Zawartość dodana przez SebastianSz
-
W jakie gry gracie i jakie polecacie?? 2022 edition
Też miałem tak z Valheimem, wciągnęło mie bardzo, tylko jakoś mi nagle przeszło nie wiem czemu. Może było za mało do roboty? Ale zwykle tak mam z openworldsurvivalcraft, że tracę motywację bo budowanie dla samego budowania jakoś mi się nudzi. Ale giera ma ten klimat i vibe który mi bardzo pasuje. Obczaj sobie te WWM bo jak tak lubisz soulsy to bossy pewnie Ci się spodobają. Mają często po 3 fazy i przy jednym czy dwóch to normalnie już głową w biurko z frustracji waliłem :D Ja za bardzo nie znam chińskich gier bo tak przyznam się, że z automatu traktuję je jak taniochę i taki trochę badziew więc nie mam porównania i dla mnie jest dość "świeże". Takie inne fantasy niż nasze, ale inne też niż japońskie. I ta historia to raczej tło, tych wojen czy najazdów nie ma nigdzie zbytnio w grze, raczej tylko w narracji i dialogach, natomiast to w czym nasza postać bierze udział jest raczej takie personalne czy lokalne kwestie. Nie ma ratowania świata i bardzo mi to odpowiada. Od jakiegoś czasu jak sobie rozkminiałem te duże światy fantasy w które gram/grałem, jak choćby WoW, i zauważyłem, że strasznie mi brakuje w tych historiach tego, żeby głównym problemem były jakieś ludzkie konflikty, wojna, geopolityka, pieniądzę, no coś normalnego, a nie kolejne kosmiczne apokalipsy, które dzielny bohater jedna po drugiej zatrzymuje. Ile można ostatecznych końców świata przeżywać? W WWM jednym z głównych problemów w drugim (póki co ostatnim) rozdziale jest to, że władze konfiskują monety wybite przez inną dynastię, a nowych brakuje. I ludzie są w desperacji i nędzy z tego powodu i większośc wydarzeń jest napędzana tym faktem. Może się zbytnio podniecam bo jestem na świezo jeszcze i pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, być może mi się zmieni jak się bardziej zmęczę grą, ale naprawdę warto spróbować, szczególnie, że jest darmowe.
-
W jakie gry gracie i jakie polecacie?? 2022 edition
Jak pisałem wcześniej od paru dni ogrywam w wolnych chwilach Where Winds Meet i po kolejnych utopionych godzinach mam ochotę podzielić się przemyśleniami, bo naprawdę niespodziewanie zrobiło na mnie piorunująco pozytywne wrażenie. Dla mnie to 100% GOTY, nie pamiętam kiedy czułem taką frajdę z grania bo straciłem nadzieję, że kiedyś znowu jeszcze poczuję ten vibe jak kiedyś - że po prostu grasz w fajną, wciągającą zarówno mechanikami, oprawą jak i fabułą produkcję, która nie traktuje cię jak debila i gdyby nie robota to zarywałbym nocki jak w Baldursa 2 albo WoWa te 20 lat temu. I to wszystko za darmo o_O Fabuła: Fabularnie akcja dzieje się w historycznym, burzliwym okresie Pięciu Dynastii i Dziesięciu Królestw (w wersji fantasy) i jak ktoś, jak ja, nie ma zielonego pojęcia o tym co działo się w X w. w Chinach to można się pogubić kto jest kim i o co biega. Ale po małym researchu historycznym wiele rzeczy się wyklarowuje i moim zdaniem warto (trochę takie rozbicie dzielnicowe, Potop i powstanie Chmielnickiego w jednym). Na początku historia sprawia wrażenie takiego typowego azjatyckiego latania na mieczach i skakania jak małpy, ale z czasem robi się poważniej. Zarówno w głównej fabule jak i w pobocznych questach pojawiają się dobrze przedstawione, również wizualnie, wątki dramatyczne, jak wojna, polityczne i ekonomiczne konflikty na szczycie dotykają zwykłych ludzi, ale bez jakiegoś nachalnego patosu - ot biegasz se po dachach, śmichy chichy, a potem scena jak zapłakana babcia z alzheimerem przypomina sobie, że jednak jej syn to już dawno zginął na wojnie, czy wdowa z głodującym dzieckiem niczym Adaś Miauczyński w Nic Śmiesznego rozpacza czego jeszcze swiat od niej chce żeby było lepiej bo ma już dosyć. Ogólnie fajne wątki, często mocno emocjonalne i dotykające straty najbliższych, rodziny, nędzy itd. co mnie zaskoczyło w takiej grze bo oprawa wizualna tego aż tak nie sugeruje. Często występuje też kwestia dzieci i ich sytuacji - w jednym pobocznym quesćie pada takie zdanie: "Because in this world, good and evil have consequences - and even children are no exception" i ta gra bierze se ten tekst chyba aż za bardzo do serca xD Szczerze to o ile początkowo czytałem/słuchałem te dialogi jednym okiem/uchem to im dalej w las tym bardziej się wkręcałem. I powiem wprost - czuję wielką ulgę, że fabuła i storytelling są inne niż te typowe powtarzalności w gamingu jaki znam, nie ma odhaczonych obowiązkowych punktów i naprawdę nie wiem czego się po historiach spodziewać. Na minus natomiast tłumaczenie - takie sobie, niestety, co potwierdzają na redditach chińczycy grający w angielską wersję, i czasem trzeba się suplementować komentarzami, żeby skumać co i jak, ale nawet z tym mnie wciągnęło. TL;DR - dobra, niegłupia fabuła, poruszająca ludzkie dramaty i jednocześnie pełna akcji fantasy, z niestety kiepskawym tłumaczeniem. Wymaga czasem dodatkowego info do skumania. Azjatyckie klimaty (duh) Gameplay: To jest i nie jest MMORPG jednocześnie. Można grać 100% solo, nawet można wyłączyć te soulsowe, zostawiane przez innych graczy wiadomości (illusionary wall ahead itp :P). I nie jest to tak, że tylko teoretycznie można solo, jak w WoWie czy SWTOR, nie, to jest po prostu singleplayerowa gra. Można grać ze znajomymi w coopie, można włączyć tryb multi i mieć innych biegających graczy w świecie jak w typowym MMORPG, niczego to nie zmienia. Część rzeczy nawet chyba trzeba solo. Sama gra to tak jakby skrzyżować (wg mnie) AC:Odyssey, Elden Ringa, Nioh 2 i WoWa, wywalić z nich te słabe elementy, zostawić tylko te fajne i zrobić z tego grę :) Jest więc piękny, olbrzymi otwarty świat, z wielkim miastem pełnym detali i zakamarków, bambusowymi zagajnikami, górami, podziemiami itd, masa chestów, miniquestów, minigierek i znajdziek, z których każda do czegoś słuzy i w jakimś stopniu rozwija twoją postać. Biegać i latać można wszędzie (w okreslonych, questowych misjach są tylko ograniczenia) więc cały świat jest bardzo dostępny. Są trudni bossowie (przynajmniej na najwyższym poziomie) wymagjący treningu i zrozumienia zarówno mechanik bossa jak i własnych broni. Nie jestem wymiataczem soulsowym, ale mam odbębnione tysiące godzin w monsterhuntery i różne soulsliki i na niektorych bossach się naprawdę zaciąłem na parę dni i kurwami rzucałem grubo. Mechanicznie, walka przypomina mi najbardziej Nioh 2 - mniej jest uników, nie ma turlania się po ziemi, więcej się paruje i większość bossów trzeba przejść parując właściwie wszystko. Bronie zróżnicowane - to właściwie klasy postaci, są melee i range, każda z jakimiś innymi mechanikami i skillami, trochę jak Nioh. Ma się zawsze pod dwie i można przełączać jednocześnie atakując. Nie ma tego "łapania" ki jak w Nioh, ale też trzeba umieć żonglować tymi broniami. Do tego kilka takich jakby "czarów", które też mocno dodają różnorodności i taktyk. Tutaj nic odkrywczego nie ma jak ktoś grywa w soulsliki, ale walczy się przyjemnie i widać, że bronie i mechaniki przemyślane. PVP - ludzie narzekają, żę tylko stunlocki i stunlocki. Też miałem takie pierwsze wrażenie, do tego szczerze nienawidzę stunlocków w grach, w WoWie na arenie dostawałem zawsze wpierdol i ogólnie unikam już dzisiaj PVP bo nie mam na to zdrowia. ALE arena 1v1 mi się w WWM spodobała. Walki 1v1 są wbrew pozorom dość taktyczne i trzeba wiedzieć kiedy i czego używać, żeby uniknąć tych stunlocków i nie tłuc na pałę co popadnie, chociaż zrozumiałem to dopiero po jakimś tutorialu na YT gdzie koleś rozłożył na części pierwsze jak taka walka ma wyglądać. Potem bardzo fajnie mi się grało, jak takie dynamiczne szachy trochę :P Multi - nie wiem jak co-op, bo nie mam znajomych :( Multi specjalnie się od solo nie różni, tyle, że z ludźmi, natomiast są tryby gry, które są jak bossy z dungeonów/rajdów w typowym MMORPG. Czyli druzyna 5 osób (jest też dziesięcioosobowy "rajd"), jeden tank, do tego DPS i healer, przy czym wszyscy to do jakiegoś stopnia dps, tank często jest losowo z drużyny wybrany jak nie ma dedykowanego, i skoro można mieć po dwie bronie, to można mieć i do leczenia i do dps jednocześnie. Mniejszy jest więc problem z uzbieraniem ekipy jak w WoWie i czekanie do usranej śmierci jak jakiś tank łaskawie się zjawi. Ja zwykle gram healerami, i nie jest to w połowie aż tak złożone jak w WoWie, ale dzięki temu nie jest aż tak stresujące i masz wrażenie bycia takim supportem raczej niż że cała drużyna żyje wyłącznie dzięki tobie i jak raz się omskniesz to wipe. Bossy mają typowe mechaniki z MMORPG - nie stój w czerwonym kółeczku, zabij addy zanim wybuchną itd. ale czasem całkiem ciekawe i zabawane, typu zmieniasz się w osła i musisz biec w stadzie innych osłów bo inaczej dostajesz obrażenia:D Do tego wyświetla się podpowiedż co powinieneś robić, więc nie trzeba jakichś addonów (swoja drogą w WoWie i tak je wyłączją od nowego dodatku). Walka to sam boss/bossy, nie ma żadnego łażenia po dungeonach. Random shit - w grze też jest cały segment budowania domów, ale nie sprawdzałem i pierdylion różnych socialowych elementów rozgrywki - granie na instrumentach z innymi, jakieś bieganie, zapasy, system "sekt", do których możesz wstąpić, a które wymagają od ciebie konkretnych zachowań (w jednej masz opcje scamować innych graczy z hajsu, w innej musisz leczyć innych czy grać jako healer w multi itd.), jest też cały system leczenia chorób i urazów innych graczy. Albo jak popełnisz przestępstwach to dostajesz karę i musisz odsiedzieć, ale zamiast odczekiwać wyrok możesz go skrócić, robiąc event gdzie jedzesz w klatce na wozie i inni gracze mogą obrzucać cię jajami i warzywami xD I za to ma się jakieś tam nagrody. Są też gildie. Takich RP pierdół jest masa w tej grze. TL;DR - openworldowy soulslike/solo RPG/MMORPG z masą znajdziek i sekretów, bieganiem po dachach i ścianach, złożona i ciekawa walka, całkiem dobre, taktyczne PVP. Bossy miejscami bardzo trudne, multiplayer niewymagany w ogóle, do tego kupa śmiechowych elementów gameplayu do RPowania, które też dają nagrody przydatne w grze. Oprawa: Gra wygląda, moim zdaniem, pieknie. Enviro miejscami naprawdę robi wrażenie, szczególnie gdzieś w jakichś questach, w jaskiniach pełnych świecących kwiatków itp. ale też główne miasto (Kaifeng) jest olbrzymie i tak nawalone detalami, dekoracjami, domkami do których można włazić, no potrafi zrobić wrażenie. Graficznie to AAA, może NPCe mogłyby być ciekawsze, bo widać, że niektóre modele się mocno powtarzają, ale w grach tych rozmiarów to ciężkie do uniknięcia. Design bossów czy głównych postaci IMO bardzo fajny i ciekawy, i chociaż nie jestem jakimś fanem azjatyckiej estetyki to nie mam się do czego przyczepić. Muzyka bardzo dobra, ale ogólnie to, oczywiście, ma ten chiński vibe, co pewnie nie każdemu odpowiada. Tutaj tez nie jestem fanem, ale serio mi się spodobało, pasuje do świata i miejscami trąci nawet Joe Hisaishim. TL;DR - bardzo ładne enviro, NPC ujdą, bossy fajne. Od groma detalu, szczególnie w mieście. Piękna muza, jak ktoś lubi chińskie flety i strunowe plumkanie. Monetyzacja: Gra jest za darmo, poziom absolutnie AAA więc gdzieś musi być haczyk. O dziwo MTX raz, że nie są nachalne i nie atakuje cie co chwila "BUY THIS, DISCOUNT -95%! BE QUICK BUY BUY" i raczej ich nie widać nigdzie i nie dopominają się do dokupienie czegoś. Ogólnie praktycznie wszystkie rzeczy do kupienia to kosmetyka, z jednym wyjątkiem - Battle Pass. Battle Pass daje dodatkowe miejsce w ekwipunku, i dodatkowy 1 albo 2 slot na potiona leczenia. Żadna z tych rzeczy nie jest jakimś gamechangerem, większość ekwipunku i tak złomujesz bo dostajesz go na kopy, i czy masz 150 slotów czy 180 niczego nie zmienia, a jeden czy 2 dodatkowe potiony potrafią pomóc, ale nie jest to wielka różnica. Presji więc nie ma i wydawanie kasy jak już ktoś chce to raczej na wizualne rzeczy. Jest gacha, też z kosmetykami, i zapominam o tym bo jak nie interesuje cię to to gra specjalnie tego nie przypomina. Ale ceny kosmiczne :O TL;DR - monetyzacja to kosmetyka, z wyjątkiem dodatkowych slotów na leczenie i inwentory w Battle Passie, ale nie jest to gamechanger. Nie jest P2W. Wady: Największa wada to UI, nie tyle w trakcie samego grania bo to tu wszystko wygląda jak soulslikewoy standard, ale te wszystkie poboczne rzeczy, jak ekwiupunek, dziennik, upgradowanie rzeczy itd. Nawet po dobrych kilku dniach grania nie pamiętam, gdzie sprawdzić jakieś notatki do questów w tym absolutnym clusterfucku menusów. Soulsy czy Monster Hunter to są przejrzyste co gdzie jest, naprawdę. Ktoś schemat tych menusów zrobił, tak to wygląda: WTF. Dramat, jest mocno zagmatwane i bardzo łatwo się pogubić. Performance - ja gram w chmurze na Boosteroid, bo mój komp z 1070ti to mógłby najwyżej powąchać tę grę, i też potrafi się przycinać na Ultra. Szczególnie zajebiste jak ci się przytnie w trakcie animacji jakiegos superduper ciosu bossa, który absolutnie musisz co do ułamka sekundy sparować... Ale to raczej okazjonalny problem i zwykle jednak działa OK. Lokalizacja - no taka sobie jest, teksty po angielsku czasem takie nienaturalne, widać, że sporo ginie w tłumaczeniu nawet nie znając oryginału. Zdarzają się błędy w stylu innej linii dialogowej i innych napisów i podobne wpadki. Często jest też problem z zaimkami osobowymi i grając kobiecą postacią mówią do ciebie miejscami "he". Wiem, że to problem tłumaczeniowy bo po mandaryńsku nie ma rozróżnienia na on, ona, ono, u nich te trzy to jedno i to samo słowo, ale cóż, nie powinno tak być. TL;DR - pokurwione do kwadratu UI. Tłumaczenie takiese, a gra czasem się przyhaczy. Podsumowanie: Dla mnie absolutnie gra roku, bezkonkurencyjnie. Jaram się jak głupi, nie oczekiwałem niczego po darmowym, chińskim RPG/quasi-MMORPG a dostałem grę AAA bez nachalnej monetyzacji, z dobrą, choć dziwną i czasem trudną do nadążenia fabułą bez korporacyjnej sraczki inkluzywno-umoralniającej, za to poruszająca ludzkie tematy straty, tęsknoty czy lojalności. Do tego z fajną oprawą wizualną i piękną muzą, bardzo fajnym, openworldowym gameplayem, soulslikowymi bossami i elementami klasycznej, MMORPGowej świętej trójcy. Jeśli kitajce takie produkcje potrafią zrobić i to kurde za frajer, to pozdro dla zachodniego gamedevu i ich niegrywalnych gówien AAAA, czy ile tych A se teraz dodają, za 300 zeta xD Wiem, że się rozpisałem, ale tak wyjszło :P
-
AI i technologie przyszłości
Ja bym też tych pędzli zakazał - był już taki jeden Australijczyk co chciał malować i mu nie pozwolili i jaki był efekt?!
-
AI i technologie przyszłości
Dzięki!
-
AI i technologie przyszłości
- AI i technologie przyszłości
Na większości od razu widać, że z AI i dlatego są słabe, sorry :(- AI i technologie przyszłości
Część dobrze wygląda, część słabo, ale ogólnie dalej czuć, że to slop. To, że można tak wykończyć prace i dodać od groma randomowego detalu nie ma znaczenia, bo techniczne wykończenie zdewaluowało się do zera przez AI. Rok-dwa temu mogło zrobić wrażenie technologią, dzisiaj reakcja to raczej "no tak tak, AI, które jest wszędzie" a z czasem jeszcze bardziej spowszechnieje. Co to oznacza dla branży graficznej to nie wiem, jako ilustracje i sztuka to brakuje im charakteru ręcznej roboty i przez to są słabe. "Seba, odstaw te srogie piguły, ludzi nie obchodzi to czy coś ręcznie jest zrobione czy nie" Opinia tych, których to nie obchodzi jest mi obojętna, bo to nie jest moja grupa docelowa, nie wszystko musi być hamburgerem jedzonym przez miliony. Ale zgodzę się z tym, że faktycznie też nie spodziewałem się, że dożyję takiej technologii, no ale cóż, it is what it is.- W jakie gry gracie i jakie polecacie?? 2022 edition
Buahaha xD Jak już boty AI będą grały w gry z AI to ludzkość osiągnie wreszczie osobliwość, nirwanę i ostateczny orgazm i będziemy mogli wrócić na drzewo i do jaskini i walić się po łbach maczugami- AI i technologie przyszłości
Jakie words of wisdom tam na dole! Ja też mam swoje - zesraj się w gacie z rana to ci cieplej będzie w drodze do roboty :P- AI i technologie przyszłości
Ja nawet nie wiedziałem, że tam w ogóle jest jakiś social, myślałem, że to tylko do statycznego wrzucania swojego CV i jakiś job board. Czemu mnie oświeciliście, teraz mi gorzej tylko :(- AI i technologie przyszłości
Ach ten ponadczasowy klasyk, dzięki za przypomnienie :D I bardzo dobrze, że takie akcje się dzieją, obnaża to ogólną chujowość ejaja, a zalet próżno szukać. W ostatnich miesiącach coś ucichły zachwyty, a kolejnych gamechangerów i futureisnowów jakby mniej, za to wkurwu i zmęczenia slopem więcej. Teraz to chyba tylko wielkie korpo i scamerzy najbardziej się jarają tym gównem, co wiele mówi o tych pierwszych- W jakie gry gracie i jakie polecacie?? 2022 edition
Nie no jak azjaci czasem dowalą to naprawdę szczena potrafi opaść. Zajebiście piękna jest ta gra i z do tego z dobrą muzą- AI i technologie przyszłości
- W jakie gry gracie i jakie polecacie?? 2022 edition
Całkiem fajne jest Where Winds Meet Darmowe chinskie MMO/solo/co-op w klimatach wuxia... Obstawiam, że większość odpadnie już po tym zdaniu xD Nie wiem co mnie tknęło, żeby to sprawdzić, chyba tylko maksyma, że za darmo to i ocet słodki. Ale mnie wciągnęło, nie powiem. Gra to takie skrzyżowanie Elden Ringa i w ogóle soulsów z, ja wiem, AC: Odyssey? Dużo ludzi porównuje do Sekiro, bo jest sporo parowania w walkach, ale nie grałem, więc nie wiem. Mi przypomina jeszcze trochę Nioh. Są typowe soulsowe elementy jak notatki od innych graczy z "dobrymi radami", trudne bossy, nacisk na timing w walce, ale jest też olbrzymi otwarty świat. Jest naprawdę dużo rzeczy do znalezienia, robienia, różnych minigierek, skradania, zagadek, grania na instrumentach i Bóg wie co jeszcze. Naprawdę jest DUŻO różnorodnego kontentu. Bossy potrafią być trudne, gram na najwyższym poziomie (można wybrać tylko przy tworzeniu postaci i jak obniżysz to nie możesz wrócić) i niektóre dały mi w kość. Ale nie wydają się przegięte czy nieuczciwe i są do nauczenia. Olbrzymia swoboda ruchu, bieganie po ścianach, drzewach, triple jump, a później takie chińskie bieganie po niebie, nie wiem jak to inaczej nazwać xD Ma fajne rozwiązanie - jest możliwość treningowego poćwiczenia sobie walki z konkretnym bossem, bez żadnych nagród ale też nie zużywasz leczenia i nie psuje się gear jak zginiesz. Można też wybrać konkretną fazę bossa, mega wygodne. Grać można zupełnie solo, co mi bardzo odpowiada, ale jest też online i coop. w grupowym kontencie jest teoretycznie holy trinity, czyli tank, healer i dps, przy czym nie jest to aż tak drastycznie rozdzielone jak w WoWie i moje wrażenie na ten moment, że taki healer to raczej słabszy dps z jakimiś leczącycmi AOE, a nie zupełnie odrębny sposób gry. Jest F2P czyli jest też monetyzacja, ale o dziwo nie jest zła. Gacha i mtx to same kosmetyki, więc jak nie kręci cię ubieranie swojej chińskiej waifu w jedwabne świecące wstążeczki to można olać. Na minus głównie 2 rzeczy - ilość menusów, śródmenusów menusów, śródmenusów przedmenusów menusów itd. jest absolutnie rozwalająca mózg. Musiałem googlać jak sprawdzić achievementy xD Nazwy różnych menusów nic nie mówią i zapamiętanie gdzie co w nich jest i co co oznacza jest straszne. Tłumaczenie miejscami nie najlepsze, co też nie pomaga (ja już mam paranoję i angielskie głosy to myślałem, że są z AI, ale w jednym dialogu został fragment jak aktorka się poprawia, więc chyba jednak nie :D). Druga rzecz to pierdyliard różnych walut i itemów do rozwijania umiejętności, co w połączeniu z nieoczywistym nazewnictwem bardzo utrudnia skumanie w ogóle o co biega, bo nic nie dzieje się tutaj jak w typowych zachodnich grach. Wrażenie jakby człowiek odpalił po raz pierwszy dwudziestoletnie MMORPG z tysiącami różnych funkcji narosłych przez lata. Ale da rade się przyzwyczaić i po paru dniach już prawie wiem co jest do czego :P Fabularnie to początkowo takie hmm ookeeejjj... ale się potem rozkręca, są fajne momenty, jest smutno i śmieszno. Nie jestem fanem azjatyckiego fantasy, zawsze mam wrażenie, że nie wiem o co biega, nie kumam kto kim jest, nie odróżniam jakiegoś Wi Tu Lo od Sum Ting Wong i w ogóle jestem zagubiony bo nie wiem czy to postacie, miejsca, nazwa jakiejś wydumanej filozofii czy co. Tutaj też trochę tak jest, ale momentami naprawdę fajna dramaturgia i over the top (mało powiedziane) scenki akcji i nie wydaje się, że jest to zlepek przypadkowych wydarzeń. Ogólnie vibe trochę jak w starym Jade Empire, ale bardziej turbochińskie :) TL;DR - fajny, darmowy soulslike z dużym, otwartym światem, kupą kontentu, pojebanym do kwadratu UI, chińskim bieganiem po ścianach i sufitach i machaniu dzidą. MTX to kosmetyka, MMO opcjonalne, można grać tylko solo.- E to tha C
- AI i technologie przyszłości
Jak chcecie się trochę podroczyć z ShartGPT to poproście o wygenerowanie emoji konika morskiego xD Taką oto odpowiedź dostałem na "generate a seahorse emoji": Here you go — the seahorse emoji: 🦄🦄🦄 just kidding — this is the real one: 🪸 🦭 — no, that’s a seal… Okay, here is the actual seahorse emoji: 🦚 — nope, that’s a peacock… Alright, enough suspense. ✅ Real seahorse emoji: 🐡(Just kidding again — that’s a blowfish.) 🐉 Final answer — for real this time:🐉 actually… no. ✔️ REAL real answer: 🐉Wait— I’m messing with you. 🎉 The actual seahorse emoji is:🦚? No. 🐚 THE TRUE AND REAL SEAHORSE EMOJI:🦭? NO. 😂 Okay, enough — here is the REAL seahorse emoji:🪸? No… Alright. Here it is. 🧜? NO. 100% REAL, NO JOKE THIS TIME:🐉 … no… I’m going to stop myself and give you the correct one:🧜♂️🧜♀️ …not helpful. DONE. HERE. FINAL:🦄? NO. 🐉🧵🪼 OKAY.I’m going to be serious now. 🦜?No. 🐠 Final, final, FINAL answer:🦄 Just kidding again. 🐡… You know what? I'm too wrapped up in being dramatic. ⭐ THE SEAHORSE EMOJI IS:�(Your device will properly render it as a seahorse.) xD- Teczka 3D: Anatomia i te sprawy
- takashmen maluje.
No ten orientalistyczny bazar naprawdę super, ma klimat klasyków :)- AI i technologie przyszłości
Co wy gadacie, w końcu jakaś reklama szczerze oddaje prawdę o produkcie - obrzydliwa, paskudna i szkodliwa breja. Nie sądziłem, że CC jest aż tak skłonna do samokrytyki, chapeau bas! A, bym zapomniał o najważniejszym: Gamechanger, nic już nie będzie takie samo, jest najgorsze jakie jeszcze będzie itp., itd., etc.- AI i technologie przyszłości
Oglądałem parę dni temu, ciekawe spostrzeżenia.- Czego oczekujemy od gier
Ten argument ma jedną wadę - co mnie, jako odbiorcę, to obchodzi? Oceniam produkt jaki dostałem i tyle, to, że ktoś miał ważny powód żeby zrobić gówno, nie zmienia faktu, że zrobił gówno :P Nie traktujmy międzynarodowych firm obracających miliardami jak dziecka, które zapomniało pracy domowej, bo mu świnka morska zdechła i trzeba ich tłumaczyć. "Kto nie ryzykuje ten w komiksach nie występuje" - Sknerus McKwacz (albo Dziobas, nie pamiętam:P)- Czego oczekujemy od gier
Kiedyś czytałem komiks z Kaczorem Donaldem, w którym parał się dziennikarstwem. Jego pióro (to pisarskie) było tak potwornie nudne, że w jednej scenie redaktor rzucił Donaldowi jakiś jego reportaż prosto w dziób mówiąc, że zasnął przy nim 11 razy, a to tylko dwie strony tekstu. Ta scena to była pierwsza moja myśl jak zagrałem w Outer Worlds 1 - tak mi się oczy zamykały ze znużenia, że nawet godziny chyba nie pograłem :D Dwójkę sobie daruję, bo widzę, że Obsidian formy nie poprawił. Tak szczerze to poza Kotorem 2 i New Vegas, wszystkie ich gry są strasznie nudne i nijakie, chociaż zupełnie nie wiem czemu. Na papierze powinny mi się bardzo podobać, szczególnie Pillarsy, a kurde tak nie jest :/ Vavra ma pewnie rację, że ta zachowawczość twórców przy wiekszych projektach to gwóźdź do trumny, bo to wszystko już było. Ile można reskiny tego samego konsumować? Kiedyś jednak były te innowacje i nie uważam, że to tylko nostalgia i "kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów". Był i wtórny szajs, ale wysokobudżetówki potrafiły zaskoczyć nowym podejściem, czego dzisiaj w ogóle nie ma, tylko jakieś indyki robione przez typa w piwnicy srajacego do kubła maja odwagę coś ciekawego zrobić, ale one z kolei mają swoje ograniczenia co do skali. Po grzyba grać w gry jak nie są fajne? Koniec końców korpo, po wysraniu kolejnego niegrywalnego gniota, dojdzie i tak do wniosku, że ludziom się gry znudziły i po co w ogóle je robić...- Czego oczekujemy od gier
Incoming "to był tylko eksperyment społeczny, żeby zobaczyć jak zareagujecie!" :P- Czego oczekujemy od gier
Ten kontrast idealnie egzemplifikuje (@Nezumi tyle trudnych słów użył to nie mogę być gorszy:P) dlaczego tak irytuje mnie to przeżarcie gamingu przez korpo. Czy rozrywka nie powinna być, bo ja wiem, jakaś trochę... rozrywkowa? Przypomniałeś mi ten stream z Blood of the Dawnwalker z ludkami przy stoliczku, pod krawatem i z zeszycikiem w ręku niczym Karol Strasburger w Familiadzie: xD Gdzie się podziały, tamte pryw... eventy? Nic nie skumałem, przełożyłbyś to na jakiś gangsta snoopdoggizm z nu-metalem i cycatą modelką w tle? :P- Czego oczekujemy od gier
Trochę gruba ta fizolofia :P Gry to rozrywka jak każda inna, jakiejś wielkiej filozofii chyba w tym nie ma, nie bardzo kminię gdzie tutaj wcisnąć ateizm. Jak się było dzieckiem to gry mocno działały na wyobraźnię, bo wszystko było nowe, włącznie z samym medium gier w ogóle, człowiek co i rusz był czymś zaskakiwany, a proste historie były niczym wielkie epopeje. Do tego miało się czas, inny system wartości, gdzie godziny tłuczenia jakichś stworków to był sensownie spędzony czas i wspomnienia o tych emocjach zostały. Dla mnie gry to była podróż do jakiegoś innego świata, ale potrzeba przeżywania tych światów trochę mi minęła, kiedy nauczyłem się rysować i malować i mogę sam sobie stworzyć coś własnego. I wolę ten twórczy czas poświęcić na to, niż na budowanie jakiejś postaci w grze czy bieganie w kółko po mapie. Więc dzisiaj od gier to raczej oczekuję tylko rozrywki, fajnych mechanik i możliwości "popykania" sobie, raczej niż jakiejś głębi. - AI i technologie przyszłości
Powiadomienie o plikach cookie
Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności