Jump to content
Juzwa

Odzyskiwanie pieniedzy ze zlecenia droga sądową

Recommended Posts

Heja,

 

Przepraszam bo nie najlepsze miejsce na tego typu tematy. Ale na pewno wiele z was mialo podobna sytuacje.

 

Otoz jeden klient strasznie zwleka z zaplata. Minelo sporo czasu od terminu zaplaty i wciaz kaski nie widac. Co jakis czas wysylam zapytanie co z pieniedzmi, to wciaz otrzymuje zbywajace odpowiedzi typu "zapomnielismy", "ksiegowa nie wiedziala". Kaska nie jest duza, bo to niecale 4 tysiace, ale fajnie by bylo je miec.

 

Mam tez podejrzenia ze firma jest na skraju upadlosci. Wiele dziwnych sytuacji w trakcie wspolpracy z nimi na to wskazywalo. Wiec teraz sie zastanawiam, czy sa jakies szanse na odzyskanie pieniedzy jesli firma jest niewyplacalna?

 

Narazie tyle co sie zorientowalem ze sprawe sadowa musialbym skierowac do sadu, gdzie przynalezy tamta firma. Czyli nie tu gdzie mieszkam. Czy takie sprawy sadowe wiaza sie z tym ze musialbym pojechac i pojawic sie osobiscie w sadzie tam u nich na miejscu? Czy takie sprawy mozna zalatwiac jednak zdalnie?

 

Sprawa dotyczy umowy o dzielo. Dzielo zostalo przekazane droga niby elektroniczna, ale nie pomyslalem o tym wczesniej zeby miec to udokumentowane ze faktycznie do nich dotarlo.

 

Cos ktos wie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzwonić co chwila pisać maile co chwila zbombardować taką firmę. w końcu zapłacą dla świętego spokoju. jak nie to sąd. masz umowę rozumiem :P ?

 

jeśli masz znajomego to wysłać pismo od prawnika.

Edited by Maciek Jutrzenka

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy sa jakies szanse na odzyskanie pieniedzy jesli firma jest niewyplacalna?

za bardzo nie ma. Jezeli to spolka, to wniosek do Sadu Gospodarczego o upladlosc - ale nie znam dokladnie formalnosci, bo zanim tak zrobilem klientowi to zaplacil. Osobie prywatnej zwyla sprawa i tytul wykonawczy, ktory pozniej niesiesz do komornika.

 

Czy takie sprawy sadowe wiaza sie z tym ze musialbym pojechac i pojawic sie osobiscie w sadzie tam u nich na miejscu? Czy takie sprawy mozna zalatwiac jednak zdalnie?

To roznie. Nie znam proceduty w sadach gospodarczych wiec nie wiem jak wyglada rozpatrzenie pod Twoja nieobecnosc. W sadach cywilnych (osoba fizyczna prowadzaca dzialalnosc) tak sie da.

 

Jezeli masz dzielo, ktore zostalo uzyte, to najwygodniej jest dochodzić praw poprzez naruszenie praw autorskich majątkowych. Tak zrobilem z jednym bankiem - kase dostalem w kilka dni. Ale grozilo im zamkniecie strony www, a to jednak przykra sprawa dla banku.

 

Ostatnia sprawa, policz co sie bardziej oplaca - zainwestowac czas w odzyskanie assetu, ktory moze byc nieodzyskiwalny czy zainwestowac te godziny w usprawnienie pracy swojej firmy - np. przygotowanie wzoru umowy lepszego albo spedzenie troche czasu na konsultacje a innymi i wypracowanie sobie lepszej procedury - np. przemyslec czy nie warto przejsc na zaliczkowanie i etapowe platnosci i przygotowac sobie maile. Nic co da wymierny skutek w tej sprawie, ale problem powinien mimo wszystko prowadzic do zmiany wlasnego dzialania, bo nie pojawia sie z nikad (mam na mysli, ze moze tryb dzialania masz zbyt podatny na wykorzystanie przez takie podmioty).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj się z nimi dogadać, uprzejmie ale bardzo stanowczo zwróć uwagę że to jest biznes i tłumaczenia typu zapomnieliśmy czy księgowa nie wiedziała są niepoważne i nie zgadzasz się żeby tak Cię traktowano. Jeśli nadal nie będzie woli zapłacenia... wśród moich znajomych skutek odniosła kilkakrotnie groźba upublicznienia faktu że firma nie płaci wśród ludzi w branży, a potem w razie braku reakcji umieszczenie takiej informacji na fejsbuku. Jeśli faktycznie padają to w niczym Ci to pewnie nie pomoże, ale może warto jeszcze spróbować porozmawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olej ich cieplym moczem... szkoda twojego czasu. Spisz tylko nazwiska i za kazdym razem przypominaj innym z branzy ze nie placili itd. I badz w tym konsekwentny. Nawet za 15 lat maja uslyszec ze komus o tym powiedziales.

 

Wydaje mi sie ze w przypadku zalozenia sprawy... Oni musieliby przyjechac do Ciebie. W sensie sadu w Twoim regionie. Zalezy czy chce ci sie bawic o te 2-3 kola. W tym samym czasie jaki na to stracisz nerwujac sie mysle ze spokojnie mozesz spozytkowac ten czas na cos ciekawszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wydaje mi sie ze w przypadku zalozenia sprawy... Oni musieliby przyjechac do Ciebie. W sensie sadu w Twoim regionie.

 

W umowach zazwyczaj jest zapis że w razie czego sprawa odbywa się tam gdzie jest wygodnie zleceniodawcy. Jak się tego nie negocjowało to na przyjazd raczej nie ma co liczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jaminique>//

Taaa mysle ze masz racje.

kpc

Art. 27. § 1. Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

według mnie, a miałem takich przypadków dużo, i wchodzą w to też naprawdę duże filmy globalne.

 

"olanie ich moczem" / odpuszczenie.. to jest najgorsze co można zrobić bo tylko przekonujesz ich że są bezkarni i będą tak robić dalej.

 

Z osobistego doświadczenia.. jednak nękanie i zawracanie dupy i generalnie spamowanie całej lini kontaktowej danej firmy. jest najlepsze. Nic tak nie *****ia, jak telefon który dzwoni co godzinę. albo dużo mailów. które floodują skrzynkę. trzeba tylko zrobić dobry research, w przypadku dużych firm aby dotrzeć do kontaktów wyżej.

 

w sumie mógłbyś tutaj powiedzieć co to za firma bo w sumie sporo zależy z jakiej branży jest.

 

co do założenia sprawy w sądzie no to jest ostateczność. ale pismo wydać możesz. wszystko zależy od tego jakiej wielkości jest firma i czy ma dział prawny.

Edited by Maciek Jutrzenka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem problem z trochę innej branży - kupiłem w sklepie internetowym dość drogą rzecz (kompletny układ wydechowy do samochodu - nowy ) i niestety doszła w stanie bardzo złym (zmasakrowana). Ewidentnie była to wina kuriera, chociaż samo pakowanie też pozostawiało sporo do życzenia. Napisałem protokół z kurierem i firma, która mi to sprzedała obiecała załatwić reklamację u kuriera (bo przesyłka była przecież ubezpieczona).

 

Dziwnym trafem kontakt się urwał. Poszedłem do prawnika, prawnik wysłał do nich pisma. Nic.

W końcu sprawa trafiła do sądu i nagle otrzymałem od firmy maila z pretensjami, że chcę to załatwiać przez sąd i że przecież można było inaczej.

 

Kasę w końcu odzyskałem (po roku), ale sens mojej wypowiedzi jest taki, że zareagowali dopiero na pismo z sądu.

Na pewno liczyli, że odpuszczę i sam będę się bujał z tym złomem, albo spróbuję go naprawić/użyć.

 

Moim zdaniem nie można odpuszczać, bo właśnie na to liczą.

Warto tylko mieć znajomego prawnika, który nie weźmie od Ciebie kasy zanim sam jej nie odzyskasz. Koszty wstawiennictwa są ekstra, więc Ty nie powinieneś nic zapłacić, za to zarobi prawnik.

WIN-WIN, tylko musisz mieć kogoś mądrego, kto z Ciebie nie będzie chciał zedrzeć z góry.

Lepiej odzyskać kasę po ponad roku niż i w ogóle, a nie jest to aż tak dużo zachodu z Twojej strony. Prawnik zna procedury, ma wzory pism itd.

 

Podejrzewam jednak, że w przypadku spraw konsumenckich jest łatwiej, bo od tego jest specjalny sąd.

Życzę powodzenia i zachęcam do walki o swoje - dla zasady!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiscie chcialbym jeszcze skomentowac to co dalej tu piszecie.

 

Macie racje! Nie wolno odpuszczac. Tylko to nieodpuszczanie kosztuje czas. A ten czas jest bardziej wartosciowy niz te 2-3 kola. Gdyby stawka byla wieksza to warto sie "walic" z nimi nawet i 4 -5 lat po sadach. Decyzja zalezy od tworcy watku. Dla fanu i zebrania doswiadczenia mozesz ich podac do tego sadu... Najpierw jednak napisz im ze to zrobisz w nastepnym tygodniu. Poinformuj ich ze stawiaja cie pod sciana. Ladnie popros jeszcze raz. Moze wymiekna i zrobia przelew. Jak nie wymiekna... To tak jak pisze dla zebrania nowego doswiadczenia byc moze warto to zrobic zeby zobaczyc jak wyglada caly proces takiego rozwiazania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z nordenem. Zrób to dla widzy i doświadzczenia. W przyszłości możesz mieć problem z grubsza kasą niż 4k. Będziesz już wiedziałjak się zachować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwięcej czasu zajmuje nękanie, o którym piszecie.

 

A sprawa sądowa nie jest wcale taka skomplikowana. Podzwoń po prawnikach w mieście gdzie jest zarejestrowana firma, omów sprawę i dokumenty jakie masz. Potem umów się na spotkanie i pojedź tam. Zostawiasz dokumenty, udzielasz pełnomocnictwa i resztą zajmuje się prawnik.

Nie musisz nawet jeździć do sądu. Sprawdź rozporządzenie o kosztach zastępstwa procesowego ile minimum weźmie taki prawnik + opłata sądowa.

 

Drugie wyjście to wynajmij firmę windykacyjną. Podobnie, najpierw dzwonisz, potem umawiasz się, zostawiasz dokumenty i pełnomocnictwo i oni zajmują się resztą. Nękają, zakładają sprawę sądową itd. Biorą najczęściej procent od odzyskanej kwoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz założyć zdalnie sprawę do e-sądu https://www.e-sad.gov.pl

Tu "tutorial" http://www.droga-do-wolnosci.pl/2010/08/jak-wniesc-pozew-do-e-sadu-instrukcja.html

W tej chwili musisz się liczyć z min. 3 m-cznym czasem oczekiwania na sądowy nakaz zapłaty. O ile pozwany nie wniesie pisma odwoławczego.

Wtedy z automatu wszystko jest przekazane do sądu w którym siedzibę ma pozwany.

Musisz tylko dobrze wszystko wypisać bo po 3 m-cach okaże się, że coś źle odhaczyłeś i wszystko leci od początku.

Taki pozew wnosisz w 1 dzień i sprawa leci. To nie przeszkadza w innych sposobach odzyskiwania bo w dowolnym momencie można bieg sprawy w e-sądzie przerwać. Tu nic nie koliduje.

To najtańszy sposób odzyskania długu. Skuteczny :)

Albo prawnik - 20-40% kwoty i załatwią wszystko w trymiga.

Edited by jaceks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no odpuszczac nie moge. Pieniadze to tak naprawde moj wlasny czas poswiecony komus innemu. Jakbym mial odpuscic to tak jakbym powiedzial ze siebie nie szanuje.

 

Możesz założyć zdalnie sprawę do e-sądu https://www.e-sad.gov.pl

Tu "tutorial" http://www.droga-do-wolnosci.pl/2010/08/jak-wniesc-pozew-do-e-sadu-instrukcja.html

W tej chwili musisz się liczyć z min. 3 m-cznym czasem oczekiwania na sądowy nakaz zapłaty. O ile pozwany nie wniesie pisma odwoławczego.

Wtedy z automatu wszystko jest przekazane do sądu w którym siedzibę ma pozwany.

Musisz tylko dobrze wszystko wypisać bo po 3 m-cach okaże się, że coś źle odhaczyłeś i wszystko leci od początku.

Taki pozew wnosisz w 1 dzień i sprawa leci. To nie przeszkadza w innych sposobach odzyskiwania bo w dowolnym momencie można bieg sprawy w e-sądzie przerwać. Tu nic nie koliduje.

To najtańszy sposób odzyskania długu. Skuteczny :)

Albo prawnik - 20-40% kwoty i załatwią wszystko w trymiga.

 

Super. Dzieki za linki. Obczaje to. 20-40% stracic to bylaby lipa, ale lepiej odzyskac czesc niz nic. Poza tym trzeba tak robic. Bo najzwyczajniej firmy maja wyje...ne na ludzi.

 

Niezbyt chetnie chcialbym wspominac o jaka firme chodzi. Ale widzialem ze raz na jakis czas tutaj w dziale ogloszen sie wrzucaja.

 

Nie wiem do konca co to za firma (tzn wiem, ale nie wiem jak oni dzialaja). Ale kilka razy byla juz sytuacja w ktorej pisali mi ze "Pan Prezes musi cos zatwierdzic". Rece opadaja mi w takich przypadkach. Bo nie wiem co to za firma ktora zajmuje sie niby czyDe a maja szanownego Pana Prezesa... O zgrozo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

jezeli masz czas na obie rzeczy - przeanalizowac swoja procedure, doksztalcic sie z optymalnych metod zarzadzania projektem od strony finansowej (od sprawdzania firm, po rozne etapy i zaliczki), a jednoczesnie walczyc z firma - rób to.

Jezeli brakuje Ci czasu, to ja bym sie skupil na optymalizacji, bo rozwiaze problem na kilka następnych dekad pracy w zawodzie. Ale bedac w Twojej sytuacji tez czesto walczylem, jezeli byla nowa wiedza do pozyskania - np. z zakresu procedur sadowych czy pracy z prawnikiem.

 

Tylko pamiętaj, że jak wygrywasz sprawę to te 20-40% kosztów twojego prawnika pokrywa ta druga strona.

a to nie zalezy od tego czy umowia sie na koszty sadowe, czy na procent z odzyskanej sumy? Bo znajac zycie prawnik zrobi tak, by dostać koszty zastepstwa procesowego, a przy wygranej jeszcze % kwoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jezeli masz czas na obie rzeczy - przeanalizowac swoja procedure, doksztalcic sie z optymalnych metod zarzadzania projektem od strony finansowej (od sprawdzania firm, po rozne etapy i zaliczki), a jednoczesnie walczyc z firma - rób to.

Jezeli brakuje Ci czasu, to ja bym sie skupil na optymalizacji, bo rozwiaze problem na kilka następnych dekad pracy w zawodzie. Ale bedac w Twojej sytuacji tez czesto walczylem, jezeli byla nowa wiedza do pozyskania - np. z zakresu procedur sadowych czy pracy z prawnikiem.

 

 

a to nie zalezy od tego czy umowia sie na koszty sadowe, czy na procent z odzyskanej sumy? Bo znajac zycie prawnik zrobi tak, by dostać koszty zastepstwa procesowego, a przy wygranej jeszcze % kwoty.

 

Olaf, ty masz mnei tu za jakiegos biznesmena :) A ja tu tylko jaka skromna osoba fizyczna :)

 

W kazdym razie odzywalem sie do firmy. Jak narazie nikt mi nie odpisuje. Znaczy ze faktycznie maja problemy finansowe.

 

Mysle ze jak sprawa sie skonczy to nie zapomne publicznie powiedziec o jaka firme chodzi. chyba ze juz nie bedzie istniala, wiec co za roznica wtedy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"W kazdym razie odzywalem sie do firmy. Jak narazie nikt mi nie odpisuje. Znaczy ze faktycznie maja problemy finansowe. "

 

raczej biorą Cię na przetrzymanie i liczą że odpuścisz. W takich przypadkach zero empatii :) Jeśli mają problemy finansowe nie powinni zamawiać na zewnątrz rzeczy za które nie zapłacą.

W sytuacji gdzie nie zależy ci na całej kwocie sprzedaj dług innej firmie np. z Kajmanów (nie wiem jak to działa do końca)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szef "zostawił telefon w innych spodniach?" :D Żadnego odpuszczania. Nie tylko o te 4 kafle chodzi.

 

Kilka razy dziennie telefon i raz dziennie mail z odliczaniem do daty (nie więcej niż tydzień) w której planujesz zabrać się za sądowne rozwiązanie sprawy. W międzyczasie rób research jak im tą sprawę założyć. Pisz im że oczekujesz potwierdzenia przelewu. Dodam tylko że takie potwierdzenie generowane przez systemy bankowe jest w Polsce uznawane za dokument więc jakby próbowali ci wysłać jakąś ściemę to możesz zgłosić przestępstwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy