Zawartość dodana przez SebastianSz
-
Sebastian Szmyd
Character design inspirowany pracami Anthonego Jonesa.
-
Blaza
Podpisuję się pod NMA, rewelacyjna strona. Jeśli chodzi o perspektywę to wykłady Olsona są super. Offtopic - faktycznie coś ostatnio wielkie ożywienie na forum!
-
Sebastian Szmyd
Bez przesady, bo się rozleniwię :D
-
Blaza
Damn, ale krytyka odchodzi tutaj :O Ale to prawda, że podstawy się sypią. Kurde, najlepiej to jakbyś miał kogoś kto by Ci po prostu pokazał co i jak, jak na kursach na architekture, przy Tobie by porysował. CHodzi o to, że te linie w sześcianach nigdy nie idą przypadkowo, czy się rysuje je z ręki czy nie, i trzeba trochę teorii kumać, żeby to wyglądało realistycznie. Skup się na teraz na jednym - perspektywa i sześiany w niej. Linia horyzontu, punkty zbiegu, skrót perspektywiczny, stożek dobrego widzenia -> te pojęcia powinieneś bardzo dobrze rozumieć (nie tylko znać). Nie poddawaj się bo tego da się nauczyć tylko to jest zwyczajnie trudne.
-
Sebastian Szmyd
Kilka studiów z ostatnich dni.
-
Sebastian Szmyd
W Photoshopie korzystam z Lazy Nezumi, takiego dodatku do PS do wygładzania linii, ale od kiedy PS ma to wbudowane to nie jest już do tego niezbędne. Natomiast LN ma masę rewelacyjnych linijek do perspektywy i elips i do tego głownie go używam. https://lazynezumi.com/
-
Sebastian Szmyd
Dzięki za miłe słowa, to bardzo motywuje. Za uwagi też dziekuję rzecz jasna:D
-
Sebastian Szmyd
Tym razem coś w stylu Syda Meada (przynajmniej w zamyśle takie było:)
-
Sebastian Szmyd
Inspirowane klasycznym malarstwem
-
Sebastian Szmyd
W końcu wziąłem się za coś bez lineartu :D Temat bliżej nieokreślony.
-
Sebastian Szmyd
Starwarsowy fanart.
-
Sebastian Szmyd
Mało świątecznie. Ćwiczenie z rysowania i kolorwania enviro i przy okazji design statków bazując na codziennych obiektach. Progress na artstation https://www.artstation.com/artwork/lVGNvO Chciałem początkowo bez lineartu ale jakoś nie mogę wyjść poza strefę komfortu... :/ Jakieś rady?
-
Sebastian Szmyd
Mroczne blokowiska i dalsze zabawy z AE.
-
Sebastian Szmyd
Pracowałem przy podobnych, choć zajmowałem się samą ilustracją bez animacji :) Nie sądzę, żeby motion comics stały się czymś wiecej niż dodatkiem do komiksów czy gier, ale mogą się fajnie nadać na jakieś promocyjne materiały gdybym kiedyś w końcu jakąś komiksową serię zaczął.
-
Sebastian Szmyd
Mogę powiedzieć, że jeszcze nie istnieje ;) Generalnie lubię synthwave i klimaty retro scifi z lat 80, w wolnym czasie daję więc upust inspiracji i robię jakieś dizajny czy scenki nawiązujące do tej stylistyki. Nie mam żadnej fabuły w głowie, mam tylko estetykę, i tak dłubię w nadziei, że coś mi przyjdzie do głowy. Generalnie założenie mam takie, żeby to było coś pomiędzy Hotline Miami, Carmageddonem, Knight Riderem, Drive i filmami z Van Dammem i resztą starej, akcyjniakowej ekipy. Czyli papka przęłomu lat 80 i 90.
-
Sebastian Szmyd
Kolejne brzydkie samochody i pierwsze eksperymenty w After Effects.
-
Sebastian Szmyd
Taki tam fanart.
-
Eihwaz
Fajnie wygląda :) Parę uwag, takich mało technicznych: - Jakoś nie czyta mi się to, że pół jej ciała lewituje. Podoba mi się ten motyw i te czarne paski sprawiają, że nie bardzo widać czy ona ma tam ciało na brzuchu czy nie. Bardziej bym to uwypuklił, może jakoś oddałił te dwie częsci i jedną przesunął, żeby było widać, że to dwa niezależne elementy? - Powótrzyłbym ten motyw gdzieś jeszcze - może lewitujące ręce a'la Rayman? :D Może kielich podkręcic z motywem lewitacji - jakiś zestaw latających elementów i pomiędzy nimi wisząca w powietrzu ciecz, jakby bez grawitacji? Albo te elementy na głowie zrobić latające?
-
Sebastian Szmyd
Komiksowe ćwiczenia
-
Sebastian Szmyd
Helołin
-
Rastafan
Hmmm, to jedna z tych rzeczy, które lepiej na żywo pokazać niż w tekście oddać. Generalnie rysuj z łokcia/barku, nie nadgarstka, niezaleznie od tego przy czym rysujesz. Z nadgarstka dzierga się detal. Może ten tutorial Ci pomoże: Tutaj chodzi o specyficznie zatemperowany ołówek, ale te zasady o ktorych mowi są uniwersalne. Zobacz też na czym on rysuje - nie na biurku na płasko tylko na desce pod kątem. Chodzi o to, żeby Twój rysunek nie był taki "poszarpany" i niepewny, tylko, żeby linie były dynamiczne, robione jednym, dwoma zdecydowanymi pociągnięciami, a nie dwudziestoma skrobnięciami. To niestety widać.
-
Rastafan
W dużym skrócie - ilustracja to coś co ma ładnie wyglądać i jest to produkt finalny. Koncept, jak nazwa wskazuje, to pomysł na postać/enviro/broń etc, który później ktoś wprowadzi w życie robiąc modele 3d czy ilustracje. On ma być czytelny dla osób, które będą z niego później pracować, nie musi się przyjemnie na niego patrzeć, może być w ogóle koślawy i brzydki bo jego funkcja jest wyłącznie informacyjna i do wewnętrznego użytku. Wątpię, żebyś widział sporo prawdziwych konceptów bo ten "concept art", który wrzucają jako extrasy w grach czy w artbookach to często zwykłe ilustracje.
-
Rastafan
Wiesz, concept art to nie jedyna opcja zarabiania na rysunku :) Nie myl też concept artu z ilustracją, komiksem, wzornictwem przemysłowym, storyboardami czy czym tam jeszcze. To konkretna działka o konkretnej specyfice, i wcale nie musisz być jakimś wybitnym rysownikiem, żeby robić dobre koncepty. To jest concept art: (autor Matt Rhodes) To jest ilustracja: (autor Craig Mullins) Nie chcę tu się zbytnio mądrzyć, ale wiem, że jak się zaczyna to ma się trochę mylny obraz co jest czym, więc może to Ci trochę pomoże.
-
Rastafan
To średnio, z tym kursem:/ Początek, jak ze wszystkim, jest najgorszy bo nie wiesz czego nie wiesz i ktoś z zewnątrz bardzo usprawni Ci przyrost wiedzy. Jak wspomniałem, wybierałbym raczej konkretnie kursy na architekturę, nie rysunku w ogóle bo to lipa będzie. Architektura to konkret, perspektywa, bryły, światło. Może tylko w podstawowej wersji ale na początek to i tak bardzo dużo do przyswojenia. Co do mnie - już się tu rozpisywałem o kursach, które przerabiałem, ale któż nie uwielbia mówić o sobie :) Zaczynałem od kursów na architekturę, stacjonarnych w W-wie. Przerobiłem kilka kursów z CGMA ale to kupa kasy i da radę bez nich, ale musisz być bardzo zorganizowany i krytyczny do tego co robisz. Do tego subskrypcje do wiekszosci stron z dobrym materialem (nie na raz i nie non stop bo bym z torbami poszedł:)) takich jak nma.art, proko.com, Watts Atelier, i więcej ale nie pamiętam teraz, ale NMA Ci wystarczy na początek. Praktycznie wszędzie chociaż chwile miałem suba. Rzuć też sobie okiem na Foundation (https://gumroad.com/foundation_patreon), szczególnie na te "basic" czy "intro to". Książki tych typków bardzo na mnie wpłynęły (nie podam wszystkich bo za dużo i nie pamiętam wszystkiego co mam:)): Scott Robertson, Andrew Loomis, James Gurney, George Bridgman, Stephen Peck, Robert Beverly Hale, William Maughan, Burne Hogarth, Marcos Mateu-Mestre (jego Framed Ink to coś totalnie zajebistego) i tyle tak z głowy, ale tego jest więcej. I dużo, DUŻO, pracy własnej. W pewnym momencie rysowałem co najmniej kilka godzin dziennie, codziennie, bez wyjątków. Wigilia, sylwester cokolwiek, i tak te parę godzin rysowania trzeba odbębnić. Od połowy 2014 roku nie miałem ani jednego dnia żebym czegoś nie narysował/namalował. A i tak długa droga przede mną jeszcze do poziomu, który chciałbym mieć. Ale inwestycja w te kursy, książki i tutoriale zwróciła mi się i to z nawiązką, więc nie narzekam.
-
Szkicownik_Graft
Brzmi ciekawie, to o anatomii. A jaki to ma tytuł? Może można gdzieś to wygrzebać w necie, to byś nie musiał uploadować :)