Jump to content

mrys

Members
  • Content Count

    818
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

mrys last won the day on October 10 2011

mrys had the most liked content!

Community Reputation

245 Excellent

3 Followers

About mrys

  • Rank
    Darth Detal
  • Birthday March 31

City (optional)

  • Miasto
    Bytom
  1. No jest to do książki (prawie 300 renderów detali, całości itd). Ale dla siebie tez bym umiał tak dłubać :) Może nawet bardziej :D
  2. Kliement Woroszylow w wipach rozgrzebał wątek niemieckiego myśliwca Horten Ho 229. Tak się złożyło, ze równolegle sam opracowywałem ten temat. I chociaż Wojtek jest znany z tego, ze rano zaczyna, a wieczorem już ma gotowy model, to tym razem gdzieś ugrzązł po drodze. :) Wiec go wyprzedziłem.
  3. Jeszcze nie umarło :) Projekt nadal żyje, chociaż wolno bardzo. Ale jest parę nowości. Jedna z anten w trakcie podnoszenia Mały film prezentujący zanimowany silnik w trakcie procedury lądowania. Chodziło mi o pokazanie ruchu elementów silnika a nie idealne odwzorowanie lądowania, więc za pewną toporność przepraszam :) I w miarę aktualne rendery robocze:
  4. Fajny pomysł, fajna, ascetyczna realizacja. Duuuży plus.
  5. Tak jak Smok mi się nie podobał tak Twardowskiego kupuję :) Bardzo fajne!
  6. W jednym z wywiadów, jakich TB udzielił w związku z planowanym Wiedźminem padło takie stwierdzenie (w odpowiedzi na pytanie o doświadczenie filmowe inne niż z animacją), że praca z aktorami zasadniczo nie różni się od pracy przy filmie animowanym. Niestety nie pamiętam już gdzie ten wywiad opublikowano. To był moment, w którym zacząłem się obawiać, co z tego Wiedźmina wyjdzie. kolejnym był ten tak wszędzie wychwalany filmik o misji Rosetta. Być może byłem zupełnie odosobniony w swojej opinii, ale jak dla mnie to short ten był co najwyżej średni i obnażył brak umiejętności prowadzenia aktorów. Teoretycznie byli dobrzy, a na ekranie drewno. No i nadszedł Smok.... Co mnie zaskoczyło, to "plastikowe" efekty - to się w PI nie zdarzało. To co nie zaskoczyło to aktorska bylejakość/beznadziejność. O scenariuszu i narracji Norden napisał już tyle, że nie ma czego dodawać. Jeżeli nie udało się sensownie opowiedzieć prostej jak drut historii w 13 minut, to czarno widzę wiedźminowy pełny metraż ... Kciuki trzymam, ale jakoś bez szczególnej wiary.
  7. Zawsze chciałem zrobić coś steampunkowego i jakoś w tzw. wolnym czasie udało mi się dociągnąć do końca jedną scenę. Ma ona charakter nieco testowy, bo wypróbowywałem na niej to i owo odkrywając np. przy okazji, że w organice i jej rigowaniu jestem gorszy niż myślałem :) A przed państwem H(is)M(ajesty)S(team)S(pace)S(hip) Shackleton. A w zasadzie jego maszynownia.
  8. Idzie jak krew z nosa, ale to w końcu model "freetime". Zatem jak mi się uda wygospodarować na niego pół godziny dziennie to jestem szczęśliwy :) Materiały zupełnie prowizoryczne jako i teksturowanie ot dla sprawdzenia kilku rzeczy.
  9. Kilka lat temu poproszono mnie o udostępnienie prac do prezentacji na takiej dużej, stałej ekspozycji zdobiącej korytarze Pentagonu. A że jak sie uprawia grafikę militarną to o lepsze miejsce trudno więc się zgodziłem bez oporów. Cały projekt jest duży i moja cześć to tyko mały trybik w całości - są tam i malarze i rzeźbiarze i w ogóle. W każdym razie od jakiegoś czasu to już jest tam dostępne i można sobie pooglądać. Sporo dużych nazwisk, w tym jeden z moich mistrzów James Dietz, więc i zaszczyt dla mnie spory. Zdjęcia dzięki uprzejmości Alberta Jonesa
  10. Model robiony w tzw. "freetimie", czyli powoli i nieregularnie. Jako że Nostromo natrafił na pewien dylemat interpretacyjny, który jest w trakcie analiz zacząłem prace nad kolejnym pojazdem z uniwersum Obcego, czyli Prometeuszem z Prometeusza :) FIlm jest jaki jest, ale wizualnie to cymesik a statek mię ujął od pierwszego wejrzenia. Co ciekawe znalezienie źródeł do Prometheusa jest znacznie łatwiejsze niż do Nostromo, więc i kwestii interpretacyjnych znacznie mniej do rozstrzygnięcia. Skarbnicą jest strona http://www.benprocter.com/prometheus - człowieka, który stworzył model do filmu oraz blog http://steveburg.blogspot.com/2012/06/prometheus-concept-art-ii.html - człowieka, który stworzył koncepcje statku. Jednak dla mnie być może najważniejszym źródłem jest strona Russela Tawna http://digitawn.co.uk/ . Człowiek ten wymodelował sobie Prometheusa i rozgryzł większość kwestii geometrycznych. Niestety jego model ma tez bardzo dużo przekłamań - część wynikających z oparcia się o szkice projektowe (różniące się od ostatecznego kształtu modelu w filmie) a część z (być może) przeoczenia, o co łatwo w ogromie całości. Spora cześć mało widocznych elementów została wręcz przezeń wymyślona. W moim przypadku wygląda to tak, ze model Tawna (rendery z sekcji wip) stanowi podstawę dla geometrii - proporcji, rozmieszczenia detali itp. Jest to następnie weryfikowane w oparciu o zrzuty ekranu z filmu, które stanowią o ostatecznym kształcie danego elementu. Kilka elementów mojego modelu uległo kilkakrotnie zmianie, na skutek analizy kadrów z filmu. Projekt koncepcyjny i ostateczny kształt na ekranie nieco się różnią i muszę wybierać, który ma mieć pierwszeństwo. Co gorsza elementy statku wykonane jako makiety do zbliżeń tez się różnią nieco od modelu ogólnego użytego w trakcie przygotowywania efektów specjalnych. Odtworzenie dokładnej geometrii żeby to jeszcze działało mechanicznie na bazie zrzutów ekranu z filmu jest skrajnie trudne, więc raczej wielkiej walki tam nie będę toczył. Pełna historia powstawania modelu tutaj: http://www.8thpassenger.airart3d.com/?page_id=273
  11. Świetna robota. Najbardziej mię ujęło ujecie lądującego na pokładzie (czyli pierwsze), ale reszta też robi wrażenie.
  12. Cieszę się, że się podoba i dzięki za miłe słowa :)
  13. Po dłuższej przerwie najnowsza praca. Obraz powstał na zamówienie i przedstawia samolot Supermarine Spitfire MkXVI z 308 dywizjonu RAF. Jednak klient zażyczył sobie poprawek - w tym zmiany wariantu skrzydeł i malowania. Oczywiście nasz klient nasz pan, więc stosowne zmiany naniosłem, ale tu macie ten pierwotny, poprawny merytorycznie obraz. Modelowanie, UV itd w Blenderze, render w Modo. Po raz pierwszy klient zażyczył sobie, by obraz miał przede wszystkim walor plastyczny. Zwykle brak śrubki tu i tam wzbudza dyskusje ;)
  14. Po kilku miesiącach odkładania postanowiłem wreszcie zająć się z dawna wymyślonym projektem - blogiem. Jako że blogują wszyscy a niektórzy nawet na tym zarabiają stwierdziłem, że i ja się wzbogacę. Niestety nie znam się na bardzo wielu rzeczach... właściwie na większości się nie znam (nie tak, jak ten słynny piecyk czy kociołek co to o wszystkim pisze i opiniotwórczy jest) i jak sobie policzyłem, to został mi tylko jeden temat: historia lotnictwa. Ale żeby nie było tak standardowo, to historia lotnictwa na moim blogu zaczyna się ho ho ho dawno temu a kończy tak circa about w 1915 r. Czyli rzecz jest o zupełnie pionierskich wyczynach rożnych ludzi, dzięki którym dzisiaj zmywaki Europy (i nie tylko) stały się powszechnie dostępne dla młodych ludzi. Kiedyś był plan, że ma to być książka o epoce "lotnictwa radosnego", ale wydawnictwa odstraszał jakoś brak pojedynków powietrznych i bombardowań w treści zatem postanowiłem to udostępnić w odcinkach w sieci. Chronologii się nie spodziewajcie - będą skoki po czasie i przestrzeni, chociaż na początek trafili bracia Montgolfier. Updaty tez raczej częste nie będą - każdy temat to przerycie jakiejś tam literatury i dokumentów a to trwa, jako że to działalność uboczna. No - chyba, że ktoś mię dostrzeże, da miesięczną pensję i zapewni dostatnią emeryturę :) To wtedy mogę pisać non-stop. W każdym razie jeżeli kogoś interesują takie historyczne wycieczki w przeszłość to zapraszam: http://www.staryhangar.blogspot.com/
  15. Dzisiaj wystąpię w roli żebrolajka, ale co mi tam:) Od początku roku w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu realizuje z moimi przyjaciółmi projekt Edukacyjny Etnografika ( etnografika5.blogspot.com/ , http://www.etnografika.muzeum.bytom.pl/). Projekt był finansowany w ramach IV edycji Akademii Orange, jednak mimo finału zamierzamy go kontynuować i umiedzynarodowić. Bardzo by nam pomogło w pewnych negocjacjach posiadanie sensownej ilości polubień na FS. Tez tego nie cierpię, ale takie czasy nastały. I tu właśnie prośba do Was, żebyście "polubili" (oczywiście jeżeli ktoś chce) stronę Etnografiki na fejsbuku. https://www.facebook.com/pages/Etnografika/145637855592312?fref=ts Od razu mówię, że projekt jest kompletnie no-profit i służy jedynie działaniom edukacyjnym wśród młodzieży i dzieci.
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy