Jump to content

Prace testowe


Sewer

Recommended Posts

No właśnie. Co o tym uważacie? Wiem, że to powszechna praktyka w branży, i ja też ich wymagałem, kiedy prowadziłem firmę i szukałem zleceniobiorców, ale przynajmniej starałem się za nie płacić, choćby symbolicznie. 

A wy? Robilibyście pracę testową za free? Czy wymaganie np. zrobienia czegoś, co zajmie tydzień pracy, jest ok, czy to przeginka? Jakie macie z tym doświadczenie?

Link to comment
Share on other sites

Teksturowałeś hydrant? 😉

Ja kiedyś robiłem, raz coś z tego było ale zdecydowanie częściej nic. Od dawna nic takiego nie robiłem i jeśli klient chce żebym zrobił taką pracę które milion przykładów mam w folio i historii pracy to mówię żeby mi ni zawracali dupy i poszukali w przedszkolu.

Kiedyś zrobiłem pracę testową do czegoś co nie miałem za dużo w portfolio, a właściwie prawie nic, za kasę. Ale mimo, że efekt był akceptowalny i mógłbym zrobić hurtem zlecenie to zajęło mi to więcej czasu niż szacowałem więc podziękowałem, oddałem kasę za test i i na tym się skończyło 🙂 

Kolega rok temu robił test do gamedevu i dostał robotę. Ale test całkiem bez sensu bo miał takie same albo lepsze rzeczy w folio, doświadczenie i kilak wydanych gier a teraz co dla nich robi to o kilka oczek i tak lepsze niż to do czego miał na testach się zbliżyć. 

także czasem te testy to takie marnowanie czasu i chyba często prowadzone prze grażynkę i janusza którzy nie mają doświadczenia i nie wiedzą jak ocenić kandydata i dlatego musi po przeskakiwać przez tor przeszkód i mimo że ma 10+lat doświadczenia to musi odpowiedzieć np" czy screen tej ikonki z veiwportu w programie to światło czy coś innego" :) Serio w odesku pamiętam były takie testy "wiedzy i kompetencji" do mayi jak ikonki z programu/ vieportu czy jakieś bezwartościowe rzeczy i to jeszcze na czas 😄 A potem potencjalny klient patrzy kto zmarnował więcej czasu na wypełnianie tych śmieci w swoim profilu i uzbierał więcej punkcików bo to najważniejsze przecież 🙂 

Edited by Destroyer
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem kto zleca testową robotę na tydzień za free, ale IMO to przesada. Na dzień jeszcze OK, ale tydzień? To przegięcie.
No ale to zależy też jak bardzo masz nóż na gardle, jak jest jakiś odzew to może próbuj? Ciężka sprawa. 

Link to comment
Share on other sites

Zdarzyło mi się robić płatny i bezpłatny art test. Jeśli zamyka się to w powiedzmy 1 dniu to nie mam z tym problemu (bo to też informacja dla mnie czy między mną, a firmą "zaiskrzy" choć zdecydowanie bardziej wolę okres próbny). Jeśli taki test ma trwać tydzień, ma posiadać ogrom iteracji i być bezpłatny no to nie, niefajne 😄 

Wydaje mi się, że w dobie AI ilość testów może się niestety powiększyć.

Edited by RaVirr
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Mortom napisał:

Nie wiem kto zleca testową robotę na tydzień za free, ale IMO to przesada. Na dzień jeszcze OK, ale tydzień? To przegięcie.
No ale to zależy też jak bardzo masz nóż na gardle, jak jest jakiś odzew to może próbuj? Ciężka sprawa. 

A taka firma niszowa z Warszawy, Platige Image się nazywa xD. Robiłem raz prace testową na junora cfx. Elegancka praca ncloth, miałem na to 5 dni, a się uwinąłem w 2. Nawet nie dostałem żadnej odpowiedzi, ani dziękuję, ani pocałuj mnie w dupę. Sam musiałem się upomnieć, wydaje mi się że jak dają pracę testową to mogą chociaż odpisać... zresztą sami możecie ocenić https://drive.google.com/drive/folders/1gLj4qUS5SKcFSGYbdMLnvSprfU_C3BqF?usp=share_link

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, Destroyer napisał:

Dlatego jak ktoś chce test to zawsze powinno się wychodzić z taką inicjatywą 

 

na tak, ale ja bez żadnego doświadczenia i na juniora aplikowałem, to też nie za bardzo mogłem stawiać takie warunki xD

 

i tak btw, czy ktoś z obecnych może potwierdzić, czy w platigu zatrudniają pracowników pracujących na miejscu na umowie o dzieło?, bo obiło mi się o uszy, że tak jest

Edited by Skyrush
Link to comment
Share on other sites

14 minutes ago, Skyrush said:

na tak, ale ja bez żadnego doświadczenia i na juniora aplikowałem, to też nie za bardzo mogłem xD

A no to inna sprawa, beggars can't be choosers 🙂 jak masz portfolio i ktoś chce test tego samego co pokazujesz to wtedy nie popuszczać. 

Ja ponad 10 lat temu zrobiłem taki oto model na test i jeśli dobrze pamiętam to też za garstkę bździn 🙂

JRA4cuB.jpg

r46BCBe.jpg

 

 

 

Edited by Destroyer
  • kekw 1
  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

27 minut temu, Skyrush napisał:

czy w platigu zatrudniają pracowników pracujących na miejscu na umowie o dzieło, bo obiło mi się o uszy, że tak jest?

Nie wiem czy istnieje firma w Polsce, w której wszyscy są zatrudnieni na umowę o pracę xDD

Link to comment
Share on other sites

1 minute ago, RaVirr said:

Nie wiem czy istnieje firma w Polsce, w której wszyscy są zatrudnieni na umowę o pracę xDD

O czyli mówisz, że są takie w których ktoś jednak tak jest zatrudniony? 🙂 No to bardzo miło, że i takie ewenementy się zdążają 🙂 Ja wszędzie widywałem tylko o dzieło, kolega ma o zlecenie. Jeszcze czasem jest B2B, o umowie o prace słyszałem i czasem widziałem w ogłoszeniach ale sam osobiście nie doświadczyłem 😛 

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Destroyer napisał:

O czyli mówisz, że są takie w których ktoś jednak tak jest zatrudniony? 🙂 No to bardzo miło, że i takie ewenementy się zdążają 🙂 Ja wszędzie widywałem tylko o dzieło, kolega ma o zlecenie. Jeszcze czasem jest B2B, o umowie o prace słyszałem i czasem widziałem w ogłoszeniach ale sam osobiście nie doświadczyłem 😛 

Ja widziałem zatrudnionych na umowę o pracę, ale akurat to byli ludzie, którzy pracowali od początku powstania firmy. Reszta tak jak piszesz, B2B, dzieło, zlecenie 😉 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Sewer napisał:

A wy? Robilibyście pracę testową za free? Czy wymaganie np. zrobienia czegoś, co zajmie tydzień pracy, jest ok, czy to przeginka? Jakie macie z tym doświadczenie?

Ja robiłem raz testową figurkę, ale akurat za "normalną" stawkę i ta figurka była planowana i znalazła się w grze.

Prace testowe nie wiem czy są do końca ok.. portfolio niby pokazuje co potrafi dana osoba... Nie powinno się też od nikogo wymagać pracy za grosze, bo "może bym cię zatrudnił".. 

 

Rozumiem, że jakbym ja nagle uderzał do game-deva twierdząc, że i UV zrobię i teksturę a w AS nie ma takich prac, to ktoś by chciał mnie przetestować. Ale jeśli mam je w portfolio to nie widzę sensu. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Tia. Ostatnio właśnie robiłem, na UI art, czyli coś, co mam w portfolio, mało tego - mam online całą grę, do której zrobiłem w zasadzie całą grafę i UI razem z implementacją html + css. Jedyne stanowisko związane z artem, gdzie ktoś w ogóle pociągnął ze mną rozmowę, to i zdeklarowałem się, ze zrobię. Dali termin, ale jak już usiadłem do tego, to faktycznie wyszło by mi z tydzień dłubania, zwłaszcza że UI efekciarskie jak Hearthstone i te klimaty - ogólnie bardziej badziewna estetyka, ale pracochłonne na maxa. Zeszłoby mi się z tydzień, którego nie miałem, żeby zrobić to na porządnym poziomie. Zrobiłem więc połowiczne gówno, którego nawet nie pokażę, bo wstyd. Kilka dni zmarnowanych, i nigdy kyrwa więcej. Lepiej chyba dłubać już własne rzeczy w tym czasie.

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Sewer napisał:

Zeszłoby mi się z tydzień, którego nie miałem, żeby zrobić to na porządnym poziomie. Zrobiłem więc połowiczne gówno, którego nawet nie pokażę, bo wstyd. Kilka dni zmarnowanych, i nigdy kyrwa więcej. Lepiej chyba dłubać już własne rzeczy w tym czasie.

No właśnie i to jest chore podejście.  Co tak można przetestować - czy dasz się wydymać? Chyba tylko to. 

Często mam wrażenie, że januszowe podejście to podejście wielu ludzi co działają w branży o której mało wiedzą.

 

Kiedyś na twitterze była o tym dyskusja i paru prosów wyraźnie odradzało robienie takich zadań testowych. Po co ci te lata pracy, które możesz przedstawić w portolio, skoro musisz jeszcze to udowodnić? Nonsense. 

Link to comment
Share on other sites

"Czesc Twoje portfilio wyglada super, bylbys zainteresowany praca z nami?"
"Tak, mozemy pogadac o projekcie?"
"Najpierw zrób test" 

??????????????????????????????????????????

Moje ulubione ❤️ 

Co do testów płatnych/darmowych - jak komuś zależy to zrobi i za darmo 🙂 Wiec firmy sobie pozwalają.

  • kekw 1
  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

Czasami miałem wrażenie, że janusze taką pseudo rekrutacją i testami robiąkimś robotę za darmo bo jak jedna osoba robi postać a druga samochód i trzeba wysłać pliki finalne do oceny to jakoś tak to trochę śmierdzi 🙂 Ale jak każdy teksturuje hydrant to i łatwiej ocenić ten sam asset i kandydatów jak sobie z nim poradzili. 

I jasne, że firmy tak robią bo mogą. W polce cdproject red i platige pewnie mogą przebierać w chętnych i pewnie mało kto by miał problem z testowym zadaniem za darmość szczególnie jeśli jest na początku drogi. Tak jak pracownicy w blizzardzie co narzekają że nie maja za co żyć i nie stać ich nawet na jedzenie w firmowej stołówce bo pracują za grosze byle tylko być w prestiżowym miejscu nawet jeśli jest się niewolnikiem. A potem taki Bobby Kotick daje sobie 300mln premi po rekordowych zyskach i zwalnia 700 osób żeby za rok zyski były jeszcze większe 🙂 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ja teź prowadząc firmę wymagałem zadań testowych. Nie od razu, bo to przyszło z praktyką. Płaciłem za nie, choć częstokroć testowani ludzie nie chcieli finalnie kasy przyjąć, jeśli zadanie wyszło słabo. Zanim jednak wymagałem testu, wybierałem osobę do współpracy tylko na podstawie portfolio. Z tym był jednak często problem, bo okazywało się, że zazwyczaj klient / klientka po prostu nie dowozi prac na poziomie tego, co ma w portfolio. Zawsze był trochę zaskok, bo w moim przypadku folio robię z prac dla klientów, i czasem może nie obrazować mojego realnego skilla, bo często po prostu stać mnie na więcej, jeśli a) klient nie spierdoli swoimi uwagami i b) trzeba robić szybko na sztukę, bo tanio, więc wiele rzeczy się puszcza. Chwilę zajęło mi nauczenie się, że zazwyczaj jest na odwrót, i portfolio to najbardziej wycacane, wymuskane prace, które często nie mają pokrycia w poziomie, który dana osoba dostarcza w codziennej pracy.

Z czasem jednak rosła moja frustracja, bo ludzie potrafili to wykorzystywać, wysyłając mi jakieś gówno robione na kolanie, za które ja potem musiałem płacić z własnej kieszeni, co wcale mi się nie uśmiechało. Ostatecznie doszedłem do próbnego zlecenia, które było po prostu robione o dzieło - czyli jeśli jest zrobione ok, to ja płacę, ale i wykorzystuję w projekcie. Jeśli jednakowóż ktoś wysyła truchło, to musi je poprawić, jeśli chce zapłaty. To chyba była najuczciwsza forma dla obu stron.

Link to comment
Share on other sites

E zależy od człowieka jak wszędzie, są pewni i tacy i tacy. Ja jak przyjmowałem zlecenie i okazywało się, że ugryzłem więcej niż mogę pogryźć to spałem po 3 godziny i cisnąłem do oporu. Z czasem nauczyłem się też jeżeli założenia się zmieniają w stosunku do brifingu i tego co było wyceniane to i mnie już ten deadline nie obowiązuje bo z jakiej racji. Podobnie i wyceny gdy wyceniam jedno, jest akceptacja kosztu a potem jak podają szczegóły to to nagle jest 5 razy więcej roboty. Albo junior zrozumiał jedno a po pierwszej wersji przychodzi sprostowanie co trzeba zrobić i nie ma opcji żebym dał radę albo żeby zmieścić się w czasie. 

Ja chyba nie dałem sobie rady z 2-3 zleceniami w życiu. Raz to był brak dodawania bo mieliśmy z kolegą robić animacje postaci i samą animacje a klient chyba miał na myśli żeby już gotowy filmik zrobić na targi, choć nie do końca, komunikacyjny fuck up był ale nie wzięliśmy kasy i klient się zdziwił i potem współpracowałem z nim z pół roku czy rok bardzo intensywnie więc chyba finalnie tak źle nie było 🙂 Druga to to co pisałem wyżej, breif jedno a po pierwszej animacji okazuje się, że nie o to chodziło, mimo że jako referencje nawet miałem zlepiony filmik co było do zrobienia, nie było szans zrobić tego co chcieli w dostępnym czasie więc podziękowałem. Raz nie wziąłem kasy za wykonanie poprawnie testu bo za bardzo się zmęczyłem i chyba tyle z tego co pamiętam, może było coś jeszcze ale teraz nic nie przychodzi mi do głowy. 

Ale też nigdy nie uciekłem i nie porzuciłem klienta ale za to kilka razy ratowałem podobne sytuacje i to nawet w czymś tak banalnie prostym jak podstawowy render kartonika tj dosłownie boxa z chamferowanymi krawędziami i teksturą bo ktoś zrobił render jak w końcówce lat 90tych i przestał się odzywać po kilku poprawkach. Ten kartonik był do wstawiania do reklamy tv więc widać, że chęć zaoszczędzania 200zł przy reklamie za 50-100tys była zbyt silna więc wzięli kogoś kto nie poradził sobie nawet z taką banalną pierdołą 😄 

Link to comment
Share on other sites

Toś wyjątkiem rzadkim, panie. Nie zliczę, ile razy ktoś mnie zostawił z ręką w nocniku i przestał się odzywać, bo nie dał rady. Ja też ostatnio miałem zlecenie, z którym nie dałem rady, choć wydawało mi się, że rzecz jest banalna. Wydawało mi się też, że doskonale na tym zarobię, a koniec końców dowiezienie ilustracji, którą planowałem na 2-3 tygodnie góra zajęło mi z przerwami 3 miesiące. Musiałem też nabrać trochę pokory, bo okazało się, że wcale nie tak gładko i łatw mogę wskoczyć w dowolną stylistykę, nie tak, jak oczekiwałem. 

Link to comment
Share on other sites

No ale to też jest miecz obusieczny bo jak ludzie poczuli że mogą sobie na dużo pozwolić to bardzo mocno naciągali to co trzeba zrobić i zmieniali w trakcie. Myślałem, że nie dożyje 30tki aż w końcu zacząłem się szanować i tak jak każdy normalny człowiek czy firma jak wchodzą zmiany czy ustalenia których nie było to albo odmawiam albo zmiana kosztów i przewidywalnego czasu ukończenia, bo bez tego to już były takie absurdy, że np piątek prawie 17, mam już pliki, dzwonią, że studio tylko czeka na mnie z plikami żeby wysłać do tv i zaraz ich powieszą na suchej gałęzi. A potem chwila ciszy i głośne rozmyślanie czy jeszcze nie moglibyśmy czegoś dodać żeby było ładniej 😄 

Trzeba stawiać granice bo zostanie się wykorzystanym i to niezależnie po której stronie barykady się stoi, czy jest się pracodawcą czy zleceniobiorcą.

Z tym przeszacowaniem to też się często zdarza, czasem nieoczekiwane problemy ze sprzętem czy błędy w programie potrafią masę czasu zmarnować a innym raczej brak skilla czy błąd poznawczy z określeniem czasu pracy 🙂 Właśnie z tym jednym testem przeszacowałęm bo niby praca byłą prosta, cartoonowa postać low poly do top down gierki ale to były czasy w których malowało się tekstury w photoshopie i tym się umęczyłem gdy na bardzo kanciastym modelu kreski nie szły płynnie tak jak chciałem 🙂 Teraz w substance painterze albo lepiej 3dcoat i z lazy mouse to by była przyjemność i 5 razy szybciej a wtedy to droga przez mękę 🙂 

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem negatywnie nastawiony do takich testów - ogólnie jeśli komuś podoba się moje pf, to albo mnie niech zatrudni na jego podstawie i moich poprzednich zleceń albo niech mi nie zawraca głowy 😛 Ale opiszę Wam dwie historie odnośnie testów jakie mnie spotkały. Jedna z początku roku, a druga świeża z tego miesiąca.

1. Firma się do mnie sama odezwała, że trafili na moje portfolio, że fajnie wszystko im się podoba itd. ale że mam mało prac z gier i z  pbr (tutaj miałem tylko 4 pojazdy do cinematicu Hyper Scape Ubisoftu i 3 modele low-poly broni, które kiedyś zrobiłem dla siebie). No to zgodziłem się, że zrobię wizkę/pokój w UE5 (akurat to było przed samą Wielkanocą kiedy pokazała się beta na Epicu). Ale przy rozmowie i ja, i firma zapomnieli, że idą Święta i termin oddania wypadał właśnie podczas nich. Zapytałem się, czy mogą mi wydłużyć czas o 2 dni, no bo jadę do rodziny itd. więc trochę mi go odejdzie. A tutaj, że nie, bo kilku innych kandydatów (chyba Rosjanie albo Ukraińcy, bo w firmie oni stanowili większość) oddaje w Święta. No to w 3 dni zrobiłem całość, bo wracając ze Świąt o 16 siedziałem non stop bez snu do 10 rano następnego dnia, żeby oddać na czas projekt. Niestety przez te 3 dni nie udało mi się poznać UE5 na tyle, żeby światło i shadery ładnie wyglądały. Dostałem info, że jeśli chodzi o modelowanie to byłem w ścisłej czołówce, ale w Unrealu odstawałem. No to chyba jasne, że po 1 dniu nie ustawię wszystkiego rewelacyjnie - w dodatku, że musiałem korzystać z nowych funkcji, które dopiero weszły w życie kilka dni wcześniej. Żałowałem, że się zgodziłem na ten test, bo potem przez ten brak snu i zapieprzanie przez 3 dni było mi niedobrze, i mnie głowa bolała przez cały tydzień.

2. Firma robiąca gry z nft i pod jakieś krypto. Niby test płatny, praca nie wydawała się jakoś trudna, bo modeli nie mają skomplikowanych. Do tego zgodzili się na moją stawkę tylko lampka alarmowa pojawiła mi się przy dwóch rzeczach. Jedno na rozmowę o projekcie zaprosili też drugiego grafika, który miał robić to samo co ja. Był to jakiś obcokrajowiec, a jak go sobie wygooglowałem bo podpisał się na czacie imieniem i nazwiskiem, to praktycznie nic nie miał w portfolio, i potem zadawał takie pytania oczywiste, że też mi szkoda było mojego czasu, który muszę marnować i czekać aż przejdę do ważniejszych spraw. Oczywistym było, że jeśli jemu proponują to samo do zrobienia co mi, to na jakości pewnie im nie zależy (bo gość miał wpisane w portfolio, że "chciałby nauczyć się 3d") tylko finalnie zadecyduje kasa. No i druga rzecz, że goście byli nie ogarnięci. Wysyłali mi dwa razy zaproszenie na rozmowę o pracę, potem pisząc, że im nie odpisuję (na to drugie, które nie było potrzebne, bo już z nimi o wszystkim gadałem). No i gierka z krypto związana to też teraz nie za bardzo. Wszystko pójdzie jeszcze bardziej w dół i nie będą mieli mi z czego zapłacić. Tutaj na szczęście dałem sobie spokój z tym testem, a oni też już do mnie nie pisali więc pewnie ten Turek im za mniejszą kasę podpasował 😛

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ja nie mam szczęścia do art-testów, robiłem dwa do tej pory i żadnego nie zaliczyłem, bo wymagano żeby wszystko było zrobione na tip-top, (praca na tydzień albo dłużej) a mi się nie chciało ich robić po prostu 😅 jakby było za pieniądze to wtedy inaczej bym do tego pewnie podszedł.

Poza tym skąd taka praktyka, czy zdarza się, że ktoś wrzuca nie swoje prace do portfolio czy sam nie wiem?

Edited by jakubziom
Link to comment
Share on other sites

39 minutes ago, jakubziom said:

czy zdarza się, że ktoś wrzuca nie swoje prace do portfolio czy sam nie wiem?

A jak najbardziej, dużo było takich akcji albo prace z tutków i kursów i nic więcej a za tutkiem to nawet małpa może podążać 🙂  Co innego jak ktoś ma ileś lat doświadczenia w branży i wydane gdy czy tam filmy/ rekalmy a tu test z jakąś pierdołą mu dają 🙂 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 30.12.2022 o 21:14, JackTheRippy napisał(a):

(...)

Co do testów płatnych/darmowych - jak komuś zależy to zrobi i za darmo 🙂 Wiec firmy sobie pozwalają.

Dokładnie. Sam kiedyś robiłem test za free ale to było na juniora i mocno mi zależało więc nie wybrzydzałem. Dodatkowo kontakt był bardzo spoko, dostałem konkretny feedback bez gadania bzdetów i wiecznego marudzenia, a na koniec dostałem pracę więc czasami warto się przemęczyć ale to dużo zależy kto w jakiej jest sytuacji i czego oczekuje.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy