światło tutaj chyba najwięcej tu miesza,
świeczka daje kameralne głębokie cienie i ma dość mały zasięg, a tutaj twarz bardziej oświetlona jest od świecy bardziej niż nogi,
poza tym nie wiem po co wprowadzona jest ta niebieska poświata u dołu, niepotrzebnie konkuruje ze świecą,
poza tym jej prawy bark wydaje się być wybity i przesunięty za daleko, z nogami tez troszkę nie do końca się mi widzi, ale to już kwestia tego jak kręgosłup jest ułożony (jedno z dwojga)
tak czy siak ja bym się zdecydował na jedno główne światło ( w tym przypadku chyba kula) i delikatnie dopełnił drugim wywaliłbym poświatę u dołu bo odciąga wzrok i tyle