Jump to content

3ds max trial, wersja studencka, a praca inżynierska


marcindh
 Share

Recommended Posts

Dzień dobry, mam do Was pytanie. Piszę pracę inżynierską analizującą urządzenia korzystające z odnawialnych źródeł energii. W jednym dziale opisuje modelowanie budynku dzięki któremu można odpowiednia przewidzieć oraz dobrać pewne elementy (miejsce oświetleń, rozłożenie kolektora pompy ciepła itp.). Cały model chce wykonać na wersji trial 2010 (taki dostałem od znajomego, po za tym praca na nowszym przysporzyła by mi więcej problemów w związku ze słabszym komputerem), jednak nie wiem jak ma się do tego licencja? Czy mogę użyć programu w wersji trial do pracy inżynierskiej? jak długo bym musiał czekać na akceptacje konta studenckiego na stronie autodesk?

Z góry dziękuję za pomoc i zrozumienie.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Możesz użyć triala do pracy inżynierskiej ale pamiętaj że on starcza na 30dni. Lepiej mieć wersje studencką na niej możesz sobie długo wszystko robić pod warunkiem, że niekomercyjnie. Nie pamiętam ile sie czeka na akceptację, wydaje mi sie że jak zakładałem tam konto to od razu śmigało, albo dzień, dwa po założeniu. Moja szkoła akurat dołączyła wtedy do tej "akcji" autodesku z darmowymi wersjami studenckimi, więc może dlatego.

 

Aha tylko obecnie nie wiem czy tam jest wersja 2010 studencka bo niedawno sprawdzałem i były tylko ze trzy roczniki wstecz, bodajże 2011-2014 studenckie. 2011 powinno mieć podobne wymagania co 2010.

Link to comment
Share on other sites

Ktoś w zeszłym tygodniu pisał na forum o rejestracji w Autodesku. Niestety, najstarsza wersja do pobrania 2011. Uczelnia/szkoła musi być zarejestrowana w Autodesk. Zawsze możesz spróbować wybrać szkołę, która już jest na liście ;-) Czy Autodesk to sprawdza?

Link to comment
Share on other sites

Sugerowałbym abyś nie korzystał ze starszych niz 2012. Od tego roku w maxie jest nitrous, niewyobrażalnie bardziej wydajny sterowniek viewportu gwarantujący bardziej komfortową pracę, szczegulnie na słabszym sprzęcie. (używając podstawowego trybu wyświetlania shaded)

 

Fakt że nowsze maxy niosą ze sobą tez wolniej ładujące się niektóre elementy jak map browser i select from scene, ale można je przywrócić do starszej wersji

http://www.peterguthrie.net/blog/2013/01/3dsmax-annoyances-no-1/

Edited by stormwind
Link to comment
Share on other sites

A tak z innej beczki. Mam firmę, chcę się uczyć 3ds Maxa + v Ray'a, wiem, że mogę ściągnąc wersję trial, no ale przecież w 30 dni się nie nauczę 3ds Max + V Ray. Pirata na firmowym kompie tez nie zainstaluje. Pozostaje jedynie opcja zapisać się do jakiejś szkoły aby mieć legitke i ściągnąć wersję edukacyjną... tylko czy moge ją mieć zainstalowana na firmowym sprzęcie. Oczywiście nie używałbym tego komercyjnie...

Link to comment
Share on other sites

Ja wiem, że samo ściągnięcie programu to najmniejszy problem, załatwienie wersji studenckiej także. No ale chyba tak jak pisze Dynamico będę musiał obejść się smakiem, albo co 30 dni ponownie instalować wersję trial. Rozumiem, że taką można już śmiało używać na firmowym sprzęcie ?

Link to comment
Share on other sites

Licencje demo, trial, freeware itp. najczęściej zabraniają wykorzystywania do celów komercyjnych. Jeżeli chcesz mieć w firmie wszystko legalne to czytaj licencje. Tak jak pisze Miłosz3ds nie zrobisz ponownej 30 dniowej aktywacji nawet po reinstalacji programu. Nie wiem czy zadziała ustawienie w windows punktu przywracania systemu przed instalacją (powinno przywrócić rejestr), ale to też raczej nielegalne ;-) .

Link to comment
Share on other sites

Każdy program zainstalowany na firmowym komputerze jest w razie czego traktowany jako wykorzystywany do celów komercyjnych. Nawet jak przyniesiesz swojego prywatnego laptopa na chwilę do biura, staje się on w tym czasie sprzętem firmowym.

 

Czyli jak prawnik (umowa zlecenie) przychodzi do firmy z własnym laptopem, wpada niespodziewanie policja (w wiadomym celu) i konfiskuje mu laptopa bo jest firmowy? Możesz podać przepisy prawne na których opierasz swoje tezy?

Link to comment
Share on other sites

Aż tak daleko moja wiedza "prawnicza" nie sięga :-)

W moim przykładzie napisałem, że jak Ty jako pracownik bądź właściciel firmy, przyniesiesz do biura laptopa, zaczniesz pracować na jakimś programie, który nie zezwala na komercyjne używanie, to w przypadku kontroli, nie powinieneś się spodziewać, że jakiekolwiek tłumaczenia i wyjaśnienia odnośnie prywatności takiego sprzętu zostaną uznane. Jak zresztą w takim momencie udowodnisz, że "ten laptop" nie jest własnością firmy?

 

Uwzględnij także fakt, że Polska w zakresie tych szczególnych przepisów jest bardzo niejednoznaczna. Nie wiem jak teraz, ale był taki czas, że na przykład urząd skarbowy potrafił nałożyć podatek od uzyskanych korzyści, jeżeli stosowałeś w firmie darmowe oprogramowanie.

 

ps.

Jeżeli prawnik przyjdzie do twojej firmy z czymś nielegalnym, i będzie wykonywał jakąś pracę na Twoją korzyść (umowa o pracę, umowa zlecenie), to w tym momencie jest Twoim pracownikiem. Tak wskazuje logika.

 

Inną sprawą jest, że ja przez ostatnie 15 lat nie spotkałem się z żadną kontrolą w tym zakresie. Znam wielu architektów, którzy bez oporów używają w pracowniach pirackie oprogramowanie, a przecież powinni być "na celowniku" Autodesku i podobnych firm.

Edited by Dynamico
Link to comment
Share on other sites

@Dynamico

Jeżeli prawnik przyjdzie do twojej firmy z czymś nielegalnym, i będzie wykonywał jakąś pracę na Twoją korzyść (umowa o pracę, umowa zlecenie), to w tym momencie jest Twoim pracownikiem. Tak wskazuje logika.

Bez przesady, bez przesady. Pracownik to pracownik, jest w papierach, a akwizytor, przedstawiciel, prawnik, urzędnik US (a jak!), itd to obcy.

Link to comment
Share on other sites

Jak zawsze, w polskim prawie nie jest to takie czarno-białe.

 

Mimo, że według kodeksu pracy, zatrudniona na umowę-zlecenie osoba nie jest pracownikiem. to sądy mają na ten temat własne zdanie:

 

"...Stosunek pracy charakteryzuje wykonywanie za wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w wyznaczonym przez niego miejscu i czasie. Jeżeli w treści umowy-zlecenia lub umowy o dzieło przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, to mamy do czynienia z zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę umowy zawartej przez strony..."

 

_Orion_ podał przykład prawnika zatrudnionego na umowę-zlecenie i do takiego przykładu ja się odniosłem.

Zgodnie z tym co powyżej, zatrudnisz sobie studenta-grafika na umowę-zlecenie, który z powodów praktycznych będzie przychodził do twojego biura dwa razy w tygodniu, ze swoim laptopem i dla oszczędności będzie robił projekty na studenckiej wersji oprogramowania, to istnieje szansa, że zostanie uznany za Twojego pracownika.

Edited by Dynamico
Link to comment
Share on other sites

Kim jest pracownik?

 

Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę (art. 2 kp). Zgodnie z tą definicją, nie sam fakt wykonywania pracy, czyni z danej osoby pracownika, ale (co bardzo ważne) rodzaj umowy wiążącej obie strony. Warto zwrócić na to uwagę, gdyż tylko pracowników (w rozumieniu kp) chronią i obowiązują przepisy prawa pracy. Oznacza to że osoba, która wykonuje zadania dla nas na podstawie umowy o dzieło lub umowy zlecenie nie jest pracownikiem.

 

Podstawa prawna:

Kodeks Pracy (Dz.U. 1974 nr 24 poz. 141)

Link to comment
Share on other sites

@ _Orion_

Przecież właśnie to napisałem. Tylko, że bywają sytuacje, gdy jednym z warunków umowy-zlecenia jest np. obowiązek pojawiania się w biurze, sklepie (ogólnie mówiąc w siedzibie firmy) w określonych godzinach, podpisywania listy obecności itp. Wtedy w przypadku różnego rodzaju sporów, sądy często stosują własną interpretację sytuacji (przykładów znajdziesz dużo) i orzekają, że występował jednak stosunek pracy.

Ale chyba za daleko wchodzimy w rozważania nie do końca związane z tematem, bo to nie forum prawne, a ja na prawie znam się tyle, co przeczytam w internecie.

Tak czy inaczej, może się zdarzyć (choć jak pisałem przez kilkanaście lat ani się w takiej sytuacji nie znalazłem, ani o takiej nie słyszałem), że np. zwolniony lub niezadowolony pracownik, wyśle list, rozpoczynający się od słów "Uprzejmie donoszę..." (a są tacy ludzie) i kontrola w biurze się znajdzie. Trudno będzie od razu wytłumaczyć, że "ten Pan, co siedzi przy biurku i coś na laptopie czy PC robi, to przyszedł tu przed chwilą (bo np. potrzebował dostępu do internetu), a cały ten sprzęt, to przyniósł ze sobą i te wszystkie zainstalowane programy to jego..." :-)

Uwierz mi, w innego rodzaju sytuacjach widziałem w sądzie decyzje kuriozalne, oderwane od rzeczywistości. Dobry prawnik potrafi bardzo wiele.

Ja osobiście nie ryzykowałbym używania studenckich, niekomercyjnych programów w miejscach, gdzie każdy może wejść z "ulicy", chociaż gdyby ktoś bardzo się uparł to są rozwiązania na takie sytuacje ale o tym nie wolno nam tu rozmawiać ;-)

 

ps.

A co do nauki, to Autodesk sprzedawał swego czasu licencje "edukacyjne" (nie studencke). Kosztowało to ok 500 zł i otrzymywało się cały pakiet programów - 3ds Max, Maya, Mudbox i parę innych. Licencja była ważna na 5 lat i można się było uczyć do woli. Potem na specjalnych warunkach finansowych dało się wykupić crossgrade do wersji komercyjnej. Nie wiem czy funkcjonuje to nadal. Trzeba by pytać u dystrybutorów. Moja córka w ten sposób weszła w posiadanie 3ds i V-ray i kosztowało to ok 1/3 ceny rynkowej oprogramowania.

Edited by Dynamico
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy