Skocz do zawartości

Nezumi

Members
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Nezumi odpowiedział Araiel → na temat → Work in progress (WIP)
    Super. Chetnie zobacze ten render na czarnym bo jedna rzecz jest taka ciut dziwna. Ta tkanina swietnie sie prezentuje wizualnie ale nie moge przestac myslec o tym ze te ostrza i maska leza nie na tkaninie tylko na kamieniu bezposrednio. A jednak bym widzial tkanine jako cos co chroni te ostrza. Ale pewnie nikt nie zwroci uwagi bo ladnie kompozycyjnie ta tkanina z dwoch rogow wyglada. I ta maska tez fajny akcent.
  2. Dzis skonczylem drugi sezon. Gorzej wchodzil niz pierwszy. Nie widze tam jakichs "rytualow upokorzenia", ktore kojarza mi sie z woke-dziwactwami i girl bossami. Ta dziewczyna przeciez co chwile jest w tarapatach i daleko jej do bycia girl-bossem. Co chwile ghoul ratujej jej tylek. A tez warto wspomniec, ze przeciez oryginalna giera robiona byla miedzy innymi przez geja Tima Caina ktory sie zalil na homofobie w Interplayu (i odszedl przed skonczeniem dwojki) a w gierce mogles wybrac granie kobieta, dopakowac sie i upokorzyc wszystko co sie rusza na pustyni :D No ale na bok te rozwazania - jak mowie ciezej sie ogladalo. Ja osobiscie nie lubie wielowatkowych serii za bardzo. Wole sledzic jeden watek zamiast kilku. Tutaj wydaje mi sie ze niepotrzebnie tyle tego wracania do "jak doszlo do tej pierwszej wojny". No i to rozbicie na osobne historyjki. Milion jakichs frakcji, walka o wladze, kazdy ma jakis inny pomysl na zawladniecie swiatem - tu kontrola umyslow, tu Legion, tam NCR... Za duzo tego - robi sie misz-masz i zaczyna przynudzac. Z tych samych powodow nie ogladalem gry o tron - za duzo watkow i postaci. Koncowka serii 2 naciagana na zasadzie "do zobaczenia w kolejnej serii". Deathclawy i supermutant na plus ale ogolnie 5/10 za historie. Duzo przynudzania. Fajnie za to ogladalo mi sie serial "Sweetpea" z ta sama aktorka. Troche mi przypominalo "Upadek" (Falling Down) z Dauglasem. Ale tylko luzno, na plaszczyznie "kazdy ma swoje granice i mozna sie zdziwic jak je przekroczy". Wole jednak filmy dziejace sie bez superbohaterow, supermocy, supertechnologii, superbroni. Noz i fajna fabula mi wystarczy.
  3. Cos chcialem dodac jeszcze ale koniec koncow Zdzichu nie jest moja rodzina czy kumplem i kazdy moze sobie to wszystko odebrac jak chce. Troche mi to przypomina sytuacje kiedy zona pyta meza "wygladam w tym grubo? Ale szczerze powiedz". Teraz moze zapytac czata ejaj. edit - zainspirowany ta mozliwoscia przeprowadzilem naukowy eksperyment ktory niezbicie pokazuje ze ejaj jest glupsze od nawet najwiekszego, zonatego durnia ktory od razu widzialby pulapke a glupia maszyna: nie zauwazylem pierwszego razu gdzie sie pograzyl totalnie, stad drugie pytanie. Oj ejaju, jeszcze sie musisz sporo nauczyc o zyciu...
  4. Az chce sie kupic nowego wiedzmina w przedplacie! Proba traw bedzie bazowana na osobistych przezyciach szefa. A ze sie trafil zgon to nic dziwnego. Nie wszyscy przezywali probe traw a juz na pewno nie kobiety.
  5. A bo ty nie rozumiesz... 😉
  6. Nie jest to "slabe". Po prostu Ty prezentujesz to antyczne, negatywne myslenie o terapii. Bo nawet nie przeszlo Ci przez mysl ze na prawde, szczerze radze tylko w twojej glowie jest to wyraz nabijania sie, cos negatywnego i projekcje moich problemow. Nie wiem w jaki sposob mialyby to byc moje projekcje i spiesze zapewnic, ze z cala pewnoscia nie uwazam siebie za zdrowego na umysle. No nie bede klamal i udawal ze sie uwazam za glupiego - patrzac realistycznie to mimo, ze jestem od wielu osob glupszy to z drugiej strony madrzejszy od calej masy kompletnych imbecyli. Nie ma co sie silic na falszywa skromnosc 🤣 Ja nawet to rozumiem, ze tak to odebrales bo tez zostalem tak wychowany, ze terapia pojawiala sie jedynie w zartach z Amerykanow a my mielismy sie po prostu "wziac w garsc". Ale mialem w rodzinie przypadek, ktory odmienil moje spojrzenie na temat. Long story short - niektorzy zwyczajnie potrzebuja pomocy specjalisty. Jakbym sie chcial nabijac to bym nie tracil czasu na jakies wywody tylko napisal "chyba cie popier...lilo".
  7. W ktorym momencie? 🤣 Ja tylko mowie dlaczego wole pozostac zacofanym lesnym dziadkiem, kretynem wierzacym w kolesia na chmurce jako alternatywe dla kawalka miesa dryfujacego na kamieniu po nic. Ktory udaje przed samym soba ze rozmawia z komputerem. Tak mi jeszcze przyszlo do glowy - jak ja sie modle to takie prymitywne i glupie. "Ha ha, Bog przeciez nie istnieje!". A Zdzichu z ta cala nauka w glowie rozmawia z czatem GPT 🤣 Roznica polega na tym ze ja nie wiem czy Bog w jakiejkolwiek formie istnieje. Ale wiemy na pewno ze czat nie "rozmawia". Moze tej nauki w glowie nie ma az tyle?
  8. Zapytaj czata AI to ci wyjasni. A co niby mozna odpisac na twoj post o wedrownym ciesli-wiedzminie jako sciezce kariery i sposobie na zycie? Na pierdylionowy post z pomyslem, ktory jest tylko pretektem do szukania kontaktu? Choc nawet nie to mnie sklonilo do odpowiedzi tylko twoje porownanie nas do taty co nie lubil babci. Plus wczesniejsze wspomnienie psychotropow. To co i jak piszesz to niemal ksiazkowy przypadek. Poszukaj, stary, pomocy fachowca zanim zabrniesz w regiony z ktorych mozesz juz nie wyjsc. Nie pisze tego jako docinek. Mowie zupelnie serio. Chciales szczerze - masz szczerze. Szczera rada. Ja sobie juz daje spokoj z twoimi pomyslami, pretekstami, smutkami.
  9. Mowisz o tej nauce, ktora powtarza teorie wielkiego wybuchu jako poczatek swiata? Teorie, ktora stworzyl KSIADZ Georges Lemaître? 😉 Jak na kogos kto ma tyle nauki w mozgu jakos nie brzmisz na zadowolonego. Czy nie powinienes czuc sie wspaniale doskonale rozumiejac swiat? Jakos ci nowoczesni "naukowcy" wiecznie sprawiaja wrazenie przygnebionych, na prozno szukajacych zastepstwa, ktore wypelni luke po odrzuconej religii. Przeciez tak fajnie jest byc zlepkiem komorek, zwierzeciem, ktore bez powodu i celu przemierza otchlan kosmosu na obracajacym sie kamieniu zeby w koncu bezpowrotnie zgnic w swojej pustej, przypadkowej i pozbawionej sensu egzystencji? Czyz nie jest fajnie zyc w swiecie gdzie uczucia to tylko chemikalia w mozgu? Caly czas piszesz o tym jak to nie podoba ci sie zimny, wykalkulowany swiat - a jaki ma byc? Po co chcesz pomagac komus? Przeciez ten ktos to tylko mieso wiszace na kosciach. Tak jak i ty sam - naukowo rzecz biorac. Twoja i jego egzystencja jest chwilowym, pozbawionym jakiegokolwiek celu przypadkiem. Moralnosc? Wolne zarty! Wymyslasz sobie jakies zastepstwa religijnego belkotu. Naukowo rzecz biorac liczy sie tylko przetrwanie gatunku choc tez w zasadzie nie wiadomo po jaka cholere bo w koncu i tak wszystko sie rozpadnie pochloniete przez rozszerzajace sie Slonce. Nie, dzieki. Wole sobie spokojnie zyc i umrzec jako ten naiwny wierzacy niz dzien w dzien zastanawiac sie na jaka cholere ja wlasciwie zyje, nic nie ma sensu i jest przypadkowe.
  10. Jestem sklonny sie przychylic. Osobiscie mam wrazenie ze epoka wiktorianska byla cywilizacyjnym szczytem. Ale biore poprawke na to, ze jestem anglofilem 😄. W przypadku Londynu czy Manchester to wystarczy mi porownanie do zaledwie 20 lat wstecz kiedy tam mieszkalem... Plakac sie chce czesto... Mow za siebie, ja jestem wierzacy. Nie kupuje tego zastepowania religii jakims wspolczesnym belkotem, bo "sajens". O Niemcach sie nie wypowiem bo bylem tam raz przejazdem i moja znajomosc konczy sie na tym, ze zjadlem calkiem smaczna kanapke w przydroznym sklepiku. Digital nomadow jest w cholere. Ja sam zwiedzilem kawalek swiata i skonczylem w Meksyku caly czas pracujac zdalnie. Kwestia przelamania strachu. A najlepiej go przelamac uswiadamiajac sobie ze wszystkie srodki transportu jezdza, lataja i plywaja w obie strony. Nie wyjdzie ci cos to wrocisz i tyle. Swiat sie nie zawali. Co do dopisku to sprawa prosta - za mlodu nie myslisz o hajsie bo masz dom za darmo, wyzywienie, ubranie... To mozna sobie fantazjowac i ratowac swiat oblewajac zupa jakis pomnik czy co tam sobie mysla mlodzi gniewni. Jak chcesz gdzies jezdzic, cos zobaczyc, cos zrobic to trzeba znalezc sposob na zarabianie. Tylko trzeba umiec i robic COS... Jak sie tylko mysli ze "fajnie by bylo gdyby..." to nigdy nie bedzie fajnie. Wiesz do czego pije ;) Czlowieku ty nie jestes ani lepszy ani gorszy ani bardziej wyjatkowy od innych. Mozesz osiagnac tyle samo co inni. Mozesz kurna zostac wedrownym ciesla (choc wiesz, level hard... Zaczalbym od czegos prostszego jednak...).
  11. Ostatnio najwiekszym plusem jednego update Windy (zapewne wajbkodingowanym bo fjuczer iz hir) byl blad powodujacy, ze sie nie instalowal 🤣
  12. Czytajac twoje posty dowiedzialem sie juz ze szukasz kontaktu z ludzmi, ze brales psychotropy i ze miales zlego tatusia i leczysz swoje psychy "rozmowa" z czatem bo czat nigdy nie skrytykuje, zawsze przytaknie a nie jak zli, cyniczni ludzie. Moze czas emocjonalnie dorosnac po prostu? Przestac sie uzalac nad soba, obwiniac innych, swiat? Swiat jest jaki jest - co myslisz ze kurna zaden z nas nie mial problemow w rodzinie? Ze jestes tym wyjatkowym platkiem sniegu co mial zlego tatusia? A my wszyscy jak jeden po prostu jestesmy tymi zlymi wilkami co cie otaczaja bo plonie w nas chec zgnebienia Cie? Ojej, jaki jestes wyjatkowy i specjalny a swiat Cie nie rozumie! Zli ludzie wkolo zaciesniaja krag zeby zgniesc twoje pomysly zajebiste bo z jakichs przyczyn wszystkim nam zalezy zeby Zdzichu zle sie poczul, tak? Stary, pisales kiedys o szczerosci no to szczerze. Nie jestes nikim na tyle waznym zeby komukolwiek zalezalo na gnebieniu Cie. Zaden z nas nie jest. Jesli tatus nie spelnil twoich oczekiwan to wiedz, ze i w tym nie jestes wyjatkowy. Jak masz depresje to idz do psychologa. Jak ci nie pomaga to zmien go. Ale przestan kurna juz wyzalac sie i zrealizuj ktorykolwiek z miliarda swoich pomyslow. Po przyjacielsku dodam, ze moze nie zaczynaj od wedrowania po wsiach celem artystyczno-wiedzminskiego tournee. Kariere mordercy - nawet i detalicznego - tez odradzam. U nas w Meksyku dosc popularne zajecie ale jakos nie widze zeby komukolwiek to pomoglo czy zeby sie dorobil jak hitmani w grach czy filmach. Ot zyja takie low-life'y az ktos w koncu ich nie skasuje. Zarty na bok. Na prawde wyglada na to, ze potrzebujesz profesjonalnej pomocy i mowie to zupelnie powaznie i szczerze.
  13. Nie wymieniasz sie z nikim mylami - rownie dobrze mozesz sobie w pokoju sam powiedziec cos na glos. Przeciez wiesz to. Musisz to wiedziec... Wiec co - oklamujesz sam siebie ze z kims gadasz?.. Podobnie jak to ci nie poleci zadnej ksiazki - w tym sensie w jakim poleci ci ksiazke ktos kto ja czytal. Wyszuka najpopularniejsze pozycje i poda odpowiedz... I jako taka przegladarka moze sie przydac. Ale na litosc boska nie uzywaj tego jako kumpla do gadania... Albo uzywaj sobie w sumie kim jestem zeby Ci mowic co masz robic. Smutne to ale jak lubisz... mysle troche w innych kategoriach o tym wszystkim. Wydaje mi sie ze ludzkosc jako taka zaczyna osiagac granice swoich mozliwosci i oszukiwac sie ze ten rozwoj trwa nadal a nawet jest dynamiczny. Nie widze tego rozwoju po prostu. Rozwoj jest w duperelach - cale to udawanie ze mamy AI... Fakt, ze musimy udawac ze wymyslilismy AI... Nazywac AI cos co nim nie jest. Juz to wydaje mi sie zalosne. Technologiczny postep - co tu mamy? Nowe procki szybsze o maly procent od starszych prockow za to zjadajace wiecej pradu? GPU zrace prad jak popieprzone - coraz wieksze i ciezsze cegly do ktorych trzeba dac podporke zeby sie nie wylamaly z gniazda. UDAJACE DLSSami i innymi ejajami ze generuja cos w wiekszej rozdzialce bo nie umiemy zrobic zeby cos smigalo pieknie NATYWNIE w 4K, 120 klatek na sekunde. To bylby postep. Maly, energooszczedny GPU szybszy o kilka rzedow wielkosci od tych obecnych. Tak jak SSD-ki zastapily HDD. To jest ostatni moment w kompach kiedy na prawde moglem sie zachwycic realnym postepem. Reszta jest marketingowo napedzanym "MEH". I tak na kazdym polu - dalej nie umiemy sobie do konca wyjasnic jak dziala grawitacja, na milosc boska... Nasze zdobywanie kosmosu ogranicza sie do zasmiecania orbity coraz wieksza iloscia satelitek z ktorych najwiecej pozytku jest dla szpiegowania i internetu Muska. Ludzie odwazniej poczynali sobie ladujac na Ksiezycu w koncu lat 60... A my teraz sie jaramy wizjami ch** wie czego ale nic sie nie dzieje. Musk zrobil ze rakieta laduje pionowo. Jak sie uda. Wow. Normalnie juz sie pakuje zeby leciec na Marsa jutro. Inny tam kolo wysyla jakies baby w kosmos niby i sie mowi o tym jakie to astronautko-piosenkarki podczas gdy w realiach wystrzelil je wysoko i za chwile spadly... Plakac sie chce na ten "rozwoj". Co tam mamy jeszcze - samochody elektryczne ktore stana sie bezuzyteczne podczas jakiegokolwiek konfliktu... Good luck uciekac elektrykiem przed jakims atakiem. Nawet jak nie zbombarduja sieci elektrycznej to juz widze kolejke przy ladowarce :D Drony to tez czesc zajebistego, wmawianego sobie przez ludzkosc postepu. Bo do zabawek podwieszamy granaty albo wysylamy samolocik kamikadze. No na prawde coz za zajebisty postep. Podczas drugiej wojny swiatowej byly uzywane pojazdy kamikadze zdalnie sterowane czy to na kablu jak niemiecki Goliat https://en.wikipedia.org/wiki/Goliath_tracked_mine czy sterowane radiem jak niemiecki Borgward IV https://en.wikipedia.org/wiki/Borgward_IV czy sowiecki Teletank https://en.wikipedia.org/wiki/Teletank . Ale postep zrobilismy teraz bo teraz mamy zdalnie sterowane samolociki... Coz za nowatorska idea! I tak jest ze wszystkim gdzie sie nie obejrze. Sami przed soba udajemy postep tak jak udajemy ze mamy AI, ze mamy samojezdzace samochody, ze zdobywamy kosmos. Snujemy plany z dupy o budowie bazy na Ksiezycu podczas gdy od lat 60 nikt tam nawet na krotko nogi nie postawil. Co tam na Ksiezycu - od razu myslimy o Marsie! I takie te nasze zdobycze rozwoju jak i cale to wkurwiajace niby-AI ktore czasem sie przyda do czegos ale jest przedstawiane jako rozwiazanie wszystkich problemow. Jesli ta cywilizacja jebnie w koncu - a jebnac musi bo wszystko kiedys sie konczy - to nie bedzie za naszego zycia i pewnie stopniowo. Nie umiemy sie cieszyc z tego co mamy, wykorzystywac pelnego potencjalu tego co juz jest tylko silowo, bez sensu napieramy prymitywnie. Kiedys na C64 powstawalo 3D... Wyciskalo sie ostatnie poty ze sprzetu ktory byl. Dzisiaj jedyny pomysl jaki maja wielcy tech brosi to jest dolozyc "wincyj" prockow i wybudowac elektrownie jadrowa zeby to prymitywne, silowe rozwiazanie zasilic. Elektrownie jadrowa ktora sama w sobie jest w zasadzie prymitywna bo rozbijamy atom zeby koniec koncow... podgrzac wode do poruszania para turbiny ktora produkuje prad... Wiec koniec koncow krecimy turbina tak samo jak przy wiatraku czy elektrowni wodnej... No ale jest nowoczesnie bo ATOM!.. Mamy, kur...a jego mac elektorwnie PAROWA. I im dluzej sie przygladam ludzkosci tym mniej widze prawdziwego postepu. Nadal sie zabijamy po nic, nadal sa tak samo jak byly wojny, nadal jestesmy prymitywni i nie korzystamy z dostepnych nam zrodel wiedzy. Dalej mamy wideo z kotkami tylko teraz WYGENEROWANE PRZEZ SZTUCZNA YNTELYGENCJE! Dosc mam tego udawania. Czesc ludzi rzuca sie na nowinki smiejac sie z tych co tak nie robia. "A ja to teraz, rozumiesz, codziennie vibe-koduje!". No i? Czy wywajbkodowales cos na prawde nowego? Zajebistego? Zrobiles kurna stronke internetowa i apke na telefon wklejajac wypluty kod ktory pewnie moglby byc lepszy ale sie nie dowiemy bo nie ty go pisales wiec nie wiesz czy jest dobry czy nie. I nawet duzo szybciej nie bylo. Ale ch** tam, postep jest, produkcja leci, udawanko i cope. I te wszystkie "startupy" starajace sie wyrwac kase poki jeszcze nie zawalila sie ta cala rewolucja udawana. Czasem sie uda wyrwac kaske od inwestora a czasem skonczy sie jak z tymi tu tech brosami co robili niezwykle potrzebny wszystkim upscaler do wizek. Zal mi takich ludzi bo wierza w postep ktorego nie ma. Zyja podsuwanymi wizjami przyszlosci ale najwyrazniej nie potrafia juz samemu myslec i oceniac tylko lykaja jak kaczory marketingowe gowno. Jak ci ludzie w ulicznej sondzie ktorym dawano do reki stary model telefonu, taki sam jaki maja w kieszeni mowiac ze to jest nowy model i co o tym mysla. I zachwycali sie jaki on lzejszy teraz i design jakby ladniejszy... Bo ludzkosc jest jaka jest - w duzej mierze sklada sie z imbecyli podatnych na sugestie. Stad te wszystkie kwitnace ideologie teczowe nowoczesne, iluzje rozwoju, lykanie wszystkiego na slepo i bez zastanowienia sie. Tak ze - czy AI to slepy zaulek? Nie mamy AI. Slepy zaulek to bandy kretynow myslace ze mamy. Duzo bardziej niebezpieczne niz wyszukiwarki nastepnego slowa.
  14. Najbardziej nie wkurzaja mnie CEO zarabiajacy miliony na minute czy nawet wielkie firmy osuszajace wszystko dookola zeby ochlodzic pierdylion ejajowych prockow ale ci zwykli ludzie ktorzy im wierza, ktorzy sa na tyle durni zeby dac sie przekonac ze to jest przyszlosc, ze nic sie nie da zrobic, ze postep i cala reszta tego taniego pier...nia. Kurna, w glowie mi sie nie miesci ze nadal mozna sprzedawac snake oil - panaceum na WSZYSTKO. Masz problem? Odpowiedzia jest AI! To mnie wnerwia najbardziej. Stada debili.
  15. Albo w druga strone "przeciez sex worker to taka sama praca jak kazda inna, dlaczego nie moge znalezc sobie meza po tym jak mialo mnie 1243 innych facetow? To sie nie liczy to byla tylko praca...". wiesz, czesc to juz akceptuje. Wszystko zalezy od ilosci szarych komorek. Czesc ludzi oglada telenowele, slucha disco polo czy innego tam Bad Bunny, wierzy politykom, nie czyta, uwaza wizyte w muzeum czy galerii za nudna, przewija tiktoki caly dzien... Glupi ludzie bez pojecia, smaku, spozywajacy slop w takiej czy innej formie zawsze byli i beda. A z tym ze cos tam sie uda a propos pseudo AI... No jak dotad udalo sie juz przekonac normisow ze w ogole mamy AI. Ale nigdy nie uda sie sprawic zeby to pseudo AI myslalo. Po prostu jest to niemozliwe. A zatem "halucynacje" i brak pelnej kontroli nad tym co wypluja "is here to stay". I bylo jest i w tej formie bedzie to zawsze loteria. Czesto wyglada to tak, ze spedzasz wiecej czasu generujac kolejne wersje i poprawiajac babole niz jakbys sie przylozyl i zrobil od zera. I ten caly dynamiczny postep pedzil tak bardzo ze dzieki temu szybciej dotarl do sciany. Teraz swiat musi ochlonac tym zachlysnieciem sie nowa technologia i spojrzec prawdzie w oczy - zobaczyc gdzie sie to na prawde sprawdza, gdzie jest bez sensu i przestac upychac to do wszystkiego co sie da. A na to ochloniecie jeszcze przyjdzie poczekac. Maja duzo pieniazkow do spalenia, podobnie jak z przepychaniem ideologii w filmach i grach ktore potem okazuja sie totalna klapa a mimo wszystko powstaja nowe. Musza sie wypstrykac z kaski. Bo pamietajmy ze nawet najwieksza klapa - czy to gra czy film czy "AI" przynosi miliardowe zyski partykularnym osobom. I dlatego jest to przepychane - kazdy miesiac kolejny to wiecej milionow na kontach CEO. A czy firma finalnie padnie czy nie to juz nikogo z nich nie obchodzi. Podobnie z grami i filmami - my sie smiejemy ze tam padla jakas giera czy film okazal sie klapa ale nie myslimy o tym ze ludzie ktorzy to g...no stworzyli swoje zarobili i chetnie stworza nastepne g...na zeby jeszcze zarobic :)

Powiadomienie o plikach cookie

Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.