Skocz do zawartości

EthicallyChallenged

Members
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. A ja już pomysłów prawie wcale nie doceniam - bo pomysły i kreatywność to dwie bardzo różne sprawy. Pomysłów jest aż nadmiar. Granica między pomysłem a kreatywnością leży tam, gdzie zaczyna się ciężka i systematyczna praca, tylko przez nią można coś wykreować. Sypanie pomysłami to taniocha i nic imponującego, to siedzenie na dupie i bujanie w obłokach tak naprawdę. Docenić to ja mogę kogoś, kto z tej sterty pomysłów które wszyscy mamy weźmie jeden, poświęci mu czas , uwagę i pracę i coś z niego stworzy. Ze Zdzichem jest ten problem, że ani razu jeszcze czegoś takiego tu nie pokazał, więc szacun na dzielni sie nie należy.
  2. Takie wędrówki to w średniowieczu była norma, zwyczajowy krok w karierze, nic w tym nie ma "wiedźmińskiego". Terminator (ktoś, kto terminował u mistrza) wyruszał w poszukiwaniu pracy, doświadczenia bo nie był na tyle umiejętny, żeby ludzie szli ze zleceniami do niego, więc musiał on iść do ludzi. Po wioskach, bo w małych wioskach nie było stacjonarnego mistrza, bo by się tam nie utrzymał z powodu nie dość licznych zleceń. Teraz sa inne realia, Sebastian dobrze Ci odpisał, nie żeby z Ciebie bekę cisnąć, tylko żeby zobrazować jak bardzo oderwany od rzeczywistości jest to pomysł. Lepiej byś tu jakieś swoje prace pokazał, jestem pewnien na 100% że tu, wśród starych i cynicznych zgredów znalazłbyś więcej zrozumienia, życzliwości i cennych rad drogi rozwoju, niż u pana sołtysa, meneli spod żabki i kasjerki ze sklepu z małpkami. Nawet inteligentni i pracowici rolnicy prawdopodobnie nie mieliby dla Ciebie ani zleceń, ani dobrych porad bo to nie ich branża. Ale jakbyś jednak wyruszył, to nagraj z tego vlogi koniecznie, mogę się mylić i chętnie zerknę.
  3. Zajebisty wpis Nezumi, aż się miło czyta. Mój hot take - cywilizacja już jebła, w XIX wieku, tylko upadki cywilizacyjne toczą się powoli, jak kraksa w zwolnionym tempie, na tyle powoli, że ludziom żyjącym na równi pochyłej upadku, całe pokolenia po jej apogeum, wciąż się zdaje, że żyją w dobrych czasach, ale wystarczy porównać filmy i inne materiały z Londynu, Paryża, Detroit i innych większych miast z XIX wieku ze współczesnymi, żeby prawda uderzyła mocno w oczy.
  4. Nom, wszystko kwestia gustu i indywidualnych doświadczeń i wpływów na które byliśmy podatni, tak to widzę. Jeśli o Cyberpunka chodzi, to jak na mój gust jest na pograniczu cool i cringe, ale na tyle po stronie "cool", że cringe mi nie przeszkadza. Natomiast niedoścignionym ideałem w tej kwestii jest dla mnie film Dredd. Dlatego pokładam spore nadzieje w nadchodzącej grze Defect, żeby tylko nie odjechali za daleko od tego Dredda w gierunku Gears of War, to powinno byc spoko :)
  5. to prawda, ale też z XIX wieku, belle epoque, też antyk uwielbiam, a cała ta otoczka jak z magazynu amazona mnie odrzuca, może dlatego, że brutalizm, kody kreskowe i tę sterylność kwadratowo-plastikową z krzykliwymi kolorami uważam za atak na ludzkie dusze który jest nieetyczny i wrogi na równi z nie wiem, zatruwaniem wody pitnej... I jeszcze muszę dodać, że nie odrzuca mnie ten styl fabularnie, bo na przykład Cyberpunk 2077 mi się bardzo wizualnie podoba, jest jakieś piękno w tej dystopii, tutaj w Marathon dystopia nie jest w świecie przedstawionym, lecz w samym zalążku stylu. Szczerze to jest dla mnie niespodzianką i zagadką, że ta gra może się komuś podobać wizualnie, choc pamiętam, że już kilka miesięcy temu o tym pisałeś, ale jednak... Nie mówię, że to źle, bo sa gusta indywidualne i wszędzie można dostrzec piękno gdy patrzy na to osoba, do której coś przemawia, tak samo jak mnie kiedyś odrzucała estetycznie sztuka XV wieku, dopiero po spojrzeniu na nią z innego kąta dostrzegłem w niej pokłady piękna, tak i Ty może nie patrzysz na ten styl Marathona z tego samego kąta, co ja i nie masz odruchowego poczucia, że ma miejsce atak psychologiczny skierowany preciwko Tobie... 🤔
  6. chyba jestem niegraficzny, bo mnie odrzuca ten styl kompletnie, jest po prostu ohydny, sterylny, plastikowy, sztuczny, jak z fabryki lub reklamy napoju "energetycznego", wręcz antyludzki prawie... Fanboje powiedzą, że to dobrze, bo "wzbudza emocje" XD
  7. nie musisz... po co sobie zaśmiecać mózg... Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć haha
  8. @kengi chyba Destroyerowi chodzi o to, że jego spostrzeżenie o hero shooterach znalazło potwierdzenie, bo mamy wykres o daleko idących planach "robimy hero shooter a potem kolejny jero shooter a potem hero shooter", wykres swoją drogą do złudzenia przypominający Disneyowski wykres "robimy filmy capeshit przez następne 20 lat" XD
  9. Ja nie pamiętam już uczucia nudy. Kiedy nie jestem przebodźcowany internetowym kontentem, który przeważnie jest ciekawy tylko pozornie, a tak naprawdę tylko powoduje oburzenie, strach, wściekłość i dlatego jest zajmujący, to nie dochodzę nawet do uczucia nudy, bo w głowie zaczynają wtedy kiełkować pomysły i budzi się przemożna chęć zrobienia czegoś. Problemem jest brak czasu i czasami energii, chociaz to drugie rzadziej.
  10. Rosiński giga kozak, chętnie obejrzę ten dokument. Równiez jest wyjątkiem od reguły "nie poznawaj swoich idoli irl, zawiedziesz się", mega fajny chłop również w twarzą w twarz o czym wiem bo był na Promised Landzie parę lat temu.
  11. hmmm nie zauważyłem musze przyznać, bo bez vpnu nie surfuję na falach cyberprzestrzeni, pewnie dlatego.
  12. o kurde, grubo... Trzymam kciuki za jailbreakowanie linuxów
  13. Amisze wbrew pozorom używaja sporo nowoczesnych technologii, ale w przeciwieństwie do nas nie zachłystuja się każdą nowinką i nie podchodzą do nich bezkrytycznie. Ostrożnie ewoluują zalety ale również i wady, włączając te długofalowe i dopiero po dokonaniu takiego balansu decydują, czy czegoś użyć czy nie. Kontrast z bydłem biegnącym po nowego ajfona nawet gdy ten jest gorszy niż poprzedni model jest niesamowity.
  14. @kengi Luke Smith miał nowy update, teraz jest wielkim chłopem który łazi w krótkich spedenkach po śniegu w rumuńskich wioskach: https://www.youtube.com/@bcionescu Masz rację z tymi remontami, ale to raczej bait dla masowych oglądaczy, przeważnie to jakiś kit typu "budujemy dom z drzew obalonych przez bobry za kasę zarobioną na czymś innym żeby mieć dobry trendy kontent", albo "budujemy dom w Apalachii własnymi rękami jako para nowych rodziców" gdzie buduje tak naprawdę ojciec i jego ekipa budowlana z koparkami poza kadrem, a para tylko przed kamerą "buduje". Mi raczej chodzi o taką reakcję jaką promuje Cal Newport w swoich książkach, czyli odejście od ekranów i cyfrowych treści na rzecz namacalnych dzieł i interakcji międzyludzkich w "meatspace", ale na narastającą skalę. Dumbphone'y to moim zdaniem być może taki kanarek w kopalni, sygnał tego, w jakim kierunku mogłaby się potencjalnie lawinowo potoczyć kultura i moda. Tak jak napisałeś, romantyzacja wsi jaka miała miejsce w XIX wieku, ale romantyzujemy z kolei sam XIX wiek - sztuka, kultura, wszystko co namacalne, a piętnujemy wszystko co cyfrowe. Marzy mi się świat, w którym piętno obciachu które bruka AI slop przenosi się jak agresywna infekcja na wszystko co cyfrowe. Być może to marzenia ściętej głowy, bo wchodzi w dorosłość pokolenie, które nigdy nie zaznało świata analogowego. Może są już straceni i trzeba będzie czekać aż do Butleriańskiego Dżihadu, żeby ludzie odeszli od komputerkuf...

Powiadomienie o plikach cookie

Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.