Jump to content
Farvus

Rozważań o Sztuce. Blaski i Cienie.

Recommended Posts

masz racje Lacedemon ale myślę , ze kolejny raz skończyło by się na klasyfikacji tamtej dyskusji jako zwyczajnej hucpy . Ten watek można potraktować jako śmietnik myśli. kto chce to wchodzi, kto chce tonie najwyżej sam umrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja powiem tak ze mi się wydaje ze to nie jest kwestia tego czy to złe czy nie tylko może chodzi o to że jak się umie coś bez żadnych podpowiedzi to się ma lepszego skilla?

 

ja w sumie dopiero na tym forum zaczalem ryzować Z fotek bo w kompleksy wpadałem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatecznie warsztat może tylko pomóc urzeczywistnić jakiś zamysł, niezależnie od tego czy to jest komercja czy sztuka (różnicy między jedną a drugą upatrywałbym w osobistym podejsciu autora - inaczej chyba ciężko). Z tego punktu widzenia dyskusja trochę nie ma sensu. To jest tak, jakby zastanawiać się czy jakiś traktat filozoficzny wygłosić po polsku, po grecku czy po łacinie - przecież najważniejsza jest jego treść. Ważne przecież co się robi, a nie jak...

Kiedyś ludzie malowali palcem zanurzonym w ochrze po scianie jaskini. Z ich punktu widzenia gość malujący olejami po płótnie to oszust idący na skróty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

może ale odbiorca nie ma obowiązku się znać czy cos jest dobre czy cos złe. Bierze to co mu sie podoba. A za to co mu sie podoba odpowiada dzis tv ( bo chyba nie szkoła he he).

My poruszamy sie po forum gdzie sa ludziska zainteresowane mazaniem i chęcią nauczenia sie tutaj czegos nowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozni ludzie maluja z roznych powodow - jedni chca po prostu fajnie pracowac, inni szukaja nowej drogi ekspresji, jeszcze inni robia to dla wlasnej przyjemnosci. Kazdy powod jest dobry, kazdy ma osobny zestaw reguł ktorymi malarz moze sie posługiwać.

Mysle ze wszystkie nieporozumienia wynikaja wlasnie z sytuacji gdzie osoba malujaca w jednej intencji zwraca uwage osobie malujacej w innej. Bo kolesia od produkji nie obejdzie ze maluje po focie bo ma wykonac swoja robote niewazne jak. I nie za bardzo kuma czemu ktos szukajacy nowych form wyrazu w DP krzyczy na niego ze oszukuje ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

oki SBT77 czyli jeżeli najważniejsza jest treść, to powiem dlaczego nie lubię mazania z fot. Ponieważ nie widzę tam plastycznych treści bo widzę tylko fotę i silenie się za pomocą niej na malarstwo rysunek ...czy coś tam jeszcze jest dla mnie niepoważne. Nie widzę w nich koloru, a jak widzę kolor to tylko w graficznych plamach. jeżeli ktoś widzi w tym malarstwo przestaje dyskutować

 

Omen ja się z tobą zgadzam i podziwiam Ciebie za te wszystkie kombinacje (jam za prymitywny na takie żonglowanie )ale zrozum mnie ja jestem jak ten małpolud w Odysei 2001, który zrozumiał do czego może wykorzystać kość

Edited by Thx

Share this post


Link to post
Share on other sites

Omen2501, utrafiłeś myślę w samo sedno problemu.

 

oki SBT77 czyli jezeli najwaznieja jest tresc, to powiem dlaczego nie lubie mazania z fot. Poniewaz nie widze tam plastycznych tresci bo widze fote i silenie sie na malarstwo rysunek ...czy cos tam jeszcze. nie widze koloru,jak widze kolor to tylko w graficznych plamach. jezeli ktos widzi w tym malarstwo przestaje dyskutowac

 

Ja to widzę dokładnie tak samo, w sytuacji gdy ktoś traktuje foty dosłownie. W sytuacji gdy ktoś posługuje się fotografią jako materią twórczą (przykład - fotomontaże Beksińskiego :P) sprawa zaczyna się komplikować. Jeśli rzeźbisz, zmieniasz, naciągasz, prostujesz, tak aby pozornie proste zdjęcie zmieniło się w coś nowego - jest szansa że swoją pracą nadasz te nowe treści równie dobrze jakbyś to od zera namalował...

Share this post


Link to post
Share on other sites
oki SBT77 czyli jeżeli najwalniejsza jest treść, to powiem dlaczego nie lubię mazania z fot. Ponieważ nie widzę tam plastycznych treści bo widze tylko fotę i silenie się za pomocą niej na malarstwo rysunek ...

 

czyli co najlepiej wszystko abstrakcyjnie robić? bo rysunek z foty to prawie jak rysunek z pozowanej rzeczywistości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie zgadzam się z Omenem.

 

Ja na przykład dąże do jak najbardziej samodzielnego malowania i nie widze potrzeby mazania po fotografiach głównie dlatego bo bardziej skupiam się na concept arcie niż ilustracji (wyjątkiem są tekstury z fotografii do niektórych environmentów :P). Koncepty wymagają dosyć swobodnego traktowania i lepiej jak można je dowolnie kształtować jakby były zbudowane z gliny.

W przypadku jakiegoś fotorealistycznego ilustracyjnego stylu może być jednak zupełnie inaczej. Ogólnie co kto lubi :).

Edited by Farvus

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyli co najlepiej wszystko abstrakcyjnie robić? bo rysunek z foty to prawie jak rysunek z pozowanej rzeczywistości?

No to prawie...no nie tak nie jest. ZYjemy juz od w medialnej rzeczywistości gdzie ludziska mysla, ze na focie jest tak jak w rzeczywistosci, che to ciekawe. odpowiem na dzis bo i ja musze sie wyspać, że na focie nie jest tak jak w rzeczywistości. Dlaczego ano bo ludziska nie smiałby sie ogladając King Konga 33 roku . Ludziska na premierze w 33 roku byly strasznie wystrachane widzac małpe wielkości domu. co percepcja się zmieniła/ dobrani=oc czas mi spadac

Share this post


Link to post
Share on other sites
w sumie to ta rozmowa jest bezcelowa bo wszystko jest względne:P dobranoc Panowie :D

 

Dyskutować trzeba... przecież inaczej stalibyśmy w miejscu nie znając poglądów Innych.

 

Thx - chodziło Ci pewnie o to że - zdjęcia nie są tak "plastyczne" jak dzieła naszej baź co bądź "wyobraźni"... Jeśłi ktoś podmalowuje foty - jeśli jest mu to potrzebne - to punkt dla niego, bo prawdopodobnie potrafi zaoszczędzić czas. Z drugiej mańki, ludzie którzy mają perfekt warsztat opanowany, nie będą używać fotek, bo będą im przeszkadzały. Są zdolni przenosić obraz wyobraźni "swobodnie" na papier/monitor.

 

Swoją drogą, pomyślałem że mieliśmy jakiś czas temu taki czas Zastoju w Rysunku, bo przecież pojawił się komputer... zaczęliśmy przetwarzać zdjęcia, właśnie (myślę o CG arcie)... ale przez jakiś czas brakowało "pędzla", no i pojawiły się tablety, coraz lepsze. Ciekawe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ogólnie co kto lubi :).

 

No niby tak. Pytanie tylko - jeśli ktoś np lubi kubizm i zacznie takie prace wklejać na sieć, to musi się liczyć ze sporą grupą ludzi którzy będą komentować "e, co ty robisz człowieku, weź maluj normalnie, idż poćwicz, narysuj pudełko od zapałek"... Akcja rodzi reakcję...

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niby tak. Pytanie tylko - jeśli ktoś np lubi kubizm i zacznie takie prace wklejać na sieć, to musi się liczyć ze sporą grupą ludzi którzy będą komentować "e, co ty robisz człowieku, weź maluj normalnie, idż poćwicz, narysuj pudełko od zapałek"... Akcja rodzi reakcję...

 

Ale masz dylematy :D. Wtedy to może ich olać i dalej malować to co lubi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Szacowne GRONO.

 

Na początku co by porządek w chaosie zapanował przeniosłem WĄTEK THX'a w miejsce gdzie takie dyskusje już były.

 

Idąc dalej i po przeczytaniu kilku stronic słowa pisanego, dyskutować trzeba jak pisał Sly, aczkolwiek dyskusja powinna prowadzić do jakiś wniosków. Prawdopodobnie w całości tej materii jestem najmniej kompetentną osobą, choć swoje 5 groszy chciałbym również tu umieścić. Zatem dosłownie patrząc na temat, w dzisiejszych czasach stety lub nie, potrzeba jest matką wynalazców, i to rynek dziś dyktuje warunki.

Sam kiedyś miałem "szczere chęci" ukończyć ASP, jako młody chłopak z ideologią w głowie i taki obraz mi się utrwalił w pamięci jak ludziska mazali portrety przechodniów żeby "zarobić" parę groszy na utrzymanie. To był czysty realizm sytuacji, co by było bez komputerów, a no nic. W CG moim zdaniem potrzebny jest pewien UNIWERSALIZM posługiwania się dostępnymi opcjami/narzędziami jakimi są KOMPUTER/PROGRAM GRAFICZNY 2D 3D, APARAT FOTOGRAFICZNY, jak kiedyś pędzlem czy wunglem. Nie neguję przy tym podstaw rysunku, kompozycji, ect. bo bez tego ni huhu.

 

THX rok 33 to nie 2009 gdzie mało który film jest bez FX'ów mniej lub bardziej udanych. Co do samej fotografii to po części się z Tobą nie zgodzę, jeśli widzieć znaczy myśleć, a nie tylko widzieć, ale to już inna bajka. Jak pisałem wcześniej Fotografia to jedna z FORM/Narzędzi.

 

SBT77 O ile mnie pamięć nie myli to to już chyba nawet u nas na Forum było ;). A na bank to jest na innym forum, którego nazwy nie przytoczę ze względów oczywistych ;).

 

Dzisiaj światem rządzą: pieniądz i czas, przez "informatyzację" mamy mniej czasu, dziś sprzedać jest jednoznaczne z być i tego nie da się obejść. Można mieć górę obrazów/rzeźb/rysunków czegokolwiek i nie mieć grosza przy dyszy. Znam ludzi, którzy jedynie z Fotografii poprzez ich różnorakie montaże tworzą okładki, plakaty ect. i z tego żyją, kiedyś na moje pytanie, jeden mój kolega odpowiedział "nom jak będę miał czas to się kiedyś podstaw rysunku nauczę ;)". Dlatego każdy z nas ma swoje podwórko i swoje zabawki, a jeśli udaje mu się to jeszcze sprzedać to jedyne co pozostaje to mu pogratulować i na prawdę szanujmy się nawzajem ;). Jeszcze lepiej gdy dodatkowo uda się jeszcze w każdym "obrazie" przemycić własne ja.

 

Pewien Złoty środek jest taki, że mamy fora, blogi i inne www, w których to można podpatrywać rozwiązania innych oraz WŁASNY ROZUM by wypracowywać swój warsztat. Być może moja teoria jest błędna ;), to okaże się za jakieś 10-15 lat, kiedy uda mi się w końcu wchłonąć dostateczną ilość Wiedzy :) teorii, i innych "technologicznych" nowinek aby ostatecznie pokazać co mi w głowie siedzi :).

 

 

mały edit: ha robiąc porządeczki w swoich śmieciach znalazłem takowy zapisek ;) z roku 1995, nie pamiętam teraz ino czy sam na to wpadłem czy może gdzieś skądś przepisałem ale akuratnie pasuje do tematu ;):

 

"Droga artysty jest jak rzeka, co początek swój u źródeł ma, trudny jest do przewidzenia jej bieg, wymaga ona ciężkiej, mozolnej pracy, wielu wyrzeczeń oraz samodyscypliny, ale pomaga odnaleźć właściwy kierunek".

 

//pozdr.

Edited by miriam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam Szacowne GRONO.

 

Na początku co by porządek w chaosie zapanował przeniosłem WĄTEK THX'a w miejsce gdzie takie dyskusje już były.

 

Przeniosłeś wątek, który już został raz przeniesiony?

THX przeniósł wątek Omena tutaj.

Jeśli wątek znowu przeniesiony, to gdzie? Nie ma linka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

krzysiek3 Informacyjnie, Wątek THX założony został w dziale Warsztat 2D, ja jedynie przeniosłem zawartą tam dyskusję do tego wątku.

 

//pozdr.

Edited by miriam

Share this post


Link to post
Share on other sites

miriam, już wszystko jasne. Jestem zatem w miejscu docelowym.

 

Może to są sprawy oczywiste, ale czy malując w np. photoshopie korzysta

się zwykle z innych narzędzi, opcji niż pędzle i warstwy?

 

Same warstwy są już dużym ułatwieniem w porównaniu do rysowania,

malowania w realu. Ciekawi mnie, gdzie szybciej powstaje praca.

Stawiam na to że w komputerze :)

Oczywiście zakładam, że artysta ma tablet.

 

Dajmy na to efekty świetlne, ogień są dość pracochłonne przy malowaniu.

Można wstawić światło w sekundę i gotowe :)

Takich ułatwień jest cała masa i tylko autor wie ile procent jest pędzlem

maźnięte a ile nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

come back

fajnie ,ze rozmawiacie. ja dodam, ze mam poczucie niepokoju kiedy realność prac tworzonych plastycznie(nieważnie czy cyfrowo, czy analogowo), widz odczytuje na podstawie nie doznań z natury tych zjawisk , ktore widzi na danym dziele plastycznym, a z fotograficznych "własnych" doświadczeń wizualnych. Na przykład ilu z nas było w Afryce? A przecież każdy ma jakiś światopogląd na temat tego zacnego kontynentu. Pytam skąd mamy jakikolwiek pogląd o Afryce ? Ano bo kiedyś ludzie mieli z jakiś przekazów ustnych, później literackich a dziś my mamy generalnie tylko z tv i fotografii i różnorakich form multimedialnych.

Myślę,że padł fajny przykład z ogniem. przeciętny odbiorca będzie oceniał "fajność" ognia przez pryzmat fotograficznych własnych wrażeń a nie własnych wrażeń z natury. Dlaczego ano wydaje mi się , że stajemy się pomału cywilizacją , która bardziej rozumie komunikacyjne skróty niz zjawiska w realu. Krótko, pomału możliwe że przestajemy interpretować rozumowo, emocjonalnie, logicznie naturę, jej fizjologiczne zjawiska.

 

 

Zapytam. kto pracuje na własnych przez siebie zrobionych zdjęciach?

Oczywiście uzasadniam swoje pytanie ,poniewaz już ktoś pisał wyżej o tym , że" po aparat tez sięga się rozumem i okiem", szybko juz na tym etapie twórczego myslenia komponuje się własne spostrzeżenia. Pytam się bo mam wrażenie, ze przez pokusę mnóstwa fot w internecie rezygnujemy z własnej interpretacji rzeczywistości już na etapie fotografii. Czyste lenistwo

Edited by Thx

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapytam. kto pracuje na własnych przez siebie zrobionych zdjęciach?

Oczywiście uzasadniam swoje pytanie ,poniewaz już ktoś pisał wyżej o tym , że" po aparat tez sięga się rozumem i okiem", szybko juz na tym etapie twórczego myslenia komponuje się własne spostrzeżenia. Pytam się bo mam wrażenie, ze przez pokusę mnóstwa fot w internecie rezygnujemy z własnej interpretacji rzeczywistości już na etapie fotografii. Czyste lenistwo

 

I tu niestety patrząc po sobie, masz całkowitą słuszność ;), jestem gdzieś pomiędzy pożeraczem//podpatrywaczem internetowych foto różności , a własnym pstrykaniem. Ostatnio może nawet nieco bardziej świadomym pstrykaczem się staję i tu dochodzę do wniosku że zaczyna się tu liczyć trening ;). Choć do pełnego zadowolenia tak samo mi daleko jak i w rysowaniu. Myślę że po części jest to lenistwo, ale w większości wypadków to świadome/lub mniej/ obejście , a przy takiej ilości Mega Prac ;) to człowiek po prostu bierze dół ;).

 

//pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a tu mam kolejne pytanie ale teraz konkretnie do Ciebie Miriam. Co rozumiesz pod określeniem Mega Prace? Są One pełne detalu, czyste, kolorowe, hiperrealistyczne etc ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mega Prace to jak dla mnie Panie THX, prace w których widać moc, działanie, wyraz, takie które przyciągają oko, ale nie na krótką chwilę, lecz wciskające gdzieś w jakiś sposób w pamięć. Nie wiem jak to Tobie dokładniej opisać ;).

 

"Są One pełne detalu, czyste, kolorowe, hiperrealistyczne etc" tak sobie myślę że umiarem, ważone. Nie chciał bym wskazywać Palcami Prac które mi się osobiście podobają, a które nie ;), a później uzasadniać swojego wyboru, bo nie o to chodzi. Czasem prace mają czegoś więcej, a czegoś mniej. Podoba mi się część Twoich prac na ten przykład idąc ;).

 

mały edit: uszczuplając listę prac: nie cierpię obrazów, rzeźb, których jedynym zadaniem jest wywołanie u widza szoku, naruszając dogmaty religijne, moralne czy też "dobry smak". Żeby nie wspominać już o g. w słoiku ;).

 

//pozdr.

Edited by miriam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam nadzieję, że moje pytanie nie zabrzmiało retorycznie. Czekam na odpowiedzi.

Ktoś kto dużo rysuje w digitalu i ew. czyta fora, powinien mieć rozeznanie jak to jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam nadzieję, że moje pytanie nie zabrzmiało retorycznie. Czekam na odpowiedzi.

Ktoś kto dużo rysuje w digitalu i ew. czyta fora, powinien mieć rozeznanie jak to jest.

Pytałeś gdzieszybciej powstaje praca? Szybciej w kompie?

Ja się pod tym podpisuję, sam sięgnąłem po digital, ponieważ bawiąc się w maziaje ala-olejne robię je przynajmniej dziesięć razy szybciej i mogę warstw koloru siać do woli. W realu kolor by mi sie na pewno brudził no pielęgnuje beztroskę, ponieważ każdy błąd mogę poprawić bez szwanku na całość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie brzmiało: "Może to są sprawy oczywiste, ale czy malując w np. photoshopie korzysta

się zwykle z innych narzędzi, opcji niż pędzle i warstwy?"

 

Ale dzięki za odniesienie się do innego zdania. Tak podejrzewałem, że w kompie

szybciej. Masa przyśpieszaczy. Grzech byłoby nie korzystać :)

Wstawia ktoś np. światło do sceny, czy inne efekty, zamiast go namalować pędzlem?

Widzę prace ludzi i zastanawiam się często ile z tego to praca piórkiem

tabletu/pędzlem, a ile efekt programowy. Albo taki efekt rozmycia: Zaznacza się obszar i daje

filtr, czy macha pędzlem?

Albo nakładanie tekstur. Czasem tworząc obraz potworka, który ma skórę składającą się z

łusek można dać teksturę i podmalować gdzie nie gdzie. Są tacy co malują łuska po łusce?

Takich pytań można by mnożyć i mnożyć :)

Przyzna się ktoś jakich skrótów używa?

Edited by krzysiek3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy