Jump to content

Bruce Lee - ożywiony komputerowo


adek
 Share

Recommended Posts

Mnie trochę dziwi jakiś taki brak hamulców.

Zamiast zmanipulować obraz tak, aby ukryć nieuniknione niedoskonałości i sztuczność, to wszystkie ujęcia są jakieś takie "In your face"...

Audrey mam wrażenie była lepiej wykonana. Brak dużej ekspresji twarzy i odpowiednie ujęcia pozwoliły uniknąć porażania sztucznością. Tutaj jednak widać, że coś nie gra.

Link to comment
Share on other sites

Audrey była zdecudowanie lepsza, bo więcej robiła sama forma, przypominająca filmy z jej udziałem (saint tropez i takie tam). Natomiast ta reklama była skupiona na jego gębie a nie na jest ogólnym wizerunku, przez co widać wszystkie niedoskonałości animacji i kompozycji.

Link to comment
Share on other sites

A gdyby nie byl to Bruce Lee, a nikomu nieznany aktor, to nikt by nie zauwazyl co bylo doroabiane w filmie. Ot co...

Dzis znajomy mowil, ze cala postac bije sztucznoscia, od wygladu az po ruch. Jak pokazalem mu, ze tylko glowa byla wymieniana to zamilkl:)

 

Jak dla mnie robota zrobiona kapitalnie.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z przedmówcami, straszliwy bełkot, który jakoś tam na siłę stara się nadać piciu whisky jakąś filozofię życiową. W sensie treści to paplanina, ale forma moim zdaniem najwyższych lotów.

Link to comment
Share on other sites

Wiadomo, że robota super, itd.

Niemniej właśnie chodzi o to, że to jest znana postać...w dodatku martwa. Wiadomo, że tutaj każdy wychwyci problemy i niedoskonałości.

Wystarczyło skryć go w cieniu, zagrać obrysem, światłem, filtrami, kolorami, nastrojem itd.

W dodatku można było puścić tekst w tle, a nie bezpośrednio zrzucać na model całą mimikę. W dodatku uniknęli by w ten sposób oskarżeń, że Bruce mówił z innym akcentem i dialektem, bo odciążyli by postać bezpośrednim przypisaniem jej tej wypowiedzi.

 

Kilka prostych zabiegów, i nie byłoby czego się przyczepić. I jeszcze może wyszłoby taniej.

 

W dodatku ponoć Bruce był abstynentem.

Link to comment
Share on other sites

Strasznie nierówny poziom, raz jest totalny foto realizm a za chwile takie byle jakie CG jak z gry. Pod tym względem reklama z Audrey była dużo lepsza. I Lucek ma rację tam pomogło też to, że całość była stylizowana na jej filmy. Tutaj mamy stylizację na "Lost in Translation"... i nie pasuje mi to za bardzo. Już lepiej by zrobili jak by zatrudnili Billa Murray'a, już ma doświadczenie w reklamowaniu Whiskey ;)

 

Link to comment
Share on other sites

Mimika Bruce'a była bardzo ekspresyjna, przerysowana, teatralna dlatego bardzo zapadła nam w pamięć. Nawet nieruchomej twarzy ciężko nadać w komputerze cechy życia. Karkołomna robota ale efekt super chociaż oczywiście coś na rzeczy jest, że widać jakąś sztuczność. Mnie tez lepiej przypasowała A.Hepburn. Myślę, że jednak przyszłości w "ożywianiu" dawnych postaci na razie dużej nie będzie, dopóki ktoś nie wymyśli jakiejś rewolucyjnej metody. Bo rok roboty nad minutą filmu to nie jest biznes. Ale to co dotychczas zrobiono jest bardzo fajne - nie ma dwóch zdań.

Link to comment
Share on other sites

Może samo video było by dobre, gdyby video zakończyło się na 1:19 z oryginalnym podkładem głosu.

Lee wygląda o jakieś 10lat za staro, nie chce nawet wiedzieć o czym mówi i nie wiem kto ma prawa autorskie do jego wizerunku.

Ikona sztuk walki, filozof, pisarz, nauczyciel, genialny aktor i autorytet, a po zobaczeniu tego poczułem się jakby mi ktoś dał w mordę.

Największy wróg alkoholu reklamuje jakiegoś sikacza. Wszystko można sprowadzić w stronę gówna.

Link to comment
Share on other sites

fakt, że sztuczność bije z twarzy, jest niezaprzeczalny, od razu rzuciło mi się w oczy że głowa troszkę pływa w stosunku do ciała i tutaj wielkie dzięki dla Traitora za link, potwierdziło się moje przeczucie iż tylko głowa była CG.

 

mimika wg mnie wyszła im naprawdę dobrze, ładnie zasymulowali napięcia mięśniowe twarzy, byłem przekonany iż użyli systemu mięśni, a jednak się pomyliłem, dobry przykład na to że każdą techniką można uzyskać wiarygodny efekt mimiki.

 

wizualnie twarz, a właściwie shadery nie są zbyt realistyczne i to troszkę boli i nadaje sztuczności twarzy.

w making-off'ie mówią że był to ich pierwszy tego typu projekt, tak więc myślę że poradzili sobie z tematem b.dobrze.

trzeba pamiętać że to jest robione dla przeciętnego widza, który mało wie o CG i dla niego będzie to wyglądało wystarczająco przekonująco.

więc cel uzyskali.

rok roboty nad filmem, a faktyczny czas poświęcony na realizację to dwie różne sprawy:)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy