Jump to content

Samochód do 30tyś. / z salonu


Marcin

Recommended Posts

Witam,

 

Więc nadszedł taki moment ze z gorszego trzeba przesiąść się na lepszy. Szukam Samochodu do 30 tyś. nowego z salonu.

 

Macie jakieś propozycje ?

 

Sam zastanawiałem się nad Skodą Fabią ale jest tak brzydka ze wolał bym sprawdzić czy poza nią nie ma w PL lepszych ofert.

Link to comment
Share on other sites

no na to wychodzi, coraz blizej jestem tego zeby kupić uzywany (czyt. prawie przekonalem matule)

 

ma to być samochod glownie dla mnie (płace to wymagam) a wolał bym Peugeota ale matula sie uparła na nowego bo to nowy i ble ble ble

Link to comment
Share on other sites

wiesz za 30 tys z salonu... to slabo -- bo jak wezmiesz cos lepszego(wiekszego) -- to bedziesz mial czarne zderzaki ;) -- za 30 tys uzywke kupisz juz niezla = wez pod uwage ze jak nowe auto wyjezdza z salonu to traci ok 7tys zlotych (w pierwszych km). Srednio cena spada przez 3lata o okolo 50 procent -- wiec za 30 tys 3letni samochod kupisz calkiem spoko wyposazony. Co do peugeota i aut francuskich... tesciu ma citroena -- i nie wzial by w zyciu nic innego -- ale znam koleszke ktoremu salonowy 307 po 2 latach zaczal lekko rdzeowiec -- wiesz zalezy jak trafisz :D --- powodzenia w wyborze :) -- 307 -- ladne kombi :)

Link to comment
Share on other sites

dobre nowe samochody zaczynają się od 50-60 tyś zł :/ wszystkie poniżej to niskobudżetowa tandeta która posypie się szybciej niż dobra używka :)

a jaki wybierzesz to rzesz gustu ale podpowiem że samochody włoskie i francuskie są awaryjne i powinieneś raczej kupić coś niemieckiego albo japońskiego

Link to comment
Share on other sites

Guest obo

To musisz mame przekonać ;)

Peugot 307 to dobry samochód, wujek ma i jest bardzo zadowolony. Do 30 tysięcy kupisz bez problemu 4-5 letni egzemplarz z silnikiem 1.6 benzyna. Choć przy odrobinie szczęścia można trafić z inst. gazową :)

 

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

wiecie... to ze wloskie i francuskie auta to szity... a niemieckie sa super wytrzymale -- to tez kwestia podejscia mechanikow itp -- taki mity kraza -- ale prawdaa taka ze zalezy jak sie uzywa i jak sie trafi. Mam VW polo i nie nazekam... i znam gosci od francuskich aut co tez nie nazekaja... -- ale trafia sie tacy ktorym np polo sie psulo -- albo np c5 bylo bezawaryjne :) == kwestia szczescia. Ale co do japonskich -- yaris - wedlug decry -- jest najmniej awaryjnym autem... a merc dopiero ok 50 miejsca byl :) --- japonczcy robia trwale autka... ale wyglad zwyklych nowych civicow.. to juz rzecz gustu -- co bys nie kupil -- dbaj i wymieniaj to co trzeba -- a na pewno bedzie sluzylo -- mialem kiedys poloneza -- 300tys przebiegu na jednym silniku bez generalki -- ale wielu ludzi sie skarzylo ze sie im psuja - ja bylem zadowolony ale palil jak ferrari i wygladal .... nie nie wygladal :) hehehe... Swoja droga -- do ekonomicznego auta osobiscie bym gazu nie zakladal... bo szkoda silnika no w 2 - 3 letnim peugeocie ;)

Link to comment
Share on other sites

Witam!!

renault megane II :)

vw passat :)

albo clio lub laguna

oczywiscie uzywane bo sie wedlug mnie dardziej opyka

moglbys tez kupic nowy(prawi) bo np. polroczny, roczny a o kilkadziesiat procent taniej

a nowy to panda ;)

Link to comment
Share on other sites

Marcin moze sie nie znam za bardzo hehe nie wiem jak tam u ciebie z kasa ale ja bym lukal tez na koszt czesci do autka cytrynka i pedzot dla mnie odpada na starcie wzial bym japonca jakiegos moje zdanie czlowieka ktory nie lubi samochodow :P samochod to taki worek bez dna wiesz calkiem jak komputer zawsze sie cos sypie :] a no i japonca nie z uwagi na koszt czesci tylko na nie zawodnosc skubancow :)

Link to comment
Share on other sites

Ja tam proponowalbym japonca jakas uzywke :) A co do fabii to nie jest ostatnia. Kumpel ma i nie powiem bo jest wygodnie (siedzialem tylko z przodu :) ) Nawet zwawo sie porusza (moze to przez jazde kumpla tak sadze ;) ), ale i tak jesetm za japonczykami :)

Link to comment
Share on other sites

 

heheh :) tylko brać :) koniecznie zielony, ponoć najlepsze dacie są właśnie zielone

 

 

Co do opinii

kolega jeździ BMW - masa zamienników ceny nie tak drogie jak by sie mogło wydawać, no i nie psują się tak często jak mówią :)

 

sam jeżdze volvo od niedawna, gdyby nie to że kupiłem ze spier...onym silnikiem który musiałem wymienić bo nie opłacało sie nic przy nim robić to jak narazie nic się nie psuje (odpukać) ale jeżeli sie zepsuje to zamienników jest mało a oryginalne sa bardzo bardzo drogie

 

Jeździłem peugeotem - wdzięczne autko, ceny części w serwisie b. drogie ale zamienników troche jest. Co do przeglądów w salonach firmowych - radzę uważać. Co do 307 - ładne ale jakiej wersji silnikowej nie weźmiesz to muł straszny...

 

Japończyki tez sa godne uwagi, maja opinię bezawaryjnych, może honda accord,...albo mazda np rx-7 ;)

 

A jak naprawdę chcesz wiecej wiedzieć to pogadaj z taksiarzami :) oni wiedza najwiecej :)

 

Osobiście za ok 30k to brałbym BMW M3 :) albo starą corvette

Link to comment
Share on other sites

Fabia odpada bo ma za maly bagażnik i za wąska na tylnych siedzeniach (3 osoby nie będą tam wygodnie sie czuły przez 200 km

 

o dacii tez myslalem ale najwyzej jesli nic innego nie znajde

 

znalazlem dzis Peugeota 307 1.6 + gaz sekwencyjny, rocznik 2002 z przebiegiem 70 tyś, bezwypadkowy, ksiązka serwisowa jest prawie czysta, system audio 6 glosnikowy z CD kenwooda i kompletem zimowych i letnich kół

 

kupiony w polsce, z salonu - 1 właścicel

 

kolor czerwony a to wszystko za 28 tyś, stan naprawde imponujący, w srodku widać ze gość sie nastarał zanim ją pokazał bo czysto jak w salonowym. W kazdym razie coraz bardziej przekonuje sie do 4 letniego Peugeota, dziś jezdziłem i naprawde fajny, dynamiczny i całkiem przyjemne zawieszenie.

 

No nic zobaczymy ;] do piątku mam sie namyslec, ale najlepsze ze mam gościa tu na miejscu i w kazdej chwili moge cos sie zapytać/sprawdzic

 

Policjant, co nie znaczy ze dbał o auto choć narazie nie dostrzegłem niczego ;]

 

dzieki panowie za pomoc ;] moze coś jeszcze ? D:

Link to comment
Share on other sites

obo - mogl byś sie go zapytać co kiedy sie zepsulo i ile kosztowala wymiana

 

Quadysz - to ze w peugeocie przeglądy zazwyczaj są przebajerowane to wiem ;] ale moj znajomy jest dyrektorem serwisu i takie rzeczy mam praktycznie za darmo ;] i bez ściem

 

w kazdym razie go biore jesli nie nadazy sie nic innego

Link to comment
Share on other sites

no ja nadal negocjuje ;] szczerze to bym wziął Peugeota 307 sw uzywanego

 

fajne kombi, jeździlem, strasznie wygodny i jak na kobmi nie pali za duzo

 

Polecam :) Nie mam ..ale ładny , wygodny , panoramiczny dach :D....I zawsze chciałem go mieć jeśli chodzi o kombi.

Link to comment
Share on other sites

tylko przeważnie silniki z gazem żyją 2 razy krócej niz bez... chyba ze to firmowa instalacja ale ja i tak jestem przeciw...

1.6 to ten 100KM? moze byc ostatecznie ale jak dla mnie to i tak muł :)

 

gaz sekwencyjny wstawiany w jakiejs dobrej firmie, dowiem sie i tak gdzie i jaki producent i tam zadzwonie

 

nie taki muł ;] naprawde ma kopa i na 4 tez jeszcze neizle ciągnie jak na 1,6 spalanie ma całkiem przyjemne w trasie 6 litrów co na gazie wychodzi jakies 10, 23 zł za 100 km to calkiem niezle ;] w miescie 8 ale ja jezdze jak muł takze ciekawe :>

 

no to zobaczymy, ps. ja sportowego zacięcia nie mam :D

Link to comment
Share on other sites

Bierz japonca-uzywke. Za 20tys zl kupisz Honde Civic (5D, 3D) w bardzo dobrym stanie i bedziesz zadowolony. Pozostaje Ci 10tys - alusy, dobre radyjko, magnetyzery na przewody paliwowe i dobry filtr powietrza - dasz za to gora 5000zl, a bedzie sie przyjemniej jezdzic (radyjko z mp3 ;]), auto bedzie lepiej wygladac (alusy), bedzie mialo lepsze osiagi (stozkowy filtr powietrza) oraz bedzie mniej palic (magnetyzery) ;].

 

Honda Civic, ktora ja posiadam - rocznik 97, spala w miescie ok. 8,5L, w trasie 6,5L. Jak na silnik 1,4i to malo ;]

Link to comment
Share on other sites

Audi A4. Sam chcę taki kupić. Super autko. A jak chcesz tanie części zamienne to kup poloneza, 3,5 roku jeżdiłem i naprawde tani w eksploatacji i nawet nie psuł się za bardzo. Ogólnie małe i w miare nowe auta tracą szybko na wartości. Najmniej duże troche starsze i z górnej półki np. audi czy mercedes.

Link to comment
Share on other sites

Guest User190

Jeśli jesteś zainteresowany, to ja mam do sprzedania Astrę II Kombi z 2000 r za 20k zł. Bezwypadkowa, garażowana, używana przez sympatyczną rodzinę :) :P

Link to comment
Share on other sites

ja bym polecił vw pasata, a jak ci na miejscu zależy to golf kombi o silnikach vw moge powiedzieć że jak się nie jeździ na szczochach i co określony czas wymienia filtry itp. to autko chodzi superowo

a tu BMW klik tylko żeby takim jeździć trzeba mieć troche kasy na paliwo, ogólnie z BMW to polecam serie 3 i 5, bo 7 to są już super fury ale trzeba dużo lać do nich bo najmniejszy silnik to 3 litry

seria 520

Link to comment
Share on other sites

ten żart dotyczył stożkowego filtra powietrza :) mega wypas tuning :)

 

 

nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale akurat z tego bym nie żartował.

Poprawnie skonstruowany dolot, na markowych, dedykowanych do jednostki (silnika) podzespołach (dobrze wyprowadzony, usytuowany w odpowiednim miejscu sportowy filtr (stożek), odseparowany od komory silnika zeby nie zasysał ciepłego powietrza) jest zawsze jedym z pierwszych elementów na który decyduje się początkujący tuner :) Silnik musi czymś oddychać, a im dostanie wiecej chłodnego powietrza tym lepsze właściwości bedzie miała mieszanka.

 

A co do magnetyzerów.. Wiekszość poważych ludzi poprostu sobie z nich kpi :) Czytałem dużo opini o tego rodzaju wynalazkach i w końcu pomyślałem że najlepiej to przetestować na sobie :) No i musze przyznać że różnicy nie odczułem :) Co prawda jeżdżę z tym dalej ale gdybym miał komóś powiedzieć czy ma kupić czy nie to chyba bym odradził :)

 

 

A jeśli miał bym polecić zamochod do 30 tyś. to nie bawił bym się broń Boże w żadne nowe samochody. W tym przedziale cenowym nie kupisz nowego interesującego auta którym nie wstydził byś się jeździć (żart - jeździ się tym co sie ma i zawsze sie cieszy :) Pozatym komfort w tych autach nie będzie zadowalajacy. Drugi duży minus baaardzo duża strata na wartości w krótkim okresie czasu.

Nie znam Twoich upodobań co do samochodów ale polecał bym coś z segmentu średnich limuzyn :) Mam tu na myśli np bmw 5 z roku około 1998-1999. Jest to samochód bardzo komfortowy. Ostatnio miałem okazję oglądać i jeździć takim autkiem i naprawdę wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Samochód ten można dostać w idealnym stanie w cenie wlasnie takiej (lub nawet czasami nieco niższej) jaką dysponujesz. Egzemplaż który oglądałem wyposażony był w 2 litrowy, benzynowy, 6-cylindrowy silnik, który zwrócił moją uwagę wysoką kulturą pracy. Nie jest to duży silnik jak na pojazd tych gabarytów i wagi, aczkolwiek musze zaznaczyć ze przyzwoicie sobie z nim radził. W samochodzie przy ok. 120km/h panował tylko delikatny szumik :) Na wyposażeniu oczywiście pełna elektryka, alarm, radio na płytki z fabrycznym ładnie grającym zestawem bodajże 6 głośników, 6 poduszek (sa egzemplaże z 8 - w salonie w nowym samochodzie za ta cenę tego nie dostaniesz :), klimatyzacja (chyba klimatronic), no i takie oczywiste rzeczy jak centralny, wspomaganie, elektryczne ust świateł itp. :) Nie potrafię powiedzieć wiele o awaryjnosci tych samochodów, choć myślę że nie jest duża. Tak więc podsumowując myślę że takie autko było by kożystna lokatą Twoich pieniędzy :)

 

Tyle odemnie!

Pozdrawiam!

 

 

...

Link to comment
Share on other sites

Jasne że takie auto wydaje się dużo lepszym wyborem. Osobiście też bym tak wybrał, jednak każdy ma inne gusta i wyobrażenie o aucie na które wyda swoją kasę. Niektórym nie odpowiada kupienie samochodu wyższej klasy, super wygodnego lecz w którym trzeba będzie naprawić parę szczegółów, a w przyszłości wydać grubszą kasę na serwis. Ta grubsza kasa będzie wydawana rzadziej niż w aucie niższej klasy (nowszym) ale będzie właśnie troszke grubsza. Jak ktoś chce przez pierwsze 3 lata tylko lać paliwo i zmieniać olej bez interesowania się co siedzi pod maską i spać po nocach nie myśląc czy przy poważnej awarii się wypłaci to niech kupi nowe albo prawie nowe czyli jakieś małe autko (strata na wartości takiego auta po latach będzie duża).

Link to comment
Share on other sites

fajne autko to stare volvo (740 chyba), dwie tony na tylku, jak ktos zajedzie droge to nawet nie trzeba hamowac :)

no i miesci sie w takie kombi lodowka :)

malo pali, szybko nie jezdzi i nei trzeba leciec do blacharza jak sie neidowidzi i nei umie parkowac

Link to comment
Share on other sites

Hehe no fakt - Volva to prawie jak czolgi. Uderzysz w drzewo przy predkosci 80km/h - zetniesz, pojedziesz dalej, a na karoseri tylko zadrapania bedzie widac. Ehh podobne auto do takiego to tylko Łada 2107 - mialem, to wiem co to bydle potrafilo, hehe ;].

Link to comment
Share on other sites

nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale akurat z tego bym nie żartował.

Poprawnie skonstruowany dolot, na markowych, dedykowanych do jednostki (silnika) podzespołach (dobrze wyprowadzony, usytuowany w odpowiednim miejscu sportowy filtr (stożek), odseparowany od komory silnika zeby nie zasysał ciepłego powietrza) jest zawsze jedym z pierwszych elementów na który decyduje się początkujący tuner :) Silnik musi czymś oddychać, a im dostanie wiecej chłodnego powietrza tym lepsze właściwości bedzie miała mieszanka.

 

...

 

zawsze jest jakies ale, taki filtr poprawia moc (wg pomiarów na hamowni) do 5% więc jeżeli masz 100KM to babranie sie z poprawnym montażem i odizolowaniem go od ciepłego powietrza dla 5km mija sie z celem, poz tym taki filtr jeżeli juz poprawi ta moc (bo w połowie przypadków nie daje nic lub nawet zmniejsza moc) to tylko przy wysokich obrotach kosztem oczywiście mocy na niskich obrotach więc żeby kożystać z tego dodatkowego stada rumaków musiałbyś cały czas jeździć powyżej 3 tysiecy obrotów a nie każdy to lubi i dla 5 KM chyba nie warto :) aaa no i jeszcze jedna "zaleta" :) slychać jak silnik zasysa powietrze jeżeli filtr nie jest w zamknietym pudełku :) i jest to dosyć irytujące, choć pewnie mniej w silnikach bez turbosprężarki.

Inna sprawa jeszcze to taka, że takie filtry są przeważnie "suche" wiec wszystkie swiństwo leci w silnik, jeżeli juz to lepiej zastosować do zwykłego filtra zamiast papierowych tzw. "wyczynowe wkładki" materiałowe dodatkowo nasączone czymś co zbiera pyłki i wszelkie zanieczyszczenie.

tyle mam do powiedzienia, moge sie mylić ale wiekszość tych informacji znam z autopsji...

 

greets

Link to comment
Share on other sites

Łada 2107 rulez. 14 lat jeździła w mojej rodzinie. Potem przyszedł czas oddania na złom, a była jeszcze na chodzie. Cały dzień ją katowaliśmy (ścinała też małe drzewka) i nie udało się zakatować. Wjechała o swoich siłach na stanowisko złomowania. Polecam, za 30 tys. kupisz 30 sztuk takich i będziesz do końca życia jeździł, jeszcze swoim dzieciom w spadku oddasz kilka.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy