Jump to content
Kroopson

Czemu ludzie się tego nie uczą...

Recommended Posts

Taka myśl mnie naszła, że zamiast szukać w niszach, lepiej spotykać ludzi na piwie i uczyć się jak mieć z nimi dobre relacje i nauczyć się czytać feedback ludzi.

Praca managera albo dyrektora jest znacznie lepiej płatna niż dłubanie w niszowych skryptach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troche nawiazal do tego Marvin i teraz olaf. Odpowiedz w moim przypadku jest mega prosta - jestem artysta bo lubie :D Bo nic innego mnie nie cieszy. Zwariowalbym jakbym mial calymi dniami robic cos czego nie lubie. Ze kasa jest? To super. Jakby kasa byla jedynym czynnikiem sprawiajacym ze jest sie szczesliwym to dawno bym rzucil grafike, bo jest masa lepiej platnych prac.

Poza tym zeby byc w czyms na prawde dobrym potrzeba czegos wiecej niz po prostu mechanicznie sie tego nauczyc. Jak wymeczysz na sile znajomosc powiedzmy Pythona to i tak nie bedziesz tak dobry jak ktos kto lubi to robic. Jako ze tego nie lubisz bedzie cie kosztowalo mase pracy nauczenie sie tego a i tak koniec koncow zostaniesz miernota. Bo programowanie to w koncu nie tylko nauka komend - to specyficzny sposob myslenia, rozwiazywania problemow. Tak jak nie bedziesz dobrym rzezbiarzem poznajac funkcje ZBrusha tak samo nie bedziesz dobrym programista jedynie dlatego ze "sie nauczyles programowac". A ze malo jest ludzi ktorzy potrafia polaczyc pasje do sztuki nazwijmy to organicznej/wizualnej z pasja do kodowania..? To sie raczej nie zmeni. Z cala pewnoscia nikt nie zostanie swietnym programista tyko dlatego ze "latwiej znalezc prace i dobrze placa" :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Troche nawiazal do tego Marvin i teraz olaf. Odpowiedz w moim przypadku jest mega prosta - jestem artysta bo lubie :D

 

Ja akurat jedno i drugie lubie. Zwariowalbym jednak jakbym mial robic jedno i to samo non stop...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mi od jakiegoś czasu nic nie daje tak dużej satysfakcji jak 3d+programowanie jednocześnie. Houdini wzywa!:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja akurat jedno i drugie lubie. Zwariowalbym jednak jakbym mial robic jedno i to samo non stop...

 

No to super. Gratulacje! Teraz potrzebujemy KONIECZNIE 12 osob ktore napisza "ja tez!" "i ja tez!". :D

Tyle ze wciaz bedziecie w mniejszosci. Jakbyscie nie byli to by nie bylo tak trudno znalezc kogos takiego, prawda?

 

A co do Hudego to akurat mnie tez korci sprobowac bo pododawali mase na prawde fajnych rzeczy no i zdaje sie jest wersja gratis wiec nic nie stoi na przeszkodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jestem artysta bo lubie :D Bo nic innego mnie nie cieszy

Masz dużo racji Nezumi i wcale nie jest to zła droga. Mam dwa przykłady:

 

1. ostatnio zatrudnialiśmy pixel-artist freelancerów na kontraktach na pełen etat w przedziale 20-35usd/h. Zarobki Hudiniego i Copperfielda nieco bledną.

 

2. Jeden z artystów nie mógł dostać roli supervisora, bo zbyt wiele pracy managerskiej go zwyczajnie męczyło, gdyż kocha tworzyć. Bez tego jest konfliktowy i niezbyt miły. Pomijam fakt, że zarabia znacznie lepiej robiąc to co kocha niż każdy programista w PL, który poszedł za kasą i teraz zarabia jakieś śmieszne 8-10k na rękę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej Olaf, to jakaś prowokacja z tym 8-10k? Czy to jest po prostu wg ciebie niski zarobek dla programisty, na etacie?

Wiadomo, że to mało pod względem wartości, ale raczej sporo, jeśli chodzi o wysokość zarobków w PL.

 

Mój kuzyn też tak gada, ale to dla tego, że już kilka lat pracuje za granicą. Ty z tego, co pamiętam też działasz na zachodzie - za zachodnie ;)

Także łatwo stracić trop tego, jak jest w PL.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy założeniu, że grafik może bez problemu działać jako freelancer gdziekolwiek chce - w Kazachstanie, Polsce, czy Szwajcarii, nie ma sensu myśleć ile to jest "dużo" w danym miejscu. Grafika wysokość zarobków w PL powinna obchodzić tak jak inflacja na Borneo.

 

Ja mieszkam za granicą, bo wybrałem miejsce, gdzie mogę się nauczyć więcej - nie obsługuje jednak firm lokalnie i nie siedzę nigdzie na etacie. Mógłbym siedzieć w PL ale nie ma to dla mnie wielkiego sensu.

 

edit: ludzie ktorych zatrudniam dla mojego klienta (jestem dla nich zdalnym managerem), mieszkające w ameryce południowej, mają jeszcze niższe koszta utrzymania niż w Polsce ale stawki mają wyższe niż polscy programiści ;)

Edited by olaf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że piszesz o osobie której wy poszukujecie? No bo nie wydaje mi się, żeby python jest aż taki uniwersalny jeśli chodzi o branże wizualną.

Właśnie, interesuje mnie jakie języki są najbardziej potrzebne jeżeli chodzi o branżę wizkową, nie jestem programistą ale ostatnio bardzo dużo czasu siedzę w Unrealu i w blueprintach tworząc realtimowe wizki ( unreal wiadomo - C++ ) ale chodzi mi bardziej o firmy gdzie tworzą stille/animacje, jaki język jest najbardziej potrzebny, tylko nie piszcie że maxscript

sorry za offtop

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie, interesuje mnie jakie języki są najbardziej potrzebne jeżeli chodzi o branżę wizkową, nie jestem programistą ale ostatnio bardzo dużo czasu siedzę w Unrealu i w blueprintach tworząc realtimowe wizki ( unreal wiadomo - C++ ) ale chodzi mi bardziej o firmy gdzie tworzą stille/animacje, jaki język jest najbardziej potrzebny, tylko nie piszcie że maxscript

sorry za offtop

 

Jeżeli chodzi o branże wizkową, stille i animacje, maxscript jak najbardziej jest uzasadniony. Sam pisałem do studia toole, i piszę nadal, głównie dla siebie i pod swój workflow, maxscript jest łatwy i do powtarzalnych czynności nadaje się idealnie, i pisze tu z mojego punktu widzenia a nie z punktu widzenia mistrza kodu ;D

Wizkowe animacje nie wymagają turbo toolsetów, zazwyczaj i tak są to przeloty kamery, coś tam się animuje, foliage, samochody, jakieś pojedyńcze obiekty, a do tego nie potrzeba pisać w C czy innym języku bo maxscript to ogarnie. Stille to już inna bajka, jak studio ma swój wyrobony workflow to pod powtarzalne czynności maxscriptem ogarniesz większość w krótkim nakładzie czasu.

Mnie pasuje, może dla tego że nie chce mi się uczyć innych języków bo już jestem za stary ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maxscript jest uzasadniony głównie z tego powodu, że archvis jedzie na maxie, a w maksie nie masz alternatyw. Jest niby wrapper maxscriptu do pythona ale cóż - więcej z nim zachodu niż pożytku. Takie mam doświadczenia.

 

Olaf zawsze wprowadzi zamęt gdy zaczyna gadać o kasie :) Cóż michalo, nie martw się, że zarabiasz za mało. Większość ludzi w 3d marzy o takich stawkach o jakich Olaf wspomniał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie martwię się. Wiem mnej więcej jakie są zarobki, jakie perspektwy etat vs freelance dlatego zadałem takie pytanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, mnie też czasem stawki szokują.

 

Ale prowadzę teraz 20-to osobowy team po godzinach i widzę, że z punktu widzenia managementu kasa nie ma znaczenia.

Jeżeli projekt X ma budżet Xmln $ to szukasz ludzi pewnych i zaradnych. A to czy ich stawka wynosi 10/h czy 30usd/h jest drugorzędne.

 

Łatwiej dowieźć projekt z odpowiedzialnymi ludźmi, a tacy powinni się cenić, bo firmy mają kasę, by im płacić. Dlatego jeżeli kogoś nie jara programowanie i zwyczajnie chce być artystą - spoko. Tak długo jak da się z Tobą dogadać i jesteś odpowiedzialny, będziesz żył komfortowo.

 

p.s. założę się, że jeżeli tak mało jest specjalistów Pipeline TD to nawet stawka 50-100usd/h jest do osiągnięcia. Kwestia mindsetu, ostatnio jakiś grafik zaproponował 50usd/h (szwajcar), a zatrudniliśmy lepszego za 18/h (kolumbia). Gdyby jednak nie było wyjścia - a produkcja nie zatrzyma się z powodu różnicy w stawce jednej osoby - to byśmy go wzięli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[...]że z punktu widzenia managementu kasa nie ma znaczenia [...]

Błagam cię :)

 

Mówisz o 20 osobach i X milionach. O 10/h i 30/h. Nie wiem jaki jest czas i ile tych milionów.

No ale niech będzie że 2mln i pół roku.

 

20*160*6*10usd = 192000

20*160*6*30usd = 576000

 

Powiesz mi, że nikt ciebie jako menadżera projektu "po godzinach" nie rozliczy z tego czy w pół roku zaoszczędziłeś ponad 350kusd z 2mln do wydania? Hłe hłe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest idealny przykład czemu ludzie tak mało zarabiają. Patrzą na cyferki i wyciągają wnioski z liczb.

Kasa jest surowcem do realizacji planu. Jeżeli jest szansa go zrealizować, to przeznacza się adekwatne środki.

 

Co z tego, że oszczędzisz 350k jeżeli jakością skrócisz lifespan projektu o rok, a on będzie zarabiał powiedzmy 200k miesięcznie? Zmarnujesz 2mln$ netto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam w poprzednim poście przytoczyłeś sytuacje, z której wynika że stawka godzinowa ≠ lepsza jakość.

Nie mówię o ryzykowaniu failem, tylko o szukaniu oszczędności tam, gdzie da się je znaleźć.

 

Jest choć jedna firma na świecie, która za ostateczną "realizacje planu", uważa cos innego, niż zysk?

Share this post


Link to post
Share on other sites
szukaniu oszczędności tam, gdzie da się je znaleźć

Jasne, ale z punkty widzenia managementu kasa nie ma znaczenia. Znaczenie ma realizacja projektu. To oczywiście rozgałęzia się na takie kwestie jak budżet, pipeline, zespół itd. Ale znaczenie ma plan i jego realizacja.

 

Można zatem - dla jasności - napisać, że kasa ma drugorzędne znaczenie. Jeżeli szukasz jednak tego najważniejszego czynnika za który będziesz rozliczany, to jest nim realizacja celu.

 

Pisałem o tym w kontekście pracy artysty. Jeżeli ktoś zrozumie, że celem osoby, która płaci za jego skill jest realizacja celu, nie musi się martwić o swoje życie w komforcie, tobiąc to co kocha, tak długo jak dostarcza tą właśnie wartość.

Czyli oferuje skill + przewidywalność na której można budować pipeline i zespół. Taka osoba może żądać 5x tyle ile inni, bo jest dobrym budulcem tego co liczy się najbardziej - realizacja celu.

 

Jest choć jedna firma na świecie, która za ostateczną "realizacje planu", uważa cos innego, niż zysk?

Wiesz założyłem, że wszyscy rozumiemy takie oczywistości i rozmawiając o pieniądzach poruszamy się w tej właśnie realnej przestrzeni i nie warto poruszać tak oczywistych rzeczy ergo - mogę sobie pozwolić na napisanie, że "nie mają znaczenia", bo każdy zrozumie co mam na myśli. Myliłem się, moja wina, powinienem być precyzyjniejszy.

 

sumując: by nie było wątpliwości, że nie odleciałem. To o czym piszę, to kontrargument do propozycji uczenia się programowania. Można - sam znam chyba 5 czy 6 języków programowania - ale można równie dobrze bez tego, bo stawki programistów to nie jest jakiś tam szczyt zarobków wśród profesji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest choć jedna firma na świecie, która za ostateczną "realizacje planu", uważa cos innego, niż zysk?

 

są takie, jedna nawet w Warszawie (może ta jedyna?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesz założyłem, że wszyscy rozumiemy takie oczywistości i rozmawiając o pieniądzach poruszamy się w tej właśnie realnej przestrzeni i nie warto poruszać tak oczywistych rzeczy ergo - mogę sobie pozwolić na napisanie, że "nie mają znaczenia", bo każdy zrozumie co mam na myśli. Myliłem się, moja wina, powinienem być precyzyjniejszy.

 

A no tak. Wybacz że skoro coś napisałeś, to zrozumiałem to tak, jak zostało napisane. Cóż za nieelastyczność z mojej strony!

 

 

są takie, jedna nawet w Warszawie (może ta jedyna?)

Mówisz o tej, która realizuje kilkanaście/kilkadziesiąt produkcji reklamowych rocznie? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż za nieelastyczność z mojej strony!

To nie była złośliwość z mojej strony. Wiele rzeczy gubi się przez przekaz pisany jak na przykład framing wiec to faktycznie moja wina, że zapominam o tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko, w takim razie ja już zakończę złośliwości z mojej strony.

 

Generalnie zgadzam się z tobą, z tym co piszesz o specjalistach i płaceniu im. Nie możemy tylko zapominać o tym, że żeby stawiać warunki, trzeba mieć zabezpieczenie. Wielu ludzi nie tego ma i nie jest to tylko ich wina, i dlatego dają sie wykorzystywać, zaniżają ceny itd. Z resztą co ja ci będę tłumaczył, sam dobrze wiesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się, pozycję buduje sie latami niestety/stety. Staram się tylko trąbić o tym, że sufit jest wyżej niż może się wydawać.

Kiedyś myślałem, że trzeba mieć szeroki skill, by się odnaleźć. Teraz po kilku rekrutacjach i pracy z artystami widzę, że można robić to co się kocha, trzeba tylko być solidnym w pracy i szukać alternatyw na całym świecie.

 

A stawki mnie zaszokowały. Byłem pewien, że 20k pln/mies dla grafika jest ciężko osiągalne chyba, że jest na pozycji super seniora lub dyrektora. Okazuje się, że nie. Wraz z dojrzewaniem rynku rośnie zapotrzebowanie na pasjonatów w wąskich specjalizacjach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To okolice 30usd/h przy pracy 8h dziennie. Robiąc nadgodziny spokojnie wyciąga się 20-25k PLN na mniejszych stawkach godzinowych. Wiem, bo tyle wyciągałem jak wykonywałem prace na wyłączność dla jednego klienta (grafika+game development+art directing). Mam teraz w teamie ludzi na wyższych stawkach - grafików. Nie muszą znać animacji, programowania itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy