Jump to content

mrys

Members
  • Content Count

    836
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by mrys

  1. Zawsze chciałem zrobić coś steampunkowego i jakoś w tzw. wolnym czasie udało mi się dociągnąć do końca jedną scenę. Ma ona charakter nieco testowy, bo wypróbowywałem na niej to i owo odkrywając np. przy okazji, że w organice i jej rigowaniu jestem gorszy niż myślałem :) A przed państwem H(is)M(ajesty)S(team)S(pace)S(hip) Shackleton. A w zasadzie jego maszynownia.
  2. Idzie jak krew z nosa, ale to w końcu model "freetime". Zatem jak mi się uda wygospodarować na niego pół godziny dziennie to jestem szczęśliwy :) Materiały zupełnie prowizoryczne jako i teksturowanie ot dla sprawdzenia kilku rzeczy.
  3. Kilka lat temu poproszono mnie o udostępnienie prac do prezentacji na takiej dużej, stałej ekspozycji zdobiącej korytarze Pentagonu. A że jak sie uprawia grafikę militarną to o lepsze miejsce trudno więc się zgodziłem bez oporów. Cały projekt jest duży i moja cześć to tyko mały trybik w całości - są tam i malarze i rzeźbiarze i w ogóle. W każdym razie od jakiegoś czasu to już jest tam dostępne i można sobie pooglądać. Sporo dużych nazwisk, w tym jeden z moich mistrzów James Dietz, więc i zaszczyt dla mnie spory. Zdjęcia dzięki uprzejmości Alberta Jonesa
  4. Model robiony w tzw. "freetimie", czyli powoli i nieregularnie. Jako że Nostromo natrafił na pewien dylemat interpretacyjny, który jest w trakcie analiz zacząłem prace nad kolejnym pojazdem z uniwersum Obcego, czyli Prometeuszem z Prometeusza :) FIlm jest jaki jest, ale wizualnie to cymesik a statek mię ujął od pierwszego wejrzenia. Co ciekawe znalezienie źródeł do Prometheusa jest znacznie łatwiejsze niż do Nostromo, więc i kwestii interpretacyjnych znacznie mniej do rozstrzygnięcia. Skarbnicą jest strona http://www.benprocter.com/prometheus - człowieka, który stworzył model do filmu oraz blog http://steveburg.blogspot.com/2012/06/prometheus-concept-art-ii.html - człowieka, który stworzył koncepcje statku. Jednak dla mnie być może najważniejszym źródłem jest strona Russela Tawna http://digitawn.co.uk/ . Człowiek ten wymodelował sobie Prometheusa i rozgryzł większość kwestii geometrycznych. Niestety jego model ma tez bardzo dużo przekłamań - część wynikających z oparcia się o szkice projektowe (różniące się od ostatecznego kształtu modelu w filmie) a część z (być może) przeoczenia, o co łatwo w ogromie całości. Spora cześć mało widocznych elementów została wręcz przezeń wymyślona. W moim przypadku wygląda to tak, ze model Tawna (rendery z sekcji wip) stanowi podstawę dla geometrii - proporcji, rozmieszczenia detali itp. Jest to następnie weryfikowane w oparciu o zrzuty ekranu z filmu, które stanowią o ostatecznym kształcie danego elementu. Kilka elementów mojego modelu uległo kilkakrotnie zmianie, na skutek analizy kadrów z filmu. Projekt koncepcyjny i ostateczny kształt na ekranie nieco się różnią i muszę wybierać, który ma mieć pierwszeństwo. Co gorsza elementy statku wykonane jako makiety do zbliżeń tez się różnią nieco od modelu ogólnego użytego w trakcie przygotowywania efektów specjalnych. Odtworzenie dokładnej geometrii żeby to jeszcze działało mechanicznie na bazie zrzutów ekranu z filmu jest skrajnie trudne, więc raczej wielkiej walki tam nie będę toczył. Pełna historia powstawania modelu tutaj: http://www.8thpassenger.airart3d.com/?page_id=273
  5. Świetna robota. Najbardziej mię ujęło ujecie lądującego na pokładzie (czyli pierwsze), ale reszta też robi wrażenie.
  6. Cieszę się, że się podoba i dzięki za miłe słowa :)
  7. Po dłuższej przerwie najnowsza praca. Obraz powstał na zamówienie i przedstawia samolot Supermarine Spitfire MkXVI z 308 dywizjonu RAF. Jednak klient zażyczył sobie poprawek - w tym zmiany wariantu skrzydeł i malowania. Oczywiście nasz klient nasz pan, więc stosowne zmiany naniosłem, ale tu macie ten pierwotny, poprawny merytorycznie obraz. Modelowanie, UV itd w Blenderze, render w Modo. Po raz pierwszy klient zażyczył sobie, by obraz miał przede wszystkim walor plastyczny. Zwykle brak śrubki tu i tam wzbudza dyskusje ;)
  8. Po kilku miesiącach odkładania postanowiłem wreszcie zająć się z dawna wymyślonym projektem - blogiem. Jako że blogują wszyscy a niektórzy nawet na tym zarabiają stwierdziłem, że i ja się wzbogacę. Niestety nie znam się na bardzo wielu rzeczach... właściwie na większości się nie znam (nie tak, jak ten słynny piecyk czy kociołek co to o wszystkim pisze i opiniotwórczy jest) i jak sobie policzyłem, to został mi tylko jeden temat: historia lotnictwa. Ale żeby nie było tak standardowo, to historia lotnictwa na moim blogu zaczyna się ho ho ho dawno temu a kończy tak circa about w 1915 r. Czyli rzecz jest o zupełnie pionierskich wyczynach rożnych ludzi, dzięki którym dzisiaj zmywaki Europy (i nie tylko) stały się powszechnie dostępne dla młodych ludzi. Kiedyś był plan, że ma to być książka o epoce "lotnictwa radosnego", ale wydawnictwa odstraszał jakoś brak pojedynków powietrznych i bombardowań w treści zatem postanowiłem to udostępnić w odcinkach w sieci. Chronologii się nie spodziewajcie - będą skoki po czasie i przestrzeni, chociaż na początek trafili bracia Montgolfier. Updaty tez raczej częste nie będą - każdy temat to przerycie jakiejś tam literatury i dokumentów a to trwa, jako że to działalność uboczna. No - chyba, że ktoś mię dostrzeże, da miesięczną pensję i zapewni dostatnią emeryturę :) To wtedy mogę pisać non-stop. W każdym razie jeżeli kogoś interesują takie historyczne wycieczki w przeszłość to zapraszam: http://www.staryhangar.blogspot.com/
  9. Dzisiaj wystąpię w roli żebrolajka, ale co mi tam:) Od początku roku w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu realizuje z moimi przyjaciółmi projekt Edukacyjny Etnografika ( etnografika5.blogspot.com/ , http://www.etnografika.muzeum.bytom.pl/). Projekt był finansowany w ramach IV edycji Akademii Orange, jednak mimo finału zamierzamy go kontynuować i umiedzynarodowić. Bardzo by nam pomogło w pewnych negocjacjach posiadanie sensownej ilości polubień na FS. Tez tego nie cierpię, ale takie czasy nastały. I tu właśnie prośba do Was, żebyście "polubili" (oczywiście jeżeli ktoś chce) stronę Etnografiki na fejsbuku. https://www.facebook.com/pages/Etnografika/145637855592312?fref=ts Od razu mówię, że projekt jest kompletnie no-profit i służy jedynie działaniom edukacyjnym wśród młodzieży i dzieci.
  10. Obrazek zainspirowany fotografią pejzażową znalezioną w sieci, co w połączeniu z wcześniejszym zapytaniem "a może byś tak coś w fioletach..." spowodowało jego powstanie. Tło malowane w PS z niewielkim udziałem fotografii chmur.
  11. mrys

    Amd fx 8350

    Jak radzi NV - zdecydowanie bierz jakiegoś GFXa Nvidii a nie Radeona. Natomiast co do chłodzenie, to niemal równie ważne jak wentylator jest wybranie właściwej, przewiewnej obudowy. Znam przypadki obudów, w których najlepsze Noctuy nie dawały rady. No właśnie pisałem że jest słabszy. Tyle, że w większości zastosowań tego się jakoś szczególnie nie odczuwa. Problemem są symulacje itd, ale jeżeli ktoś tego nie robi albo robi w małych ilościach, to też nie boli. Swoją drogą Crysis 3 ciekawie wykorzystuje FXa. W etapach "przyrodniczych" AMD potrafi być szybszy od I7 3770. Podobno to skutek zaprzęgnięcia do obliczeń fizyki "trawy" jednostek zmiennoprzecinkowych, których FX ma fizycznie osiem ( i cztery stałoprzecinkowe).
  12. mrys

    Amd fx 8350

    Pojedynczy wątek w FX8350 jest rzeczywiście słabszy od tego, w I-7. Natomiast wystarczająco silny by radzić sobie bez kłopotów z grami czy starszymi aplikacjami. On jest słabszy, ale nie słaby. Trochę gorzej jest z symulacjami itp, bo są jednowątkowe. Nie wiem natomiast, jak to się odbija na pracy w Auto czy Archicadzie. Sam mam FXa i od lat już używam procesorów AMD, ale mimo wszystko nie jestem przekonany, czy mając do dyspozycji większą gotówkę ni eskusiłbym sie na I7. Pewnie nie, bo zakup FX8350 był skalkulowany dokładnie pod moje potrzeby, ale generalnie nie mam awersji do Inteli (poza cenami :) ).
  13. A to akurat kwestia dyskusji. I3930k jest lepszy, bo to inna półka wydajnościowa niż FX8350 a nie dlatego, że jest trzykrotnie droższy. @Traitor: a gdzie widziałeś I7 2600k w cenie zbliżonej do 750 PLN? Bo jak widzę, to jest on w najlepszym ptrzypadku droższy o ok. 400PLN od AMD. Pod V-rayem akurat FX8350 spisuje się bardzo dobrze (http://www.behardware.com/articles/880-7/amd-fx-8350-review-is-amd-back.html , na poziomie I7 3770K , czasem ciut lepiej) a jeżeli chodzi o Octane to chyba raczej kwestia karty grafiki ma większe znaczenie? Żeby była jasność: I7 są generalnie lepsze od FX3850 poza zastosowaniami wielowątkowymi, gdzie procesor AMD potrafi pokazać pazury. Cenowo oczywiście AMD rządzi.
  14. To jest MNIAZGA! PRAWDZIWA MNIAZGA! Na front dobrze że trafiło!
  15. W tym wątku: http://www.max3d.pl/forum/showthread.php?t=79855 (post no. 8) jest przykład banera 8,2x3 m. Ostatecznie poszedł do druku w ok. 90 dpi i z bliska też nie było pikselozy - ale to już zależy od techniki druku. Tekstura na samolocie miała bodaj 8192x8192. A co do obrazu to Camel całkiem fajny.
  16. A co ma jakość do procesora liczącego render? Wynik mnożenia 5x4 uzyskany na liczydle jest inny, od tego, uzyskanego na kalkulatorze?
  17. mrys

    i7 3930k 64GB RAM

    Z ciekawości: jakie znaczenie przy renderingu ma CL 8-9 wobec 10? Bo z moich obserwacji wynika, że żadne. Podobnie częstotliwość 1600 wobec 1866. Cenowo natomiast i owszem. Dlaczego Kingston to nie jest dobry RAM? Bo z moich obserwacji wynika, że, mimo iż to żaden tam "King of the Hill", seria Hyper X daje radę bez najmniejszego problemu - może być toporna przy podkręcaniu, ale podkręcanie RAMU to teraz raczej sport dla sportu. Akurat chyba mam ten sam model pamieci co tu wymieniony, i bez żadnych kombinacji chodzi sobie 1600 MHz przy CL 9 (oficjalnie przy tej czestotliwości ma być CL10, ale jakos tak zostało i chodzi; co nie znaczy, że każdy egzemplarz da radę). Kingstony mają też opinię pamięci, które się prawie z niczym nie gryzą. Tu http://maxforces.com/articles.php?article_id=52&rowstart=1 w jednej pozycji jest porównanie różnych pamięci (od 1333 do 2133 MHz i różne CL) w Cinebenchu. Różnice śmiechu warte.
  18. To znaczy że co? Używałeś kriochłodzenia? Bo jeżeli nie, to nie uzyskasz w stresie temperatury niższej niż temperatura otoczenia, nawet na WC (w idlu być może urwiesz te 2-3 stopnie). To, co pokazuje RealTemp to jedno a to co jest to inna sprawa. Powszechnie uważany za wiarygodny Core Temp (RT działa tylko na intelach) pokazuje w Idle dla mojego FX 8350 11 stopni a w stresie maksymalnie 40 kilka. Niestety nie są to poprawne wskazania i trzeba do nich dodać co najmniej 10 stopni.
  19. To raczej czujnik albo program źle odczytuje. Temperatura w stresie na poziomie temperatury otoczenia. Acha...
  20. Hmmm... Mnie to wygląda raczej na kłopot z RAMem a nie oprogramowaniem. Ale inna sprawa, że tego typu soft to ni ejest najlepszy sposób na OC.
  21. mrys

    i7 3930k 64GB RAM

    A co to w takim razie jest "ciężka" scena wg. ciebie? Poza tym wcale nie musi być tak, że masz teksturę 16GB. Możesz mieć np. 24 tekstury 8192x8192, kilkadziesiąt 4096x4096, kilkadziesiąt 2048x2048 i w końcu ci się nazbiera. Sama geometria, chociaż ona akurat jest najmniejszym problemem, potrafi zająć kilka GB przy NAPRAWDĘ ciężkich scenach.
  22. mrys

    i7 3930k 64GB RAM

    No ja do końca nie wiem, jak z tym jest - w końcu coś mogli wymyślić, dlatego się dopytuję. W Modo nie ma siły - scena się ni emieści w ramie to do widzenia. A komunikat Out of memory zawsze był znacznie bardziej wk....jący niz długi czas renderingu :)
  23. mrys

    i7 3930k 64GB RAM

    A to coś się widzę zmieniło w tej kwestii, bo od kiedy pamiętam w momencie gdy tekstury (czy cokolwiek) nie mieściły się w RAMie leciał komunikat "out of memory" i cześć pieśni. Chyba, że w Maxie jest inaczej. Ale trudno mi sobie wyobrazić, jak niby renderer miałby doczytywać teksturę. Bo w takim wypadku teoretycznie na 2GB RAM dałoby się wyrenderować scenę z 64 GB tekstur. Ram jest tani. 32GB to teraz kwestia 700-800 PLN. Pytanie ile trzeba wydać na tą "lepszą grafikę" o której piszesz, bo może ekonomicznie lepiej iść w kartę i 32 GB RAMU a potem w miarę potrzeb tego RAMu dokupić.
  24. Ja kiedyś na jakimś forum śledziłem wątek, w którym usiłowano pomóc gościowi, któremu się nie uruchamiał nowo zmontowany komputer. Nawet płyta się nie zgłaszała. Ile tam było pomysłów i podpowiedzi. Gdzieś na 8 czy 9 stronie wątku facet nagle zapytał, czy to, że jak montował bebechy, to mu zasilacz wpadł do środka i walnął w płytę mogło mieć znaczenie... A co do pytań: czy ta karta będzie działała? na 95% tak (5% rezerwuję na rzeczy nieznane filozofom, które się zdarzają); czy jak będziesz podpinał kartę to coś zepsujesz? To możliwe, ale jak napisał Traitor - byłbyś sławny :D
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy