Zawartość dodana przez SebastianSz
-
AI tests
Jasne, świat się kręcił przed AS. Po prostu to dobra strona była/jest 😞
-
AI tests
Rozumiem, i jak wspomniałem też czuję, że AS się nie wstawiło za nami. Ale firma to nie przyjaciel tylko biznes i będzie postępować jak biznes. Słodkie pierdzenie z ich strony, jak to artystów wspierają i w ogóle, też by było tylko mydleniem oczu. No nie wiem. AS to jedyne miejsce gdzie względnie regularnie wrzucam swoje rzeczy, nigdy nie szukałem pracy proaktywnie i wszyscy klienci odzywali się do mnie, znając moje prace z ArtStation. A pracuję sporo. Mi się często nie chce nawet szukać prac ludzi, których nie ma na AS bo przeglądanie prac na IG, Twitterze czy osobistych stronkach z jakimś posranym UI jest dla mnie upierdliwe w porównaniu z AS. I pewnie nie jestem osamotniony w tym, sądząc po popularności AS. Stety albo niestety, ale to dobra platforma na portfolio. Załóżmy, że AS by teraz zniknęło. Co by to zmieniło na lepsze, poza jakąś tam satysfakcją? Trochę dziwi mnie naiwność niektórych, którzy idąć za przykładem "big names" usuwają/chowają swoje portfolia na AS, bo o ile goście, którzy są seniorami w Blizzardach, Wizardsach czy Games Workshopach i setkami tysięcy followersów na IG i tak się utrzymają, to taki szaraczek jak my, jak pozamyka swoje sociale w ramach protestu to raz, że nikt tego nie zauważy, a dwa, że równie dobrze może zmienić zawód. Nie że się kłócę czy coś, staram się tylko jakoś odnaleźć w tej sytuacji i uniknąć ślepego, owczego pędu, czy to pro czy anty AI.
-
AI tests
Pobawię się w adwokata diabła trochę (żeby nie było, też jestem wkurwiony ich reakcją i anulowałem suba): Na ile AS faktycznie odpowiada, za to jak powstały bazy danych typu LAION, z których korzystają AI i czy brak ich zgody wpłynąłby na cokolwiek? Nie wierzę, że jakieś tagi powstrzymałyby kogokolwiek, przed wzięciem czegoś za frajer z internetu, jeśli bardzo tego chce. IMO więcej sensu ma podważenie legalności zbierania tych danych u samych podstaw, co uniemożliwi wykorzystanie ich ot tak w komerycyjych produktach. Tak, jak nie możesz wziąć sobie zdjęć z google images, zrobić photobashe jakieś i sprzedać to klientowi, bo prosicie się o kłopoty, i Ty i klient, jak wypłynie, że nikt nie ma licencji na te zdjęcia. Jednocześnie nie blokuje to wykorzystania AI dla prywatnych celów. Więcej pewnie zdziałają takie inicjatywy jak ta: Fundraiser by Concept Art Association : Protecting Artists from AI Technologies (gofundme.com) i lobbowanie za odpowiednimi regulacjami w duzych krajach, zamiast cancelować strony hostujące obrazki. Musimy się pogodzić, że też jesteśmy grupą zawodową i tak jak nauczyciele, złotówy, górnicy, rolnicy i reszta trzeba o swoje powalczyć używając tych samych metod. The squeaky wheel gets the grease, jak to mówią. O ile odchodzenie z AS pewnie mało zmienia dla typów jak Dave Greco czy Anthony Jones bo to uznane marki, to dla małych i średnich niestety wygląda to gorzej. Rozproszenie miejsc, gdzie znajduje się artystów spowoduje, że ci o mniejszych zasięgach tym bardziej zginą w gąszczu innych prac, teraz już nie tylko od innych artystów ale i AI. I będzie jeszcze ciężej się przebić.
-
AI tests
Jakoś tak jak zaczeły się kolejne "rundy" z postami anty-AI to zaczęło to wyglądać trochę żałośnie. Co niby AS ma zrobić? Nawet jak zbanują AI, to co z tego? Owszem, IMO powinni bardziej wstawić się za swoimi użytkownikami, jasno oznaczyć AI i z automatu włączyć brak zgody na wykorzystanie prac w uczeniu AI bo o ile taki IG ma wiele typów użytkowników, to AS nie, i odpływ profesjonalych artystów będzie zwyczajnie końcem ich działalności w obecnym kształcie. Ale no właśnie, jak sam mówisz, wszędzie indziej jest tylko gorzej.
-
AI tests
Też się nad tym zastanawiam. Nie wiem, jaka jest alternatywa, bo nie wierzę, że IG, Twitter czy inne będą jakoś bardziej zainteresowane pretensjami artystów. Jaki jest sens przeniesienia portfolio z jednej strony, która ma wyjebane, na drugą, która też ma? Robienie z ArtStation głównego wroga to IMO przesada i cancel culture. Tak długo, jak klienci nie będą w stanie masowo zastąpić grafików AI (czy to ze względu na jakość efektów, prawa autorskie, czy coś jeszcze innego) to działania ArtStation pewnie niewiele zmienią. A jak będą w stanie, to cóż, jaki jest sens posiadania wtedy portfolio w ogóle?
-
AI tests
Toż mówię, że ja już tylko memy przeglądam 😄
-
AI tests
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten problem jest zbyt niszowy i nie mogę czerpać wiadomości o sytuacji z normalnego źródła, czyli memów. I trzeba czasem... ...wejśc na Twittera ;( To jest panie tragedia!
-
AI tests
Dlatego pewnie będzie musiało to być jakoś unormowane, gdyby chodziło tylko o obrazki to pewnie niespecjalnie by się ktoś przejmował. Ciekawe kiedy wejdzie muzyczne AI o podobnej skuteczności co wizualne (bo ten Jukebox od OpenAI to taki se jest...) i jaka będzie reakcja Sony, Universala i innych. AI makes strange bedfellows... Nie sama technologia AI jest problemem, bo ciężko powiedzieć, że nie jest ona przydatna czy skuteczna. Ale coś jak z Uberem czy Boltem, w końcu zmienili przepisy i nie możesz już sobie ot tak wozić ludzi bo zainstalowałeś apkę, ale sam fakt wykorzystania aplikacji na telefon, oceny kierowców i pasażerów itd. zły nie jest.
-
AI tests
- AI tests
A, tak przy okazji, update ToS ArtStation: "First, we have introduced a “NoAI” tag. When you tag your projects using the “NoAI” tag, the project will automatically be assigned an HTML “NoAI” meta tag. This will mark the project so that AI systems know you explicitly disallow the use of the project and its contained content by AI systems. We have also updated the Terms of Service to reflect that it is prohibited to collect, aggregate, mine, scrape, or otherwise use any content uploaded to ArtStation for the purposes of testing, inputting, or integrating such content with AI or other algorithmic methods where any content has been tagged, labeled, or otherwise marked “NoAI”." Ciekawe czy cokolwiek to na tym etapie zmienia/zmieni, ale jakiś tam odzew jest.- AI tests
Hmm, ciekawe. Pewnie będzie takich więcej teraz, aczkolwiek czy ja wiem czy to będzie aż taki problem? Rozkminiam temat od paru tygodni i patrząc po efektach ChatGPT czy Github Copilot, myślę, że wbrew pozorom branża artystyczna prędzej się wybroni niż inne. Zrobienie książki, szczególnie dla dzieci, to nie jest i nie było dotychczas jakieś niespotykane wyzwanie, wyzwaniem jest znalezienie na nią nabywców, a fakt, że można tanio i szybko i znośnie nie ma tu wielkiego znaczenia. Nikt książek kupować nie musi, ludzie kupią to co im się podoba i kryteria, którymi się kierują są bardzo subiektywne i nie muszą być logiczne. Co innego będzie w IT czy copywritingu i podobnych branżach. W sumie tak patrząc, to każda praca, którą można wykonywać przez internet, jest możliwa do zastąpienia przez AI, to tylko kwestia skali i czasu. Prove me wrong.- AI tests
Protestowałbym póki się da, bo AI wygryza powoli już też programistów, dziennikarzy, księgowych, analityków i w ogóle białe kołnierzyki. Niedługo nasze lamenty znikną w gąszczu innych, a kogo obchodzą obrazkoroby i ich kopirajty 😄- Teczka 3D: Mortom
- Teczka 3D: Mortom
A tak serio, to jasne, jak ma być poprawnie to ma być poprawnie 🙂- Teczka 3D: Mortom
Ja się nie znam ani na samolotach, wielorybach, mewach ani nawet na 3D, więc jak na Polaka przystało muszę się wypowiedzieć 😛 Tego wieloryba to nawet nie byłem w stanie zobaczyć, ten ogon wyglądał jak jakiś ptak, albo cholerawieco. Ja bym się go w ogóle pozbył, bo nic nie wnosi poza zamętem. @Nezumi: co do wysokości lotu mewy, to oczywiście trzeba jeszcze rozważyć czy jest afrykańska czy europejska i czy jest obciążona. Ksieżyc konkuruje z pilotem o bycie focal pointem, wepchnąłbym go bardziej w tło i jak sugeruje @EthicallyChallenged jeszcze przyciemnił, bo daje po gałach. Można jeszcze podkręcić światło w kabinie, żeby był mocniejszy punkt skupienia na nim. Nie wiem też ile światła jest w kabinie awionetki lecącej nocą, zakładam, że podobnie jak w samochodzie raczej niewiele. Może lepiej, żeby światło leciało z dołu, od przyrządów? Co do horyzontu, to chyba zbyt taka spokojna scena jak na Dutch tilt. Jakby go jakieś ufoki goniły i strzelały to prędzej, a tak chyba niepotrzebnie zaburza spokój sceny. Howgh!- Sebastian Szmyd
Rusałki znad Liwca I gif:- AI tests
W takich chwilach zwątpienia zawsze przypomina mi się monolog tej muchy: I tak zawsze...- AI tests
Z drugiej strony definicja legalna ≠ definicja realna, prawo ma regulować pracę i funkcjonowanie społeczeństwa, niekoniecznie rozstrzygać niuanse naukowe czy filozoficzne. Ruch na drodze jest prawostronny bo tak stwierdzają przepisy, nie ma jakichś obiektywnych przesłanek, żeby tak było albo żeby było odwrotnie, ale jakaś decyzja w tej kwestii być musi, bo jakoś trzeba ten ruch uregulować. Fakt, że pewne rzeczy idą według utartych od lat schematów, nie musi oznaczać, że każdy ma do wszystkiego prawo i można to egzekwować do pewnego stopnia. To, czy jakiś zwykły random podpieprzy sobie grafikę czy coś splagiatuje to nie jest problem i tego faktu nie da się rozwiązać, tak jak nie dało się rozwiązać torrentów i piractwa, bo to walka z wiatrakami. Ale to, że za pirackiego Windowsa, Office'a czy Photoshopa nikt realnie ludzi zbytnio nie ściga, nie oznacza, że tak samo będzie w przypadku firmy, która będzie mieć na firmowych kompach piracki soft. Klientami w tej branży są głównie przedsiębiorstwa i IMO w naszym interesie jest móc regulować, to co im wolno, żeby rynek był sprawiedliwy. To co osoby prywatne robią sobie z AI to w ogóle nie jest problem, tak jak co sobie w domu gotujesz to twoja sprawa, ale sprzedając komuś jedzenie i robiąc z tego biznes to już co innego i wchodzą inne przepisy. Nie wiem, może pierdolę kocopoły, ale myślę, że jakoś trzeba o swoje powalczyć, bo powiedzieć "it is what it is" i poddać się można zawsze.- AI tests
Tu pewnie jakiś prawnik by się przydał, natomiast zwykle w umowie masz wyszczególnione na co udzielasz licencji. Zwykle jest to prawo do wykorzystania dzieła w sprzedaży, promocji, social media etc. Póki co regulacja prawna AI nie istnieje, ale ciężko uznać wg mnie, że wprost zgodziłeś się w umowie na wykorzystanie swojej pracy w sposób, który nie istniał w momencie jej podpisywania. AI to nowość mimo wszystko, nikt nic nie wie. Większość branż tego typu (pamiętam z czasów bycia tłumaczem) ma swoje organizacje, które zajmują się takimi kwestiami typu prawa autorskie, pomoc prawna itd. Może w tej sytuacji coś takiego jest potrzebne? Echh...- AI tests
Filozoficzne gadanie o sensie sztuki i kierunku rozwoju ludzkości nie ma znaczenia. Ta technologia jest i będzie bo zwyczajnie działa i już. Inną kwestią, jest fakt, że AI nie tworzy niczego, tylko inteligentnie miksuje prace innych ludzi. Nie chodzi tylko o AI art, mówię to również o idenycznym problemie z GitHub Copilot czy ChatGPT. Sorry, ale AI umie emulowac styl G. Rutkowskiego bo na jego pracach było uczone, a nie, że samo do tego doszło. Argument, że człowiek uczy się tak samo, poprzez podpatrywanie innych, mnie nie przekonuje. Tak jak inna jest sytuacja kiedy ja znam Twoj adres i podam go komuś, a inna kiedy Facebook/Microsoft/Google napisze algorytm, który na podstawie Twojej aktywności w necie ustali Twój adres i tą informację sprzeda innej firmie. To nie to samo i wymaga innej regulacji. To czy ludzie będą sobie dla siebie robić obrazki to jest już oczywiste, bo to po prostu fajne i wygodne, cięzko się kłócić z rezultatami. Nierozstrzygnięta jest natomiast sprawa komercyjnego wykorzystania tej technologii i tego, kto ma prawo na niej zarabiać, i moim zdaniem tutaj jest pewnie jedyna droga dla grafików. Branża muzyczna postawiła na swoim i nawet ułamek copyrightowanej muzyki np. w filmiku na YouTube od razu go zdemonetyzuje, czemu grafika ma się ot tak dać wydymać dla zysku ludzi, którzy zarabiają na czyjejś pracy? Tak, wiem, copium.- Teczka 2D: RaVirr
Nie znam się na robieniu gier, ale jak dla mnie to wygląda zajebiście 🙂- AI tests
Pewnie te bardziej premium będą wymagały jakiegoś wkładu ludzkiego, więc może pojawi się praca w retuszu takich stocków z AI i przygotowaniu ich do sprzedaży, tak jak pojawiła się, wraz z upowszechnieniem fotografii i Photoshopa cała branża retuszu zdjęć. Bo w sumie branża rozrywkowa to przemysł zajmujący się tylko zabijaniem nudy. Jak się ludziom produkty z AI będą nudziły z jakiegoś powodu i nie będą ich kupować, to nikt nie będzie ich robił. Zobacz na bliźniaczy problem w branży muzycznej - automaty perkusyjne, samplery, autotune, playback etc. są od dziesięcioleci i właściwie nic nie musisz umieć, żeby szybko i tanio zrobić w swoim pokoju, od A do Z, profesjonalnie brzmiącą muzykę z dowolnego gatunku. Ale jednocześnie nie wszyscy słuchają tylko mumble rapu i popu z Eski, nawet jeśli są w mniejszości. Jak ktoś chce grać na prawdziwej perkusji albo śpiewać bez autotuna, to jest na to popyt, bo zwyczajnie są ludzie, którzy to lubią.- AI tests
Wiadomo, że stockowe rzeczy będą pewnie robione z AI od teraz, bo w sumie czemu nie? Jakby mi były potrzebne jakieś, bo ja wiem, modele/tekstury kamieni czy trawy to oczywiste jest, że wybiorę takie coś zrobione w AI za grosze/darmo niż inne, jesli różnicy nie widać. Zresztą już tak robię. Problem z AI i bardziej treściwymi rzeczami, jak design postaci czy storytellingowe ilustracje jest taki sam jak z proceduralnie generowanym contentem w grach - co z tego, że mam kwintylion planet, skoro to wszystko jest pozbawione treści i się szybko nudzi? Gdyby ktoś napisał AI do pisania książek (pewnie już jest/robi się) i to AI generowałoby milion książek z każdego gatunku dziennie, to naprawdę ludzie by to czytali? Jasne, scenariusze do reklam tamponów pewnie mogłyby być z AI, ale powieść? Po co miałbym to czytać? A przecież literatura, szczególnie beletrystyka, ma dokładnie takie same wymierne ramy co sztuka wizualna, i można je matematycznie odtworzyć - trzy akty, wprowadzenie, zawiązanie akcji, konflikt, punkt kulminacyjny etc. Ale gdyby to było takie linearne, że lepsza technologia w sztuce zastępuje gorszą, to nie byłoby książek, bo są komiksy, nie byłoby komiksów bo są filmy, filmów by nie było, bo są gry, a gry byłyby tylko ultrarealistyczne i w VR. Ale jakoś tak nie jest.- AI tests
Silne jest copium w tym wątku 😛 Z jednej strony jedni przykrywają swoją panikę, mówiąc, że znajdzie się dla nich miejsce mimo wszystko, z drugiej inni robią to samo, udając zachwyt nową technologią i jak to niby ułatwi im ona pracę. Pożyjemy, zobaczymy. Póki co AI art widuję praktycznie wyłącznie w dyskusjach na jego temat. To, co jest popularne na IG czy Twitterze i jakimi hasztagami się tam jarają i co sobie w bio wpisują ma mały realny wpływ na cokolwiek. Cięzko mi kategorycznie stwierdzić jak AI zmieni branżę i czy będzie to rewolucja czy ewolucja czy coś innego bo zepsuła mi się szklana kula 😞 Koniec końców chodzi tylko o pieniądze, sztuka jako taka i tak się obroni bo to nie jest tylko biznes. W najgorszym przypadku trzeba się będzie przebranżowić, zrewidować stawki albo pouczyć nowych rzeczy, nic nowego w dzisiejszym świecie, to nie PRL i praca do emerytury w jednym zakładzie.- AI tests
Rynek masowy to nie jest jedyny rynek. Nie to, że się całkowicie nie zgadzam z tym co mówisz, ale: 1. Konie to dzisiaj nadal niezły biznes, może już nie jako zaprzęgi, ale w celach rozrywkowych. Co druga bogatsza laska w okolicach Warszawy (i pewnie większości dużych miast) jeźdźi konno i ludzie robią na tym sporą kasę. Memy o koniarach nie biorą się znikąd, taki rynek jak najbardziej istnieje. 2. Żaglowce - owszem, wielkich żaglowców już raczej nie ma, ale znowu, mniejsze jachty jak najbardziej są popularne i rynek "żagli" jak najbardziej dalej istnieje, choć znowu raczej w sferze rekreacji niż transportu. Niemniej dalej można się tu odnaleźć. 3. Kompaktowe aparaty cyfrowe dalej istnieją, po prostu masz go w komórce, nie wiem jaki rynek to zmieniło. Profesjonalne zdjęcia i tak robi się dobrym sprzętem, więc również telefony raczej rozpowszechniły tylko zdjęcia niż zabiły jakiś rynek. 4. Render 3D w wizualizacjach. Fakt, 3D wypchnęło rysunek z architektury, ale sam tradycyjny rysunek dalej ma się dobrze w edukacji artystycznej, w sztukach pięknych i, póki co, w koncept arcie i ilustracji. 5. Animatroniki i praktyczne efekty w filmach dalej są używane. 6. O symulowaniu tkanin nic nie wiem, więc się nie wypowiem. 7. Nie zastąpiła, bo utrwalanie rzeczywistości nigdy, przed fotografią, nie było powszechne. Przeciętnego człowieka nie było stać na jakikolwiek obraz przed drugą połową XX wieku, ciężko więc mówić o tym, że fotografia coś wyparła z masowego rynku. No, może gazetowe ilustracje, chociaż one też dalej istnieją. Polemizuję trochę dla sportu, bo poniekąd się z Tobą zgadzam. Chodzi mi natomiast o to, że rozmawiamy o branży rozrywkowej, która ma swoją specyfikę i rynki w niej są różne, a turbomasowe korpo to nie jedyne miejsce gdzie są pieniądze. Konno już nikt może nie jeździ do pracy, ale rozrywka to nie konieczność. Są ludzie co słuchają dwustuletniej opery w teatrze i są ludzie co słuchają autotunowanego popu na głośniku z telefonu w autobusie. Nie ma reguły, i to i to może być dochodowe. - AI tests
Powiadomienie o plikach cookie
Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.