Jump to content

Chc.41 : Neuroshima by ZiN


ZiN

Recommended Posts

chci.jpg

 

Wiem, że opis powinien być krótki, ale nie mogłem się powstrzymać :P

 

Opis wprowadzajcy:

W czasie trwania wojny pomiędzy ludźmi a robotami, ci pierwsi zaczęli powoli zyskiwać przewagę nad drugimi. Można w tym przypadku powiedzieć, że ewolucja poszła na przód. Człowiek nieustannie walcząc o przetrwanie, jak w czasach prechistorii, gdy jego zmysły kształciły się, teraz wyostrzyły się jeszcze bardziej. Zaczął na nowo wykorzystywać swój spryt w walce dzięki znajomości słabych punktów każdego modelu robota. Wiedział gdzie znajdują się najczulsze sensory i jaki rodzaj broni robi najwięcej strat wśród szeregów wroga.

Moloch nie mógł zostać temu obojetny, gdyż widział, że jeśli dalej utrzyma się taka tendencja, to nie pomoże choćby zmnienienie każdego kawałka metalu na Ziemi w chodzącą broń. Szybko stało się faktem, że fabryki tak naprawdę produkują złom, który nie sprawdza się już na polu bitwy. Potrzebna była ewolucja technologiczna, aby nie pozostać w tyle w wyścigu zbrojen. Nowy model miał dorównać ludzkiemu potencjałowi a nawet go przebić.

Moloch poczynił obliczenia, które wykazały, że mimo kosmicznych osiągów procesórów, możliowści ludzkiego mózgu cały czas pozostawiają gdzieś daleko w tyle sztuczną inteligencję. Wprawdzie Moloch wykorzystywał cyborgi we wczesniejszych modelach, jednak nigdy nie przywiązywał tak dużej wagi do tego, jakie korzyści mogął płynać z połaczenia człowieka z maszyną. Do tej pory budziło to raczej odrazę obniżającą morale ludzi, którzy mogli na własne oczy zobaczyć jak Moloch rozbebesza ciała żołnieży, którzy dzielnie, całkiem niedawno jeszcze, walczyli przeciw maszynom.

Dziś to już nie działa. Wygląda na to, że człowiek potrafi zaadoptować się do każdych, nawet najcięższych warunków. Trauma? Jeśli chcesz przetrwać, musisz całkowicie się tego wyzbyć! Wrażliwość i uczucia ludzkie stanowiły dużą przeszkodę w walce o przetrwanie. Nic więc dziwnego, że takie aspekty zostały poprostu wykluczone z obiegu jako zagrażające gatunkowi. Dziś po ziemi stąpają same zbiry, oszołomy, panuje chaos niezmącony krztą moralności. Doszukać się jakiejś ideologii w tym wszystkim niesposób, a jednak coś istnieje. Większość, coś tam jeszcze wyznaje, posiada jakiś kodeks, aby nie zmieszać się z absolutem rdzy i popiołu. Wspólną ideą jest pokonanie Molocha, którego to własnie najbardziej niepokoi. Niepokoi go fakt, że ludzie nigdy nie tracą nadzei. Dorównując na tej płaszcyźnie bezrozumnym, bezlitosnym maszynom, cały czas, ci ostatni pozostają krok w tyle.

Gdy miarka się przebrała Moloch postanowił skonstruwać maszynę, jednostkę elitarną - cybroga SR-270, który ma być asem rzuconym na stos kart, symbolizujących krwawą historię wojny rasy ludzkiej z maszynami.

 

 

Opis konceptu:

Cyborg ten, w przeciwieństwie do poprzednich, wykorzystuje w rekordowym odsetku, bo aż 95% możliwości ludzkiego mózgu. Mało tego, posiada on dwa mózgi w celu lepszej koordynacji decyzyjno-zachowawczej. Jeden z nich znajduje się w głowe robota - silnie opancerzony z uwagi na to, iż stanowi funckję nadrzędną. Drugi znajduje się w jamie brzusznej tuż pod klatką piersiową. Jest osłonięty grubym szkłem pancernym, Mimo to, stanowi jeden ze słabych punktów machiny. Drugi słaby punkt znajduje się plecach w miejscu łączenia się korpusu z odwłokiem. Uszkodzenie tej okolicy skuktuje całkowitym wyłączeniem kończyn dolnych.

SR-270 posiada dwie bronie, których może używać w tym samym czasie. Pierwszy to iglica plazmatyczna. Dość standardowa broń z niestandardowymi modułami wewnatrz. Wzmacniają one bowiem otrzymaną wiązkę na wyjściu kilkaset razy. To niezwykłe, gdyż już niewielka dawka plazmy dla każdego człowieka jest zabójcza. Czyżby megalomania Molocha? Raczej kojarzy się to już z samą jego nazwą, więc nie stroni od przesady. Broń potrafi zmienić w pył dosłownie każdą materię.

Druga broń to Kondensator promieniowania gamma. Broń ta działa dosyć nietypowo. Gromadzi ona fale elektromagdentyczne dostępne w danym środowisku i zmienia ich czestotliwość drgań do zakresu promieniowania gamma. Jest to broń, która w przeciwieństwie do Iglicy plazmatycznej nie ingeruje aż tak mocno w krajobraz otoczenia. Promieniowanie przenika przez wszystkie przeszkody i rozbija układ cząsteczkowy DNA organizmów żywych.

Moloch w obawie przed użyciem tych broni przez ludzi zaprogramował, aby ulegały autodestrukcji w momencie, gdy jednostka straci nad nimi kontrolę - czyli zginie.

Ostatnią innowacją są rozpraszacze impulsów elektromagnetycznych. Nie są cały czas aktywne, aby nie zakłócać pracy Kondensatora. Jenostka automatycznie uaktywnia tarczę, gdy w polu znajdzie się niekorzystny impuls.

Ponadto cyborg porusza się na czterech kończynach, co samo w sobie nie jest żadną innowacją. Usprawniono natomiast ich koordynację, dzięki czemu oddział porusza się niezwykle szybko, a dzięki wysokiej inteligencji - nieprzewidywalnie. Dzięki temu, np. snajperowi, poza dobrym okiem, będzie musiało towarzyszyć także dużo szczęścia, aby skutecznie przebić się przez słabe punkty SR-270.

 

 

miniatura

 

chcmin.jpg

 

 

 

~~~~~~~~~~~~~~

 

 

 

Wprawdzie w Neuroshimę nie grałem, ale za to Fallout jest mi bardzo bliski. Jako że jest to podobna bajka postanowiłem zrobić koncept Łowcy niewolników. Można go podpiąć pod Wojownika klanu, klanu, który trudni się pozyskiwaniem i handlem niewolnikami :P Bardziej szczegółowy opis, będzie później.

 

Szkic:

mgla.jpg

Edited by ZiN
Link to comment
Share on other sites

JEGO prawa to ta na której obraca nóż na palcu. W tej rozdziałce ten skrót może źle wyglądać, ale renderując zwrócę na to szczególną uwagę :) Proporcje zmierzone, wiec powinno być ok. Osobiście mi dłoń z pistoletem jeszcze nie pasuje, napewno bedzie trzeba poszukać jakiś refek.

Link to comment
Share on other sites

No w kolorze w kolorze :D Innej opcji nie widzę, a trza się przeca rozwijać :D

A tego guna, to powinien pod nieco innym katem chyba trzymać, bo ten skrót jest bardzo niewdzięczny :/ Ale zobaczymy co wymęcze next time.

Link to comment
Share on other sites

Wstępne, speedowe kolory..

 

mglab.jpg

 

Za porę dnia wybrałem bezchmurne południe, gdyż słonko tak pięknie świeci ostatnio. Jeśli będzie jakieś tło to raczej tylko sylwetowe, aby umieścić tą postać w jakimś kontekście postapo.

 

Na razie tyle. Czasu na malowanie niewiele tym razem ;]

Link to comment
Share on other sites

Chyba zmieni mi się trochę koncepcja. Uznałem, że trzeba próbować czegoś nowego. Zauważyłem, że niektórzy przed rozpoczęciem dalszej pracy robią jakieś takie sylwetowe zarysy. Postanowiłem, że coś pokombinuje od tej strony. Co o tym sądzicie?

 

mgla.jpg

 

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Przyznam, że ten typ konceptowania jest całkiem przyjemny i inspirujący, jeśli chodzi o kolejne etapy działania.

Step two:

mglas.jpg

 

Jak macie jakieś uwagi to piszcie, na niektóre elementy i ich funkcjonalność mam już jakiś pomysł. Zobaczymy co będzie dalej.

 

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

jest dobrze, tylko ciut płasko i zlewają się trochę wszystkie części w jedną plamę brakuję odorbinę horyzontu i płaszczyzny ( w sensie zeby to bardziej odcięte od siebie było) no i nie wiem czy generalnie pasuje to do tego świata (mówią to tylko z perspektywy grania w fallouta), te szklane reflektory czy coś na nogach trochę dziwnie wyglądają, zrób jeszcze ze 2 rzuty dorób tło i będziesz miał fajne rzeczy do zaprezentowania jako concept

Link to comment
Share on other sites

Pierwszy projekt był bardziej w klimacie. Ten jest fajny, tylko jeszcze do dopracowania, więcej cieni i światła moim zdaniem. Tylne nogi jakby trochę mi nie pasują w sensie ułożenia. Ta noga schowana powinna być chyba trochę bardziej widoczna.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź

@yarosh dzięki za sugestię na temat płaskości, postarałem się coś z tym zrobić. Wzmocniłem nieco źródło światła i wydzieliłem jakby mgłą partie, które powinny znajdować się z tyłu. To na nogach to nie reflektory, wg konceptu mają to być tarcze/osłony, ale nie przeciwko broni konwencjonalnej tylko coś w rodzaju zakłócaczy fal elektromagnetycznych, służących do niszczenia układów scalonych robotów. :P Może to trochę głupie, bo tym samym właściwie zasilane są jego pukawki (mniej więcej, ale może inny zakres (?)), ale - who cares? :P

@Itsuma Tamten typek, pasuje bardziej do fallouta, postanowiłem jednak sprawdzić o co chodzi w tej neuroshimie (nie wiem czy to się tak odmienia) i zrobiłem mały research wśród jakichś konceptów robotów molocha. Uznałem, że jednak do tematu ten pomysł będzie bardziej pasował. Co do nogi, być może, jak starczy czasu to się poprawi i obaczy.

 

Już coraz bliżej końca. Nie wiem co tu jeszcze poprawić, może jeszcze tłem się pobawić, a później tak jak yarosh pisze dorobić jakieś rzuty i finiszować, bo zmuła.

 

mglac.jpg

 

pzdr.

Link to comment
Share on other sites

to co jest wyżej albo 3 , zwróć uwagę by dodać śiatełko odbite od tych wyładowań

musisz je ddoać nie tylko narobocie i podłożu ale poniekąd też w powietrzu z uwagi na to że nasycone jest drobnymi czasteczkami(cięzko mi powiedzieć jak to powinno wygladac musisz pokombinowac xD)

Link to comment
Share on other sites

@yarosh trzecim okiem wyobraźni mniej więcej wiem o co Ci chodzi, aczkolwiek też nie wiem jak to nazwać żeby poszukać referencji w guglu. Anyway, coś tam z tym zrobiłem.

@Jacek Kuna Cześć, rzeczywiście 2 wygrało ;]

mglal.jpg

To już chyba ostatni szlif, ewentualnie przedostatni, teraz zabieram się za jakieś inne rzuty. Czy wystarczy jak będą tylko sylwetowe/szkicowe? Z innymi przy obecnym natłoku pracy nie wyrobię.

Link to comment
Share on other sites

teraz po całości za bardzo go rozjaśniłeś (robota znaczy się) tak jakbyś go doświetlił z lewej za bardzo, a główne siatło masz "rozmyte", a ten błysk jest jedynym "ostrym" światełkiem choć jednocześnie o małym dość zasięgu chyba

ta pozioma flara nie do końca mi pasi, poświata nawet ok ale ciut mocniejszamoże

 

Skagit_River_mist.jpg

 

bakerspider.jpg

 

traffic_lights_mist.jpg

 

brak mi tutaj takij ścielącej sie po podłożu mgły takiej fizycznie namacalnej (coś jak po suchym lodzie) na której fajnie widać bybyło też światełko i nadało by to jeszce głębi trochę

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dzieki yarosh, za Twą postawę rep się należy!

 

Tymczasem wygląda to tak na chwilę obecną:

mgla.jpg

Nie chciałem zbytnio z tą gęstością mgły przesadzać. Flarę usunąłem. Czułem, że z nią coś nie tak i czekałem, aż ktoś to wytknie by się w tym upewnić. Źródło światła w domyśle pada od lewej, czyli z naszej lewej jego prawej.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy