Skocz do zawartości

SebastianSz

Members
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SebastianSz

  1. Szczerze to aż tak za tym pędzącym rozwojem nie tęsknię i cieszę się, że tak się wypłaszczyło. Kompy były bardzo drogie, a konieczność upgrade'u, bo po roku czy dwóch sprzęt był niemal muzealny, była bardzo uciążliwa i kosztowna. Jak prawdziwy mistrzu, wszystkie detale na zero, znajdźki jako sprite'y zamiast modeli 3D, kolorowe literki i ][_ 3 3 '][' speak w ksywie i się grało w osiedlowej kafejce :D
  2. Wiem, ale wtedy też inna dostępnośc tych rzeczy była, zarówno sprzętu jak i gier. Jak wyszedł Duke Nukem 3D to tylko w szkole był jeden specjalny, zamykany uber-komputer (chyba Pentium 166), który mógł to odpalić. A Unreala zobaczyć na żywo mogła jakaś garstka wybrańców w Polsce, więc człowiek oceniał te gry przez pryzmat tych, które się znało, szczególnie że bardzo wiele gier w ogóle nie wychodziło w PL (chyba, że przez Stadion X-lecia Publishing SA), albo ze sporym opóźnieniem. Ja tam jeszcze w drugiej połowie lat 90. grałem na Pegasusie, więc taki MM6 to było coś. Do tego na RPGi patrzyło się trochę inaczej, szpanowanie grafiką 3D to była domena strzelanek - pamiętam, że nie mogłem uwierzyć, że System Shock 2 to RPG, no bo jak to, wszystko 3D, FPP, broń na środku ekranu jak w strzelance, WTF?! Niemożliwe, tak się nie da! :D Dzisiaj praktycznie każdą grę można ograć na premierę, albo przynajmniej obejrzeć letsplaye w 4k na YT, więc to porównanie z innymi grami jest łatwiejsze, a kiedyś człowiek jarał się jak w CD-Action dali pełniaka Timeshocka :D
  3. Pamiętam jak przy Planescape Torment i rzuceniu czaru Łzy Elizium robił się powolny slideshow i ta świadomośc, że znowu trzeba wybłagać upgrade kompa... Crazy czasy, a dzisiaj dalej siedzę na siedmioletnim kompie i od kiedy w końcu (po ciężkich bataliach) mam normalny światłowód to gram sobie w 4k w chmurze i póki Photoshop mi działa to po co teraz zmieniać :D Bo były i są! Fajnie, że grafika dobija już do jakichś limitów i ten rozwój jakości obrazu zwolnił na tyle, że starsza estetyka też może się wybronić jako po prostu odrębna stylówka, tak jak pixel art. Taki Master of Orion 2 mógłby spokojnie dzisiaj wyjść w niezmienionej wizualnie formie jako indie i byłoby git.
  4. Mi na 1070 śmiga całkiem nieźle, ale chyba już czas dokupić 3dfx Voodoo2 :P
  5. I to są ważne osiągnięcia w życiu! Gratuluję, to zajebista gra, chociaż jak ktoś nie ma do niej sentymentu to pewnie ciężko się wkręcić. Ale dla samej muzyki w warto, te pierwsze plumkania w Free Haven to jak powrót do domu i położenie się we własnym łóżku :) Ja też całkiem niedawno pierwszy raz przeszedłem po latach i też nie dałem rady bez pomocy, ale już nie mam zdrowia błądzić tygodniami :D Do tego grałem 2xSorcerer i 2xCleric (albo chyba nawet 3xSorcerer 1xCleric, już nie pamiętam) bo czarujące klasy to absolutne bestie na pozniejszych levelach. Nie powiedziałbym natomiast, że była przestarzała w momencie premiery (MM7 albo MM8 to tak). Zebrała masę nagród i chwalono ją też za grafikę (ciężko dzisiaj uwierzyć) - nie była może jakimś technicznym przełomem, ale na tamte czasy to ciągle wyglądała jeszcze nieźle, szczególnie jak na RPG. MM7 natomiast trąciło myszką, a MM8 to już baardzo odstawało, chociaż wyszło raptem 2 lata później. Szkoda, żenie ma takiego retro RPGa w stylu MM6, jak już to zawsze te grid-based albo baldursopodobne, a nie taki radosny, pikselowaty free roam ze sprite'ami.
  6. Przecież to Stanowski z Kanału Zero, on startuje dla beki. Chociaż też już nie jestem pewien gdzie jest granica między wydurnianiem się a prawdą,
  7. SebastianSz odpowiedział kengi → na temat → Work in progress (WIP)
    Rzułty yautjacz sundajski: "Co tam somsiedzie, łokręt komsmiczny nie odpala? Chyba polowanka nie byndzie dzisiej hłe hłe" 1.5 godzinki malowania
  8. Tak uczciwie mówiąc to zwyczajnie drażniąca jest nachalna i nieudolna propaganda wciskana gdzie się da i poczucie bycia pouczanym o świecie przez bananowych ludzi z Kaliforni. Mnie osobiście to najbardziej wkurza - uczucie, że wielka korporacja stawia się w roli jakiegoś pokracznego rodzica, który teraz będzie ustalał co jest prawomyślne, a co nie. I wisi mi z jakiej parafii to jest, woke czy nie woke - zerknąłem jakiś czas temu z ciekawości na te "anty-woke" produkcje jak Mr. Birchum i nie idzie tego obejrzeć bez skrętu kiszek od cringu, gorzej jak woke. I choć faktycznie osobiste napinanie się na nowy design żółwi ninja czy Hyzia, Dyzia i Zyzia jest dość zabawne to ludzie koło 30-40 mają na ogół też dzieci i fakt, że sami nie są targetem nie oznacza, że treści tych produkcji nie dotyczą ich w ogóle. A aktorzy sami z premedytacją promują się na kontrowersji i cloucie, przekraczając też jakiekolwiek granice prywatności wylewając swoje polityczne żale pełne wulgaryzmów na twatterach, nagrywając tiktoki siedząc na klopie albo promując shitcoiny. Ciężko się dziwić, że ludzie nie szanują granic aktorów jak ci sami je aktywnie niszczą i do tego zachęcają. Jak się wyjdzie na ulicę i powie "czy ktoś chce się napier...ać?" to ciężko mieć pretensje, że ktoś przyjdzie i nam napier...oli. Zgadzam się, niestety tak to dzisiaj jest. Choć pewnie moc nostalgii za dawnymi franszyzami będzie słabła, bo ich nowe odsłony nie mają już chyba aż takich zasięgów (choćby z racji ilości konkurencji) co kiedyś, więc nowy narybek fanów np. SW jest pewnie mizerny i przestaną to być takie pewniaki, tak, jak stało się z westernami i filmami wojennymi. Jakaś nadzieją więc chyba jest. Natomiast nawet jeśli uznać finansowe powody, dla których jest jak jest, to jednocześnie w jaki sposób zwykli odbiorcy mogą publicznie wyrazić to, co myślą o, często żałosnych i uwłaczających fanom, produkcjach muiltimiliardowych, ponadnarodowych korporacji inaczej niż drąc z nich łacha memami w internetach? Szkoda, że tak dzisiaj jest, że nie ma miejsca na jakiś wyważony środek bo wszyscy są permanentnie na coś wkurzeni, ale też nie bierze się to z powietrza. No ciężko to przeskoczyć, niestety. Po prostu czasem trzeba uznać, że z odgrzewanego kotleta został już tylko węgielek i jak go nie przyprawiać to kotletem się już nie stanie. Ale hajs się musi zgadzać, CEO premie zgarnąć, a ciemny lud i tak wszystko kupi, więc tak sobie żre ten węgiel :P
  9. Predator k..., at least four feet, śwagier!
  10. Ja tęsknię za osiedlową wypozyczalnią w blaszanej budzie :( Kiedyś to była nostalgia, teraz to już polandcore
  11. Powiem tak - mam te nagrody gdzieś, zgrywam się tylko, bo zawsze fajnie podłączyć się do gorącej dyskusji :D Nie mam pojęcia nawet kiedy są/były oskary i uważam takie nagrody za zbyteczne, bo raz, że sztuka obiektywnych kryteriów nie ma, więc co mi po tym, że komuś tam się film podobał, dwa, że takie wielkoformatowe nagrody to zwykła reklama za pieniądze (nie tylko te filmowe), a trzy, że w czasach streamingu nie muszę się już martwić, że nieopatrznie wezmę film Supersonic Man z wypozyczalni i będę musiał z VHSem w ręku drałować z powrotem, oddawać i brać drugi, w nadziei, ze mniej ujowy :P Do dziś to rozczarowanie pamiętam, gdybym tylko brał te z nagrodami to bym uniknął tej traumy :(
  12. Ależ skąd!
  13. Wow, ta dyskusja to chyba największe zainteresowanie jakie oskary miały w ostatniej dekadzie! Wy tu tęgie rozkminy co i jak, a te nagrody przyznaje kółko wzajemnej adoracji milionerów siedzących na wyspie pełnej "górników" i zależnie od krzywizny nosa producenta. Równie dobrze można analizować AVN Awards :D
  14. Fikcyjne publikacje naukowe w tekście Onetu. Miało je wygenerować AI - Angora 24 Jasne, że tak już od jakiegoś czasu jest i będzie zmierzało coraz bardziej w tę stronę. Jak już internet będzie w 100% składał się z samoprodukujących i samokonsumujących botów i nikt już nie będzie z niego korzystał, to wtedy zrobi się drugi internet, with blackjack and hookers! :P
  15. Nie mów hop, bo jak donosi The Guanian: Coyote vs Acme: $70m Looney Tunes film to be released after being canned by Warner Bros | Warner Bros | The Guardian Kurde, zamiast rozkminiać jak zautomatyzować robienie filmów itp. powinni inwestować w zautomatyzowanie konsumpcji. Miałby człowiek swojego AI-assistant, który by "oglądał" albo "grał" w filmy/gry wybrane na podstawie twojej dotychczasowej aktywności i tak samo na podstawie tych danych AI by decydowało jakie produkty reklamowane "w trakcie" takiego filmu kupować. Wstajesz rano, a w paczkomacie już czekają klocki Lego, zgrzewka Fenistil żel max ultra albo jakieś dildosy. Ten sam asystent robiłby hajs generując kontent na YT oglądany przez inne boty. A ty sobie wygodnie siedzisz w okopie, nad głową radośnie poświstują ruskie pociski i nie musisz się martwić o przyszłość, bo jej nie będzie.
  16. "a live action animated hybrid pic about Wile E. Coyote filing a lawsuit against the Acme Corporation." Żaden podatek, ja myslę, że oni ten film schowali bo im się Jezus objawił i zdzielił ich w mordę za sam pomysł stworzenia takiego gówna :P
  17. Ciekawe ile z tych genialnych startupów w ogóle ma jakichkolwiek inwestorów. Obstawiam, że prawda jest taka jak u influencerów z YT albo entrepreneurów z Linkedina, co to niby wstają o 3 rano, żeby ryja w wodę z lodem wsadzić, biegną 6 ultramartonów, dymają Ane de Armas, a potem zasiadają w penthousie w Ritzu i inwestują w krypto. Papier wszystko przyjmie jak się kiedyś mawiało, a bajki każdy może pisać. W pewnym sensie ci ludzie bardziej zajmują się fantastyką niż ktokolwiek z nas tutaj :D
  18. SebastianSz odpowiedział kengi → na temat → Work in progress (WIP)
    Koło godziny:
  19. Ostatnie zdanie artykułu najlepsze: "In the meantime, Besiroglu wants you to know: Mechanize is hiring." xD Uwielbiam tych nonameów i ich pomysły na biznes sprowadzające się "gib monies bro plz, I big smart!!11 show bobs and vegene plox"
  20. SebastianSz odpowiedział kengi → na temat → Work in progress (WIP)
    StreamableWatch quicksketch | Streamable
  21. Nie miałem za dużo czasu dzisiaj na to, więc tylko takie poprawki: Zgadzam się, więc zrobiłem mniej sterylną tratwę - dodałem średnie i małe detale. Nie chcę, żeby to przesadne w detalu było, ale teraz chyba wygląda lepiej. Oddaliłem perspektywą atmosferyczną te dalsze tratwy Trochę zmniejszyłem kontrasty na stworku, żeby go bardziej wtopić w tło (może finalnie w ogóle go wyrzucę). Poprzesuwałem inserty, żeby nie były tak z dupy, tylko w bardziej symetrycznych odległościach od krawędzi, jak sugerował @kengi
  22. Tło jest namalowane w całości, więc ramkami mogę,i pewnie będę, jeszcze jeździł, szczególnie jak wejdą jeszcze dymki. Masz całkowitą rację, powinny być bardziej symetrycznie od krawędzi. Wyłażący stworek jest trochę eksperymentalny, zobaczę czy go zostawiać czy nie. Dlaczego go dodałem - uwielbiam komiksy Dona Rosy i zawsze mi się podobało, że u niego często poza główną akcją w kadrze, działy się takie zabawne mikrohistoryjki w tle. Chciałbym tu i tam takie coś też zrobić, dlatego też dałem go mocno z boku, żeby nie robił za jakiś focus. Nie jestem pewien jak go rozegrać wizualnie - czy dawać na nim lineart (planuję postacie mieć zawsze z lineartem, a tło bez) czy może bez, robiąc z niego raczej element tła niż postać. Mam przypominać słowa Cartmana odnośnie do preorderów? xD
  23. Różnie to wyglądało, to nie było jakoś bardzo unormowane, BHP jeszcze nie istniało :D Ale kwestia jest też taka, że tymi długimi żerdziami odpychano się od dna, idąc w przeciwnym kierunku do spływu. i ta żerdź szła między balami, więc prześwit musiał być: Zależnie od warunków, ale te tratwy to czasem naprawdę powoli się sunęły i jak było trzeba pokierować tratwami, to nawet z brzegu się to robiło. Chciałem też, żeby było czuć tą perspektywę i żeby te bale tak prowadziły do głównego focal pointu.
  24. Wrzucam stronę zanim skończę, w końcu to ma być teczka WIP. Nie ma jeszcze dymków z dialogami, ale ogólną estetykę w jaką celuję to chyba już widać - malowane, impresjonistyczne tło, a postacie też malowane, ale z dodanym grubo ciosanym lineartem, żeby się tak trochę cartoonowo odcinały od reszty. Maluje się dośc sprawnie, nie jest męczące i staram się unikać zbytniego dłubania detalu. Postacie robię z zakładką, w razie czego bedzie gotowe do jakiegoś prostego zanimowania. Co myślicie?

Powiadomienie o plikach cookie

Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.