Jump to content

Armia wzywa


abstract
 Share

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Sluzbe w wojsku uwazam za strate czasu, a biorac pod uwage stan wyszkolenia, uzbrojenia i morale maszje armi nawet za lekko myslene narazanie zycia, ale mozna tego w prosty sposob uniknac: moj kuzyn po skonczeniy ogolnika wyjechal pracowac do angli a gdy przyslo po niego powolanie do woja jego mama opszla do komedy uzupelnien i powiedziala ze syn wyjechal i nie wie gdzie dokladnie jest. Powiedzieli jej zeby syn sie zglosil do nich jak przyjedzie. Bylo to prawie dwa lata temu i od tego czasu wojsko sie o niego nie upomina - jakby zpomnialo ze istnieje. Chyba widzicie ze rozwiaznie jest dosyc proste wystarczy sie z domu wyprowadzic i nie wymeldowywac :] kazdy ma chyba radzine w jakims innym miescie nie trzeba wcale emigrowac skoro tak latwo odpuszczja

 

p.s.

a moze lepiej pojsc na studia??

Link to comment
Share on other sites

stary ja na dzisiejszym spraawdzienie z polskiego tyle nie napisałem :P

haha, ponad 2300 słow, to w moich przypadku to by było z 10 wypracowan pisane przez 2 lata w LO :D

zaraz obadam, co tam mądrego (albo i głupiego) napisales...

 

[+]edit

z tymi polskimi żołnierzami w Iraku to sie chyba nie zgodze, bo o ile wiem, to nikt ich nie zmuszał do wyjazdu i jechali tam ochotnicy (bo niezłą kase z tego mogli mieć). czyli de facto praca jak każda inna - nie mieli 5 czy 10 lat i wiedzieli czym to grozi

Link to comment
Share on other sites

Ej no sluzba wojskowa nie jest znowu taka zla. Duzo nauczy, da w dupsko. Nie chcialbym, zebym w przypadku wojny, sluzyl w oddziale, gdzie wiekszosc miala kat. D i nawet nie umie dobrze przycelowac z karabinu, badz sie porzadnie okopac, juz nie mowiac o marszu itp. Druzyna to jednosc, a ludzie niewyszkoleni (kat. D - jakies tam szkolenie napewno by odbyli, ale ile by trwalo - 2,3 dni?) moga ja poprostu zniszczyc. Tak wiec - kazdy powinien pojsc do wojska, zeby sie oswoic z bronia itp. na wypadek (tfu tfu tfu) jakiejs wojny.

Amen ;]

Link to comment
Share on other sites

mam 16lat, i tez sie troszke obawiam...

Wiecie uwazam ze wojsko moze poprostu "Spłycić", zniszczyć człowieka.

SAme tępe downy tam idą zresztą...

Jak juz coś to moge pojsc na 0,5roku po studiach, bo i tak bede jesdnym z najstarszych więc unikne "Zgnojenia".

Starszy jest lekarzem strasznie zle nastawiony do woja[harcorowo się wymigał az w koncu zdezerterował]

Wspominał coś, ze jak się ma wrzody to mogą cie nie wziąć...

Wiesz pęknie i co w tedy? nie chcą brać odpowiedzialności :D

:)

Link to comment
Share on other sites

Ej no sluzba wojskowa nie jest znowu taka zla. Duzo nauczy, da w dupsko. Nie chcialbym, zebym w przypadku wojny, sluzyl w oddziale, gdzie wiekszosc miala kat. D i nawet nie umie dobrze przycelowac z karabinu, badz sie porzadnie okopac, juz nie mowiac o marszu itp. Druzyna to jednosc, a ludzie niewyszkoleni (kat. D - jakies tam szkolenie napewno by odbyli, ale ile by trwalo - 2,3 dni?) moga ja poprostu zniszczyc. Tak wiec - kazdy powinien pojsc do wojska, zeby sie oswoic z bronia itp. na wypadek (tfu tfu tfu) jakiejs wojny.

Amen ;]

 

Gdyby zasadnicza służba wojskowa polegała faktycznie na wyrobieniu kondycji, nauczeniu technik obronnych, treningu z bronią różnego kalibru itd., to bym się z Tobą zgodził.

 

Niestety, często znajdzie się "kadra", która musi wyładować swoje frustracje i kompleksy na nowo przybyłych rekrutach. I nie dotyczy to tylko Polski, dowodem czego może być film z angielskiej jednostki, na którym bardzo wyraźnie widać do czego zmusza się rekrutów. Fragmenty były pokazywane w TV, ale jakoś takie sprawy szybko przycichają.

 

Takie przypadki (+ relacje osób, które tego doświadczyły) powodują, że wojsko mi się kojarzy bardziej z bandą zwyrodnialców, a nie z obroną ojczyzny i z patriotyzmem. Nie piszę tu o szkole oficerskiej, czy o armii zawodowej, bo to trochę inna bajka. Służba zasadnicza ssie.

Link to comment
Share on other sites

Gdyby zasadnicza służba wojskowa polegała faktycznie na wyrobieniu kondycji, nauczeniu technik obronnych, treningu z bronią różnego kalibru itd., to bym się z Tobą zgodził.

 

Hehe no a na czym polega? Moze w jakims tak stopniu polega na obieraniu ziemniakow, badz czyszczeniu kibelkow, tudziez innych rozrywek sponsorowanych przez chorazych itp :]

 

...często znajdzie się "kadra", która musi wyładować swoje frustracje i kompleksy na nowo przybyłych rekrutach...

To sa przewaznie tzw. chopoki ze wsi, tzn. dostali kaprala i jada sobie po kazdym :)

I nie dotyczy to tylko Polski, dowodem czego może być film z angielskiej jednostki, na którym bardzo wyraźnie widać do czego zmusza się rekrutów.

Hehe przeciez to normalka - w kazdym wojsku jest fala itp. Bez krzyku i rzucania kur... itp epitetow nie zaprowadzi sie porzadku w jednostce. A jak wiadomo - czlowiek glodny i zastraszony zrobi wszystko ;]

Fragmenty były pokazywane w TV, ale jakoś takie sprawy szybko przycichają.

Po co pokazywac fale? Fala byla, jest i bedzie ;]

Takie przypadki (+ relacje osób, które tego doświadczyły) powodują, że wojsko mi się kojarzy bardziej z bandą zwyrodnialców, a nie z obroną ojczyzny i z patriotyzmem.

Banda zwyrodnialcow? No moze troche, ale nie zawsze.

 

Idac odrazu na sluzbe po szkole sredniej - beda sobie toba wycierac mordy, ze az milo. Mozna tez odsluzyc w ciagu studiow - jeden miesiac, po czym wychodzisz juz kapralem. Jesli jestes na studiach, to jestes inaczej traktowany. Sluzba po studiach to juz maniana ;].

 

Mowie wam, wojsko nie jest zle ;] (hehe ale propagande sieje, ale moze dlatego ze od ponad 18 lat mieszkam w miescie kolo ktorego jest prawie ze najwiekszy poligon w panstwie xD?)

Link to comment
Share on other sites

Ej no sluzba wojskowa nie jest znowu taka zla.

...coś ty dzisiaj pił?

 

mam 16lat,

...Ostatni raz spowiadałem się

 

Gdyby zasadnicza służba wojskowa polegała faktycznie na wyrobieniu kondycji, nauczeniu technik obronnych, treningu z bronią różnego kalibru itd., to bym się z Tobą zgodził.

 

Niestety, często znajdzie się "kadra", która musi wyładować swoje frustracje i kompleksy na nowo przybyłych rekrutach....

 

Takie przypadki (+ relacje osób, które tego doświadczyły) powodują, że wojsko mi się kojarzy bardziej z bandą zwyrodnialców, a nie z obroną ojczyzny i z patriotyzmem. Nie piszę tu o szkole oficerskiej, czy o armii zawodowej, bo to trochę inna bajka. Służba zasadnicza ssie.

That's all Fouks:) Amen!!

 

Ja bende sie bronił rekami i nogami ale do wojska nie pójde. O nie...Coś wymyśle...na pierszy plan będe udawał debila (raczej nie sprawi mi to specjalnie kłopotu:) ) ale tak wogóle to najlepiej iść się uczyć, uczyć i uczyć...tak jest lepiej. Chyba lepiej jest być państwem wyksztaconym niż militarnym:) Zwłaszcza, że wojsko też kojaży mi sie z tramwajem, który ma za zadanie przewieść przez życie debili z wiosek dla których wojsko to jedyne mozliwe źródło utrzymania i zarobku po przebytych dwóch klasach podstawówki:/

 

Przypomniał mi sie pewien kawał odnośnie tematu

 

Zając i Miś dostali wezwanie do woja i czywiści obaj zaczęli się zastanawiać co tu zrobić by nie pójsć. Myślą, myślą...w koncu zając wpadł na pomysł, wzioł cegłe i wybił sobie zęby. Następnie udał się przed komisję. Miś poczekał na zająca. w końcu zając wychodzi a miś do niego:

- i co tam...udało się?

-...odłfoczone

No to mis także za cegłe- wybił sobie zębi i poszedł przed komisje. Zając na niego poczekał. W końcu miś wychodz:

- i co tfam? udało sę?

- odłfocone...plaskostopie.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam kategorie A i jakoś specjalnie sie tym nie przejmuje. Przynajmniej nie bede miał problemów z dostaniem pracy, co prawda na komisji mimo wady wzroku -3,75 (na lewe), prawe oko mam git, dostałem taką właśnie kategorie. Chyba ci lekarze doszli do wniosku, że skoro jestem praworęczny, celować bede prawym okiem... Tak wiec zostało mi sie uczyć i zaliczyć ewentualnie 3 miechy po studiach. Coś słyszałem że koncząc studia dostaje sie jakiś stopiń wojskowy, wiec szeregowcem nie bede :P

Link to comment
Share on other sites

mkk3a -> bierzesz golarkę i po włosach ;) z tatuażem tak łatwo nie idzie już.

 

Podsumowując:

dopóki się uczycie to wojsko Was nie ścignie :) Z dniem przerwania nauki uczelnia wysyła do WKU powiadomienie. Jeśli w ciągu 18 miesięcy dalej nie będziecie się uczyć a WKU się o Was nie upomni to idziecie do rezerwy.

Jeśli upomni się to trzeba się zapisać na jakąś uczelnię, albo złożyć papiery o ponowną komisję, najpewniejsza wada to wada kręgosłupa (wiadomość z pierwszej ręki ;) ). Jakiś ortopeda czy coś.

D albo E dostaję się jak ma się wadę wzroku większą niż 6D. Pomijam fakt, że jakbym stracił okulary na froncie to już mogę sobie kopać dołek ;) (chociaż i tego bym wyraźnie nie widział).

Link to comment
Share on other sites

Po studiach i tak nie biorą, minister całe roczniki przerzuca .

Bo musialbys dostac na starcie sluzby tytul podchorazego czy pod oficera nawet a im sie to nie oplaca, bo raz-wrzeszczal bys na ludzi, masz do tego prawo, nie jestes wtedy popychadlem, to raz. a po drugie musza ci placic podobno 2600zl/per miesiac. dlatego im sie nie oplaca i trzeba miec niezle plecy zeby wzieli :] tak slyszalem ;]

Link to comment
Share on other sites

Mi kolega powiedzial że z moją Astmą i - 4.5 w obu gałkach mnie nawet nie będą chcieli :P

 

A z kolei kolega tego kolegi zapuścił niezły zarost i kiedy go wezwali to ubrał się w jakies łachmany, wchodzi do tego pokoiku z komisją i krzyczy:

- Jestem Jezus Chrystus!!!

I go odesłali :D

Link to comment
Share on other sites

Każda armia potrzebuje zarówno mięsa armatniego jak i dobrej wykształconej kadry oficerskiej, jeśli więc naszym notablom nie opłaca się brać ludzi po studiach i tworzyć kadry oficerskiej na poziomie, to o armii zawodowej mozemy tylko pomarzyć. Zwłaszcza współcześnie, gdy nowoczesna wojna to nie są manewry z epoki I wojny, i tkwienie w okopach, tylko obrzucanie się pociskami za 2 000 000$ sztuka. Vide: Jugosławia.

Link to comment
Share on other sites

Temat odrzył :) Heh No chyba nalepiej ejst się uczyc (albo mnieć przynajmniej paier) Załatwić sobie jakąs szkołe za 100zł/mc i poprostu mieć ten papier a prawie i tak nic tam się nie robi i idzie tylko na zaliczenie :) Jest też opcja z choroba skóry. Wystarczy załatwić papier ze ma się jakś łuszczyce czy cuś tam i po kłopocie. Wydaje mi się że u przywatnego dermatologa nie będzie kłopotu (tylko $$). I ciekawostka: kumpel poszedł 2 dni temu do WKU i powiedział że chce iść do woja bo nie ma szkoły, pracy i koncepcji co dalej robić .Powiedieli mu zeby przyszedł za dwa miesiące bo nie ma miejsc narazie :/ A ja jak poszedłem ostatni to dali mi tydzień na załatwienie papieru że się ucze bo inaczej w buty :/

Link to comment
Share on other sites

Tak se czytam i sie zastanawiam nad swoja sytuacja wojskowa:

 

Jeszcze w ogolniaku bylem na komisji (gdzies 3 lata temu). Oczywiscie "zdolny do sluzby". Dwa lata temu skonczylem ogolniak. Poszedlem na studia. Niestety mi sie nie udalo i rok pozniej znowu poszedlem na studia. Od czasu komisji WKU nic mi nie przysylalo ani ja im nic nie wysylalem. Dostalem na studiach zaswadczenie ze sie ucze ale ich do WKU nie wyslalem bo nie wiedzialem ze trzeba :) Kumple na okolo dostali juz jakies listy od wojakow. U mnie dalej cisza. Ciekawe czy szykuja jakas zasadzke na mnie? :)

Link to comment
Share on other sites

to fakt nauka jest najlepszym sposobem :) ja właśnie kołuje ten zakichany papierek na czwartek i będe miał z głowy ;)

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, ciekawe. Mój ojciec (zawodowy zołnierz) powiedział mi, że tacy kolesie po studiach co przychodzą ta tzw. Przeszkolenie kadr na trzy miesiące to najwieksi debile i najgorsze co armie może spotkać. Ostatnio jeden...niby człowiek wykształcony i inteligentny nas**ł do pisuara bo miał taki kaprys :|(?!)

Link to comment
Share on other sites

niby człowiek wykształcony i inteligentny nas**ł do pisuara bo miał taki kaprys :|(?!)

 

No wiesz inteligentny to może i on był ale przed wojskiem? A w wojsku?

Zielsko, Picie, Picie, Zielsko. itp.

Brat był, kumple byli i wszyscy mówią to samo.

Link to comment
Share on other sites

Archeolog mode activated :

Taka sytuacja :

 

 

2005 rok - dostaje kategorie - nie udaje mi sie sciemnic :/

 

W czerwcu 2005 skonczyłem szkołe(technikum+matura)

 

Potem miałem wyjazd za granice, wracam do kraju, jest za pozno aby sie zapisac do szkoły.

 

W między czasie dostaje 3 wezwania po bilet.

 

Przychodzi maj 2006(teraz) - trzeba isc gdzieś do roboty ale strach.

 

Pytanie - jaka jest szansa że jak w wrzesniu(2006) jak będzie nabór do szkół i sie zapisze na czas to sie tym 'papierem że sie ucze' wymigam od nich na jakis czas ?

 

Czy już lepiej do nich wtedy nie jechac ?

Link to comment
Share on other sites

Hindus wystarczy, że się gdzieś zapiszesz i już jesteś nie do ruszenia. Połowa moich znajomych tak ściemniła wojo. Zapisywali się w czerwcu do wieczorówki i z odpowiednim papirkiem wędrowalil do WKU a potem odroczenie i następny proszę. Mi się nie udało, swoje 1,5 roku oddałem ojczyźnie.

Link to comment
Share on other sites

Hindus u mnie czekali 3 miechy na paierki ze szkoly :) Donioslem i spokuj jak narazie :) Tylko dziwi mnie to ze nie mam odroczki w ksiazeczce wpisanej :/ Jak pisalem wczesniej moze tez pomoc znajomy lekarz :)

Link to comment
Share on other sites

no ok ale jak juz mi przysyłali te papierki badziewne to mi czasem teraz jak pojade z papierami ze sie ucze nie powiedzą

oj panie to juz teraz za pozno :) gdzies ty był jak my do ciebie pisalismy - teraz chcesz nam taki numer wykrecic :)
o to mi biega :)
Link to comment
Share on other sites

Teoretycznie nie :) Praktycznie to nie wiem :) Masz wezwanie juz po bilet czy na uzupelnienie paierkow?? WOgole ponc wojsko jest przepelnione i tak chetnie juz nie biora. Kumpel czeka juz 3 rok zeby go wzieli i cos im nie idzie po bilet byl juz ze 4 razy i zawsze go odsylali bo cos tam. :)

Link to comment
Share on other sites

Napewno Ci tak hindus nie powiedzą :)

 

Ja też dostałem dwa wezwania i nie byłem, potem dostałem wezwanie po bilet i wtedy pojechałem i powiedziałem że przyniose zaświadczenie za 3 tyg i się zgodzili. Przyniosłem i mam spokój :)

Link to comment
Share on other sites

hmm no u mnie to było tak - dostałem najpierw kategorie :) potem przysłali 3 takie lisciki - nie polecone - niebieska pieczątka itd - napisane zebym wziął swiadectwo ukonczenia szkoły i jakies tam papiery - wszyscy mówią ze to po bilet ale ja juz nie wiem - co bym nie pojechał z papierami a oni mi dadza bilet odrazu bo wtedy ponoc to juz lipa jak dostajesz bileta :)

Link to comment
Share on other sites

ja najpierw sciemnialem ze sie ucze, pozniej jak przyszedl czas na bilet to dali bilet, a ja im dalem odpis aktu urodzenia ze jestem obywatelem PRL a nie RP :)

sprawa ciagnela sie w sadzie 3 lata, sad musial rozsdzic czy mam obowiazek czy go nei mam, skoro panstwo sie inaczej nazywa i ma inne godlo niz to w ktorym sie urodzilem :)

pozniej troche zartow formalnych (jak zdania bez orzeczenia),

pozniej sie prokurator odwolal, ze niby jest ciaglosc prawna, i RP jest spadkobierca prawny PRL, pozniej mnei wyslali na badania psyhiatryczne, bo wyciagnalem jakis papier ze kiedys lykalem jakies uspokajacze, poslimaczylo sie,

na koniec zaczelo sie od nowa, bo wyciagnalem ze majac siedem lat skladalem slubowanie pierwszoklasisty i tam bylo "mojej ludowej ojczyznie",

 

kocham sprzeczne i bzdurne przepisy, tylko w pl takie fajne sa, gdzie indziej nawet by sie w takie proceduralne glupoty nie bawili :)

zeby zrobic 300 poprawek do kp w ciagu jednej kadencji to trzeba miec naprawde talent, w PRL przez caly okres (pol wieku) wprowadzono ich niecale dziesiec :)

 

nadmienie ze ludzi z pewnym wyksztalceniem, ktorego nei ukonczyli z powodu wyjazdu z kraju, czyli oficjalnei nei umieja, wojsko bardzo lubi, bo placi im stawke tych stu cos tam pln, a ma wyksztalconego czleka, wiec udawajcie kretynow, wariatow, po prostu artystow, to sie odczepia :)

Link to comment
Share on other sites

Jak dostaniesz bilet to już ciężej, ale ponoć i tak czasami da się z tego wybrnąć.

Najlepiej to jedź tam dopiero jak będziesz miał papier ze szkoły, wtedy nie ma możliwości żeby się do Ciebie przyczepili, gwarantuje!

Link to comment
Share on other sites

Hindus mi tez cos takiego przyszlo :) Poszedlem powiedzialem ze nie mam papierow bo mam problem z wyciagnieciem ich od szkoly (bo tak bylo faktycznie)i bardzo niemila pani powiedzial ze mam tydzien na dostarcznie papierow. Powiedzialem jej ze sie nie wyrobie napeno i beda gdzies za dwa tygnie. W szkole nie chcieli mi wydac papierow bo konczyla sie sesja i nie mogla, albo im sie niechcialo tego nie wiem. No i tak sobie czekali okolo 2-3 m-cy przyszlo mi znowu pisemko zebym sie zglosil. Poszedlem, powiedzialem ze nie mam paierow bo nie mam na czesne i mi nie wydadza :) Znow dali mi tydzien, po tygodniu zanioslem papierki i spokuj :)

A co do debilnych sposobow to ostatnio kumpel wspominal jak kelesie od niego z miesciny ubrali sie w jakies tam moro, berety, opinacze, podjechali pod wku jakims zdezelowanym uaz-em. POwiedzieli ze oni sa gotowi w tym momencie na odsluzenie co swoje i z checia beda sluzyc ojczyznie no i dostali kat D :)

Link to comment
Share on other sites

dobra sprawy się pogmatwały - znalazł się inteligent który pomimo próśb odebrał polecony - czyli na koncie mam 3 zwykłe, 1 polecony odebrany własnie dzisiaj (taki sam jak tamte ale jednak polecony) - pieknie sie tydzien zaczął - co teraz radzicie ? w wrzesniu miałem isc do szkoły a tak to juz sam nie wiem czy jest jakies rozwiazanie :/

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share




×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy