Jump to content
MichalNowak

Poszukuję mentora FX

Recommended Posts

Witam

 

Od kilku lat zajmuję się zawodowo grafiką 3D.

Do tej pory "żyję" głównie z wizualizacji i wsparcia w zakresie 3D dla większych firm.

 

Ostatnimi czasy zacząłem rozwijać się zawodowo i tak padło na podciągnięcie warsztatu animacji i naukę cząsteczek, FX itp.

Z animacją jeszcze jakoś idzie ale z FX pojawił się problem.

Cząsteczki, wszelkiego rodzaju symulatory cieczy, pluginy do destrukcji/podpalania, jest tego bardzo dużo.

Do tej pory nie miałem styczności z tym zakresem, nie bardzo wiem na czym się pracuje, czego opłaca się uczyć a co lepiej odstawić bo można to zrobić szybciej czymś innym.

Sporo pytań a brak doświadczenia i kontaktów z osobami z branży.

 

Dlaczego piszę? Bo poszukuję mentora, kogoś doświadczonego z branży.

Kogoś kto poświęci chwilę na rozmowę/maila i wskaże kierunek rozwoju, doradzi na czym skupić sporo czasu, a co można pominąć, co się przydaje bardzo często, a co jest tylko stosowane w ekstremalnych, niszowych przypadkach.

 

Chciałbym tutaj dodać, że nie szukam osoby prowadzącej mnie za rękę i pokazującej wszystko jak dzieciakowi.

Potrzebuję nakreślenia środowiska, wyjaśnienia zagadnienia, pokazania na czym się pracuje i co w czym się robi.

Ktoś powie, że jestem leniwy i szukam frajera, przecież wszystko jest w googlach ...

Jasne, zgadzam się w 100%, że wszystko jest w goglach, ale poprzez rozmowę z kimś doświadczonym można zaoszczędzić wiele czasu i skupić się od razu na tym co przyda mi się w przyszłości i na czym pracuje duża większość.

Na co dzień pracuję, prowadzę wiele swoich spraw i na naukę jest tylko trochę czasu, a jednak chciałbym się nauczyć czegoś co mi się faktycznie przyda i nie potrwa to wieki.

 

Gdyby ktoś był zainteresowany spotkaniem/rozmową to zapraszam do kontaktu PM [mieszkam we Wrocławiu].

Można też tutaj się wypowiadać, może ktoś jeszcze z tego skorzysta.

 

Pozdrawiam

Michał Nowak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na co dzień pracuję, prowadzę wiele swoich spraw i na naukę jest tylko trochę czasu, a jednak chciałbym się nauczyć czegoś co mi się faktycznie przyda i nie potrwa to wieki.

To jest temat rzeka - wymagający dużo praktyki i poświęcenia żeby być dobrym. Skoro masz "trochę czasu", to rozumiem że po prostu chcesz tylko odrobinę liznąć ten temat...

Nie wiem tylko dlaczego ktoś miałby od tak poświęcać ci czas... Bierzesz pod uwagę jakąś pomoc w zamian?

 

Nie bierz na siebie za dużo bo zostaniesz totalnym nolifem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywistą sprawą jest, że żeby być w czymś dobrym trzeba poświęcić temu czas i się w to zaangażować.

Ale również kiedyś jest początek i od czegoś trzeba zacząć.

 

Chcę się rozwinąć w nowym kierunku, ale nie mogę rzucić wszystkiego i tylko się uczyć a cały swój czas poświęcić na nowe zagadnienie, z czegoś trzeba żyć i opłacać rachunki. To "trochę czasu" to uogólnienie, można zamiast iść na piwo pomęczyć jakiś tutorial, wolne chwile spędzać na nauce, itd. Wychodzę z założenia, że jeśli się czegoś chce to małymi krokami się w końcu do tego dojdzie.

 

Nie wiem tylko dlaczego ktoś miałby od tak poświęcać ci czas... Bierzesz pod uwagę jakąś pomoc w zamian?

 

Wiesz, codziennie pewnie przeglądasz forum, codziennie pewnie postujesz i poświęcasz swój czas dla tego forum, dla ludzi których mniej lub bardziej znasz, a jednak nikt Ci za to nie płaci. Przypuszczam, że masz z tego satysfakcję i robisz to bo to lubisz, chcesz się dzielić wiedzą i uczestniczyć w życiu forum. Tak przypuszczam, jeśli się mylę to przepraszam. Pisząc tego posta mam nadzieję, że ktoś bardziej doświadczony poświęci mi chwilę i wskaże kierunek rozwoju, podzieli się swoim doświadczeniem.

 

Mój prost nie jest prośbą o pomoc jak znaleźć tutorial czy "co zrobić by zadziałała ta funkcja". Proszę tylko o nakreślenie zakresu, wskazanie podstaw.

Niby siedzę w 3D już tyle lat, przez ręce przeleciało mi wiele pluginów, tutoriali, skryptów i wszelakich informacji, ale każdy z nas doskonale sobie zdaje sprawę, że 3D jest bardzo szerokie i można robić różne rzeczy na co dzień, a o niektórych tylko wiedzieć, że coś takiego istnieje. Tak właśnie jest w moim przypadku jeśli chodzi o "całe FX".

Jeśli chodzi o pomoc w zamian to nie widzę przeszkód.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm... cale fx, podziwiam zapal, jednak Grave dobrze mowi, to temat rzeka. Jesli juz mowa o malych kroczkach, to proponuje zaczac od ParticleFlow, ktore dostajesz razem z maksem. Juz tutaj masz duze pole do popisu a dokupujac do nich Toolboxa 2 i 3 dostajesz komplet narzedzi, ktorymi zdzialasz wiele. Mozesz zainteresowac sie ThinkingParticles, tez ogromne narzedzie z troche innym podejsciem do setupu i przez wielu uwazanych za matke systemow czasteczkowych.Osobiscie polecam ParticleFlow +toolbox2 i 3, ale to tylko moje skromne zdanie. Poznajac czasteczki musisz odpowiedziec sobie na pytanie w czym chcesz sie specjalizowac? Symulacja cieczy, symulacja ognia, symulacja zniszczen... Do konkretnych zastosowan masz osobne programy-pluginy. FumeFX-swietny do ognia, RealFlow-ciecze, RayFire-demolka. Jest tego bardzo duzo i praktycznie kazdy z nich to nastepna porcja wiedzy do nauki a holywoodskie sceny uzyskasz dopiero poznajac je i umiejetnie laczasc wszystko w calosc. Wiec zycze duuuzego zapalu i wiele cierpliwosci.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak FX to temat rzeka ;) Dlatego na Twoim miejscu zrobił bym mały research jakiego softu używają firmy we Wrocławiu. Poszukać starych(nowych też ;) ) ofert pracy i uczyć się pod tym kontem. Możesz też skontaktować się z firmami(z osobami pracującymi przy projektach) i wypytać się o zapotrzebowanie. Rynku dobrze nie znam, ale słyszałem ze jest zapotrzebowanie na ludzi od symulacji.

 

Jeśli chcesz zacząć szybko pracować w postprodukcji to polecam zacząć od after effecta, co wydaje mi się ze i tak Cię nie ominie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za informacje.

 

Zastanawiam się nad jedną sprawą.

Skoro jest FumeFX, RealFlow, RayFire i każdy z nich odpowiada za ww rzeczy to czy stosuje się ParticleFlow do tych symulacji?

Skoro można coś podpalić w FumeFx to czy jest sens to robić w ParticleFlow?

Nie znam się i jeśli palnąłem jakąś straszną gafę, to sorry.

Generalnie chodzi mi o to czy jest sens uczyć się ParticleFlow i podpalania w nim skoro mamy np. FumeFX i tak samo się ma to do innych pluginów.

Czy wiedza, niewiem jak to nazwać, ale zrozumienie cząsteczek i schematów z ParticleFlow przekłada się później na szybkość łapania innych programów?

Jest jakiś tor nauki czy nie ma to specjalnie różnicy od którego programu zacznę.

 

@wesol

Czy na pewno jest konieczna znajomość AE, żeby robić coś na cząsteczkach itd.

Tak to chyba można uczyć się cały czas. Tak jak mówię, zielony w tym jestem, ale myślę że można oba zakresy traktować osobno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrozumienie PF pomoze troszke w poznaniu reszty, po reszta czesto PartlcleFlow wspolpracuje z pozostalymi pluginami i pomaga w uzyskaniu jakiegos konkretnego efektu. No napewno potrzebny bedzie ci program do postprodukcji wiec albo After albo Nuke albo fusion itp. itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ParticleFlow jeśli chcesz robić efekty w maxie jest podstawą. Chyba że od razu zaczniesz się uczyć thinkingParticles.

Fume działą w vieworcie maxa i posiada własne systemy cząsteczek, ale są to tylko emitery(czyli jak maxowy spray itp.) Przy bardziej złożonych symulacjach niezbędne jest podpięcie jakiegoś złożonego systemu (PF lub TP).

 

a co do AE to nie jest niezbędne, ale umiejętność złożenia własnej symulacji, zmasowanie błędów na pewno okaże się atutem.

Nie przyda się jeśli trafisz do jakiegoś dużego studia, gdy efekty swojej pracy będziesz przekazywał w postaci sekwencji obrazków, wtedy nauka AE okaże się zmarnowanym czasem. Mam bardzo małą wiedzę odnośnie pracy polskich firm, więc dowiedz się czy są tak duże studia we Wrocławiu które potrzebują specjalistów od symulacji, którzy tworzą tylko symulacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przyda się jeśli trafisz do jakiegoś dużego studia, gdy efekty swojej pracy będziesz przekazywał w postaci sekwencji obrazków, wtedy nauka AE okaże się zmarnowanym czasem.

 

Uznajmy to za żart...

 

Nie można radzić sobie w efektach nie znając się na kompozycji. Kto za ciebie będzie ogarniał, jak wyrenderowałeś dym, które obiekty będą matte, a które phantom, jakie passy wypluć, żeby kompozytor miał na czym pracować. Dobry człowiek od efeków to nie małpa od cząsteczek, ale niestety ktoś, kto ogarnia dużą część produkcji. Co mi po efekcie, który przygotujesz, a którego nikt nie będzie umiał wyrenderować.

 

Kompozycja jest jedną z podstawowych umiejętności kogoś, kto zajmuje się fx.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no niestety to nie żart ;/ ja naprawdę uważałem ze możliwa jest taka praca w dużych studiach.. nie chciałem pisać ze znajomość AE jest niezbędna bo tego nie byłem pewnie,

więc chcąc wybrać miejsce zło pofantazjowałem :)

sorry za wprowadzanie w błąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza tym gość od fx powinien umieć skryptowac w danym programie.. Tu moje pytanie offtopowe :) nie bardziej oplacalnym było by uczyć się maya z pythonem? Łatwiej byłoby przejść pózniej na houdini który jest coraz częściej polecany/wymagany do fx?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie, która droga jest "lepsza"?

Lepiej ogarnąć jakiś multi-kombajn do wszystkiego, czy może skupić się na poszczególnych pluginach.

 

Domyślam się, że nie można być gościem od wszystkiego, a na pewno nie na samym początku. To wszystko przychodzi z czasem i poprzez doświadczenie poszerza się zakres działania.

 

Z tym AE i całą kompozycją to jednak mnie uświadomiliście ...

Dochodzi kolejny, dosyć spory zakres.

 

Właśnie o taką dyskusje/informacje mi chodziło. Dzięki temu kilka spraw już nabiera wyraźniejszych kształtów.

 

Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maya/Houdini a Max/pluginy to dwie alternatywne ścieżki rozwoju. Trochę jak prman i raytracery. Można używać obu środowisk, ale najczęściej ludzie wybierają jedno albo drugie, bo mało realne jest być specjalistą we wszystkim (ale wszystko wypadałoby mieć przynajmniej liźnięte).

 

...i nie, nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie, która droga jest lepsza, bo żadna po prostu nie jest lepsza. Wszystko zależy od dziesiątków czynników, od konstytucji psychofizycznej zawodnika, po szerokość geograficzną,w której chcemy się ostatecznie znaleźć.

 

Anyway, jest więcej niż pewne, że umiejętność* co najmniej skryptowania bardzo pomaga w tym zawodzie, podobnie jak znajomość czegoś poza pluginami Maxa, jak RF, Maya czy Houdini.

 

skk.

 

ps to w ogóle jest skomplikowany, ale ciekawy temat. Jeśli tylko znajdę chwilę...

 

-----------

*- osobiście twierdzę, że taka nieumiejętność po prostu dyskwalifikuje.

Edited by SYmek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawy wątek.

 

"Anyway, jest więcej niż pewne, że umiejętność* co najmniej skryptowania bardzo pomaga w tym zawodzie..."

 

To mnie zaskoczyłeś. Możesz podać jakieś przykłady w których napisanie sobie skryptu ułatwi lub w ogóle pozwoli zrealizować daną część pracy nad efektem?

Napisałeś 'co najmniej' - więc Twoim zdaniem najlepiej przy tym być jeszcze sprawnym programistą? Nie ma w tym ironii, po prostu pytam bo sam chciałbym zajmować się FX'ami (może nie tyle samymi cząsteczkami czy symulacjami, ale ogólnie efektami specjalnymi) i ostatnio zastanawiałem się nad przydatnością nauki Pythona ponieważ pracuję w Maya.

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

skryptowanie jest przydatne chyba w zasadzie w każdej aplikacji, która taką opcję oferuje...

umożliwia ci automatyzację pracy (co akurat przy operowaniu miliardami cząsteczek jest szczególnie istotne :)) i tworzenie własnych narzędzi, do konkretnych zadań, których nie przewidzieli programiści...

mogę ci podać mój niedawny przykład (chociaż to nie efekty)..robiłem sekwencje wielokrotnych przekroi w rhino..przez obiekty składające się z wielu warstw..jednak narzędzie do tworzenia przekroi tworzyło wszystkie na jednej warstwie końcowej (a ja potrzebowałem dalej mieć te elementy oddzielone)

w rhino nie ma takiego narzędzia które sortuje obiekty wg. koloru (obiekty miały zachowane kolory warstw w dalszym ciągu), więc musiałbym rozdzielać wszystko ręcznie..setki linii i krzywych..

i po prostu napisanie skryptu, który dla zadanego koloru utworzy automatycznie nową warstwę, nazwie ją i poprzerzuca tam wszystkie obiekty było znacznie szybsze, niż robienie tego ręcznie..ot pierdoła..a ja daleki jestem od biegłości w jakimkolwiek programowaniu/skryptowaniu..

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to jest racja, skryptowanie pomaga i przyspiesza pracę, szczególnie te "monotonne" zadania. Wiele razy natknąłem się na opinię, że w maya bez umiejętności programowania/skryptowania nie da się nic sensownego zrobić. No cóż dziwna opinia, ale myślę, że mylna. Co do pythona to z tego co pamiętam firma Blur wydała jakieś swoje autorskie API do 3ds maxa z pythonem.

 

Tak zahaczyłem o tego pythona, bo właśnie mnie osobiście też daleko do programisty, a przydaje mi się to do prac w Nuke i przy okazji moich prac dodatkowych w 3d chciałem to wykorzystać w maya, ale na szczęście nie miałem jeszcze takich problemów ;)

 

swoją drogą cząsteczki w 3ds maxie są takie chyba bardziej przystępne do nauki niż te z maya.. ale to tylko takie moje małe nieważne dygresje odnośnie tematu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

xrs - wiesz, czy cos jest bardziej przystepne czy nie, zalezy czesto od konkretnego czlowieka i podejscia.

Na podstawowym poziomie mozna pewnie wyjsc z takim uproszczeniem i powiedziec, ze nauka partikli w max jest prosta. Ale potem zeby robic zaawansowane rzeczy w Max , musisz wyposazyc sie w pluginy w sumie drozsze niz sama baza. FumeFX, Krakatoa, PF Boxy 1,2,3 , a wczesniej czy pozniej Thinking Particles. To w sumie jest dobrych kilka tysiecy euro dodatkowo.

 

Nauka tego wszystkiego tez jest IMHO calkiem przystepna - ale cos za cos.

 

t.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

masz rację Baggins - sugerujesz by jednak uczyć się softu, który ma już wszystkie potrzebne narzędzia? co w przyszłości może się okazać tańszym rozwiązaniem?

3ds max ma naprawdę mocne pluginy, które są coraz bardziej zauważalne przez największe studia postpro.. nie chcę porównywać tych pluginów do mocy innych narzędzi z maya, houdini czy innych programów, bo nie mam na ten temat wystarczającej wiedzy, ale do tych softów nie ma aż tak mocnych narzędzi zewnętrznych - firmy raczej piszą skrypty na swoje potrzeby, ale bez nich to wszystko jest naprawdę mocne.. a w 3ds maxie faktycznie trzeba uzbroić się w dodatki.. jeśli się mylę to poprawcie mnie :)

 

.. w zasadzie tak jak piszesz to zależy od podejścia, jeden woli bardziej proceduralną pracę (na nodach) inny "czarno na białym" widzi w warstwach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak by do tego nie podejść widać złożoność zakresu i sporą ilość dróg rozwoju i samych narzędzi do nauki.

 

Jak z tym AE jeszcze tak strasznie nie jest tak ze skryptami i programowaniem to totalna klapa ... Maxa już mam i w oparciu o to trzeba będzie się rozwijać, a czas pokaże jak szybko to będzie szło i czy skończy się tylko na maxie czy potrzebny będzie jakiś dodatek.

 

Mam jeszcze dwa pytania.

Może ktoś w dwóch słowach powiedzieć do czego stosuje się Krakatoa?

 

Jak wygląda praca gościa od cząsteczek w praktyce? Nie chodzi mi tutaj o to, co jak się robi, albo nad czym ile się siedzi. Bardziej interesuje mnie czy na polskim rynku trzeba być "jednoosobowym oddziałem od wszystkiego" czy jednak dobrze specjalizować się w jednym rodzaju symulacji i w czy w oparciu o to gdzieś można się zahaczyć? Można coś złapać jako wolny strzelec czy takich zadań się nie podzleca poza "biuro".

Pisałem wcześniej, że zajmuję się wizualizacją i wsparciem 3D dla większych firm i tutaj mam doświadczenie. Czy ktoś zaczyna, czy ktoś już wie o co w tym chodzi to złapie robotę, kwestia budżetu i zakresu pracy i kilku innych czynników. Z cząsteczkami jest podobnie, czy jednak wszystko zostaje w zespole i nie ma co liczyć na łapanie takich tematów, bo ich po prostu nie ma?

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

MichOO - na twoje ostatnie pytanie nikt nie odpowie. Co najwyżej możesz wywołać po raz 20 tę samą dyskusję człowiek orkiestra vs wąska specjalizacja. Jest tu na forum też obszerna dyskusja o freelancerce - weź miesiąc wolnego i czytaj;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

xrs - mi akurat podejscie maxowe bardzo odpowiadalo zawsze, i juz za stary troche jestem zeby uczyc sie nowych sztuczek, ale z wiekiem tez nauczylem sie sporej tolerancji dla innych rozwiazan. Wygoda pracy w narzedziach czesto zalezy od konkretnego czlowieka i tyle. Poza tym nie jest wielka tajemnica, ze akurat w FX goly max przegrywa z innymi softami. To dodatki i skrypty tworza z niego potezne narzedzie.

 

MichOO - Krakatoa w dwoch slowach to na pierwszy rzut oka po prostu szybki i majacy sporo przydatnych funkcji renderer partikli potrafiacy polknac dziesiatki milionow czasteczek, ale na drugi rzut to takze bardzo fajny system cachowania partikli i containerow - ktory czasem wydaje mi sie nawet wazniejszy niz sam renderer.

 

A praca goscia od czasteczek wyglada bardzo roznie, ale nawet przy waskiej specjalizacji nie bedziesz robic tylko jednego rodzaju efektow czasteczkowych. Trzeba lyknac i dynamike, i dymy, i eksplozje i czary mary - no wszystko co bedzie powiazane z symulacjami i czasteczkami.

Nie trzeba robic wszystkiego w tym sensie, ze ktos inny zajmie sie animacja postaci, ustawianiem swiatla, czy finalna kompozycja - ale trzeba znac podstawy, zeby wiedziec jak przygotowywac swoja czesc roboty.

 

Aha , odpowiadajac na pytanie zadane na poczatku watku. Jezeli chodzi o Maxa zainswestuj na poczatek w zestaw DVD od Alana McKay'a - to daje bardzo solidne podstawy w dosyc szerokim spektrum zagadnien efektowych z maxa. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze przerobienie solidne tych tutoriali, i wyczucie ich ( plus swoje wlasne zabawy z partiklami ) daja juz baze zeby sie gdzies zaczepic w zawodzie i rozwijac sie w realnym srodowisku.

 

t.

Edited by Baggins

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krakatoa stosuje się wszędzie tam, gdzie potrzeba więcej cząsteczek niż standardowe możliwości oferują. Warto pamiętać że fajne efekty z dużą ilością cząsteczek można też wykonać w After Effects - wszystko zależy od sytuacji ale często to wystarcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

świetna dyskusja się tu rozkręciła; ja od jakiegoś czasu mecze realflow i wciąga mnie coraz bardziej, mam tez w planie nauczyć się krakatoa, ale sam zastanawiam się nad tym jak jest z zleceniami ewentualnie jak podczepić się pod dobre studio jako freelancer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za cenne rady.

 

Tak jak pisałem, całość to dosyć złożony proces.

Teraz pozostaje mi dokładniej przyjrzeć się wymienionym programom, zaplanować i małymi krokami brnąć do przodu.

 

Dzięki, pozdrawiam.

 

P.S. Gdyby ktoś z branży miał czasami czas na krótką dyskusję/spotkanie to proszę o PM.

Może ktoś z Wrocławia się znajdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może ja się dołączę do dyskusji, ponieważ podobnie do użytkownika MichOO planuję naukę VFX. Jestem użytkownikiem Mai i póki co o cząsteczkach w tym programie nie wiem nic, również jestem zielony. Aczkolwiek czytając Wasze wypowiedzi zaczęło mnie coś dręczyć - którego zaczepić się programu? Zastanawiam się właśnie nad Mayą, Maxem, a Houdini.

 

Może dosyć głupie pytanie, jednakże czy znajdą się osoby, które są obeznane w tych programach i mogłyby wymienić jakieś zalety oraz wady tych programów podczas pracy z cząsteczkami, rigid body, dynamics itp.

 

Do Maxa przyciągają właśnie mnie te różnorakie pluginy, aczkolwiek z czego widziałem Houdini ma już w bazie bardzo dobre symulatory. Co do Mai to nie wiem w sumie nic, po za dobrym skryptowaniem.

 

Temat VFX jara mnie strasznie i jestem świadomy, że trzeba dużej cierpliwości, czasu i pokory, aby ogarnąć ten temat. Ja w porównaniu do MichOO mam łatwiej, ponieważ jestem jeszcze smarkaczem i mam na głowie tylko szkołę :). Także mam wielką nadzieję, że naprowadzicie mnie, który program ogarnąć oraz, że dyskusja się rozwinie, ponieważ jest bardzo interesująca :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy