Jump to content

le_chu

Members
  • Content Count

    559
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

le_chu last won the day on March 29 2016

le_chu had the most liked content!

Community Reputation

501 Excellent

About le_chu

  • Rank
    Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. jak wy te tweety tak ladnie embedujecie? ­čśë
  2. oferty indie dla freelancerow ponizej 100k usd przychodu nie bylo nigdy. houdini mial cos takiego chyba ale nie ade$k. branzunia powinna Blendera calowac za wywieranie tego typu presji (albo chociaz dac te 6ÔéČ donejciku miesiecznie na rozwoj ­čśë)
  3. Absolutnie żadnego ruchu w stronę tych licencji indie by nie było gdyby nie wzrost popularki Blendera.
  4. A podobno Blender nie ma żadnego wpływu na branżę hmm...
  5. @STRZYG dzi─Öki za konkrety ­čÖé W sumie to si─Ö zgadzam chyba ze wszystkim co wypunktowa┼ée┼Ť. Chodzi┼éo mi po prostu o to, ┼╝e "produkcja" np w filmie to nie tylko rzeczy kr─Öcone sprz─Ötem Arri czy Red, ale te┼╝ masa contentu klepanego zwyk┼éymi lustrzankami czy nawet lepszymi smartfonami. Blender moim skromnym, subiektywnym zdaniem ju┼╝ od 4-5 lat jest produkcyjnym narz─Ödziem, a stwierdzam to w oparciu o projekty i bud┼╝ety przy kt├│rych by┼é u┼╝ywany, zar├│wno przeze mnie jak i przez m├│j team.
  6. Strasznie nie lubi─Ö takich uog├│lnie┼ä - mo┼╝esz powiedzie─ç w produkcji czego si─Ö nie sprawdza Blender? Masz na my┼Ťli produkcj─Ö asset├│w do gierek, robienie wizek czy mo┼╝e kinowo trailerowe produkcje AAA? Bo te ostatnie to jest mo┼╝e 1% tego co si─Ö w praktyce ka┼╝dego dnia dzieje na rynku 3D.
  7. W licencji Editorial chodzi glownie o to, bys nie robil fotek obiektow objetych prawami autorskimi, a nastepnie sprzedawal/komercjalizowal tych fotek. Przyklad Empire State Building byl bardzo dobry - fajny obiekt, ktory ladnie wyglada na wydruku 180 x 120 cm - ludzie zaczeli zarabiac na zdjeciach z tym budynkiem i USA wprowadzila ogolne prawo zabraniajace komercjalizacji zdjec przedstawiajacych architekture (uogolniam troche, jak ktos chce to niech sobie wygoogluje). Nie moge np zrobic na bezczela fotki jakiegos krzesla Eamesow i sprzedawac tej fotki, przedstawiajacej tylko to jedno krzeslo na bialym tle. No ale co jesli masz jakas zaaranzowana scene z wnetrza a to krzeslo pojawia sie gdzies w rogu? No i tu wchodzisz na grunt ktory opisalem we wczesniejszym poscie, producent krzesla pewnie zleje temat na 100% bo kogo i za co ma on scigac? Ze ktos gdzies w rogu zdjecia, ktore sprzedaje, wykorzystal jego krzeslo? Czy stanowi ono glowny temat zdjecia ktore jest komercjalizowane? Takich pytan jest duzo i jak pisalem, kazdy moze kazdego pozwac o wszystko, ale to strona z lepszymi adwokatami bedzie zadawala lepsze pytania i wygra, przekonujac sad do swoich racji. Tylko jakim kosztem sie to odbedzie i co ewentualnie mozna ugrac na sadzeniu sie z jakims losowym fotografem z istocka, kiedy masz firmy z Chin, ktore tu i teraz, na bezczela sprzedaja fizyczne kopie i podrobki twoich mebli? Jest mniej wiecej tak jak piszesz z tym ze znowu, moim zdaniem on dodaje adnotacje o Editorial Use zupelnie prewencyjnie. Model 3D to nie jest fizyczne krzeslo, ktore ustawiles na fotce i sfotografowales - to jest zawsze cos, co wczesniej musiales wykonac sam. Wykorzystujesz cos, co defacto jest twoim (lub czyims) autorskim dzielem tylko inspirowanym na fizycznie istniejacym produkcie, ktory byc moze ma zastrzezone prawa autorskie (zdecydowana wiekszosc mebli nie ma bo to tez swoje kosztuje). Jezeli na tym autorskim dziele (modelu 3D) wykorzystujesz ewidentne logotypy producenta, tagujesz ten model 3D nazwami bezposrednio zwiazanymi z tym producentem, to wtedy rzeczywiscie przeginasz troche "pale" w nieodpowiednim kierunku. Wyglada to tak, jakbys celowo wykorzystywal logo producenta, nazwy zwiazane z tym producentem, by przyciagnac potencjalnych klientow i sprzedac swoje autorskie dzielo (model 3D) podczepiajac sie pod znana marke. Jesli chodzi o wykorzystywanie modeli Editorial w wizkach i branie pieniedzy za te wizki - ktos kto jest autorem modelu 3D moze rzeczywiscie sobie zastrzec, ze kupujac jego model 3D, nie mozesz go wykorzystywac komercyjnie w statycznych wizkach. Tylko co z tego ┼╝e sobie to zastrzeze? Nie jest w zaden sposob sprawdzic czy te zastrzezenie jest przez kogokolwiek przestrzegane bo ty mozesz zawsze wykonac swoj model 3D na bazie jego siatki i wykorzystywac jako swoj, na swojej licencji (ofc mowimy tu o realnym zrobieniu wlasnego modelu 3D, z wlasnymi texturami itp a wykorzystaniu kupionej siatki jako refki czy podkladki pod modelowanie). Nawet wiecej, tagujac krzeslo 3D nazwami producenta, umieszczajac na nim jego logo a nastepnie zastrzegajac uzytkowanie takiego modelu 3D, defacto ty jako tworca modelu 3D stawiasz sie w miejscu osoby decyzyjnej i rozporzadzasz uzytkowaniem cudzego, zastrzezonego znaku handlowego w "przestrzeni cyfrowej". To jest duzo wiekszy "grzech" niz po prostu odsprzedawanie siatki 3D na standardowej licencji Royalty Free (bo skad wiesz czy dany producent mebli nie wyrazil gdzies powszechnej zgody na to, by komercjalizowac modele 3D jego mebli, albo danego, pojedynczego mebla?). Nie dawalbym tej metki na model 3D po prostu, usunalbym z modelu wszelkie rzeczy ktore moga miec copyrighty a sam model sprzedawalbym jako "inspirowany" meblem XY producenta AB.
  8. Jest roznica miedzy bannerem 1000m2 reklamujacym wielomilionowa inwestycje w stolicy europejskiego panstwa, a wizka robiona do wlasnego portfolio/na potrzeby jakiejs prezentacji wewnatrz firmy/na strone www jakiegos hinduskiego developera o ktorym nikt nigdy nie bedzie slyszal na zachodzie. Teoretycznie kazdy moze kazdego pozwac do sadu o wszystko - wokol praw autorkich jest bardzo duzo zupelnie bezpodstawnych pozwow, ktore maja na celu zastraszenie tworcow lub wymuszenie z nich ugody ktora czesto oznacza zaplacenie kwoty X dla firmy "reprezentujacej" copyright holdera. Dlatego jesli robisz wizke z autem BMW, nawet dla potrzeb wlasnego portfolio, teoretycznie i praktycznie istnieja podstawy by cie pociagnac za to do sadu. W jakiej sprawie? No np ktos moze stwierdzic, ze wykorzystujac auta BMW czerpiesz z tego korzysci, bo BMW jest bardziej "trendy" niz np Skoda i dzieki temu wybiles sie na Artstation szybciej niz inni. Pytanie tylko - co z tego ze ktos wygra taki pozew (o ile w ogole wygra)? Czy bedzie im sie chcialo ponosic mase kosztow by wymusic na osobe X usuniecie 1 czy 2 wizek ze strony? Co z ich firmowym wizerunkiem? No ale czym innym jest sciganie losowego grafika a czym innym sadzenie sie z developerem przy wielomilionowej inwestycji. I nie ma tu zadnego znaczenia jaki typ licencji skopiowalem i wkleilem do opisu mojego modelu 3D, ktory zostal potem uzyty w renderingu czy shorcie. To ze wykonam model 3D auta BMW i opublikuje go na mojej stronie na licencji CC0 (zrzeczenie sie wszelkich praw) nie oznacza przeciez, ze od tej pory kazdy kto chce, moze umieszczac to auto w komercyjnych reklamowkach TV i nie ponosic za to zadnych konsekwencji.
  9. Nie wiem czego nie rozumiesz w tym co napisalem ale wyjasnie jeszcze inaczej. Jak robisz short/wizke/pelnometrazowy film i pojawi sie w nim auto marki BMW, nie wazne czy wyrenderowane z modelu 3D czy kupione fizycznie na otomoto - to ty jako producer shorta/wizki/filmu masz dopilnowac, by BMW udzielilo ci zgody na powielanie ich znakow towarowych w twojej produkcji. To skad pochodzil model 3D/fizyczny samochod nie gra zadnej roli. Odnosnie licencji editorial i pochodnych, ludzie czesto nie wiedza co robia aplikujac je na pale do modeli 3D, kiedy byly one tworzone wlasnie z mysla o fotografii (albo przypisuja ja do modeli 3D na zasadze - lepiej dac niz nie dac, na pewno nie zaszkodzi). Czym innym jest sprzedawanie/komercjalizowanie fotografii z czyms co ma zastrzezony trademark (jak podany wczesniej Empire State Building), czym innym sprzedawanie recznego szkicu, malowanego obrazu czy modelu 3D tej rzeczy.
  10. Bo w tych wszystkich licencjach editorial itp chodzi o to, ze nie mozesz powielac / udostepniac / odsprzedawac modelu 3d samego w sobie jako pliku zrodlowego - w momencie zakupu asseta nie otrzymujesz pelni praw autorskich by to robic. Mozesz odstprzedawac wizki z tym modelem, nie mozesz odsprzedawac autorskiej sceny 3d z tym modelem, gierki itd.
  11. To jest akurat prosta kwestia - nie wazne z jakiego zrodla masz modele 3D ktore pojawiaja sie na twojej wizce, to Ty masz obowiazek zdobyc wszelkie ewentualne pozwolenia autorskie. Przyklad - robisz banner 1000m2 ktory bedzie wisial w centrum Wawy, na nim jakas nowa inwestycja a na parkingu powrzucane 3D samochody marki BMW. To Ty masz zdobyc ewentualne pozwolenie od BMW by wykorzystac ich wizerunek w twoim materiale marketingowym, zrodlo pochodzenia modeli 3D ktore wykorzystales w wizce nie ma zadnego znaczenia. W praktyce jesli zrobisz to bez pozwolenia, moze sie zupelnie nic nie wydarzyc bo nikt z siedziby glownej BMW w Monachium nie jezdzi po swiecie i nie monitoruje czy ktos naduzywa ich znakow handlowych do swoich celow. Troche bardziej realistycznie, jakis polski oddzial BMW zacznie do Ciebie wyzdzwaniac i pytac czy miales pozwolenie. Najbardziej realistycznie, jakas kancelaria specjalizujaca sie w patentach i prawach autorskich odezwie sie do BMW z zapytaniem, czy developer XYZ mial prawo wykorzystac ich znak handlowy w bannerze wiszacym w centrum stolicy, a jesli nie, to jak duzo $$$ beda w stanie ugrac na wyegzekwowaniu tych praw i dlaczego warto isc z tym do sadu Szczerze, jesli dasz logo producenta na model 3D, ale nie uzyjesz go w opisie produktu, na 99.99% nikt nigdy sie do tego nie przyczepi, juz zwlaszcza jak sprzedajesz na platformie typu TS, bo to ona w pierwszej linii bierze na siebie ciezar wszelkich maili zwiazanych z prawami autorskimi itp, a w najgorszym wypadku po prostu zdejmie twoj content ze sklepu. Jesli sprzedajesz we wlasnym sklepie, na wlasnej platformie, mozesz dla swietego spokoju przekrecic lub usunac logo ale i tak, prawie na pewno nikt nigdy sie do tego nie przyczepi (za malo pieniedzy do wyciagniecia z ewentualnego procesu sadowego, przy braku gwarancji na jego wygranie). Jesli chcesz prowadzic dzialalnosc w Polsce to musisz teoretycznie od dnia pierwszego przelewu z TS miec zarejestrowana dzialalnosc wraz ze wszystkimi kosztami ktore ta generuje (zusy itp.). Jakbys zarejestrowal sie w UK, tam masz troche bardziej liberalne podejscie w sensie takim, ze nie beda cie scigac za kazdy jeden grosz ktorego otrzymasz na PayPala, przez pierwszych kilka miesiecy prowadzenia dzialalnosci (nie musisz jej nawet zglaszac przez pierwszych kilka miesiecy). Ostatecznie jak przekroczysz pewien prog przychodu na koncie PayPal (to bylo jakies 2000 - 3000 euro pare lat temu) i tak bedziesz musial dostarczyc im dokumenty potwierdzajace prowadzenie przez Ciebie dzialalnosci (inaczej blokuja konto by zapobiegac praniu pieniedzy).
  12. Wyczerpujacych i potwierdzonychh informacji w tym temacie znajdziesz bardzo malo bo temat jest duzo bardziej zawily i skomplikowany niz sie z pozodru wydaje i nie da sie napisac jakiegos ogolnego artykulu, ktory definitywnie stwierdza "jak jest" z prawami autorskimi przy modelach 3D. Najprostsza i najogolniejsza rada - jak mozesz to unikaj "logo" producentow na modelachh 3D poniewaz czesto sa to znaki zastrzezone i opatentowane. Aczkolwiek pozwanie kogos za odsprzedawanie modeli 3D z logo producenta jest duzo trudniejsze niz sie wydaje, ugranie czegos na tego typu pozwie jest tez wbrew pozorom trudne, potencjalne pieniadze jakie mozna wyciagnac z tego typu pozwu to plankton w porownaniu z tym, co zarabia sie na pozwach zwiazanch z patentami intelektualnymi na jakies technologie itp. Wiec nikomu sie doslownie nie chce scigac mikro biznesow z modelami 3D wykrecajacymi 1-2mln euro obrotu rocznie. Jedyna glosna sprawa sadowa o ktorej do tej pory slyszalem to nieslawny pozew BMW przeciwko Turbosquidowi kiedy ten nie chcial wycofac modeli 3D samochodow tej marki ze swojej strony. BMW zlozylo pozwy w 12 sadach USA o naruszenie konkretnych patentow designerskich - zadalem sobie nawet trud by przejrzec papiery z tych spraw sadowych bo byly one ogolnodostepne (wynika to jakos z prawa USA). BMW ma patentowo zastrzezone swoje logo w roznych wariantach, wyglad wlotu powietrza do silniku we wszystkich Beemkach (charakterystyczny grill z przedzialkiem po srodku), jakies patenty zwiazane z wyglade lusterek i ogolny wyglad samochodow Mini Cooper (w pozwie sadowym wszystko bylo ladnie opatrzone rysunkami). Ostatecznie doszlo do ugody, BMW wycofalo pozwy, Turbosquid usunal modele, co ciekawe BMW chyba bardzo zalezalo na wyciszeniu sprawy bo odkopanie dzisiaj newsow sprzed kilku lat opisujacych ta sprawe jest dosyc trudne. Btw. dodam tylko ze Ford w kontrze do tego co zrobilo BMW oglosil TS jako swego glownego partnera w redystrybucji modeli 3D ich samochodow: https://blog.turbosquid.com/2015/06/11/ford-motor-company-announces-turbosquid-as-official-3d-asset-partner/ Temat jest o tyle ciekawy ze teoretycznie udostepnianie modelu 3D z logo producenta za free jest tak samo "karalne" jak odsprzedawanie go (o ile narusza sie jakies patenty typu logo itp). Jest to jeszcze ciekawsze ze taki model 3D mozna udostepnic na licencji CC0 (cos w stylu open source), postawic na serverze w kraju ktory ma bardzo liberalne podejscie do praw autorskich (albo gdzies poza zasiegiem prawa patentowego - bo te przeciez tez sa udzielane przez rozne instytucje, na roznych zasadach) i nikt nic nie moze zrobic.
  13. takich bredni to tu dawno nie grali :)
  14. @deshu - od 4-5 lat wylacznie Blender i Cycles.
  15. Wielokrotnie pracowalem zdalnie, nie ze wzgledu na klientow tylko bardziej ze wzgledow, nazwijmy to, lajfstajlowych :) Po prostu mam jeden plecak podrozny dedykowany tylko na graty - laptop 17cali, klawiatura, sluchawki, zasilacze, jakies dyski, kable itp, generalnie zabieram wszystko poza glownym monitorem ktory mam w biurze (zostal mi z klasycznej PCtowej workstacji). Najwieksza bolaczka tego typu rozwiazania jest zawsze dobre polaczenie internetowe w hotelach czy airbnb (no i wypakowywanie na lotnisku) ale w zeszlym roku to wlasnie w trakcie wyjazdu zrealizowalem najbardziej oplacalny finansowo projekt (bylo to jakies 20 stillow i 30s animacja, finaly wszystkiego renderowane na zdalnej farmie). Do pracy biurowo casualowej zabieram, podobnie jak olaf, drugiego laptopa ktorego obecnosci w plecaku z gratami praktycznie nie odczuwam (13 calowy Mac).
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy