Jump to content
  • 0

Jaki Linux do Blendera ...


Question

Wiem ,że podobny temat był ale nie było praktycznie ostatecznej odpowiedzi ...Googlując już powoli dostaję zajoba .Na początku myślałem o fedorze bo urzywali jej do większych produkcji ,myślałem o ubuntu ,open suse itd itd .Co zaczynam się do jakiegoś przekonywać to szybko znajduję jakieś wypowiedzi ,że ten to jednak nie i inny jest lepszy do tego całe zamieszanie czy podobny do gento czy różny od niego itd. Szczerze mówiąc zgłupiałem a chciałem postawić szybki i stabilny linux obok windows 7 ,który czasem lubi mi przymulić i wyłączyć blendera a podobno linux jakoś specyficznie obsługuje ram i inne rzeczy no i niby lżejszy ...Nie wiem czy to nie fikcja więc wolał bym się dowiedzieć czy to wogóle prawda z tą prędkością ...Zwłaszcza chodzi o renderowanie ,symulacje płynów itd ...Nie chcę na siłę mieć czegoś podobnego do windows a wprost przeciwnie żadnych beryli czy innych upiększaczy ...Chodzi mi o coś szybkiego i stabilnego z możliwością obsługi innyxh rendererów dedykowanych dla niego .No i oczywiście musi być kompatybilny z moim laptopem ...Moja konfiguracja to :

Procesor - Mobile DualCore Intel Core 2 Duo T8300, 2400 MHz (12 x 200)

Nazwa kodowa Penryn-3M seria MO

Płyta główna - Asus S96S Series Notebook

Pamięć - Kingston 99U5295-013.A00LF i Kingston 99U5295-012 w sumie 3071MB

Karta graficzna - GeForce 8600M GS (512)

Karta uzyczna - Realtek ALC883 .

Link to post
Share on other sites
  • Answers 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters For This Question

Recommended Posts

  • 0

Słuchajta to jak w tym Linuxie często trzeba się napocić żeby chociażby program zainstalować to po cholerę to? Winda od czasów XP jest całkiem spoko.

No, rzeczywiście. Wpisanie jednego krótkiego polecenia jest bardzo uciążliwe, dla kogoś, kto przez całe życie machał myszą. :p

Link to post
Share on other sites
  • 0

Ja jakiś czas temu na drugim kompie chciałem zainstalować Ubuntu z czystej ciekawości i miałem z tym spore problemy..

 

No, rzeczywiście. Wpisanie jednego krótkiego polecenia jest bardzo uciążliwe, dla kogoś, kto przez całe życie machał myszą.

 

Ale po co sobie utrudniać życie? Równie dobrze możesz dojść do wniosku, że jesteś już ok grafikiem i dlatego żeby sobie utrudnić będziesz animował z jednym okiem zamniętym itp:D

Link to post
Share on other sites
  • 0
Ale po co sobie utrudniać życie? Równie dobrze możesz dojść do wniosku, że jesteś już ok grafikiem i dlatego żeby sobie utrudnić będziesz animował z jednym okiem zamniętym itp:D
Chmm wiesz może spojrzyj na to inaczej ,że skoro całe życie bzykasz jedną babkę to czasem miał byś chęć na inną ...tak z ciekawości :D .
Link to post
Share on other sites
  • 0

Kulki - wolnosc wyboru, jedni lubia powoli inni na ostro :P

Nie zmuszaj wszystkich zeby byli tacy sami :D

 

To ze uzywam Linuxa nie oznacza ze sobie utrudniam zycie, wlasnie w ten sposob

wiele rzeczy sobie ulatwilem, o wielu rzeczach zapomnialem, a wiele nowych

odkrylem - i o to chodzi, trzeba miec czas tak czy inaczej na takie zabawy i tez

ze smutkiem stwierdzam ze gdyby nie doswiadczenia z przeszlosci z Linuxem u Unixami to nie byloby tak latwo :D

Link to post
Share on other sites
  • 0

O to chodzi że "napocić się" (używając twojej nomenklatury) to trzeba nie przy instalacji oprogramowania ale zmuszenia by twój lub kogokolwiek innego sprzęt (czyt. hardware) pozwolił na uruchomienie tego programu. Standardowo oprogramowanie instaluje się bez linii komend, działa i co najważniejsze nie "wykrzacza" jak ma to często miejsce w windozie. Problemem są tzw "zasoby ludzkie". Czy próbowałeś grać w crysisa na zintegrowanej karcie graficznej intela ? To właśnie zasoby ludzkie decydując się na kupno super wydajnego komputera z super wydajną kartą graficzną (

Problemem nie jest system ale jak sam zauważyłeś miałeś, TY miałeś z tym problemem hmm co można z tym zrobić ? No tak system jest utrudnieniem. lol

Link to post
Share on other sites
  • 0

Ja zadałem pytanie z premedytacją licząc, że wyjaśnicie mi dlaczego Linux. Jak rozumiem problemy z systemem mogą być też zaletą dokładnie na takiej samej zasadzie jak posiadanie stale psującego się samochodu a przynajmiej takiego, z którym są często kłopoty pozwoli stać się nam niezłym (mniej lub bardziej) mechanikiem. I ja to rozumiem:)

Ale zastanawiam się.. czy widzicie jakieś plusy z tego ze robicie grafe na Linuxie??

I nie piszczie mi znów, że te plusy to minusy:)

Link to post
Share on other sites
  • 0

oj Kulki, nie lubisz plusow dodatnich i ujemnych? :D

 

pod Windowsem czesto doinstaluje sie jakis program i pol systemu leci do gazu i zaczynaja sie klopoty, albo ludzie tna sie z 3dsmax i autocad od zarania dziejow i

to jak dziala DirectX z roznymi kartami jakiej jakosci sa sterowniki...wiemy wszyscy

 

Nie powiem ze pod Linuxem tak nie jest, tez sa skopane sterowniki, glownie z tego

powodu ze producenci nie dostarczaja do nich zrodel :D tak... niestety, Nvidia tez

jets w tym gronie "napiszemy wam sterownik ktory wywali pol waszego systemu.. ale nie damy wam zrodel zebyscie poprawili to co my spieprzymy"

 

do meritum: dlaczego Linux? dziaal stabilnie, jest piekielnie szybki w porownaniu z Windows na tym samym sprzecie, podam ci przyklad: Windows XP odpalony na lapku i Windows XP odpalony pod LInuxem w VirtualBoxie (na tym samym lapku)... zgadnij ktory szybciej dziala,

pomimo emulacji sprzetu w VirtualBoxie

Jest sporo darmowego softu, ktory nie wiedziec dlaczego pod Linuxem dziala kilka razy

szybciej niz pod Windows... cos ala Photoshop odpalony na Macu i pod WIndows, niebo a ziemia...

 

 

moja teoria na temat systemow operacyjnych jest taka ze Microsoft pisze swietne nakladki wizualne do zzerania zasobow sprzetowych, nie powinni nazywac Windowsa

systemem operacyjnym bo to tylko ulamek tego co Windows robi, gdyby troszke

mniej ten "system" zajmowal sie wygladaniem a wiecej stabilnoscia i wydajnoscia,

tym zeby pliki sie dobrze cacheowaly, zeby "myslal" za nas co zaraz moze byc potrzebne to wtedy nie byloby dylematow.

 

Na Mac'a sie nie przesiade bo nie bawia mnie biale komputery dla emo, chociaz

czasem spoglada sie z zazdroscia jak moglby dzialac system operacyjny, Windows

sie juz przejadl i juz naprawde trace cierpliwosc do tego co powymyslano,

ostatni dobry Windows to nie XP.... to Windows Server 2003 - sprobuj sobie kiedys

zainstalowac i zobaczysz jak zaczynaja dzialac programy... tak jak nalezy :P

 

Dlatego Linux to zawsze jakas alternatywa dla takich masochostow jak ja, ktorzy cenia

sobie stabilnosc, otwartosc systemu, kupe darmowego oprogramowania - oczywiscie

kosztem jest duzo wiekszy poziom umiejetnosci administracyjnych niz przy Windowsie,

chociaz... wiesz ja znam pelno ludzi ktorzy do mnie dzwonia za kazdym razem kiedy

nie potrafia zainstalowac Vraya czy maxa pod Vista, bo nie potrafia sobie poradzic

z kontem administracyjnym.

Link to post
Share on other sites
  • 0

Kulki weź przestań używać wydumanych paralel bo ci nie wychodzą. Jeśli nie potrafisz, nie umiesz i co najważniejsze nie chcesz się nauczyć nie usprawiedliwiaj siebie, własnego lenistwa tak bzdurnymi wyssanymi z palca tekstami. Postawiłem openSUSE 10.3 na komputerze 3 lata temu i chodzi do dziś co doinstalowałem to jest i nie wykrzacza, zwisa itp czy co tam sobie z utrudnieniem wymyślisz. Użyję znowu twojej paraleli: Kupiłeś samochód ale nie chce ci się zrobić prawa jazdy - dobre porównanie ? I tak to widzę. Są distra jak to określił tjviking dla masochistów ale ja to nazywam tzw niechęcią do nauki i lenistwem, tylko że tutaj ma się wybór czy skorzysta człowiek z takiego distra czy nie. Nikt cię do linuxa na siłę nie przekonuje a ja daleki jestem od tego. Temat posta jest Jaki linux do Blenedera a nie Dlaczego kulki nie lubi linuxa.

Nie znasz się na linuxie - "...bo tylko chciałeś zainstalować..."- domyślam że ci się nie udało a wydajesz opinię. To jest tak (użyję znowu twojej paraleli) jakbyś jeździł jednym samochodem ale był przekonany o komforcie jedynie z chęci posiadania tego innego.

Link to post
Share on other sites
  • 0

@Kulki

 

Ja używam Lina głównie z powodu szybkości i otwartości, przez otwartość mam na myśli nie tyle otwarty kod, co fakt że wszystko możesz ustawić pod siebie, jak ci wygodnie. Wygląd zachowanie itd. Możesz nawet zmienić standardowe narzędzia systemowe, wszystko jest modułowe, używasz czego chcesz.

 

Podoba mi się też to że aplikacje masz pod ręką, jest do nich łatwy dostęp, a ich instalacja jest zautomatyzowana, zaznaczasz w programiku co chcesz zainstalować, a on ci to ściągnie, od razu zainstaluje i powie jak skończy. Czy takie narzędzie jest, zależy od dystrybucji, ale zdaje się że większość taki cosik posiada. Najwięcej paczek (instalek) uświadczysz na Debiana/Ubuntu. W Ubu dodatkowo fajna sprawa jest z niewolnymi sterami, system sam ci powie że są potrzebne i pokaże ci listę dostępnych, zasugeruje najlepszy, ty tylko akceptujesz, a on sam pobiera i od razu instaluje.

 

Linux ma też parę fajnych rozwiązań, np. współdzielone drzewo katalogów, na początek psioczyłem bo trzeba się nauczyć co konkretne nazwy katalogu oznaczają. Nie mniej szybko doceniłem fakt że dzięki temu mogę zainstalować dziesiątki aplikacji, a zajmą one łącznie z 50% mniej miejsca jeśli nie więcej, niż na windzie. Dodatkowo wiem czego gdzie szukać i jest porządek :)

Dodatkowym plusem jest to że mogę zamontować każdy katalog na osobnej partycji. Wiem trochę mętnie to brzmi, ale chodzi mniej więcej o to że jak chce np. przeinstalować system (nowa wersja lub inne distro) czyszczę partycje które zawiera całe drzewo katalogów, zostawiam tylko partycje z katalogiem home, gdzie mam wszystkie swoje pliki ustawienia programów. Więc nie mam tak jak w windzie że muszę bawić się w kopie zapasowe folderów użytkowników czy inne pierdoły.

 

Konsola... nie jestem jej wielkim użytkownikiem, jeśli się da, robię graficznie, a wszystko co dało się na windzie zrobić graficznie, da się zrobić graficznie na Linie. Serio nie zważyłem osobiście żadnej różnicy.

 

Mimo to niektóre rzeczy fajnie się nią robi, najbardziej podoba mi się że można napisać skrypt bash który wykona komendy konsolowe, odpalasz takie cosik dwuklikiem z pliku. Zbornie prostego skryptu to sekundy. Wpisujesz na początku #!/bin/bash potem komendy ustawiasz żeby plik mógł być wykonywalny (prawy myszki na pliku i ustawienia) i gotowe.

 

Przykładowo mam skrypt dzięki któremu po świeżej instalacji dwuklikiem mogę zainstalować wszystkie moje ulubione programy których nie ma w domyślnej instalacji, jest ich ok 12, wszystkie same się pobiorą i zainstalują. Napisanie skryptu zajęło mi 5 min, oszczędzam za każdym razem z 1h może więcej.

 

To mimo wszystko moje potrzeby, każdy ma inne.

Link to post
Share on other sites
  • 0

Idaho kup se maca bo jesteś strasznie nerwowy..

Kto powiedział, że nie lubię Linuxa? Zastanawiałem się tylko dlaczego ludzie stawiają sobie Linuxa mając czasami takie kłopoty o których pisał tjviking. Linuxa nie będę się uczył nie dlatego, że jestem leniwy ale z takiego samego dla którego nie będę się uczył staroegipskiego, nie będę uczeszczał na kurs fryzjerstwa i uczył się szydełkowania.

Link to post
Share on other sites
  • 0

No Linux jest jak własna chata którą samemu się urządza i sprząta, a Windows to jak pokój w hotelu gdzie ktoś zdecydował za mnie co ma mi się podobać. Jasne że trzeba się natrudzić przy montażu i malowaniu ale efekt jest taki jak mi pasuje i dużo tańszy.

Tak serio to ze względu na różnice w zaimplementowaniu multitaskingu Windows jest lepszy w responsywności zwłaszcza w 3D ale Linux jest bardziej efektywny. Dlatego w Windows przyjemniej się modeluje ale rendering jest przyjemniejszy w Linuxie.

Link to post
Share on other sites
  • 0

dac77: dobre porównanie choć sprzątanie wygląda chyba podobnie w obu przypadkach :)

Kulki:

co mi sie podoba w linuksie:

- zakładki w menadżerze plików

- copy/paste bez użycia klawiatury (zaznacz/MMB)

- możliwość zdefiniowania zachowania okien (np aktywne okno jest to pod myszką, nie musze klikać w edytor tekstu wystarczy że najadę myszką by do niego wpisywać(może być nawet częściowo zasłonięte przez inne okno))

- kilka pulpitów (coś jak w androidach i innych dotykowcach) przy jednym monitorze to jest zbawienie ;)

- ogólnie możliwość wyboru prawie każdego elementu systemu

 

czego nie lubię:

- żeby wybrać trzeba się często zapoznać z tymi elementami :)

- po instalce troche schodzi na konfigurację pod siebie ;) ale w windowsie to samo, choć na linuksie teoretycznie mogę zrobić sobie instalkę, która będzie skonfigurowana jak chcę zaraz po zainstalowaniu :) ale to też wymaga czasu :)

- mało gier na to wychodzi :) ale jest wine, który czasem ratuje a ja i tak mało gram

- jeśli instalować z repozytoriów to nie zawsze ma się najnowsze wersje programów (przynajmniej ubuntu) i trzeba instalować jak w windzie ;)

Link to post
Share on other sites
  • 0

- copy/paste bez użycia klawiatury (zaznacz/MMB)

 

- jeśli instalować z repozytoriów to nie zawsze ma się najnowsze wersje programów (przynajmniej ubuntu) i trzeba instalować jak w windzie ;)

 

Super o tym kopiowaniu to nie wiedziałem xD

 

Co do repozytoriów to wystarczy dodać lepsze i ma się wszystko w najnowszej wersji. Nowy menadżer w ubu będzie teraz stale sprawdzał czy na Launchpadzie nie ma lepszych repo, lub repo dedykowanych pod jakąś aplikacje i stamtąd będzie pobierał, więc świeżość paczek się poprawi.

Link to post
Share on other sites
  • 0

ubuntu na początek jest bardzo dobre, używam już dłuższy czas i nie mam na co się skarżyć. Jedyny ból jaki miałem to instalacja tabletu (nowa seria bamboo), który nie działa "out-of-box"- trzeba kompilować sterowniki, na szczęście społeczność jest bardzo pomocna- szybko pokazali mi rozwiązanie problemu i wszystko fajnie działa.

 

Z blenderem nie mam doświadczeń, owszem zainstalowałem, ale nie rozpraszam chwilowo sił, bo jeszcze rysować nie umiem :) Gimp mam wrażenie działa lepiej- rozdzielczości rzędu 4000-5000px chodzą płynniej pod ubuntu. Oba systemy są dość świeże, więc nie ma mowy o "zasyfieniu" windy jeszcze, stąd pozwoliłem sobvie na porównanie.

 

Karty ATI bolą pod linuxem, nie tylko w ubuntu, ogólnie mają kiepskie wsparcie jeśli nie sterownikowe to zgodnościowe i generują sporo błędów. Na Intelu da się pracować przy wyłączonych świecidełkach i bajerkach, jak się coś włączy, to zaczyna być źle :)

Link to post
Share on other sites
  • 0

Mnie poraża szybkość sytemu. Chociaż ma swoje kaprysiki momentami (ale to Gnome nie sam linux).

 

Swoją drogą szczuro ty nie wymieniasz w większości zalety systemu tylko zalety windowmanagerów a to spora różnica.

To co jest najlepsze w linuxie to właśnie te jego "bebechy".

 

A o zaletach GNOME'a (z ubuntu) można napisać? to co się rzuca pierwsze w oczy - jest ładny :)

Link to post
Share on other sites
  • 0
Mnie poraża szybkość sytemu. Chociaż ma swoje kaprysiki momentami (ale to Gnome nie sam linux).

 

Swoją drogą szczuro ty nie wymieniasz w większości zalety systemu tylko zalety windowmanagerów a to spora różnica.

To co jest najlepsze w linuxie to właśnie te jego "bebechy".

 

A o zaletach GNOME'a (z ubuntu) można napisać? to co się rzuca pierwsze w oczy - jest ładny :)

 

ladny to jest kDE :D ale szybki juz niestety nie :D he,he prawie jak skrzyzowanie Windowsa z MacOS i Chrystusem :P

Link to post
Share on other sites
  • 0
Swoją drogą szczuro ty nie wymieniasz w większości zalety systemu tylko zalety windowmanagerów a to spora różnica.

To co jest najlepsze w linuxie to właśnie te jego "bebechy".

końcowego usera nie obchodzą bebechy "ma działać" :P ważniejsze dla mnie jest czy wygodnie mi się pracuje, a nie czy ma pięknie napisane kolejkowanie tudzież inny multitasking, nie wiesza się jest ok :)

jeśli mówimy o bebechach to odpowiedz na "jaki linux dla blendera ?" najnowszy stabilny 2.6.cośtam ;) sorry ale mało, który user windowsa mówiac linux ma na myśli jądro ;)

 

ps. ja też się przyłącze do flejma: gnome rulez :D

Link to post
Share on other sites
  • 0
Ja zadałem pytanie z premedytacją licząc, że wyjaśnicie mi dlaczego Linux. Jak rozumiem problemy z systemem mogą być też zaletą dokładnie na takiej samej zasadzie jak posiadanie stale psującego się samochodu a przynajmiej takiego, z którym są często kłopoty pozwoli stać się nam niezłym (mniej lub bardziej) mechanikiem. I ja to rozumiem:)

 

Instalowanie linuxa na jednym tylko komputerze bez znajomości tego systemu to masochizm.

 

Instalowanie, utrzymywanie i obsługa windowsa na 10, 15, 100 stacjach roboczych spiętych w sieć to masochizm.

W takich zastosowaniach linux zwyczajnie wygrywa niezawodnością i skalowalnością, jednakże przekonywania człowieka który chce tylko malować w photoshopie albo interesuje go tylko compositing do używania tego systemu operacyjnego jest bezsensem. To tak jakby zmuszać człowieka wyspecjalizowanego w rigowaniu do matte paintingu.

Chcesz tylko malować i nie interesuje cię jak działa komputer, kup sobie mac'a.

Chesz być TD, instalujesz linuxa, skryptujesz i masz fun.

Chcesz tylko malować pracujesz w fimie i jesteś częścią większej machiny - w razie problemów wołasz TD albo kogoś z IT :)

Link to post
Share on other sites
  • 0
Instalowanie linuxa na jednym tylko komputerze bez znajomości tego systemu to masochizm.

 

Instalowanie, utrzymywanie i obsługa windowsa na 10, 15, 100 stacjach roboczych spiętych w sieć to masochizm.

W takich zastosowaniach linux zwyczajnie wygrywa niezawodnością i skalowalnością, jednakże przekonywania człowieka który chce tylko malować w photoshopie albo interesuje go tylko compositing do używania tego systemu operacyjnego jest bezsensem. To tak jakby zmuszać człowieka wyspecjalizowanego w rigowaniu do matte paintingu.

Chcesz tylko malować i nie interesuje cię jak działa komputer, kup sobie mac'a.

Chesz być TD, instalujesz linuxa, skryptujesz i masz fun.

Chcesz tylko malować pracujesz w fimie i jesteś częścią większej machiny - w razie problemów wołasz TD albo kogoś z IT :)

 

troszke sie wtrace, sluchaj, jakby ci to powiedziec zeby nie zatrzesc

twoim swiatopogladem, wsolczesne Mac'i sa oparte o dystrybucje Unixowa.... :D

 

i poza instalacja Photoshopa, coraz wiecej rzeczy niestety wyglada jak

pod Linuxem, czyli juz nie jest tak latwo jak za czasow gdy wystarczylo

kliknac ikonke, zaczynaja sie jazdy z repozytoriami, niekompatybilnosci, zaleznosci miedzy pakietami, wspolczesny user Mac'a zyje powoli jak Linuxowiec... no chyba ze wystarczy mu preinstalowany system

Link to post
Share on other sites
  • 0
Instalowanie linuxa na jednym tylko komputerze bez znajomości tego systemu to masochizm.

 

Instalowanie, utrzymywanie i obsługa windowsa na 10, 15, 100 stacjach roboczych spiętych w sieć to masochizm.

W takich zastosowaniach linux zwyczajnie wygrywa niezawodnością i skalowalnością, jednakże przekonywania człowieka który chce tylko malować w photoshopie albo interesuje go tylko compositing do używania tego systemu operacyjnego jest bezsensem. To tak jakby zmuszać człowieka wyspecjalizowanego w rigowaniu do matte paintingu.

Chcesz tylko malować i nie interesuje cię jak działa komputer, kup sobie mac'a.

Chesz być TD, instalujesz linuxa, skryptujesz i masz fun.

Chcesz tylko malować pracujesz w fimie i jesteś częścią większej machiny - w razie problemów wołasz TD albo kogoś z IT :)

 

O przepraszam instalacja Linuksa (kiepowo wszystko na jedną partycyjke tak jak windowsie) jest prostsze i idzie szybciej niż pod windowsem, z rozdziałem katalogów na partycje jest też prosto tylko trzeba wiedzieć co się robi, wszystko w ładnym prostym graficznym narzędziu :).

 

Co do naszego rzekomego namawiania, zapytał się to mu odpowiadamy :)

 

 

flejma to sami krecicie bo nie wyczuliscie sakrazmu :P

 

uzytkownik Gnome'a :P

 

Hmm, a mi się wydawało że żartujemy :D No nic, niestety sarkazm i dowcip ciężko wyłapać w słowie pisanym :)

 

Na chwałę Gnome, towarzysze.

Link to post
Share on other sites
  • 0

Abstrakując od tematu... Fantastycznie sie ten wątek czyta:) Swietna lektura dla osoby która z Linuxem ma tyle wspólnego co ja z zakonnicą. Własnie planuje kupno taniego netbooka, chyba jakis Asus EeePC, [tylko i wyłącznie do komunikacji ze swiatem (maile, przegladanie internetu, edytowanie jakis dokumentów tekstowych, pdf... itp)] i sie zastanawiałem czy zainstalowac tam win XP czy moze Linuxa. Juz wczesniej słyszałem o roznych kozysciach plynacych z urzywania Lin i pomyslalem sobie ze to by byla dobra okazja zeby sie nauczyc obsługiwac go w koncu... :) Chuba sproboje od Ubuntu...

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy