Jump to content

cena scenki 3d w jpg?


Recommended Posts

sans: to jest świadome podżeganie do piracenia softu ;)

 

ale fakt faktem np: Autodesk liczy się z tym że spora grupa freelancerów używa pirackiego maxa ale wiedzą, że wcześniej czy później ten człowiek będzie musiał kupic oryginalny soft. póki co biorą się tylko za spore firmy i freelancerów robiących dla dużych firm.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

a ja głupi kupiłem legalny soft.

 

hehe skończcie Panowi już bić tą pianę. Temat był wielokrotnie poruszany i tak wszyscy się potem rozbiegną do swoich piaskownic bawić się swoimi babkami.

Siły rynku nie przeważą żadne etyczne kodeksy, ani branżowe cennik.

 

ktoś chce mieć wizualkę profesjonalną (droższą) to szuka l., ktoś chce mieć wizualkę tanią to wiesza ogłoszenie na wydziale że ma miskę ryżu i szuka głodnego chińczyka, finito.

Link to comment
Share on other sites

tweety ja do niczego nie podżegam. tak tylko sugeruję że sami nakręcacie swoje fobie.

 

co do finansów. jeszcze długo bardziej opłacalne będzie zasuwanie w niemczech na budowie niż prowadzenie własnej firmy graficznej w polsce. a ceny będą tylko spadać. soft jest co raz łatwiejszy, w necie jest już cała wiedza, nie trzeba niczego odkrywać, każdy bezrobotny może zacząć działać w tym biznesie ;)

Link to comment
Share on other sites

:))))

 

to juz bylo. Potrafilbym olowkiem wymazac fotorealistyczna scenke i co z tego? Spedzam mnostwo czasu na cos takiego, a klient chce najczesciej wiedziec jak dokladnie bedzie wygladalo to, za co placi :) Rysunek, chocby nie wiem jak realistcyzny, zawsze odbierany jest jako artystyczna impresja. I nie zgodze sie, ze to zastepuje wizualki - zgodze sie, ze jest to milym urozmaiceniem prezentacji.

 

A co do softu Sans i freelancerow - w UK na ten przyklad - freelancerzy biora stawki ZNACZNIE wieksze niz biora firmy, bo firma zwykle kasuje na finalnym produkcie (design & build), czyli wizualka jest u nich znikomym procentem wartosci projektu, poniewaz ona am sprzedac projekt, za ktory kasuja. Tak wiec wizualizator na etat ma naprawde neizle pieniadze, ale codziennie trzaska wizualki, wiec jakby kase podzielic na ilosc obrazkow przez niego wygenerowanych, to freelancer bierze dziesieciokrotnie wiecej, bo zajmuje sie TYLKO tym i jest dobry w tym co robi. A w PL freelancer bierze psie pieniadze - i tu jest ta mala roznica.

Link to comment
Share on other sites

w UK na ten przyklad ...

 

serio? jak kupujesz lepszą furę to więcej wrzucasz do parkometru bo cię na to stać?

btw w warszawie największe i najznamienitsze pracownie architektoniczne, robiące projekty najdroższych i największych inwestycji zatrudniają młodych architektów na umowę o dzieło 1500pln, 10h dziennie w biurze, pod warunkiem że sami skombinują sobie soft i przyniosą go na własnym laptopie :)

Link to comment
Share on other sites

serio? jak kupujesz lepszą furę to więcej wrzucasz do parkometru bo cię na to stać?

btw w warszawie największe i najznamienitsze pracownie architektoniczne, robiące projekty najdroższych i największych inwestycji zatrudniają młodych architektów na umowę o dzieło 1500pln, 10h dziennie w biurze, pod warunkiem że sami skombinują sobie soft i przyniosą go na własnym laptopie :)

 

Nie przecze, ze zatrudniaja. Ale czemu to dowodzi? Ich glupocie, czy glupocie zatrudniajacego? Bo juz sam nie rozumiem Twojego stanowiska?

 

Aha, wyjasnij please do czego pijesz z ta fura, bo tez nie do konca rozumiem?

Link to comment
Share on other sites

btw w warszawie największe i najznamienitsze pracownie architektoniczne, robiące projekty najdroższych i największych inwestycji zatrudniają młodych architektów na umowę o dzieło 1500pln, 10h dziennie w biurze, pod warunkiem że sami skombinują sobie soft i przyniosą go na własnym laptopie :)

To ironia, czy prawda jest? :O

 

Oj chyba prawda....bosz...niezła trauma :/

Link to comment
Share on other sites

Sans: jakie fobie? :) ponad 90% userów tego forum korzysta z pirackiego softu i defacto z tym się nie kryją. gdyby były jakieś fobie to każdy dziergał by maxie ale chwalił się jak pieknie robi w Blenderze czy ręcznie rysuje w Gimpie :] a tak naprawdę ponad połowa ma najnowszego maxa i vraya. ponad połowa ma najnowsze kolekcje materiałów i textur itp. i nikt się z tym nie kryje :)

 

co do finansów. jeszcze długo bardziej opłacalne będzie zasuwanie w niemczech na budowie niż prowadzenie własnej firmy graficznej w polsce. a ceny będą tylko spadać. soft jest co raz łatwiejszy, w necie jest już cała wiedza, nie trzeba niczego odkrywać, każdy bezrobotny może zacząć działać w tym biznesie ;)

 

albo mówisz prawdę i pracujesz za głodowe stawki tylko dla samej idei albo nas wkręcasz abyśmy tylko wyjechali do niemiec i zwolnili rynek ;)

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze dobiję gwózdek do tej trumny...w czasie kiedy zajmowałem się wizualizacją ( głównie nią ) właśnie w takim biurze,chciałem wypaść jak najlepiej...i podsunąłem kilka pomysłów głównym projektantom,kiwnęli głową-pomysł zdaje się przyjeli ( wstępnie ),ale żadnych dodatkowych funduszy mi nie przyznano...w sumie to się nie dizwię...hehe

 

No to taki mlody architekt, dopiero co postudiach, to co on moze? (no jesli nie jest jakis genialny i jego dyplom nie jest dyplomem roku) Wlasnej firmy nie zalozy, bo kto mu co zleci, a jak się zatrudni gdzies w biorze, to bedzie traktowany jak popychadlo? :/

Link to comment
Share on other sites

Sans - doskonale Cie rozumiem pod tym wzgledem :) Sam z tym sie klopotalem w PL. Rozwiazanie nie znalazlem - poki co :D Poki masz klientow, to nie masz problemu. Nauczylem sie tym nie przejmowac, tylko denerwuja mnie uklady - naprawde znane pracownie zatrudniaja studentow na etat (mowie o Wro), gdzie Ci naiwni tyraja za psie pieniadze, byle zdobyc staz/doswiadczenie do CV, a pozniej jeden architekt z drugim przechwalaja sie, ktory ma lepszy zastep niewolnikow. A z tym softwarem, to po prostu zenada, znam to niestety, choc nie z Wawy.

 

Dla przykladu: Znacie Normana Fostera prawie wszayscy, nie? Jego firma zamawiajac wizki placi nawet blisko 60000 zlotych za JEDEN obrazek. I jak tu nie wpasc w kompleksy majac firme w PL (czesto nie gorsza od zagranicznych, tylko zjadana przez studencikow, ktorzy teraz lapia ile moga, a potem zauwaza, ze SOBIE podcinaja skrzydla)?

Link to comment
Share on other sites

Znacie Normana Fostera prawie wszayscy, nie? Jego firma zamawiajac wizki placi nawet blisko 60000 zlotych za JEDEN obrazek.

 

nie obraź się ale obawiam się że mocno koloryzujesz :)

podobno norman ma własną pracownię modelarską i własnych ludzi od wizualek. kolega kolegi który robił u normana mówił że płaci gorzej niż kiepskie mało znane biura od masówki. a inny kolega który zmienia pracownie co pół roku wybierając je z listy albumu 10X10 mówił że płacą jeszcze gorzej :)

Link to comment
Share on other sites

.Otwieram właśnie własną pracownię arch.wnętrz.

Gratulacje :)

 

Popatrz na Sans'a...co robił-robił i co ma,czego sie dopracował-pogadaj z nim.

Boję się :]

 

To jest naprawdę temat na dłuższą dyskusję,ale im więcej osob rozumujących po twojemu,tym więcej tzw.Freelancerów,którzy chwycą wszystko-okolwiek,za każde pieniądze.

hmmm a jakie jest moje myślenie wedłóg Ciebie? To ze zadalem pytanie...dośc ogólnikowe, nie oznacza, ze mam zamiar tak działac. Wiem ze wiele trzeba osiagnąc pracą, ale jak sam zaznaczyłeś zacząłeś juz coś działac na studiach...nie kazdy ma tak dobrze ;)

Link to comment
Share on other sites

gówno!! :D

Zjedz je na równo :P:P:P (elokwętna wymiana zdań :P)

 

i dlaczego praca na studiach to jakiś luxusss - niekturzy po prostu muszą.

Nie o taka prace mi chodzi. Napisałes ze projekty zacząłeś przerabiac juz na studiach...hmmm a moze to nie o to chodziło? Odczytałem to tak, ze pracowałeś juz w kierunku architektury na studiach...dobrze odczytałem? :)

Link to comment
Share on other sites

No to może porzucamy cenami-żeby wiedzieć kto marudzi z przesadą ( ),a kto nie koloryzuje.Ile bierzecie za wiz,lub za m2 projektowanej przestrzeni - pytanie zadaję określonym osobom..

 

nie wiem czy jestem "okresloną osobą" ale 200pln za wizke

a Ty?

Link to comment
Share on other sites

bo młody architektu durny i przesadnie ambitny.

Pod koniec studiów trzeba się przyzwyczajać do myśli że sie będzie murzynować za sznur koralików przez minimum 3 lata zanim nie dochrapiesz się uprawnień.

Jednak wszyscy pełni wiary i nadziei we własny talent wsparty boską iskrą rzucają się w robocie jak świniaki w worku i mają pretensje do świata że ich nie docenia.

Te 3 lata brania w dupsko trzeba potraktować jako przedłużenie studiów, nie wychylać się i nie sprzedawać za grosze własnych pomysłów i ponadnaturalnych umiejętności równych boskim.

Lekarze zaczynają zarabiac normalne pieniądze przeważnie nie szybciej niż w wieku 35 lat ... tak samo pod górkę mają Ci co skończyli prawo te aplikacje asesury i fura egzaminów po drodze.

Tylko że architekci mają dodatkowo wybór co chcą robić i zawsze można skręcić w stronę grafiki i olać dziadków z izby arch. a taki chirurg co zrobi ? pojedzie do irlandii kroić świnie w rzeźni??

Jak ktoś robi kijowe wizualki to bierze za nie 100 zł jak ktoś robi śliczne wizualki to wcześniej czy później ludzie z pieniędzmi go znajdą w sieci i będą mu wpychać forsę na siłę.

 

Tak też nie ma co biadolić że nie ma sztywnego cennika na roboty graficzne tylko trzeba robić wizualki na światowym poziomie to sie będzie zarabiało na światowym poziomie i stać będzie na maxa vraya renderfarmę i ferrari.

 

Grube ryby architektury przeważnie płacą śmieszne pieniądze współpracownikom bo uważają że to zaszczyt dla tamtych że mogą sobie w CV wpisać pracę z mr.budzyńskim czy normanem.

Link to comment
Share on other sites

eee ... ale przecież każda pracownia która jest duża kiedyś musiała być mała ... norman foster też kiedyś komuś ostrzył ołówki, a loegler parzyła kawę jakiemuś szefowi. normalna kolej rzeczy.

Zgadzam się z kolegą |Pinero że równie duży wpływ na sukces w tej branży mają względy pozamerytoryczne (legalne) tak jak marketing, sprytna reklama, dobrze dopracowane metody współpracy z branżami naganiającymi klientów. oraz (nielegalne) ustawione przetargi, zlecenia publiczne , przekręcone konkursy

Link to comment
Share on other sites

ok - na forum?

 

Jak juz wspominalem kiedys, mieszkam i pracuje w Londynie - w firmie zajmujaca sie tzw. design and build. Zajmuje sie projektownaiem oraz wizualizacja (w tej nie jestem tak dobry jak Wy, wczesniej wizualizowalem tradycyjnymi metodami). Moi wspolpracownicy sa rodowitymi brytyjczykami i pracowali w firmach (tu pozwole sobie nazw nie wymieniac), ktore robily wizki dla Fostera. Foster ma swoich wizualizatorow, ale placi innym i to saznie - ceny za powazne zlecenie (czyt. POWAZNE) zamykaja sie rowniez w kwotach okolo 10000 funtow. Nie mowie, ze kasa ta idzie dla jednej osoby - firma ma kilkadziesiat zatrudnionych osob, nie mniej to jest cana za jeden obrazek.

 

Dla przykladu Smoothe czy HD - ceny rozne, ale raczej wyzsze niz 100zl :)

Link to comment
Share on other sites

zalozmy, ze najwieksi tez ostrzyli olowki, tylko, ze oni z tego ostrzenia olowkow mieli za co kupic chleb na sniadanie. Wracamy do sedna. Ja tez ostrze olowki, mozna tak powiedziec, bo robie to samo, co robilem w PL za 1500zl. Tylko na wiecej mnie stac.

 

Wroce do PL, znow bede kombinowal prace na wlasna reke i znow bede sie wkurzal na studencikow za miske ryzu. I tak et usram mortem :) :)

Link to comment
Share on other sites

trochę nie kumam dyskusji...

 

no to w końcu ile bierzecie za dobrej jakości wizkę powiedzmy dla średniej wielkości developera w dużym mieście?

powiedzmy taki pan "Joachim Gżegżółka - nieruchomośći" chce mieć zrobioną wizkę nowego osiedla i tamtejszych mieszkań. powiedzmy, że chce mieć 3 renderki na plansze widoku osiedla - exterior i 5 renderków przykładowego mieszkania (z kuchnią, pokojem dziennym i łazienką). wszystko to w standardowo prezentowanej na jakości (patrz lampeluna czy pracki Mario) i rozdziałce 3000x2000 w 300dpi.

 

ile byście za to wzięli? ile to jest warte?

 

bo tak to narzekacie na ceny ale nie widzę żadnego porównania.

potrzeba realnych przykładów, porównania z cenami na zachodzie i w PL. porównania pomiedzy wami (freelancerami) a pracowniami projektowymi i studenciakami pracującymi "za miskę ryżu".

 

a nowym (w tym i mnie) potrzeba realnej wyceny czegoś takiego, żeby każdy "nowobranżowec" mógł załapać, że wizek nie robi sie za 100zł :]

Link to comment
Share on other sites

teraz już serio :)

wizek wnętrz nie robie, generalnie już nie robie wizek dla innych ale swego czasu cena za budynek była 2,5k za pierwsze ujęcie + 1k za kolejne z tego samego modelu. moim skromnym zdaniem to lekka paranoja tyle brać bo mniej kosztowałby obraz olejny ale skoro dają ;)

Link to comment
Share on other sites

Sans - to zalezy gdzie. Sa studia mebli kuchennych, gdzie projekt kuchni dostajesz gratis jesli kupisz kuchnie, ale co to za projekt? I wizualki daja z CADkuchni :)

Sa wnetrzarze, ktorzy maja swoje ceny, ale gwarantuja jakosc (klient wtedy musi sobie zdawac sprawe z kosztu calosci inwestycji, a nie tylko projektu). Nie wiem tylko czemu rowniez Ci, ktorzy oszczedzaja na wycieraczce do butow ida do biur po projekty i wybrzydzaja, ze drogo???

Bedac jeszcze w PL przezylem fajna anegdotke - facet dal ogloszenie w gazecie, ze podejmie wspolprace z architektem wnetrz w celu zaprojektowania jego nowiutkiego mieszkanka. Odezwalem sie tylko dlatego, ze do owego mieszkanka mialem 5minut drogi. Spotkalem sie i dowiedzialem sie, ze to rodzaj konkursu, zaprasza mnostwo architektow, oczekuje psich pieniedzy i wybiera sposord nich - ktory zaoferuje mu wiecej. Podarowalem sobie kolesia na wstepie :) Nie ebde sie scigal w ilosci wizualek oraz zalatwionych mebli/wyposazenia w tejs amej cenie projektu, co daje inny. Ale tak wlasnie wygladaja realia. Teoretycznie projekt kosztuje 50-200zl za metr powierzchni, ale tylko pod warunkiem, ze klient to wezmie. W innym przypadku konczy sie na ugodzie w postaci (tu podam powyzszy przyklad) 1200zl za lazienke.

Link to comment
Share on other sites

ok. dorzuce też coś od siebie...

 

kiedyś też robiłem wizualizacje na zlecenie. na początku brałem 100-200 pln/obrazek. z czasem cena rosła. ostatnie zlecenia jakie robiłem oscylowały w granicach 800-1000 pln/obrazek. teraz gdybym miał czas i chęci to kontynuować nie schodziłbym pewnie poniżej 1500-2000...

Link to comment
Share on other sites

kontrola softu? w dzisiejszych czasach? niby jak? taka "mała" firemka Autodesk wie, kto i ile razy spiracił maxa ale wie to tylko jeśli chodzi o firmy i to nawet tylko te duże. i tylko wobec nich może wyciągnie jakieś konsekwencje.

detalami się nie zajmie, bo jest to nieopłacalne z punktu widzenia takiej wielkiej firmy. detale są praktycznie niemożliwe do wychwycenia.

 

co robi Microsoft? nic. absolutnie nic poza wypuszczeniem łatki sprawdzającej czy dane oprogramowanie jest legalne czy nie.

 

lokalne władze wrocławia nie mogą sobie poradzić z "jaskiniami" nielegalnego softu na dużych osiedlach a co dopiero jedna firma/urząd ma kontrolą objąć całe panstwo. przecież my nie potrafimy skontrolować nawet czy lekarze/politycy biorą w łapę czy nie.

Link to comment
Share on other sites

tweety - racja. Nie zmienia to jednak faktu, ze to rozwiazaloby wiekszosc problemow. Jesli zakladasz firme, jest bardzo duza szansa, ze Cie sprawdza, BARDZO duza szansa. Jesli tego nei robia, to masz farta i jest to kwestia czasu. Dlaczego sprawdzaja firmy, zamiast ich wykonawcow?

Link to comment
Share on other sites

Bo firmy istnieją w spisie ewidencyjnym a freelancerzy to właściwie mała 'szara strefa" której nikomu się nie chce skontrolowac.

 

prawda imo jest taka, że dopóki jakiś grafik robi sobie 3D w domu i nie ma z tego potężnych korzyści majątkowych (np 20tys zł za zlecenie) to firma serwujaca takie oprogramowanie wie że to jest detal i to olewa. ale jeśli już jakaś firma powiedzmy taki PI pozwala sobie na piracki soft to Autodesk czy Adobe wpada ze swoimi papugami i po ptakach. firma jest skonczona.

 

taka dygresja: siedze aktualnie w firmie gdzie kontroli nie było od samego początku od założenia firmy (ponad 2 lata).

nie znaczy to, ze mamy piraty - stwierdzam po prostu, że kontrola to rzecz jaką podejmuje się urzędnik kiedy wie, że sa piraty a nie kiedy chce sprawdzic czy są :]

 

co czyni nas bezpiecznymi w naszych ciepłych domkach :)

Link to comment
Share on other sites

tweety - freelancer zarabia sto zlotych na wizkach (jak na niedawnym przykladzie), wiec to guzik, a nie pieniadz, ale developer zarabia na tej wizce to, ze sprzeda np. mieszkania za kwote znacznie przewyzszajaca 20tys zlotych. Zlecajac cos takiego firmie placilby znacznie wiecej za wykonanie, a co za tym idzie - mniej by zarobil, wiec czemu nie wziasc sobie czarnucha do roboty? (czarnuch - pracujacy "na czarno", zeby nie bylo, ze rasizmem zawialo)

Link to comment
Share on other sites

wiele osób nie tylko z branży z arch czy viz zaniża ceny. znam ludzi którzy za 20zł zrobią plakat czy za 100 stronę internetową dla firmy.

ale fakt jest też taki, że skoro ktoś wymaga od Ciebie tego co przedstawiłeś w portfolio to musi się liczyć, że nie są to rzeczy tanie.

 

jak to wiele razy każdy powtarza: trzeba cenić swoją pracę :)

 

a tak po prawdzie musiałbym na głowę upaść, żeby zarobić 100zł na jakiejkolwiek pracy. porównując: jedno zdjęcie z koncertu dla gazety kosztuje około 150zł, zdjęcie na plakat 300zł a projekt plakatu 750.

vizka to przecież full wypas grafiki. wszystko wymodelowac, oświetlić wyrenderować etc... nie znam tego rynku ale sądzę, że 100zł to jakaś kpina nie pieniądz :]

Link to comment
Share on other sites

Ale suma summarum klient idzie do takowego wizualizatora po wizke za 100 PLN, bo po co ma placic 1000PLN? I tak to sie kreci. I nie powiem, czasami niektorzy prezentuja naprawde dobra jakosc za smieszne pieniadze, bo nie musi oplacac lokalu, oplacac vatu, podatku dochodowego, ludzi, licencji i innych bzdur.

Link to comment
Share on other sites

zaczynam sie powtarzać dla tego kruciutko:

 

jeżeli będzie człowiek/firma który daje zlecenie aby zaoszczędzić to zawsze znajdzie się osoba/nie firma która mu to zrobi render, prezentacje, strone www czy co tam jeszcze można na nie legalnym sofcie zmajstrować, przy użyciu niewielkiej wiedzy,

dla tego to zleceniodawca powinien byś naprawde kontrolowany który powinien mieć papier na wszystko (ukłony dla naszej admnistracji (biurokracji) publicznej) co odsprzedaje dalej, jeżeli nie posiada dokumentu (umowy zlecnie-faktury-paragonu-czy czegoś innego) to on powinien odpowiadać... następnym razem dwa razy czy więcej sie zastanowi jak będzie chciał zaoszczedzić - to w kwestii freelencerów i ich softu,

 

a jeżeli idzie o wykorzystywanie młodych i głupich w wielkich i drogich biurach do ciężkiej roboty to właściwie już wjaśniłem (...młodych i głupich w wielkich...) jeżeli jest się naprawde dobrym to wręcz trzeba wkońcu się postawić szefowi, godziwa płaca albo przejść do opozycji, tzn. chciałem powiedzieć konkuręcji (bo przez moment zawiało polityką).

 

trza się i swoją prace cenić w końcu jest na EU-ropejskim poziomie prawda...

Link to comment
Share on other sites

czytam watek i dorzuce kilka slow od siebie

jeszcze studiuje arch ale rownoczesnie pracuje w biurze. musze przyznac ze 1500zl ktore dostaje w tej chwili jest dosc przyzwoita kwota jak na poczatek (pracuje niepelne 4 dni w tyg.). widze realna szanse podwyzszenia tej kwoty - osoby dluzej pracujace (nadzorujace projekty) maja inna stawke - ok 2500-3000zl.

Jednoczesnie zdarza mi sie "zrobic cos na boku" i fakt jest taki ze ceny dostosowuje do zamawiajacego. Ostatnie zlecenie - 500zl za 3 ujecia - bardzo malo modelingu - wiecej zabawy w shopie. Fakt jest taki ze nie wymiatam w maxie i widze na forum mnustwo lepszych od siebie - ale Panowie i Panie - trzeba sie zakrecic :).

 

Tak z innej beczki - popelnilem jakis czas temu identyfikacje wizualna dla firmy - (logotyp, wizytowki, papier firmowy, strona internetowa itp. itd) i moglem negocjowac kwote dosc wysoka - ze wzgledu na wielkosc firmy i jej roczne obroty.

 

podsumowujac - nie zanizac stawek (trzeba sie cenic), dostosowywac kwoty do sytuacji,

 

gdzies kiedys przeczytalem taka probe wyceny swojej pracy:

1. ile chcesz zarobic w ciagu roku, podziel przez miesiace, przez dni i wyjdzie ci kwota na dzien. teraz mozesz ta kwote mnozyc przez planowany czas poswiecony na dany projekt. Proste i sie sprawdza :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy