Jump to content

Recommended Posts

Cześć! Jestem tu nowa :) Fajny pomysł z tymi teczkami więc też chcę... :D Wrzucam kilka najnowszych prac... Mam nadzieję że się spodobają :) Jeszcze za bardzo nie znam zasad tego forum więc chętnie posłucham jeśli coś robię nie tak :p W ogóle to jak miło pisać po polsku dla odmiany... :D

 

Komentarze i krytyka mile widziane! :)

 

domekwiedzmy.jpg

nacg.jpg

darkpath.jpg

wieamagaaa.jpg

Edited by jameli
nowe rysunki 2012

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, spotkalismy sie juz na digarcie ;) Szkoda ze zadnych akwareli nie wrzucilas, z tych ostatnich pracek zdecydowanie najfajniejsza jest ta pierwsza, kojarzy mi sie ze smerfami :D Zaskakujaco dobrze wyszlo polaczenie elementow fotografii z takim "animowanym" stylem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam na Forum ;)

Dobre wejście. Ładne prace. Zwłaszcza ta pierwsza...

Mają w sobie coś z technik tradycyjnych...Nie sa przesadnie "cyfrowe" i to jest w tych prackach dość fajne ;)

 

Pozdro.

CzAki

Share this post


Link to post
Share on other sites

A na dodatek ta ostatnia przypomina mi troszkę chatkę Gargamela ;) Przyłączam się do moich przedpiśćców, prace przyjazne dla oka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Urbanboogie: aaaaaa więc to kolega u którego na wstępie ośmieszyłam się nieznajomością sportowych samochodów :D nie chciałam wrzucać żadnych starych prac a akwarele to mam tylko z zamierzchłych czasów... :p jak namaluję coś nowego a namaluję bo mam wakacje, to wrzucę :> ale chyba nie mogą być takie widoczki tylko bardziej conceptowe czy ilustracje??

 

Dzięki Selfu i CzAk1! Cieszę się że się mój "wiedźmowy domek" podoba :D

 

Hehehehe chatka Gargamela xD jeju całkiem zdziadziałam bo nie pamiętam już jak to wygląda Oo Dzięki za komentarz! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro się tamte w miarę podobały to ośmielam sie dać coś nowego :p

Stary dwór wzorowany na barokowym palazzo in fortezza w Podhorcach. Mogłabym tam mieszkać :D Mam nadzieję że się spodoba ;)

fxgfgdg.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem ładujesz do wszystkich swoich prac za dużo czarnego. Jest on wszechobecny - nawet na pierwszym obrazku - przez co jest bardziej przyciężkawy niż mógłby być. Myśle że gdybyś zrezygnowała z czarnego/kolorów dążących do czerni i zastąpiła je zimnymi to prace by wiele zyskały i były naprawde ładne.

Pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmmmm w tym mój problem że wydaje mi się, że jeśli nie użyję bardzo ciemnych (prawie czarnych) kolorów, to wyjdzie kiepski kontrast... nie wiem jak zrobić noc bez granatowego, który jest prawie czarny... jeszcze się muszę wiele nauczyć :p dzięki za komentarz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za poświęcenie czasu na oświecenie mnie :p hmmm po tej mojej czerni to faktycznie wygląda jasno, lekko i pogodnie... mój przy Twoim wygląda ponuro. Wiem że to tylko overpaint i kapuję o co Ci chodzi :) Następnym razem obiecuję nie użyć wcale czerni i zobaczymy co z tego wyjdzie...

Edited by jameli

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta kwestia z czernią któryś raz już wypływa na forum. Bardzo pouczające, jednak pewna rzecz mi - jako osobnikowi słabo zaznajomionemu z arkanami sztuk plastycznych - nie daje spokoju. Skoro jest tak jak się pisze o czerni lub barwach przechodzących w czerń, cóż zatem powiedzieć oglądając płótna Caravaggia, Rembrandta czy innych malarzy okresu gdy panowało chiaroscuro ? Jak ocenić tzw "czarne obrazy" Goyi ? Prawda że nie mówimy tutaj o doskonałej czerni, ale można znależć bardzo ciemne barwy, w połączeniu z jasnymi. Skoro takie efekty światłocieniowe były stosowane wtedy, to dlaczego obecnie miałyby być złe ? Czyżbyśmy w obecnych czasach przegonili w rzemiośle dawnych mistrzów malarstwa ? Fakt, można by rzec, że dawni mistrzowie nie mieli możliwości odrobić lekcji jaką o kolorze dał sztuce impresjonizm, ale - tak po prostu odrzucić to wszystko ? Brak by mi było odwagi...

Tyle już było "-izmów" że aż strach mówić. Wiele wywracało do góry nogami to co robili poprzednicy. Wywracało, by po pewnym czasem samemu zostać wywróconym i wyrzuconym na śmienik histori. A historia uczy pokory.

Share this post


Link to post
Share on other sites

SB... nikt nie mówi, ze czerń jest zła i należy z niej całkowicie zrezygnować. Kwestią jest tylko to co chce się uzyskać...

Caravaggio to wyjątkowy przypadek, u którego stosowanie czerni było wpisane w wyuczony/wrodzony lub przemyślany styl malowania gdzie stosował tą technikę raczej rozważnie by coś w swej pracy uzyskać i, u którego wywiero to piętno na poziom i przekaz jego obrazów.

Podobnie w przypadku np. Gigera (bardziej współczesny przykład). Raczej nie jestm w stanie wyobrazić sobie jego dzieł bez czerni i kolorów ciemnych, ciężkich i zimnych. Nie da się ;)

Równie ciężko jest sobie wyobrazić by Botticelli malując Narodziny Wenus uzyskał podobny efekt lekkiego i smukłego ciała głównej bohaterki obrazu...szarpiąc jej po ryju różem z domieszką czerni. Oczywiście na obrazie są bardzo ciemnie gdzieniegdzie plamy...jednak i tutaj myślę, że było to zaplanowane działanie autora dzięki, któremu uzyskał świetny kontrast...

 

Tu nie chodzi o to czy stosować czarny i jak go stosować...tylko kiedy i gdzie.

 

A teraz zerknijmy na obraz jameli. Jeśli chciała uzyskać efekt pewnego sielankowego, pięknego, zielonego...fantastycznego i bajkowego domku na łące...to lepiej gdy trawka połyskuje jasno zielonymi plamkami odbijanego słońca...a jeśli chciała stworzyć mroczny obraz chatki wiedźmy...to lepiej wogóle pójść w inną paletę...zimnych barw, szarości...i właśnie czerni (lub kolorów w nią wpadających)

 

Takie moje zdanie

Pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie - chyba nic specjalnie nie musze dodawać po Czaku.

Nie chodzi o to że "nie używamy czarnego bo jest Be" - używa się go rzadko, z rozwagą i w odpowiednim kontekście. Rembrandt w portretach np stosował można powiedzieć dość studyjne oświetlenie, często zupełnie nienaturalne. To samo się tyczy jakiś widoków- większość z nich jest oderwana od rzeczywistośći, bardziej zależało mu na uzyskaniu atmosfery niż realizmu. Robił to tak mistrzowsko że trudno się mierzyć - ale z drugiej strony też nie wychodził bym z założenia że Ci wszyscy "starzy mistrzowie" nie popełniali błędów, a ich obrazy nie mogłyby być lepsze gdy nie to że przeoczali pewne niuanse.

Nie wiem jaki klimat chciała uzyskać na tym obrazku jameli - wiem że nie uzyskała ani sielanki przez to że wszystko jest ciemne i brudno-czarne. Ani też nie uzyskała nastroju grozy choćby przez zestawienie tych brudnych coprawda ale rozstrzelonych kolorków.

 

PS: Sorry że sie tak wyżywam na Tobie jameli - bo generalnie to mi sie spodobała plastycznośc niektórych z tych prac i to jak radzisz sobie z formą i przestrzenią nienajgorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o matko jaka się tu dyskusja wywiązała xD ale lepsze to niż cisza jak makiem zasiał ^^ i nic się nie stało Grzegorz nie czuję się jakoś stłamszona i zmieszana z błotem :p Dzięki SB i CzAKu za tak dogłębne wyjaśnienie tematu :p Nie mam już wątpliwości o co chodzi z czernią... ;) cieszę się że się moje prace na tyle spodobały żeby o nich dyskutować :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawe Twoje envirki. Chciałbym zobaczyć więcej postaci. Odnośnie czarnego mocno uprzednio poruszonego, nie jestem jeszcze aż tak mocno wprawiony żeby zauważyć kiedy go nadużywasz ale moje wrażenie jest po prostu takie że preferujesz raczej mroczny styl - mam rację?. To pewnie tylko kwestia czasu kiedy "wyczujesz" czarny a raczej jego pochodne żeby smakowicie wyglądało. Najbardziej mi się podoba zamek w świetle księżyca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki :) Tak preferuję mroczny styl :p ale lubię też taki ilustracyjno-bajkowy. A co do moich postaci to nie wiem czy dobrze je tu pokazywać jeśli nie chcę być wyśmiana :p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o wysmiany/niewyśmiany...Chodzi o to by się czegoś nauczyć :)

Poza tym jeśli postacie trzymają poziom tej z pierwszego posta to nie masz co się stresować...

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

no dobrze :D skoro chcecie zobaczyć postaci to proszę- może się czegoś nauczę :)

Estella - bohaterka "Wielkich nadziei" Dickensa

estella.jpg

I Kali (chyba nie muszę wyjaśniać kto to) Mój przyjaciel powiedział tylko, że takie rzeczy to wieszają Rumuni na lodówkach więc może tu się dowiem czegoś konstruktywnego xD

kali2g.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za komentarz Rotcore - na avatarze to ja przykro mi że mam smętną twarz :p a co do emocji to wiem postaram się coś z tym zrobić ;)

Obiecałam zrobić coś bez użycia czarnego... Starałam się nawet do niego nie zbliżać, ale nie wiem jak wyszło :p Mam wrażenie że za słaby kontrast, ale nie umiem sama ocenić i mam nadzieję, że coś doradzicie... Takie mazane parę godzin:

dungla3.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

hej..co do postaci (pierwszej zwlaszcza) to wydaje mi sie ze stosujesz zbyt malo kolorow...glownie o skorze mowie..ciemniejsze barwy wygladaja jak przybrudzone jasniejsze etc..jedynie gdzieniegdzie podmalowujesz lekko jakims kolorem w okolicach pomaranczowego co juz dobrze robi...moze poszalej bardziej z rozami, fioletami itd..i we wlosach brakuje kontrastow i ciemniejszych miejsc..nawet jesli sa blond..

ostatnia praca ma przyjemne kolory bardzo..moze troche tylko zbyt statyczna jest

 

a propos jeszcze odcieni skory to polecam tutorial lindy berqkvist

 

http://www.furiae.com/popup.php?text=skintutorial

 

i tu zreszta inne jeszcze sa mysle ze tez dosc przydatne

 

http://www.furiae.com/index.php?view=gallery

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle ze bardzo wiele moglyby zyskac Twoje prace gdybys oprocz czerni zrezygnowala jeszcze z czystej bieli przy rozjasnianiu :) obrazki nie beda sie wtedy wydawaly takie wyblakle, jak w przypadku tego ostatniego albo tego pod yennefer. Jesli chodzi o kolory to wg mnie chyba najlepiej Kali wyszla. Nie boj sie bawic ustawieniami kontrastu, jasnosci i kolorow, bo mozna dzieki temu jeszcze sporo wyciagnac z kazdej pracy. Warto sobie tez zrobic pare studiow, nawet ze zdjec, na przelamanie :) To tyle jesli chodzi o moje uwagi, ale nie traktuj ich jak prawde ostateczna :) Po za tym fajnie moim zdaniem :) i ta pani od Dickensa to chyba powinna byc taka smetna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy