Jump to content

Jak obalić mit o KURZE DOMOWEJ będąc graf.komputerowym w spódnicy?


aniablue
 Share

Recommended Posts

Ostatnio kilkakrotnie spotkałam się ze zdziwieniem (głównie wśród naszej przystojnej populacji płci brzydkiej), że będąc kobietą kruchą, w mini, na szpilkach i zdługimi pazurkami, interesuję się grafiką komputerową. Panowie zaskoczeni są ilością programów komputerowych jakie obsługuję i nie dowierząją, że mogę 24 godziny na dobę siedzieć przed monitorem i wciąż pstrykać jakieś tam figlarne projekty i sceny 2d bądź 3d.

Skąd się bierze taka reakcja?

Ludzie, którzy tak reagują to nie jacyś tam "kumple, kolesie, ziomale", ale m.in. przyszli bądź nie przyszli moi pracodawcy.

Jak obalić mit o Kurze domowej? Przecież nie napisze sobie na czole" NIE UMIEM GOTOWAĆ, ALE PERFEKT OBSŁUGUJĘ KOMPUTER"...

Jeden taki niedoszły pracodawca powiedział "O, jak na kobietę i do tego 22 letnią to dużo zna Pani tych programów komputerowych."

Szef mojego barata z kolei, z którym znam się od ,hmm...będzie z jakieś 4 lata powiedział "Co? studiujesz grafikę komputerową?!!! Nigdy bym nie pomyślał. To chyba nietypowe zainteresowanie jak na kobietę?...". Co to za określenie " jak na kobietę"?

 

A co Wy o tym sądzicie? Kobiety, mężczyzni?

Link to comment
Share on other sites

prawdziwa kobieta z jajami ;]

 

takie tołkowanie to typowy stereotyp ktorym kieruja sie ludzie ... wiecej wyjasniac chybba nie trzeba ...

 

choc mozna tym zaskoczyc niewiedzę niedowiarków to i ma to w sobie nie mao konsekfencji jak rekrutacja pracownika do stanowiska pracy ...

gdzie pracodawca zapewne spodziewa sie brzydali (czyt. męszczyzn)

 

oczywiscie to tylko nie wiedza ludzi ;] choc ostatnio malo spotykana

 

walczyc walczyc i tak nic z tym nie zrobisz ;]

Link to comment
Share on other sites

Kobiety w 3d ? Zaobserwowałem jedną prawidłowość- to fakt, jest ich dużo mniej ale jeśli już się tym zajmują to zwykle podchodzą do tego na tyle poważnie że rzadko zdarza się żeby partaczyły (no dobra... znam wyjątki i od tej reguły).

Link to comment
Share on other sites

o rety - gdzie sa takie kobiety?

jak nadchodzi termin zaliczen i wreszcie zabieram sie do pracy, nagle jestem oblegany przez kolezanki z roku proszące o "szybki kurs obsługi... [

oczywiscie zdazaja sie wyjatki wsrod kobiet, ale ja ich nie znam zbyt wiele :/

 

pozdr

 

kru

 

ps jestem feministą ;)

Link to comment
Share on other sites

Drogi "Kru", jak przychodzi czas zaliczeń to ja pomagam kolegom z grupy przy obsłudze niektórych programów...

 

P.S. Jestem emancypantką, nie wierze w równouprawnienie, bo kobiety chyba i tak go nie potrzebują, może nie chcą, ale to nie znaczy, że ja też do "garów". Sama na roku mam koleżankę, która średnio sobie radzi z kompem, ale to chyba nie powód żeby brać mnie za wybryk natury?...

Link to comment
Share on other sites

Drogi "Kru", jak przychodzi czas zaliczeń to ja pomagam kolegom z grupy przy obsłudze niektórych programów...

 

I chwała Ci za to. Ja na podstawie mojego doświadczenia, musisz chyba przyznac, mam prawo poniekąd podzielać sądy twojego niedoszlego pracodwacy - prawda?

... ale to nie znaczy, że ja też do "garów".

wcale tego nie powiedzialem [btw. podobno mezczyzni sa lepszymi kucharzami :P]

Sama na roku mam koleżankę, która średnio sobie radzi z kompem, ale to chyba nie powód żeby brać mnie za wybryk natury?...

tego tez nie powiedzialem.

Link to comment
Share on other sites

Hehe stary temat :).

 

Obawiam się że taki stan rzeczy jednak jest determinowany przez parę czynników... Naprawdę dużo kobiet ma problemy z wyobraźnią przestrzenną + tak trywialna sprawa jak zainteresowania statystycznej kobietki gdzie kompa raczej się nie znajdzie potwornie okrajają "pulę"...

 

Hmmm, ale w sumie to o czym tu jest mowa? O znajomości softu? Ktoś powiedział że dużo z dzisiejszych softów ma tak trywialny interface że można by szympansa nauczyć obsługi ;)....

 

 

Ale nie można pominąć faktu że kobietki zajmujące się CG mają z reguły ciekawy łatwo rozpoznawalny styl... I nawet tych na bardzo wysokim poziomie jest całkiem sporo :).

 

 

Pozdrawiam,

Link to comment
Share on other sites

ot po prostu kolejny stereotyp, chociaz trzeba przyznac, ze majacy wiele wspolnego z rzeczywistoscia.. smiem twierdzic, ze jestes wyjatkiem od reguly, tak jak wyjatkiem od reguly jest Martyna Wojciechowska, ktora jezdzi lepiej niz (conajmniej) 95% facetow w tym kraju.

Link to comment
Share on other sites

ojezu, znow takie cos.

prosze sie nie obrazac.

ciebie nie znam, wiec nie biez tego osobiscie. ale znam kilka "emancypantek", i stwierdzam ze to wyjatkowo klutliwe osoby, i niekiedy kluca sie o takie sprawy ze smiac mi sie chce. (np. dyskryminacja kobiet w gramatyce).

znasz sie na komputerach, robisz cos 3d, 2d, programy. dobrze. jak kogos to dziwi, niech sie dziwi, nie powinno ci to przeszkadzac, nie twoja sprawa co on sobie mysli albo powie. poki jestes w stanie przekonac pracodawce ze ten "mit kury domowej" cie nie dotyczy, to po co sie tym martwic? moim zdaniem nie warto tego dyskutowac ani roztrzasac, po co sie denerwowac.

po co obalac mity.

zreszta bardzo lubie gotowac, widze ze w tym watku traktuje sie garnki jako cos zlego, ja protestuje.

Link to comment
Share on other sites

moze chodzilo bardziej o zaznaczenie mini spodniczki i szpilek dla pobudzenia naszej meskiej wyobrazni :)

 

no ale skoro juz jestesmy w temacie to troche podzielam zdanie AniC.. troche mi to przypomina gadanie o polityce... mnostwo slow a zero efektu... ANIUBLUE jezeli przeszkadza ci taki stan rzeczy to wykorzystaj przyplyw negatywnej energii (hehe) na pokazanie szowinistycznej czesci naszego spoleczenstwa ze jestes od nich duzo lepsza..pozostajac nadal drobna kobieta w szpilkach i mini... a potem pokaz nam co zrobilas... :)

 

 

greets

Link to comment
Share on other sites

chcesz być zoną?grafikiem komputerowym?kurą domową?czy kims innym...

zawsze i tak będziesz miała najbardziej widoczną tabliczke na czole "kobieta" tak jak ja moge byc kurą domową(różnie w życiu bywa;)) ale na tabliczce zawsze mam "mężczyzna" tego mitu nie da sie obalic. a to jak Oni na to reagują chyba jest najmniej istotne ,ważne jak Ty czujesz się z tym kim jesteś.Nie przejmuj się tym co Oni mówią tylko rób swoje jeśli sprawia Ci to przyjemność:)

w ostatecznosci jesli to ci zacznie doskwierac zawsze możesz przykleić sobie wąsy i na spotkaniach udawać faceta ;)(nie bierz broń boże tego na poważnie):)

Link to comment
Share on other sites

Kurcze, mialem zamiar cos madrego powiedziec w tym watku. Sam mam dziewczyne co studiuje informatyke na AGH, wiec moge powiedziec ze mam do czynienia z odwrotnoscia stereotypu :)

Ale... ale Empeck powiedzial chyba wszystko co sam chcialem wyrazic :)

Jedyny problem jest jednak z pracodawcami, czesto sa to "starsi panowie" zwykle nie reformowalni pod wzgledem tego gdzie na tym swiecie jest miejscie faceta a gdzie kobiety i takim moze byc trudno wytlumaczyc ze cos sie w tym swiecie zmienia.

 

A co do podejmowania tematu. Uwazam ze temat powinien byc od czasu do czasu poruszany. Nie moowie tutaj o rzucaniu sie sobie do gardel i wykrzykiwaniu jakis morderczych hasel. Jak dla mnie wystarczylo by zeby w opini publicznej raz na jakis czas pojawiala sie kobieta moowiaca ze jest grafikiem ( przy okazji pokazując jakies ladne prace :) ) Stereotypy strasznie trudno sie zmienia ( niektorzy psychologowie twierdza nawet ze sie nie da zmienic ) ale jesli tak powoli beda sie pojawiac takie kobiety to w koncu gdzies tym ludzią sie zakoduje ze istnieje takie zjawisko jak Graficzka :)

 

No, chyba jednak sie rozpisalem, ale czy mądrze to tego nie wiem :)

 

Edit:

Kosiorek: zapomnialem powiedzeic, tym tekstem "Dobra, wymodelujemy garnki" rozwaliles mnie, chwile trwalo zanim sie pozbieralem z podlogi i przestalem smiac :D

Link to comment
Share on other sites

Według mnie to każdy niech robi to co lubi.... jednak nawet jakby przyjrzeć się ogłoszeniom pracy.... to z reguły widzimy coś takiego : zatrudnie "grafika" komputerowego. Nigdy nie widziałem ogłoszenia : zatrudnie "graficzke" komputerową :). Czysta dyskriminacja i zacofanie pracodawców.

Link to comment
Share on other sites

Jestem mile zaskoczona, że mój wątek zdobył takie zainteresowanie. Odpowiem na pytania: studiuje w Łodzi do tej pory na WSzk, ale nasz kierunek przeniósł sie na WSInf. Nie jestem jeszcze mężatka, więc może przyjmę oświadczyny:) wymodelować garnki? dobry pomysł... mówiąc o mini i szpilkach chciałam raczej podkreślić fakt, że jestem typową kobietą, roztrzepaną, lubiącą sie stroić, może nawet trochę próźną, bo uwielbiam komplementy, ale jak piszę tekst na komputerze to błędów nie poprawiam korektorem:) Grafice poświęciłam już prawie 7 lat, więc myślę, że jestem dobra w tym co robię...

Link to comment
Share on other sites

ania blue -> no teraz to nie pozostaje ci nic innego jak ukazac swoje oblicze w dziale 'z drugiej strony ekranu'. chociaz trzeba byc ostroznym, bo jeszcze pamietam co sie dzialo z niektorymi chopakami na forum po pojawieniu kolezanki Pussik... ach te hormony dojrzewajacych grafikow hehe ;)

Link to comment
Share on other sites

Ludzie to ślepe kołki które ossądzają ludzi po wyglądzie i stereotypach Ja mam niebieskie włosy i kolczyki mówią jakiś wariat czubek. I po krutkiej rozmowie ludzie są zdziwieni że skończyłem 28lat, byłem płetwonurkiem w MW, skńczyłem studia i mam żonę. Zaczynają inaczej patrzeć. Także powinnaś zlekka przywyknąć do zdziwienia innych ludzi. Jeżeli niemogą tego zaakceptować tzn. że niema poco znimi wogule dyskutować bo i tak będą traktować Cię jak pomoc kuchenną. Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

Według mnie to każdy niech robi to co lubi.... jednak nawet jakby przyjrzeć się ogłoszeniom pracy.... to z reguły widzimy coś takiego : zatrudnie "grafika" komputerowego. Nigdy nie widziałem ogłoszenia : zatrudnie "graficzke" komputerową :). Czysta dyskriminacja i zacofanie pracodawców.

eghm-moim zdaniem grafikiem moze byc i dziewczyna wiec pisza tak jak pisza-to o niczym nie swiadczy wg mnie-nie ma sie co czepiac. Pracowalem w agencjach reklamowych i tam panie byly b. dobrze traktowane i cenione-wg. mnbie w tej branzy nie ma tak wielkich z tym problemow jak to sie powszechnie uwaza-co innego ten mit Ani z tym jest gorzej no ale z czasem i to sie zmieni-tak mysle

Link to comment
Share on other sites

Patrząc pod kątem podziału na męskie i żeńskie zajęcia, to grafika 3d jest raczej kobiecą działką. Siedzenie i dzierganie czegoś przez wiele godzin raczej nie leży w męskiej naturze ( chyba że pod pretextem, że łowi ryby ;)

 

Ale powoli powinno się zaprzestawać takich podziałów. Wszyscy robimy to, co kochamy, niezależnie od płci.... przecież nikt nikogo nie musza, żeby siedział tu na forum, wystawiał swoje prace i oceniał prace innych.

 

Aniu a "niedoszłemu szefowi" trzeba było powiedzieć, że jak na faceta żyjącego w 21 wieku i zajmującego się CG... to zna ich za mało ;)

Link to comment
Share on other sites

Pytasz o moje prace...jesli chodzi o max'a to trzy prace wystawilam na forum-sa to moje 1 roczne poczatki, ale poza tworzeniem grafiki 3d zajmuje sie projektowaniem wnętrz, katalogow, stron www, fotografia i grafika 2d, czesc moich prac mozna obejrzec na http://portfolia.artserwis.pl/A4805X2094. Jak tylko uporzadkuje swoje dane na dysku to umieszcze wieksza ilosc prac, musze je tez przygotowac technicznie do wrzucenia na formu....

Link to comment
Share on other sites

a co do pytania w temacie to lepiej mitu nie obalac. w polsce termin "grafik komputerowy" to raczej obelga dla osoby zajmujacej sie grafika, okreslajaca kogos kto sie przypadkowo przekwalifikowal w celach zarobkowych.

no jest jeszcze wizualna strona stereotypu. prawdziwy cgartist ma anemie, podkrazone oczy, klopoty z cera, tygodniowy zarost, nie nosi szpilek i mini. ten bardzo charakterystyczny wyglad zawdziecza 16 - 18-godzinnemu dniu pracy, ciaglej autoedukacji. normalni ludzie tak nie wygladaja. zwlaszcza kobiety ;)

Link to comment
Share on other sites

SansSerif- i weź tu ich rozpoznaj od narkomanów/bezdomych....

 

A tak szczerze to spoglądając na listy pracowników różnych firm/zespołów etc. to kobietek tam nie brakuje... Co innego udzielanie się w „środowisku” (i tu są wyjątki (bardzo dobre zresztą))- a tutaj trudno się dziwić skoro zdecydowana większość ów „środowiska” to chłopcy w kłopotliwym wieku...

 

Może zaświecę ignorancją... Ale nie widzę jakiś utrudnień w zdobyciu pracy dla kobietek... Z reguły rozchodzi się przecież o wykonane prace ;).... Więc zamiast akcji zrównywania szans, proponował bym „interwencyjny skup modeli” itd.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy