzial w wiekszych projektach, wymagana bedzie dzialalnosc, bo czasem jedna osoba tego nie uniesie. Nie musi to byc cos wielkiego, ale nawet miec sekretarke, ktora ogarnie pocżte i ksiegowa to wazne sprawy, bo bez tego jest ryzyko ze sie pogubisz.

2. O ile wszyscy dookola Ciebie nie beda podmiotami swiadczacymi uslugi, musisz miec dzialalnosc, bo tego wymaga prawo, by swiadczyc uslugi, wysylac oferty itp. Szczegoly kiedy nalezy zalozyc dzialalnosc mozna wygooglowac, bo to zwykle opisuja ksiegowi. Dodam to chyba tez do pytan na poprawie.pl

3. Know how i doswiadczenie przy wiekszych projektach, to prawdziwy skarb dla stabilniejszej kariery - latwiej pozniej wygrac walke o klienta lub wrecz zdobyc sobie kilku z polecenia osob trzecich. Wszyscy szukaja 'ogarnietego', duze projekty pozwalaja sie ogarnac. Tego maly freelancer nie wykona - nie w takiej skali co osoba zatrudniajaca kilku pomocnikow. Ne musza to byc nawet osoby wykonujace Twoja prace, osobiscie nie dalbym rady bez asystenta/tki i to wszystkim polecam.le ten drobiazg nie wymaga dzialalnosci, bo sa juz wirtualne asystentki, bo i biura nie trzeba miec.

4. Biuro... No wlasnie majac biuro i majac tam ludzi musisz miec dzialalnosc. Inaczej bedzie ciezko, bo wymagane sa rozne rzeczy jak instrukcje ppoz, ew wypadki w pracy itp. Dla wielu to drobiazg ale ciezko sie skupic na pracy wiedzac, ze ktos w Twoim biurze sie poparzy, przewroci i bedziesz mial problemy.

5. Zabezpieczenie starosci - chodzilo mi o stawki. Jezeli w wieku powiedzmy 30-35 lat dojdziesz do okreslonej stawki, to jest Twoj sufit. Dalej jest rodzina, prywatne zycie. Rozwoj idzie w odstawke. Chyba ze ktos ma naprawde madra zone/meza ale skupmy sie na 99% ludzi, ktorzy zatrzymaja sie w swojej comfort zone. Od tego czasu zarobki beda stabilne z tendencja spadkowa - w kazdym razie w tej branzy rzemieslnikow - znow pominmy tych mega wybitnych. To jaki sobie sufit wypracujesz taki bedzie pozmiom zycia nawet 20lat pozniej. Lepiej zejsc z 15tys do 7.5 niz z 5 do 2.5. A wysoki sufit i powolna redukcja to rzeczy ktore ida w parze z doswiadczeniem. Bogatsze zdobedziesz prowadzac wieksze projekty, co ulatwia wlasna dzialalnosc.

Link to post
Share on other sites
(...) Bogatsze zdobedziesz prowadzac wieksze projekty, co ulatwia wlasna dzialalnosc.

 

W sumie to ostatnie zdanie zawiera caly sens twojej wypowiedzi:) Z tym ze, Ty tutaj piszesz o firmie, ktora zatrudnia kilku pracownikow i "ciagnie" jakies wieksze projekty. Mi zas chodzilo o sytuacje kiedy ktos dopiero zaczyna, nie ma jeszcze duzej bazy stalych klientow i masy zlecen oraz nie zatrudnia nikogo oprocz samego siebie:). Czy w takim przypadku prowadzenie dzialanosci gospodarczej rowniez jest lepsze od freelancerki? Z prowadzeniem dzialanosci zwiazane sa dodatkowe koszty, jak ubezpieczenia, ZUSy itp, ale moze mimo wszystko z jakis innych powodow wciaz prowadzenie jednoosobowej dzialanosci ma wiekszy sens niz "uzeranie" sie jako freelancer? Wspomniales tez aby skladac oferty wg prawa wymagana jest wlasnie dzialanosc gospodarcza. Ale wg jakiego prawa? Bo wiem ze generalnie chyba siedzisz w Polsce ale dzialanosc przeniosles do UK. Wiec miales na mysli prawo polskie, brytyjskie czy moze sa to jakies ustalenia miedzynarodowe?

 

Jesli ktos jeszcze oprocz olafa ma jakies doswiadczenia w tym temacie to prosze sie nie krepowac ;)

Link to post
Share on other sites

W polsce przy np. Przetargach wymagane sa takie rzeczy. Czasem udokmentowanie realizacji na okreslona kwote. Bez firmy nikt powaznie nie bedzie rozwazal Twoich ofert do wiekszych projektow. Majac dzialalnosc prawo dziala domuslnie wobec Ciebie jako zawodowca, spelniasz zatem kwalifikacje zawodowe koniczne w klauzulach wielu umow.

Ale na poczatek - im taniej tym lepiej. Jak poczujesz wiart w zaglach albo bedziesz mial odpowidnie oszczedmosci badz szanse na dofinansowanie mozesz zakladac firme. Bez tego lepiej dalej pracowac z mniejszymi i sie uczyc ukokow pracy z klientami oraz zdobywac zaufanie.

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy