Jump to content

Houdini Production Build 12.5.469


legomir

Recommended Posts

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Wytłumaczenie. Faktycznie chyba to nie jest wyraźnie napisane i tytuł dałem zbyt "onetowy". Napisałem,*że ukazała się nowa wersja darmowej edycji. O to chodziło. A tytuł trochę celowo chciałem, aby taki był bo masa ludzi nie wie o istnieniu Apprentice.

 

Jedynie faktycznie ten wstęp tak sobie do tego pasuje. Rush......

Link to comment
Share on other sites

No onetowo fakt, ale spoko, na pewno sporo osób nie wiedziało i pewnie spędzą pare chwil z hudym za free.

Jak dla mnie renderowanie to akurat najmniej istotny aspekt hudego:)

 

Warto też wspomnieć że darmowa wersja jest okrojona z wypalania alembica.

Link to comment
Share on other sites

Darmowa wersja jest okrojona z kilku rzeczy, głównie takich tak zewnętrzne formaty, które umożliwiałyby praktyczne zastosowanie jej w produkcji (niepraktyczne jest możliwe, bo Apprentice wyrzuca np. objty, więc modelować proceduralnie sobie można do woli).

 

Ważne natomiast, że działają wszystkie nody, niczego nie brakuje, działają też pluginy (można normalnie kompilować i ładować własne nody), więc hulaj dusza jeśli idzie o naukę w trybie legal :), a watermark jest naprawdę nieinwazyjny.

 

@Adek, nie czepiam się, doceniam, ale obecna forma po prostu wprowadza w błąd.

Link to comment
Share on other sites

Problem w tym, ze polityka cenowa SideFX jest slaba. Dzisiejsze negocjacje ceny za 5 licencji (node locked), ktore chce zamowic w sierpniu i wrzesniu spelzly na niczym - nawet nie robia specjalnego promo (jak rok temu) z okazji odwiedzenia Siggraph. Nawet dolara nie chca opuscic. To nawet Autodesk w takiej sytuacji dalby 10-15% discountu minimum.

Tak wiec poczuli pismo nosem i zaczynaja kozaczyc. Nie przyspozy im to sympatykow - a szkoda.

Link to comment
Share on other sites

To nawet Autodesk w takiej sytuacji dalby 10-15% discountu minimum.

Nie rozumiem sformułowania "to nawet Autodesk", właśnie on z łatwością może dawać upusty. Raz, że płacisz mu w Euro, czyli na wstępie rżnie Cię na ~30%. Dwa, że posiada kilkaset tysięcy zarejestrowanych użytkowników i wpływy co najmniej rząd wielkości większe od SESI (myślę, że jakieś sto razy większe, przy kosztach operacyjnych rzędy 10x SESI), trzy że ceny Adsk są tak horrendalnie nieadekwatne, że zejście 15% z oficjalnej kwoty nie jest żadną uprzejmością.

Link to comment
Share on other sites

SYmek - tylko, ze ADSK jest polowe tanszy od Hudego i umowmy sie, ze na pewno ma wyzsze koszta tworzenia softu (wbrew pozorom). Moge troche wiecej wiedziec o tym od Ciebie bo scisle wspolpracowalem z ta firma na poziomie wewnetrzym i miedzynarodowym przez przeszlo 12 lat - odpuscilem jakies 1,5 roku temu jak sie zaczal tam robic korporacyjny syf - mowie tylko o dziale M&E bo w pozostalych bylo tak od zawsze. SideFX troche przesadza i wydaje mi sie, ze jak ktos ma wydac prawie $50,000 za 5 paczek, to nie ubyloby ich z rabatem na 10%. Chyba, ze sie myle?

 

Troche mnie irytuje to, ze kazdy jest kozak i wiesza psy na Autodesku ale jak ktos inny ma g...niana polityke ale jest mniejszy to juz jest fajny i mu sie kibicuje. Ludzie badzcie oboektywni. Postawcie sie czasami po stronie biznesu. Ja jestem wlascicielem dwoch firm (w tym jednej miedzynarodowej) i mam odniesienie do innych rynkow (mamy biuro w Polsce, USA i na dniach w Singapurze oraz Manili) - wiec tez umie znalezc porownania do innych rynkow, jako przedsiebiorca, manager, supervisor i user w jeden osobie.

 

Szlag mnie trafia jak czytam - ADSK jest be, ale ten czy tamten cacy bo jest jego konkurencja. Tak sam jak to, ze Amerykanie czy ktos tam ma lepiej a my gorzej bo w EU. Tak sie sklada, ze my wcale nie mamy zle jak sie porowna nasze i ich podatki, wiec software tez inaczej jest liczony. A np. taki SideFX nie moze mi sprzedac softu przez polskiego resellera bo (to wypowiedz wprost pewnej pani z tej firmy, ktorej nazwiska nie ujawnie) oni jako amerykanska (w zasadze kanadyjska) firma musza odprowadzic podatek u siebie i nie chca tracic kasy na posrednikow! Czy to nie jest chamskie zagranie? Oczywiscie soft jest genialny i potrzebuje na wejsciu 3 paczki a pozniej kolejne dwie, wiec kupie i bede plakac, ale polityka jest fatalna i firma na mnie od strony biznesowej i podejscia do klienta zrobila juz fatalne wrazenie.

Link to comment
Share on other sites

Nie rozumiem sformułowania "to nawet Autodesk", właśnie on z łatwością może dawać upusty. Raz, że płacisz mu w Euro, czyli na wstępie rżnie Cię na ~30%. Dwa, że posiada kilkaset tysięcy zarejestrowanych użytkowników i wpływy co najmniej rząd wielkości większe od SESI (myślę, że jakieś sto razy większe, przy kosztach operacyjnych rzędy 10x SESI), trzy że ceny Adsk są tak horrendalnie nieadekwatne, że zejście 15% z oficjalnej kwoty nie jest żadną uprzejmością.

 

SYmek - tylko, ze ADSK jest polowe tanszy od Hudego i umowmy sie, ze na pewno ma wyzsze koszta tworzenia softu (wbrew pozorom). Moge troche wiecej wiedziec o tym od Ciebie bo scisle wspolpracowalem z ta firma na poziomie wewnetrzym i miedzynarodowym przez przeszlo 12 lat - odpuscilem jakies 1,5 roku temu jak sie zaczal tam robic korporacyjny syf - mowie tylko o dziale M&E bo w pozostalych bylo tak od zawsze. SideFX troche przesadza i wydaje mi sie, ze jak ktos ma wydac prawie $50,000 za 5 paczek, to nie ubyloby ich z rabatem na 10%. Chyba, ze sie myle?

 

Troche mnie irytuje to, ze kazdy jest kozak i wiesza psy na Autodesku ale jak ktos inny ma g...niana polityke ale jest mniejszy to juz jest fajny i mu sie kibicuje. Ludzie badzcie oboektywni. Postawcie sie czasami po stronie biznesu. Ja jestem wlascicielem dwoch firm (w tym jednej miedzynarodowej) i mam odniesienie do innych rynkow (mamy biuro w Polsce, USA i na dniach w Singapurze oraz Manili) - wiec tez umie znalezc porownania do innych rynkow, jako przedsiebiorca, manager, supervisor i user w jeden osobie.

 

Szlag mnie trafia jak czytam - ADSK jest be, ale ten czy tamten cacy bo jest jego konkurencja. Tak sam jak to, ze Amerykanie czy ktos tam ma lepiej a my gorzej bo w EU. Tak sie sklada, ze my wcale nie mamy zle jak sie porowna nasze i ich podatki, wiec software tez inaczej jest liczony. A np. taki SideFX nie moze mi sprzedac softu przez polskiego resellera bo (to wypowiedz wprost pewnej pani z tej firmy, ktorej nazwiska nie ujawnie) oni jako amerykanska (w zasadze kanadyjska) firma musza odprowadzic podatek u siebie i nie chca tracic kasy na posrednikow! Czy to nie jest chamskie zagranie? Oczywiscie soft jest genialny i potrzebuje na wejsciu 3 paczki a pozniej kolejne dwie, wiec kupie i bede plakac, ale polityka jest fatalna i firma na mnie od strony biznesowej i podejscia do klienta zrobila juz fatalne wrazenie.

 

Dobra, popcorn i cola juz przyszykowane, mozecie zaczynac seans ;)

Link to comment
Share on other sites

SYmek - tylko, ze ADSK jest polowe tanszy od Hudego i umowmy sie, ze na pewno ma wyzsze koszta tworzenia softu (wbrew pozorom) (...)

 

Nie chcę dyskutować z większą częścią Twojej wypowiedzi, bo po prostu nie rozmawiasz ze mną. Masz na myśli jakąś średnią internetowych wypowiedzi o Adsk. Wolałbym, żebyśmy rozmawiali o konkretach.

 

Nie pisałem o tym, jakie Adsk jest złe. Opisałem politykę cenową Adsk, która sprawia, że łatwo tej firmie prowadzić marketing cenowy. Owszem, SESI nie sprzedaje przez resellerów i osobiście uważam to za olbrzymią zaletę. Kontaktujesz się bezpośrednio z producentem, a nie z pośrednikiem, który - z mojego doświadczenia - nie ma pojęcia o programach, jakie sprzedaje. Płacisz tyle samo, co reszta świata, w tej samej walucie, co reszta świata. Wolę zadzwonić do Toronto i zasięgnąć języka u źródła, niż rozmawiać z człowiekiem, który nie potrafi zainstalować aplikacji, którą handluje. Nie rozumiem, jaki pożytek płynie z resellera. Może wytłumacz? Zawsze, jeśli jest to tylko możliwe, wybieram bezpośredni kontakt z producentem, a nie resellerem.

 

Pozostaje jeszcze kwestia tego, co kupujesz za te pieniądze. Subskrypcja Adks jest tańsza od AUP SESI, ale za jej cenę kupujesz update do aplikacji (o jakości updatów nie wspominam, kwestia dyskusyjna). Natomiast support Adsk jest dokładnie tyle wart, ile kosztuje. Przeciętna polska firma jest pozostawiona sama sobie. Tymczasem SESI sprzedaje realny support, który naprawia znalezione przez Ciebie błędy z dnia na dzień. Czasem specjalnie na potrzeby Twojego projektu, co się zdarzyło w HA, niewielkiej firmie z Warszawy, dwa razy.

 

Co do kosztów produkcji oprogramowania to oczywiście produkcja w korporacji będzie droższa, bo taka jest natura korporacji. Co do racjonalności tych kosztów, jasności nie ma. Proszę podaj mi przykład jednego projektu rozwojowego w 3ds Max w ostatnich latach, który może się równać nakładom inwestycyjnym w DOPsy, Flip, PBR Mantra, Hom, Pyro, VDB, czy Houdini Engine? Zresztą nie trzeba nic zgadywać, nakłady na R&D ADSK są publikowane rokrocznie w sprawozdaniu giełdowym. A ich efekty widać na załączonym obrazku z galopującego developmentu.

 

Na koniec po prostu policz cenę Houdiniego Fx i Maxa z Vrayem, Realflow, FumeFx, Krakatoa, TP i Bóg wie czym jeszcze. Nagle się okaże, że cena SESI nie jest z sufitu a schodzić komuś z ceny za pakiet 5 licencji mogą firmy, które sprzedają za 3500Eu aplikacje, która bez pluginów potrafi tyle, co konkurencja kosztująca 1500$.

 

skk.

 

edit: fakt faktów, że HA nigdy bodaj nie zapłaciło pełnej ceny SESI. Zawsze zdarzała się jakaś promocja... :)

Edited by SYmek
Link to comment
Share on other sites

SYmek, sam wlasnie dajesz srednia internetowych wypowiedzi. :)

ADSK kiedys inwestowal w rozwoj M&E ale (rownia pochyla) od jakichs 5-6 lat w tej dziedzinie spowodowaly, ze moja wspolpraca z ta firma upadla - mialem dosyc takiego podejscia do userow i biznesu - tabelki na gieldzie wazniejsze od realnej wartosci produktu. Tu sie nie moge klocic bo masz racje.

Problem polega na tym, ze SideFX zaczyna powoli isc podobna droga. Moja wspolpraca z ADSK zaczela sie realnie w 1999 roku i wtedy to byla calkiem inna firma (discreet jak kto woli - niemniej nadal Division of Autodesk) i wlasnie dzialala jak SideFX czy The Foundry. Kolejne lata to bylo prosperity i rozwoj produktow - nie skupiajmy sie tylko na Maxie. Pozniej przyszedl czas, ze ktos zauwazyl, ze M&E przynosi niezle zyski (jako jedyni mieli plus w czasie "wielkiego" kryzysu 2008/2009) i... korporacja zauwazyla, ze da sie na tym zarobic. To byl poczatek konca - wyzynka konkurencji (przez jej kupowanie), olewanie userow, padaczny support, zero rozwoju, fatalna polityka cenowa, zabijanie mniej popularnych produktow z powodu "nierentownosci", itp...

Mi w skrocie chodzi o to, ze pozostali wlasnie sa na etapie zarzadzania w ADSK tak mniej wiecej z okresu 2004-2006 i dajcie im 6-8 lat a zobaczycie gdzie sie podzialy szczytne idee, itp... Kasa pozwoli im obrac jedyna i sluszna droge - korporacja, biurokracja i olewanie klienta. Nie da sie tego uniknac i dlatego wkurza mnie ktos jak pisze jacy wszyscy sa fajni a ADSK jest be. Ja nie bronie ADSK tylko raczej staram sie obiektywnie ogranac, ze prawda nie jest rozowa i na koncu zawsze chodzi o kase. Hudy z licencja miedzynarodowa plywajaca kosztuje 9k USD - za to mozna miec wiecej niz Majke i dodatki o ktorych wspomniales - tak BTW :).

SideFX nie przewiduje zadnych promocji bo uznali, ze ich cena jest tak dobra, ze mamy skakac ze szczescia - to sa slowa ich managera! Takich rzeczy nie mowi sie klientowi a oni to mowia wprost! Szok! Niech nikt nie mowi, ze znaja swoja wartosc to mowia - trzeba miec wyczucie a to jest troche chamskie jak mi ktos mowi cos takiego face2face.

Poza tym jak idziemy tym tokiem rozumowania to w EU powinnismy kupowac taka licencje za 4,5k USD. Dlaczego? W USA hot-dog kosztuje 3 EUR (u nas 1-1,5), fajny fotel w IKEA kosztuje 200 EUR (u nas 120-130 EUR), samochod premium to 120-140k EUR (u nas juz od 70-90k EUR)... wniosek? Dla nas ceny powinny byc nizsze - wiec skoro oni tacy dobrzy to niech sprzedaja taniej :).

Link to comment
Share on other sites

Problem polega na tym, ze SideFX zaczyna powoli isc podobna droga.

Dlatego, że odmówili Ci zniżki? Przecież Adsk nie odmawia, jak sam twierdzisz, zniżek, więc w jakim sensie SESI idzie tą samą drogą. Wybacz, ale Twoje wnioski wydają mi się powierzchowne.

 

Hudy z licencja miedzynarodowa plywajaca kosztuje 9k USD - za to mozna miec wiecej niz Majke i dodatki o ktorych wspomniales - tak BTW :).

 

Na moim kalkulatorze, 4800Eu + 1000Eu + 3000Eu + 600Eu + 1500Eu to jest około 15.000$, a to są mniej więcej polskie ceny Mai, Vraya, Realflow, FumeFx i TP. Może masz lepszy kalkulator. A co powiesz na obecne ceny Nuke'a?

 

Mi w skrocie chodzi o to, ze pozostali wlasnie sa na etapie zarzadzania w ADSK tak mniej wiecej z okresu 2004-2006 i dajcie im 6-8 lat a zobaczycie gdzie sie podzialy szczytne idee, itp... Kasa pozwoli im obrac jedyna i sluszna droge - korporacja, biurokracja i olewanie klienta.

 

Trudno mi się na takim poziomie ogólników dyskutuje. Nie wiem też, o jakiś szczytnych ideach mówisz. SESI to prywatna firma założona 25 lat temu przez dwóch ludzi, z których jeden razem z 20 innymi po prostu do dziś z niej żyje.

Link to comment
Share on other sites

Na moim kalkulatorze, 4800Eu + 1000Eu + 3000Eu + 600Eu + 1500Eu to jest około 15.000$, a to są mniej więcej polskie ceny Mai, Vraya, Realflow, FumeFx i TP. Może masz lepszy kalkulator. A co powiesz na obecne ceny Nuke'a?

 

http://store.autodesk.eu/store/adsk/en_IE/html/pbPage.All-Product-Listing_en_IE a ja mam tu May'a, Si, Maxa, Mudboxa i coś jeszcze za 8.750,00 € oczywiście do pakietu nie trzeba brać Maxa, bo Vray i Fume jest pod Maye a particle można robić w Si

Link to comment
Share on other sites

SYmek, a Tobie sie wydaje, ze Houdini zastapi sam to wszystko co wymieniles? W kazdej plaszczyznie? To jakbys chcial czolgiem scigac sie w F1 albo promem kosmicznym wozic ludzi na wycieczki po parku. Mam lepszy kalkulator od Ciebie w takim razie bo nie wywalam kasy na cos czego nie potrzebuje.

 

To, ze mi odmowili znizki to nie jest problem - nie czytasz co pisze bo jestes poprostu kolejnym hejtujacym trolem na forum i odpusc personalne wycieczki w temacie bo mnie nie znasz i jak chcesz to zmienic to zapraszam na spotkanie twarza w twarz a nie za tysiacami kilometrow kabli. Jakbys czytal to co pisze to bys doczytal, ze irytuje mnie ich podejscie do klienta. Moze masz racje - Autodesk da mi rabat, ale tez nie powie wprost - daje Ci tylko 5% czy 10% bo chce zarobic wiecej, nie powie mi tez, ze nie sprzeda mi przez resellera w Polsce bo chce zarobic wiecej i tak dalej i tak dalej... co do wsparcia? Hmmm... jest swietne - jak zapytalem o pewne rozwiazanie jakiego potrzebuje i czy jest w tym sofcie i z kim o tym gadac to uslyszalem, ze jak kupie to mnie skieruja gdzie trzeba zeby rozwiazac moje problemy... No to jest swietne podejscie. Wrecz rewelacyjne - MY JESTESMY BOGAMI - Ty jestes nikim z Polski. Mnie osobiscie to wkurza - jak Ty lubisz byc traktowany jak smiec przez firme, ktora sprzedaj swietny soft to jestem zdziwiony, ale oczywiscie kazdy ma prawo odbierac to inaczej.

To, ze firma ma 25 lat i z tego kolesie zyja do dzisiaj nie zmienia faktu, ze tak naprawde od niedawna odnosza sukcesy finansowe - jak porownac ich z korporacjami, wiec dopiero weszli na ta sciezke.

Nuke'a nie mieszajmy do tego bo to inna dzialka - moze pokrewna ale inna. Akurat pewnie niedlugo kupie Nuke X (aktualnie zapodalem Mari bo bylo potrzebne) i nieszczesnego Houdiniego tez kupie bo tez mi potrzebny, wiec rabat nie bedzie wplywac na to czy wydam kase czy nie.

Nie znam Cie tak samo jak Ty mnie i dlatego dziwi mnie Twoj poziom dyskusji, ktory nagle po stwierdzeniu przeze mnie, ze nie dostalem rabatu od SideFX a Autodesk mi dal, rodmuchales do jakiejs wojny o udowadnianie komu lepiej Excel (przepraszam - tobie Open albo Libre Office zapewne) podlicza tabelki. Ja mam w d... kto i co mi sprzedaje, byle mnie traktowal tak jak ja traktuje swoich klientow. Poczuli sie silni, ale rynek ich zweryfikuje tak jak to zrobil z innymi - np. Alias czy Softimage tez kiedys byli "mocni w gebie", ale... to juz inna historia.

Ide kontemplowac fale oceanu na plazy i na razie zbieram sily bo oczekuje cietej riposty, albo... zakopania toporow wojennych i zaproszenia na browar :). Ja sam tez moge zaprosic w okolice Wawy lub Kato.

Link to comment
Share on other sites

@ZelvaBOi, "trolowanie", "hejtowanie", "poziom dyskusji", "wojna"? Bo zwróciłem uwagę na niekonsekwencje w argumencie i policzyłem parę euro? Szukam jakiejś adekwatnej emotikonki, ale nie mogę znaleźć.

 

Pozdrawiam!

skk.

Link to comment
Share on other sites

jako że ciągle teraz siedze po nocach i renderingi zapuszam w ilościach tysięcy klatek nudzę się i pragnę zabrać mały głos...taki malutki.

Ale jak inny kolega mam w ręku kolę i czekoladki i przypatruję się Waszej dyspucie nawet o 7.15 rano :)

 

Chopaki hola hola a to nie jest tak jak to się rozpisałem jak zwykle w innym wątku właśnie o nowym Lightwave

że zawsze ważne i najważniejsze jest tak naprawdę do czego nam ten cały majdan softów?

Arek rozumiem że skoro chcesz kupić tyle tych Houdini i to muszą być wersje FULL to masz jakiś bardzo

zaawansowany projekt? Nie że jestem ciekawski ale skoro taka WETA radziła sobie z jednym mądrym

naszym rodakiem z polski, który sam walczył na Houdinim przy Avatarze i wywalczył takie rośliny jak widziałeś

to skoro Ty bierzesz kilka licencji Hudego robić będziesz coś 5 razy bardziej niż Avatar :)

Naprawde niedrwię ale ja np. mam opcje żeby przejść całą firmą na Hudego bo tak jak od czasu do czasu

stękam Maya nam się już powoli kończy i za rok, dwa może trzy nagle będziemy mocno zdziwieni że nagle nikt nie pracuje

na Mayji. Ale leciutko boję się, bo wiem z czym to się wiąrze. Kolega Szymon może zabierze głos (jak będzie chciał )w tej

sprawie bo wie co nieco jak wygląda sprawa pracy całego studia na Hudym.

Widzę co się dzieje w Houdinim, widzę jaki jest naprawde support co dla wszystkich zarabiających jak sam

wiesz jest mega ważne. Przy produkcjach wszelkich bardzo ważne jest aby mieć pomoc. Nawet słabą ale zawsze.

Eyeon mnie olał jak zadawałem proste pytania jak zainstalować wasz cholerny Fusion na jakim kolwiek linuxie tak

aby działał? Odpowiadali "It should work fine". I nic więcej. Autodesk jak sam wiesz bo pomagałeś mi walczyć

z wieloma absurdalnymi problemami jest jak jedna wielka dziura bez dna w dodatku czarna jak noc.

Co z tego ze place te supporty? Tak jak pisał kolega Szymon support w Atodesku równa się darmowy upgrade i koniec.

Na nic więcej nie mogę liczyć w dalszym ciągu a moje problemy dalej sa pod znakiem zapytania.

Znowu Arek ma rację że panowie jak przyjadą z Autodesku to są mili i nie mówią tekstów że płac i nie gadaj ty biedny

polaczku. Starają się być kullll...co oczywiście jest fajne i przyjemne jednak jak znowu mam problem z Mayą

na zasadzie że musze wysłać setnego mejla do nich na którego nie przychodzi żadna odpowiedź *****@# mnie straszliwie.

W The Foundry jest tak że wysyłam mejla w piątek o 21.12 a o 21.33 mam odpowiedź gdzie jest podane dlaczego tak czy inaczej się dzieje i jak z tym sobie poradzić. U kolegów niemców którzy pozornie maja w dupie swoje własne forum od RenderPal'a

i nie odpowiadają na nim praktycznie wcale gdzie z pozoru myślałem że to słabe i że są niepoważni bardzo szybko

się okazało że jak im tylko zapłaciłem za licencje ich softu na farme to dali mi specjalny link gdzie dysputy

są prowadzane wręcz online i tam chłopaki odpisują w ciągu godziny. Ok, są firmy poważne z całego świata ale

chodzi oto że zapłaciłem to mam pomoc. Zresztą nie raz w niedziele w nocy mi generowali nowe kody licencyjne albo

podsyłali jakiś skrypt. W Chaos Group Miszcz Vlado na forum aż szaleje. Ja niewiem jak on to robi

ale nie dość że pisze Vray'a i inne softy to jak by tam był online 24 na dobę?! Szok. Piszesz i za chwile Vlado odpisuje.

W SideFx słyszałem że taki Human Ark z polski jak potrzebował pomocy to ją miał (kolega Szymon zapewne zna prawdę).

Ponoć SideFx naprawdę jest pomocny. Mi narazie odpisują na wszelkie pytania w ciągu kilku godzin.

Są mili bo im zależy aby zbudować markę. Dziś już tą markę mają w branży. Ty Arek trafiłeś wydaje mi się na jakiegoś "Texańskiego cfaniaczka" co to jak z Tobą gadął to pewnie żuł gumę i trzymał browara w łapie.

Tacy też się zdażają. Jesteśmy tylko ludźmi :)

 

Musisz jeszcze raz do nich napisać mejla, powiedz że poważnie myślisz aby kupic kilka licencji itd. Ja mam Ci podpowiadać

jak się pisze takie mejle :) Nie wierze że nic Ci nie spuszczą z ceny... Mi na RenderMana jak kosztował Pro Server

za sztukę 2000$ dawali upust 500 dolców i wyszło 1500$ za sztukę przy 10 sztukach.

Ale uwaga! Bezpośrednio pani z PIXAR'a, koleszka z francji ich dystrybutor pisał że 2000$ i nic nie może niżej.

A jednak dało się i to bez jakiegoś wielkiego marudzenia czy stękania "że ja biedak z polski ty mnie daj dolara".

 

Jeszcze jedno. To co pisałem na początku. Arek, a nie lepiej poprostu kupić jednego lub dwa Hude w wersji full FX

i reszte tą tańszą? Wtedy masz 5 czy ileś stanowisk, wszyscy mają hudego a nie każdy musi symulować i partikle puszczać?

Podstawowy kosztuje !tylko! 2000$. Jak za to co oferuje to chyba uczciwa cena nawet bez zniżek 10% :)

I jak się chce mieć ileś tam stanowisk Hudego to taka opcja jest bardzo kożystna dla studia/firmy.

Chyba że jest coś czego jeszcze nie wiem to niech kolega Szymon mnie oświeci?

Jest jakiś masakryczny problem z przenoszeniem scen i innych assetów z wersji FX do wersji bez FX?

Edited by olaf3de
Link to comment
Share on other sites

Olaf... Avatar to przy nas cienizna :). A serio to zaczelismy taki tam sobie projekt - aktualnie robia sie koncepty i storyboard (na 3D startujemy w tym miesiacu), niemniej potrzebujemy sporo symulacji - w tesach wody i dymu poleglo wszystko oprocz Houdiniego. Oczywiscie da sie to samo zrobic w innych softach, ale czas potrzebny na uzyskanie oczekiwanego efektu w kontrolowany sposob poza Hudym jest delikanie mowiac... skomplikowane :).

Ciesze sie, ze zabrales glos bo jako jeden z niewielu masz tu podejscie takie jak ja - jestes i userem i szefem studia, wiec patrzysz na wszystko nie tylko z punktu widzenia tego co znamy wszyscy (jakos supportu, funkcjonalnosc, nawet "fajnosc" firmy czy ceny) ale tez na stope zwrotu inwestycji, skale rozwojowa, itp. Niestety (wolalbym tego nie pisac z przyczyn moich sporych koneksji z ADSK przez dluuuugie lata) widze, ze calkowicie sie w Autodesku zagubili i dzial M&E przegral z korporacja :(. Stad wlasnie moje obawy co do SideFX bo widze w nich Discreet sprzed kilkunastu lat i mam nadzieje, ze nie popelnia tych samych bledow jako firma. The Foundry to calkiem inna ekipa - tu sie nic nie zmienia - sa caly czas zaangazowani pomimo podbicia rynku i mam takie wrazenie, ze caly czas im sie chce cos robic - chociaz soft u obu jest drogi to tylko FNDR zacheca swoja postawa do zakupu a SFX zaczyna (jak ADSK) podchodzic do klienta - kup i sie ciesz, ze Ci sprzedalismy - to zniecheca. Chociazby fakt, ze aby uzyskac odpowiedz na kilka z zadanych pytan o exchange danych miedzy roznymi wersjami Hudego zostalem poinformowany, ze jak kupie to sam bede mogl sprawdzic i wtedy support mi pomoze jak pojdzie cos nie tak. WTF??? Tak sie traktuje potencjalnego klienta? Nawet ADSK stara sie odpowiedziec na takie pytania przed sprzedaza - dla odmiany jak juz Ci sprzeda to nie odpowiada na zadne :) hehe. Dzieki tu przy okazji za to, ze doceniasz nasza wspolna walke z Waszymi Majkami (godzinne dyktowanie kodow aktywacji przez telefon jest bezcennym wspomnieniem :P).

Ja mam nadzieje, ze w SideFX to nie byly "cfaniaczki" i moze poprostu zabieganie i nadmiar tego co sie dzialo na Siggraphie ich tak zmulil, wiec druga szanse dostana - oczywiscie nie skreslam ich po pierwszym bezposrednim kontakcie. Rozmawialem tam z kilkoma osobam i ten (niestety najgorszy) kontakt mialem z pania, ktora odpowiada za obsluge rynku EU, wiec powinna bardziej sie orientowac w tym jak Europejczycy podchodza do biznesu. Czas pokaze. Praktyka jest taka, ze swiadomi uzytkownicy najpierw sami walcza z problemami a pozniej dopiero pytaja supportu - dzieki temu zdobywa sie wiedze i zyskuje czas. Wiec pewnie zrobimy jak ta "mila" pani mi powiedziala - kupimy, przetestujemy, jak nie zadziala znajdziemy rozwiazanie, jak nie znajdziemy zapytamy ich o pomoc, jak sie nie uda... to potwierdzi tylko moje slowa :). U mnie to jest prosty temat - jak dziala ten exchange danych w sposob jaki mi jest potrzebny to biore 5 seatow jak nie dziala to biore dwa. Jak pewnosci nie ma to biore trzy z rabatem i jak zadziala to jeszcze dwa dokupie. Proste jak cholera, ale oni tego nie kumaja. Dlatego licze, ze za parenascie dni przy zakupach trafie na kogos bardziej kumatego i jednak kupie wiecej pudelek :).

Co do Chaos Group to zawsze jakos ich tam lubialem (bratnie dusze bo nie zachodnie :P hehe) i moze dlatego ciezko mi powiedziec o nich cos zlego - tez nigdy ze wsparciem problemow nie mialem, a jeszcze moja sympatie wzbudzil fakt, ze jestesmy w ich oficjalnym showreel z Siggraph 2013 i dostalismy zaproszenie do testow przedsprzedazowych Vray 3, chociaz mam u siebie tylko 6 licencji.

Mi sie wydaje, ze SideFX powinien traktowac powaznie kogos komu chce sie leciec do Los Angeles na drugim koncu swiata zeby wypic z nimi umowiona kawe i pogadac o interesach - nwet jak z Polski przylecial, ale faktycznie moze tu sie uda cos podzialac. Oni maja inna sytuacje niz RenderMan bo nie maja sieci dystrybucji i stad moze brac sie taka pewnosci postawy. Oczywiscie jak bede pisac maila z zamowieniem to w razie czego zglaszam sie po porade ;-).

Plan mam teraz taki (po spotkaniu w USA), ze kupie teraz dwa FX-y i jednego golasa i sobie zrobie testy. Zaleznie od tego co wyjdzie to kupie kolejne licencje takie czy inne. U mnie problem polega na licencjonowaniu (musi byc intrnational) bo nie chce kupowac do kazdego studia osobnych seatow bo roznica czasowa jest przesunieta o wystarczajaca ilosc czasu zeby mozna bylo uzywac jednej licencji w kilku miejscach (Polska, USA i Singapur/Filipiny). Im tez bylo to ciezko zakumac, ze lepiej miec 5xFX international zamiast po 1-2 FX nodelock na studio. Dla nich to tez przeciez lepsza kasa. Zreszta - nie ma co zanudzac bo sie robi korpo-gadka :D hehe. Pozdro!

Link to comment
Share on other sites

Jak chcesz zrobić testy, dostaniesz od nich wersję ewaluacyjną. Jak potrzebujesz więcej czasu, możesz sobie program wypożyczyć, a dopiero potem kupować. Byłem kilka lat szefem studia, zostawiłem u nich masę pieniędzy, dwa razy skorzystaliśmy z promocji, która już się skończyła ("bo głupio tak, że jakbyście tydzień temu zadzwonili, dostalibyście 50% na drugiego Mastera..."). Nigdy nie zostałem potraktowany z buta, choć wielokrotnie czułem, że chłopaki są daleko, w innych świecie i bardziej myślą o dużych studiach, niż małych, które dla nich są źródłem armatniego mięsa dla Hollywood a nie pieniędzy.

 

Są tam pewne osoby, pracujące 15 lat, którym się już po prostu nie chce i czasami ręce opadają, jak się z nimi porozmawia, ale nijak to się ma do całokształtu działalności firmy, którą należałoby oceniać po efektach pracy. Wystarczy uderzyć do innej, a najlepiej zdać pytanie na liście dyskusyjnej lub dwóch forach, jak robią nawet ludzie nawet z dużych studiów, bo więcej się można dowiedzieć od 100 użytkowników pro, niż pani z supportu (które nawiasem mówiąc mało co wiedzą, ich celem jest przesianie głupich pytań zanim poślą je do developera, bo to developer w SESI zajmuje się odpowiedzią na Twoje pytania, co jest mega dobre).

Link to comment
Share on other sites

Mi sie wydaje, ze SideFX powinien traktowac powaznie kogos komu chce sie leciec do Los Angeles na drugim koncu swiata zeby wypic z nimi umowiona kawe i pogadac o interesach - nwet jak z Polski przylecial

 

Wez pod uwage, ze glownym klientem firmy SideFX sa duze firmy post produkcyjne oraz gamedev (gdzie ludzie kupuja znacznie wiecej niz 3 licencje) i zapewne ich niewielki support jest glownie skupiony na tych firmach.

 

Jezeli bardzo chcesz Houdiniego do swojej firmy, proponuje wynajac licencje zamiast ja kupowac, przekonasz sie po czasie i wowczas zdecydujesz.

Swoja droga, zajzalem na Twoja strone, moim zdaniem uzywanie Houdiniego do tego co robisz to spory przyrost formy nad trescia, nauka Houdiniego zajmie troche czasu a i znalezienie osob ktore znaja sie na tym sofcie latwe nie bedzie.

To tak jak wprowadzenie linuxa do firmy - obsluzyc, obsluzysz po czasie, ale jak cos nie zadziala to spedzisz kilkanascie dni na znalezienie problemu.

 

pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Jezu, co Wy do czego porównujecie.

Sprawa jest banalna- SFX wcale nie jest wspaniałe a Autodesk wcale nie jest be- to co i jak jest wynika z prostych rzeczy:

jak SFX stanie się taką firmą jak Autodesk i będzie miał kilka tysięcy/kilkadziesiąt zamiast kilku pytań dziennie co do jednego produktu to zacznie postępować identycznie i jestem pewien, że i polityka wobec klienta stanie się taka sama jak SFX zacznie sprzedawać tyle softu co Autodesk

To nie jest kwestia, że tu są "fajni i dobrzy" ludzie a tu cwaniaki to wogóle mylne mniemanie.

Jakieś gloryfikowanie takich firm to mylne podejście.

jestem pewien i gotów jestem założyć się o 100k PLN, że jak Side FX będzie miał 50 tytułów na sprzedaż i będzie w takiej sytuacji jak Autodesk to będzie identycznie albo gorzej natomiast ludzie tu i tu są tacy sami- rozumiem, że jak ktoś się utożsamia z firmą to ją gloryfikuje ale spójrzcie na to trzeźwym wzrokiem bo to "gloryfikowanie" firm i ludzi z jakiejś firmy jest zwyczajnie naiwne

Edited by Tomek Kosiorek
Link to comment
Share on other sites

SYmek, no wlasnie na front powinno sie wystawic ludzi co umieja gadac z klientami - im cos nie wyszlo :). Na razie podjalem decyzje i kupie to co kupic musze bez discountu. Poprostu zamiast 5x full opcja zapodam 2x FX nodelocked bo i tak sa mi potrzebne.

Co do licencji ewaluacyjnych to niestety takich udostepnic nie chca - ale juz nie wnikam. Wynajmowac na kilka dni soft do testow? To akurat uczciwe nie jest w stosunku do klienta w mojej ocenie. Pewnie jak kupie te dwie licencje to bede juz dla nich "wiarygodny". Szkoda gadac. Licze na to, ze jakosc produktu idzie w parze z tym co dostane jak juz zaplace.

 

Dla mnie nie ma znaczenia czy klient jest duzy, maly, sredni czy jakikolwiek. Wazne, ze ma kase i placi :).

 

tmdag - nie mogles zajrzec na moja strone bo jeszcze nie jest online :) - jak widziales cos to moje od 8 lat nie aktualizowane portfolio, majace sie nijak do tego co teraz robimy - bo ja teraz juz dawno sam nie pracuje tylko studio prowadze - dla siebie nie bralbym przeciez 5 miedzynarodowych licencji :). To co teraz robimy pokazalo, ze efekt, ktory na RealFlow zajmuje od rozpoczecia symulacji do finalnego renderingu dwa tygodnie dzieki Houdiniemu chlopcy ograniaja w 3-4 dni i to majac pierwszy raz do czynienia z tym softem! Dla mnie to wystarczajaca rekomendacja bo ja kalkuluje kazda godzine pracy zespolu i nie lubie tracic czasu na czekanie na efekt. Do tego pieknie sie wszystko renderuje w Max + Vray i Softimage co jest kolejnym plusem. No poprostu decyzja podjeta, ze bedzie taki a nie inny soft.

Link to comment
Share on other sites

tmdag - nie mogles zajrzec na moja strone bo jeszcze nie jest online :) - jak widziales cos to moje od 8 lat nie aktualizowane portfolio, majace sie nijak do tego co teraz robimy - bo ja teraz juz dawno sam nie pracuje tylko studio prowadze

Masz racje, zajzalem na strone twojej firmy (http://digitalmgi.com) z postu z przed 10 miesiecy gdzie szukales ludzi do pracy w miedzynarodowym studio, podajac ten adres.

 

Wg mojego doswiadczenia RF ma bardzo szybkie solvery (szybsze niz houdini bo zamkniete), jeszce nie zdazylo mi sie pracowac nad symulacja 2 tygodnie ale ciesze sie, ze Houdini pomogl rozwiazac problem.

Wydaje mi sie, ze taniej bylo by zatrudnic doswiadczonego grafika do wymagajacego projektu niz kupic 2 licencje houdiniego ale ja nie prowadze firmy wiec moge sie mylic.

 

Wynajmowac na kilka dni soft do testow? To akurat uczciwe nie jest w stosunku do klienta w mojej ocenie. Pewnie jak kupie te dwie licencje to bede juz dla nich "wiarygodny". Szkoda gadac. [...] To co teraz robimy pokazalo, ze efekt, ktory na RealFlow zajmuje od rozpoczecia symulacji do finalnego renderingu dwa tygodnie dzieki Houdiniemu chlopcy ograniaja w 3-4 dni i to majac pierwszy raz do czynienia z tym softem!

Rozumiem, ze jednak miales jakas wersje na ktorym 'chlopcy ogarneli projekt w 3-4 dni' wiec w tym wypadku rzeczywiscie 'wynajmowanie licencji na kilka dni do testow' nie ma sensu.. a czy 'uczciwe' to juz inna sprawa :)

Edited by tmdag
Link to comment
Share on other sites

Na marginesie, wyobrażenie że celem każdej firmy jest jak największa kasa, wydaje mi się kompletnym nieporozumieniem i rażącym uproszczeniem. Ludzie, szczególnie w tej branży, ale nie tylko, kochają swoje pasje. Szybka przebieżka po karierze jednego czy drugiego wystarczy, żeby zauważyć, na czym im zależy. Jeśli ludziom którzy stworzyli zBrusha, Arnolda, zależy na jak największej kasie - należałoby ich uznać za głupców - zachowują się nieracjonalnie. Oni chcą żyć z tego, co lubią robić. Przecież to widać gołym okiem. Problem zaczyna się wtedy, kiedy przestają być panami siebie. Zaczynają pracować w dużych firmach, korporacjach, które rządzą się inną logiką. I tak też można, bezpieczeństwo za brak swobody, ale nikt nie zmusi Marka Elendta, żeby zajął się czymś, co go nie kręci. Kiedy Greg Hermanovic miał dość Hollywood, odszedł z SESI i założył własną firmę. Pisze program dla swoich potrzeb, dorabiając jego sprzedażą.

 

Tu nie chodzi o to, że to jest lepsze podejście do życia. Chodzi o to, że jest to wyraźnie inne podejście, niż skupianie się na maksymalizacji zysków (co prawie zawsze oznacza jednoczesną minimalizację kosztów z uszczerbkiem dla jakości produktu).

 

Swoją drogą, byłbym ostrożniejszy w ocenie firmy the Foundry. Odkąd są częścią kapitałowej grupy i pracują nie na siebie, tylko na nich, słabo się z nimi pracuje a ceny ich produktów są z kosmosu. Zdobyli taki kawał rynku, że cena Nuke'a powinna spadać, tymczasem rośnie - efekt braku konkurencji. Ceny także pozostałych produktów zawsze przekraczają wcześniejsze zapowiedzi, konstruuje się je w oparciu o zasadę, ile klient może zapłacić. Gdyby Chaos Group działał zgodnie z tą zasadą, VRay kosztowałby 3x więcej. Ale Chaos Group jest prywatną firmą kolesia, która kocha swój zawód i wychodzi na swoje. Nie dostaje pensji za żywienie akcjonariuszy.

 

To nie jest żaden idealizm, to jest zdrowa logika życia ludzi, którzy pracują w relatywnie małej branży.

Link to comment
Share on other sites

SYmek- rozumiem, że można kochać to co się robi bardzo dobrze.

jest tylko kwestia tego, że kasa jest zwyczajnie potrzebna do wszystkiego: do życia, do utrzymania a przede wszystkim do robienia tego co się kocha (nasza branża, choć może niszowa wymaga wyjątkowo dużo kasy by się nią zajmować ) także pisanie, że komuś na kasie nie zależy jest IMHO nieprawdziwe w dzisiejszym świecie.

Kasa jest potrzebna każdemu a gdyby nie zależało VRay nie kosztował by nic:) a gdyby kosztował 3x więcej dużo mniej użytkowników by go kupiło i ani koleś ani prywatna firma nie wyszła by na swoje jak piszesz.

Także moim zdaniem to nie jest kwestia podejscia tylko zwykłej kalkulacji

Edited by Tomek Kosiorek
Link to comment
Share on other sites

tmdag - ta strona zostala zrobiona 10 lat temu przez mojego partnera z USA :) - tez juz lata swietlne nie aktualizowana - nowa lezy na dysku - testowo jest w necie, na razie wrzucamy kontent bo dopiero jest czas zeby go pozbierac troche :). Showreela mozna poszukac na Vimeo bo wiecej na razie nie ma w sieci. :( Ale pracujemy nad tym - jak to sie mowi, szefc bez butow chodzi.

Co do licencji to sam chyba wiesz, ze jest darmowa wersja SideFX - wiec nie oskarzaj mnie o kradziez softu - jezeli sam to robisz to nie wnikam w to co masz na dysku - u mnie nawet WinZIP jest legalny - za dlugo pracuje w branzy zeby krasc i sobie wypraszam takie insynuacje! A co do grafikow - widze, ze kiepsko kalkulujesz skoro wydaje Ci sie, ze doswiadczony grafik (a moi tacy sa) jest tanszy od softu - chyba, ze pracujesz za 1000 PLN miesiecznie, ale takich chyba na rynku nie ma? Albo ja takich nie znalazlem zeby z doswiadczenie pracowali w zasadzie za darmo.

SYmek - wlasnie napisales dokladnie to co mialem na mysli :) - z ust mi to wyjales i to mialem na mysli piszac wczesniej o "szczytnych idealach", ale w pewnym momencie ludzie staja na rozdrozu i moga "zabladzic". Swoja draga moze wlasnie na takich niewlasciwych i bladzacych trafilem na Siggraphie :(.

The Foundry na razie jest "elastyczne" ale kazdemu sie kiedys konczy i mam wrazenie, ze ten czas nadchodzi. Ale Chaosi sa niesamowici bo faktycznie mam wrazenie, ze to jedna z niewielu firm, ktore za cel glowny maja frajde z tworzenia a za tlo maja kase - u innych bywa roznie :(.

Niemniej kazdy zarabia na chleb i musi predzej czy pozniej wyzywic rodzine, firma sie rozrasta, projekty sa takie czy inne, trzeba to ogarnac i utrzymac - wtedy sa schody :(. Tak jak pisze Tomek Kosiorek - cene powinno sie kalkulowac tak aby sie oplacalo sprzedawcy i klient byl sklonny bez wypruwania flakow to zaplacic. Ja tez uwazam, ze da sie te ceny zbic - akurat Vray ma cene rozsadna, ale Nuke czy Houdini juz troche za duza (jak na mnie to o 20-30% conajmniej). Autodesk jest cenowo do przyjecia - chociaz miloby bylo zeby ceny w USA i EU byly liczone w/g USD, Adobe tez oblecial - dopoki nie wprowadzili tej chorej chmury - teraz juz zaczyna byc drogo. Rynek sie zmienia i my tu gadu gadu a ceny sie zmienia i czas zweryfikuje strategie.

Link to comment
Share on other sites

także pisanie, że komuś na kasie nie zależy jest IMHO nieprawdziwe w dzisiejszym świecie.

 

Przecież nikt tego nie napisał. Napisał tylko, że maksymalizacja zysków nie jest jedyną zasadą, którą może kierować się normalna firma. To jest jawny fałsz.

Link to comment
Share on other sites

Showreela mozna poszukac na Vimeo bo wiecej na razie nie ma w sieci.

Ok pofatygowalem sie, google pomoglo z Vimeo i Facebookiem.

 

Co do licencji to sam chyba wiesz, ze jest darmowa wersja SideFX - wiec nie oskarzaj mnie o kradziez softu - jezeli sam to robisz to nie wnikam w to co masz na dysku - u mnie nawet WinZIP jest legalny - za dlugo pracuje w branzy zeby krasc i sobie wypraszam takie insynuacje!

Nigdzie nie oskarzylem Cie o kradziez, przytoczylem tylko twoje wlasne slowa a reszta to juz ich wlasna interpretacja.

Mowiles, ze chesz "przetestowac", wiec chyba na darmowym sofcie sie da testowac.

Z tego co wiem nie mozesz "ogarnac projektu" na darmowym sofcie.

 

A co do grafikow - widze, ze kiepsko kalkulujesz skoro wydaje Ci sie, ze doswiadczony grafik (a moi tacy sa) jest tanszy od softu - chyba, ze pracujesz za 1000 PLN miesiecznie.

 

1 licencja kosztuje okolo $4500 - To wystarczy na oplacenie tygodnia pracy bardzo doswiadczonego grafika w USA.

$4500 USD = 14415 pln - To wystarczy na oplacenie miesiaca pracy bardzo doswiadczonego grafika w PL.

 

2 licencje houdiniego to placenie dobremu grafikowi 7200zl przez 4 miesiace.

To nadal spora kwota jak na Polskie warunki i ludzie z doswiadczeniem powyzej 5 lat z mila checia za ta kwote beda pracowac.

 

Podziel to na 4 i masz 3600zl na 8 miesiecy. Za ta kwote znajdziesz tu wielu grafikow chetnych i wystarczajaco doswiadczonych by ogarnac twoj projekt.

Edited by tmdag
Link to comment
Share on other sites

Heja Arek :)

 

Tak dla upustu emocji podpowiem że kolega tmdag, Albert raczej jest chyba ostatnią

osobą która mogła być mieć na "swoim dysku" Hudiniego z cgpersia z racji tego co robi, jak i firm dla których robi... :)

Zapewne też nie pracuje za 1000zł...Nie jestem jego adwokatem ale tak się składa że znowu renderuje kolejne 6000 klatek i mam chwile a znam Was więc się wciskam w rozmowę.

 

Tomek- mam jeszcze faxy od firmy ATM Silicon Graphics i JBD które sprzedawały Mayę np. 1.0 na SGI. Cena promocyjna jak dla mnie na rok 1999 to 29.900 $ :) Na szczęście wtedy nie ja płaciłem.

 

Arek rozumiem że wolisz kupić jeden czy 5 programów, bo soft jest potrzebny, bo koszty są, bo amortyzacja,

itp. ale wsumie Albert dobrze radzi. Kupić soft i go mieć to jedno, ale robić naprawdę dobrze swoją robotę

to drugie. Często ważniejsze jest jednak to drugie. Dziś sam wiesz że już mało kto cię pyta na czym robisz.

"Pokaż demo i koniec."

 

Ja jak rozpisałem się w innym wątku na temat "dinozaura Lightwave'a" dziś potrzebuje

mieć coraz więcej softu. Mamy coraz więcej ludzi którzy poprostu potrzebują ten soft. I faktycznie

zachowując odrobinę skromności wykorzystują te softy w 70% czego jeszcze nie widać na naszej stronie.

Staramy się jednak dobierać LUDZI a później dawać im narzędzie w postaci softu takie jakie jest dla nich

wygodne aby mieli wolność i swobodę przy pracy. Oczywiście jest to jednak trudne skoro

nażucamy im nasz "workflow" i "pipeline". Tutaj jesteśmy bardzo rygorystyczni co często spotyka się z obużeniem

i nerwami że to czy tamto jest bezsensu itd.

 

Jednak to co pisze Albert ma sens. Dziś zamiast wydać sporo kasy na softy wolałbym wydać te pieniądze na dobrego człowieka który na patyczku wystruga arcydzieło a pięć Hudinich jeszcze zdąże kupić :)

Naprawdę musiałbym mieć jakiś ogromny projekt, który faktycznie wymaga tego softu w takiej ilości. Nie wiem co robisz (Twoi ludzie) i jakie macie projekty, nie wnikam w to (jak się spotkamy to mi opowiesz).

 

Z innej beczki jak przypomnę sobie nasze super PRO podejście do wszystkiego i robienie na NAYAD'zie na początku prostych rzeczy gdzie nasz człowiek miał problem przez 6 tygodni z meshem, który miał szef na środku i okazało się że kolesie w DreamWorks mają ten sam problem, a chłopaki w Exotic Matter mieli zgryz i niewiedzieli czemu to warto było wrócić do Real Flow gdzie tak proste rzeczy powstają bez większych problemów. ( w opisanym przypadku jednak poradziliśmy sobie meszując symulację w Houdinim.

Przenoszenie z Houdiniego rzeczy do innych softów jak i z innych do Hudego jest naprawdę nie inwazyjne, a jak masz taką Maye i dobrze działającego Alembica do cache'y to nie wiem gdzie są problemy?)

 

Albert miał jeszcze jedną słuszną uwagę...Wybierając Hudego do pracy narażasz się na to co napisał w jednym ze swoich postów. Cytuję "To tak jak wprowadzenie linuxa do firmy - obsluzyc, obsluzysz po czasie, ale jak cos nie zadziala to spedzisz kilkanascie dni na znalezienie problemu."

Arek boj się tego! My jak wiesz właśnie mamy w 95% linuxa wszędzie. Jest czasami gorzej niż Albert pisze. Prosta instalacja wszelkiej maści kart graficznych graniczy dziś z cudem jeśli chodzi o nowe wersje linuxów.Jest różnie. Inaczej z Ubuntu inaczej z centosem inaczej z fedorą inaczej z OpenSuse a z RedHatem jeszcze inaczej. Driver'y do wszystkiego są w ilościach dziesiątek i zachowują się każdy inaczej co powoduje totalny brak satabilności przy pracy np. w Mayji. Instalacja z pozoru w 4 minuty tabletu Wacoma począwszy od zwykłego Bamboo zakończywszy na Cintiq 24hd touch powoduje utratę widoczności systemu na dwóch monitorach.

I tak mogę pisać bez końca. Całe 3 lata walki z linuxem. Ale naszczęście po tych cieżkich latach mamy też sukcesy, które przyświecają nam "jasnym blaskiem" naszą krucjatę. Dziś nie wyobrażam sobie pracy i osiągnięcia tych samych możliwości na windowsach czy jabłuszkach co na linuxie. I tu znowu powracam do Hudego. Hudy to wymagający soft. Wymagający "łebskiego" artysty. Jak chcesz mieć 5 Hudinich to musisz mieć 5ciu takich "łebskich" Artystów. Potworny problem będzie jak tych 5ciu "łebskich Artystów" wstanie i powie "kurde jak tu zrobić żeby w symulacji tak nie drgało, w RealFlow to przecież jeden parametr..."

W wielkim uproszczeniu: z doświadczenia wiem że upraszczanie pewnych sytuacji, a nie wyolbrzymianie jest ogromną złotą umiejętnością.

 

Dlatego 50% rzeczy do dziś składam w Combustion mimo że mogę to robić w 5 innych softach/systemach, które są 10 razy bardziej PRO niż stare nie istniejące już Combustion. Poprostu do pewnych rzeczy tak banalnych jak włożenie warstwy na warstwę i zrobienie jednego trakowania jest wystarczające. Dobra ide zapuszczać dalej renderingi...Co zluzowałem atmosfere :)

Edited by olaf3de
Link to comment
Share on other sites

tmdag - no wlasnie ten showreel to powoli to co robimy teraz, ale aktualne projekty niestety (albo i stety :-)) sa duzo bardziej w przod z wymaganiami (glownie ciecze i dymy) i ciezko to szybko ogarnac w krotkim czasie.

 

Miales taka mala insynuacje kasliwa, wiec moze zle zinterpretowalem - w takim razie przepraszam. :)

 

Przetestowac sie na darmowej wersji nie da kilku rzeczy - mozna sprawdzic to co nam sie udalo czyli fakt, ze juz uzyskane wczesniej efekty w ICE mozna zrobic duuuzo szybciej (tak z 5x) w Houdini FX - niestety exchange danych miedzy wersjami tego softu juz tu nie zadziala - takie ograniczenia sa w wersji darmowej i o ile przenosic mozna to do Max/Softimage (na Maya nie pracujemy to nie wiem) to a) jest to nielegalne (komercyjne wykorzystanie) i b) nie zalatwia to tematu kooperacji ludzi w obrebie samego przygotowania symulacji i przenoszenia danych miedzy stanowiskami oddalonymi od siebie o tysiace kilometrow. :( - aby to sprawdzic musze miec licencje komercyjne FX i zwykle - niestety :(. Licze na to, ze jak otworza sie wszystkie wezly z FX w wersji darmowej to tak samo zadziala to w komercyjnej zwyklej.

 

Kwoty, ktore podajesz - za grafika i soft sa troche nieadekwatne do tego o czym jest rozmowa. Zakladasz, ze place grafikowi 3600 przez 8 miesiecy. Nie wiem czy orientujesz sie, ze w Polsce mamy ZUS, US, itp... jak podwoisz ta kwote to dopiero masz moj realny koszt jednego grafika, ale z calym szacunkiem - jak Ty ze swoim doswiadczeniem (widzialem Twoje portflio - bardzo fajne) bedziesz pracowac za taka kase to przyjedz do mnie dzisiaj lub w poniedzialek podpisac umowe - biore Cie w ciemno! Mowie serio bo wlasnie otwieram dwa wakaty.

 

Poza tym co po tych paru miesiacach? Mam czlowieka zwolnic? Przeciez ja nie robie projektow z doskoku tylko potrzebuje miec kogos caly czas i nie wale sciemy na placenie pod stolem i jakies smieciowe umowy o dzielo, itp. Naprawde nie ujmujac Twojej wiedzy o cenach i wynagrodzeniach (widze, ze sie orientujesz) to myslisz bardziej jak freelancer niz przedsiebiorca.

 

Olaf, ja tak poprostu odebralem (miedzy wierszami) jedno zdanie z jego wypowiedzi :). Bije sie w piers za to!

 

Co do softu i robienia roboty - wlasnie prosto kalkuluje, ze jak da sie zrobic cos szybciej a efekt koncowy jest podobny lub lepszy to wydanie kilku(nastu) tysiecy PLN na soft jest lepsza opcja niz zatrudnianie z doskoku do projektow kilku freelancerow na akord - tym bardziej, ze tez musze dla nich miec stanowiska pracy i jednak ten soft na ktorym maja pracowac - niestety z racji moich klientow robie wszystko "in house" i nie moge dawac podzlecen poza studio :(. Mamy sporo projektow z rzeczami, ktore dopiero wejda na rynek i w agreemantach mam obostrzenia na to :(. Projekty, ktorych losy sie wlasnie ogarniaja (short movie, music clip i feature film) - jeden juz jest zaklepany z dwoma zbliza sie finish, wymagaja zachowania duzej poufnosci - sam wiesz jak to jest i nie wypuszczasz wielu rzeczy poza biuro. Oczywiscie nie masz wplywu na to co pracownik palnie przy piwie kumplom, ale masz wplyw na to, ze nie wyladuje na jego stronie z portfolio ramka z Twojego projektu. Wniosek? Ludzie musza byc na miejscu, miec kompy i soft. Ja nie wnikam jaki - widze wfekty - robia w Hudym fajne rzeczy i szybko (nieznajac softu!) to im kupie Hudego - pouczyli sie teraz na darmowce i decyzja podjeta, ze swietnie sie nada do tego co wlasnie zaczynamy a i przy okazji ulatwi robienie duperelek jak w showreelu. Mowiac o Lightwave - widze, ze wiesz co mam na mysli - teraz nie opiera sie workflow o marke softu, ale o to na czym ludzie osiagaja dobry efekt w krotkim czasie. Co nie zmienia faktu, ze kase trzeba rozsadnie wydawac. Dlatego dla mnie tak wazna jest wymiennosc danych i wiem, ze miedzy SideFX a Autodesk dziala dobrze - ba, rewelacyjnie! RealFlow w testach tu polegl na calej linii - niby to dzialalo, ale cache'owanie siatek w jednej animacji potrafilo zabic Dual Xeona 3,4 GHz z 48 GB RAM i Quadro 5000! To samo z Houdiniego przeszlo jak kilkuset poligonowa siatka i nie mialo smieciowych artefaktow - mozna uzywac na zywca bez dodatkowej obrobki. Nie testowalismy Naiada bo skoro Autodesk kladzie na nim lape to sa dwie opcje - umrze albo dolacza go do Max/Maya/Softimage w ciagu kilkunastu miesiecy.

 

Piec Hudych dla mnie to wybor raczej zwiazany z nasza firma z przyczyn niezaleznych od umiejetnosci - musicie zdac sobie sprawe, ze mamy biuro w Polsce, USA i za kilka miesiecy w Singapurze i Manili (temat juz na domknieciu) - wiec jak mialbym dostac rabat to od razu kupuje dla wszystkich i mam z glowy, jak nie dostaje rabatu to kupuje tylko do Polski bo na pewno potrzebuje obsadzic dwoch chlopakow tym softem - wybor prosty. Pierwsze studio w Azji startuje najdalej na wiosne 2014 wiec najwyzej wtedy pojda jeszcze dwa seaty lokalne i jeden za rok do USA. Dlatego dziwi mnie, ze SideFX woli mi sprzedac swa seaty nodelocked na juz i bez gwarancji na sprzedaz kolejnych (bo zawsze moge sie rozmyslec) niz 5x miedzynarodowe floatingi z gwarancja (bo sie zobowiazalem) przedluzenia subskrypcji za rok ale za 10-15% rabatu. Ja inwestuje przyszlosciowo bo projekty mam dlugoterminowe - stad moje oczekiwania. Wlasnie moje projekty determinuja skale inwestycji. Kupilem juz Mari i lada dzien zamawiam tez NukeX - wszystko idzie w jeden projekt i bedzie obkladane czasowo prawie na full.

 

Widze, ze tez walczyliscie miedzy RealFlow, Naiad i Houdini i... doszliscie do tych samych wnioskow co u mnie chlopcy :). Kurde - ktos musialby to oglosic to reszta nie bedzie tracic na to czasu, hehe. U nas chlopcy chcieli w zimie ogrzewanie wylaczyc zeby sie kompy na danych z RF nie przegrzaly a jak wrzucili to samo z HFX to na kawe nie zdazyli isc do kuchni bo juz bylo wszystko gotowe przy lepszym efekcie koncowym. Przy okazji trzeba bylo sporo mniej postu polozyc na to i kolejne godziny zaoszczedzone. :)

 

Ja akurat pracuje na Windzie - jakos u nas to niezle smiga, ale wiem jakie u Was jaja sa z Linuxami i jakie mieliscie na szklarni. U nas - odpukac - na razie wszystko zasuwa i wiesz, ze tez kompy sam skladalem. Moze Maya pod Win jest taka fatalna? My uzywamy Max i Softimage i smiga az milo - zdazy sie wysyp, ale niezbyt czesto i generalnie powodu nie ma do jeczenia u nas. Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze chlopcy Hudego dopiero sie ucza, ale idzie im to tak lekko, szybko i bezbolesnie, ze mnie samego przerazaja :D hehe - mam nadziej, ze zaden nie czyta bo o premie zapytaja :). Poza tym zawsze ktos pomoze (mam nadzieje, ze oprocz kolegow, forum to support tez) albo jak mial podobny problem to moze o tym gdzies w sieci napisal i znalazl rozwiazanie.

 

Ja tych "lebskich" artystow do Azji i USA wysle z Polski raczej - chociaz na Filipinach tez sporo zdolniachow jest. Sie zobaczy. Niemniej zauwazylem jedna prawidlowosc - zdolnosci matematyczne (glownie po polibudzie) maja bezposredni wplyw na zrozumienie Hudego i jego workflow - akurat takich magikow mam na tych kompach i wlasnie oni poprostu siedli do tego softu i... zaczeli go uzywac jakby go znali od dawna - to dla mnie wystarczajaco duza rekomendacja. Zawsze jest maly stres, ale lubie wyzwania i sie nie boje tego wziac do firmy bo wiem, ze to przyszlosc.

 

Tak czy inaczej po naszych elaboratach wszyscy gdzies chwalimy to oprogramowanie - a to koljny "+". :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ps.: zastanawiam sie czy ktos symulowal roslinnosc i wlosy - potrzebowalbym wskazania czy HFX sie nadaje bo jeszcze tego nie testowalismy.

 

Houdini nie ma solvera włosów. Ma Wire Solver, który w zastosowaniu do włosów sprawia problemy. To znaczy niemal wszyscy, którzy robią futro w H., używają Wire Solvera, czyli jest męczony bardzo często, ale jest to średnia przyjemność. Wire Solver symuluje całą kinematykę druto-podobnego obiektu, ciągliwość, grubość etc, co bardzo utrudnia i spowalnia symulację.

 

Co do roślinności, masz na myśli ruch listowia? Spokojnie ogarniasz to właśnie Wire Solverem, albo Cloth Solverem. Takich rzeczy robi się akurat na pęczki. Tym bardziej, że możesz włożyć krzywe w krzaki proceduralnie i potem zrobić na nich kości, albo zrobić bezpośrednio capture siatki i animować w chopsach ambientowe ruchy.

 

Tu masz przykład assetu:

http://odforce.net/?p=1590

 

Tam jest kawałek kodu w C++, ale dla samej optymalizacji. To samo można zrobić na nodach i w VEXie.

Edited by SYmek
Link to comment
Share on other sites

Ja jestem po ASP, wszystko tylko zalezy od checi i motywacji:)

Hmmm... Jeszcze chyba w takim razie popróbuję- na szczęście jest na OS X wersja darmowa

 

Pierwszy raz o Houdinim wyczytałem kilkanaście lat temu w GFX w opisie FX do Fifth Element gdzie "Zło"/kula była w nim robiona

Edited by Tomek Kosiorek
Link to comment
Share on other sites

SYmek - dzieki - z roslinkami wlasnie o to biega. Kudly najwyzej sprobujemy inaczej :-)

 

Tomek - do Hudek trzeba miec lekkie zaciecie techniczne :-) - sprawdza sie matma, hehe. Niemniej pewnie kazdy sie moze naumiec. Ja nigdy nie umialem sie wziac na LightWave i Blendera. Co do tajemnicy - obiecuje, ze sie ujawnimy jak tylko bedziemy mogli :). Jedno jest pewne - 4K+stereo 3D mnie troche przeraza, ale bedzie sie czego uczyc :).

 

tmdag - a ktos jeszcze pamieta GFX'a? :-) tosz to bylo jakos w '98 chyba? Oczywiscie nie czepiam sie wieku, hehe.

Link to comment
Share on other sites

Mam prawie wszystkie numery GFX'a :)

Są tam faje perełki- Kinetix, Irix, Power Animator, Softimage, Intergraph na 4 Pentium Pro 200MHz, Intergraph TDZ 2000 (Orka je kiedyś miała), karta Wildcat, SGI O2, pierwszy SGI na NT, Kodak cyfrowy z 2Megapixelami itp:)

 

Na razie uczę się Maya i bardzo mnie cieszy co odkrywam przy tej nauce po kilkunastu latach z Maxem

 

Może tak będzie z Houdinim- zobaczymy

Edited by Tomek Kosiorek
Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now



×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy