Gdybym miał wybrać jedną rzecz, to najbardziej wali po oczach, że rudowłosa jest tak bardzo praworęczna, że bardziej się nie da ;) (ma dwie prawe dłonie). Na refce jej kciuk schował sie za literkami ER, na obrazku nie ma go w ogóle, pominęłaś, a powinien być.
Gdybym miał wspomnieć inne rzeczy, to... hmmm... Po kolei!
Kompozycja:
Osobiście nie widzę sensu bazowania własnej ilustracji na cudzym zdjęciu w tak wielkim stopniu (zgaduję, że cudze). Zacząłbym od własnego szkicu a potem sam porobił fotki do refek. Ilustracja tradycyjnie była kreatywnym zajęciem. Teraz oczywiście jest z tym różnie, ale najlepiej zawsze być autorem własnych prac. :)
Walor:
Najbardziej daje sie we znaki, że pogubiłaś się w oświetleniu widocznym na refce. W niektórych fragmentach się go trzymasz, w innych nie, a niekiedy w ogóle dałaś sobie spokój z oświetleniem. Najjaskrawiej widać to na kiecce. Jest ona kompletnie płaska. Powinno być wyraźne oświetlenie, strona oświetlona, strona zacieniona - tak się buduje bryłę, szczególnie w tak dramatycznym temacie pracy trzeba dojebać kontrastem. Porównaj co ja zrobiłem na kiecce i włosach, które u Ciebie po całości są pojechane jednakowym walorem. Widać to również w innych elementach takich jak ramię demona (?) na które cień rzuca głowa panny, szyja panny (znowu głowa rzuca cień) itp. Teraz zwróć uwagę na ramię niewiasty po naszej lewej stronie. Przedramię zrobiłem znacznie ciemniejsze niż dłoń (u Ciebie jest identyczny walor na obu tych częściach ciała). Polecam sie przyjrzeć i zastanowić, czemu tak zrobiłem. Teraz zerknij na głowę kobiety. Od razu widać, że twarz trochę skopałem, ale mimo to cała głowa jest przestrzenna, bo ma zacienioną stronę i oświetloną. U Ciebie jest płasko, ponownie z powodów opisanych powyżej. To samo dotyczy ogona i włosów demona - przyjrzyj sie jak użyłem różnych walorów aby nadać trójwymiarowości.
Na koniec jeszcze jedna znana i lubiana sztuczka kompozycyjna. Zauważ, że u Ciebie jest takie samo natężenie światła na całej długości figur - na głowie odblaski błyszczą z taką samą mocą jak na dłoniach. Ja zostawiłem sobie najjaśniejsze akcenty na ten element pracy, na który chcę zwrócić uwagę (twarze kochanków, jakiekolwiek by one nie były ;) ). To ty tu rządzisz, więc rządź mądrze - zbuduj hierarchię ważności w ilustracji i zaakcentuj ją stosownymi wyborami w kwestiach kompozycji, waloru i koloru.
Anatomia:
Tu masz duże problemy. Proporcje są bardzo ważne i trzeba sie mieć wciąż na baczności żeby sie nie porozłaziły każde w swoja stronę. Rozmiar dłoni relatywnie do reszty ciała, rozmiar kciuka w stosunku do reszty dłoni, to wszystko musisz ciągle mieć na oku i porównywać. Konstukcja anatomiczna również sprawia Ci kłopoty. Zerknij na brzuch - pępek jest za duży i za głęboki, po środku jest linia która nie wygląda na odciskające sie pod skórą mięśnie brzucha, lecz na namalowana ciemną linię. Te zmiany w walorze są tam o wiele subtelniejsze, ziż nam sie często zdaje i łatwo przegiąć. Z kolei między pępkiem a jej łokciem należało wyraźniej zaznaczyć zmiany w walorze (budując tym sposobem formy brzucha), a Ty zrobiłas tam bardzo płaski duży kształt. Jedyna rada jaka znam na poprawienie anatomii to długotrwałe i systematyczne studiowanie tego zagadnienia. Pomaga rysunek na żywca, pod warunkiem że masz analityczne podejście a nie tylko kopiujesz co widzisz. Również w analozowaniu tego wszystkiego pomaga rzeźbiarstwo no i nauczenie sie konstrukcji szkieletu i mięśni z atlasów anatomicznych. Gdy już zgromadzisz wiedzę, będzie Ci łatwiej wyłapać błędy w rysunku, bo bez wiedzy nawet majac refkę szybko wszystko się sypie. To tak jakby dyktować coś komuś w języku, który jest tej osobie obcy. Niby wszystkie potrzebne informacje trafiają w eter, ale zapis będzie sie różnił od tego co było mówione. Dlatego namalowałaś panience dwie prawe dłonie ;]
Kolor:
Tutaj jestem cienki, więc wpomne tylko pokrótce o konieczności róźnicowania koloru. Skóra na dłoniach nie jest taka sama jak na twarzy, inna jest na stopach niż na udach i tak dalej. Mówie tu o kolorze lokalnym. Na te różnice dokładają sie jeszcze z kolei różnice powodowane oświetleniem. Na przykład biała tkanina w części oświetlonej ma inny kolor niż w części zacienionej. Tu pomaga nauka teorii koloru poparta studiowaniem tego zagadnienia z natury.
Mam nadzieję, że mój wywód sie przyda. Pozdro i powodzenia!