Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Max3D.pl

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

SebastianSz

Members
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SebastianSz

  1. Dobra, mam takie przyziemne pytanie: Ile faktycznie kosztowałoby zrobienie takiego pełnoprawnego filmu albo gry, używając AI i ile czasu by to trwało? Bo w kółko każdy influencer pieprzy, jak to każdy teraz może sobie generować co chce i nie trzeba smutnych panów w garniturach z walizką pieniędzy. I chodzi mi o konkretny projekt, o konkretnym briefie, wyglądający jak pełnoprawny produkt, a nie sranie w banie o chodzącym balonie. Wszystkie zachwalane generatory mają jakąś formę credits - sama subskrypcja nie daje nieskończonej możliwości generowania obrazów, modeli czy filmów, tylko ileś tam prób miesięcznie. Załóżmy, że robimy film. Biorąc pod uwagę brak dokładności AI, ile setek czy tysięcy iteracji musiałoby przypadać na każdą scenę? To samo w przypadku designów z AI, czy modeli 3D - ile faktycznie pieniędzy będzie kosztowało zrobienie czegoś odpowiadającego jakością wymaganiom obecnego rynku rozrywki, biorąc pod uwagę liczbę creditsów jakie daje taki np. Leonardo AI? I jak to przewidzieć? Wziąłeś zlecenie za 1000$, a tu leci stówa za stówą na creditsy, jakbyś jakieś kurwa lootboxy w mobilniaku kupował i miał nadzieję, że wypadnie co chcesz. Do tego ile faktycznie czasu by to zajęło? Generowanie tysięcy wersji każdej ze scen, żeby wstrzelić się w to co potrzebne nie dość, że jest nieprzewidywalne i może zająć 10, 1000 albo 10000 prób, to jeszcze zajmuje też kupę czasu. Ciężko znaleźć wiarygodne dane, ale z tego znalazłem w necie na reddicie, to wygenerowanie kilkusekundowego filmiku w Sora trwało pewnie koło godziny. To ile zajmie 5000 iteracji minutowej sceny? Przyśpieszenie tego znacząco pewnie wymaga jakiejś absurdalenj infrastruktury, a to jest problem fizyczny i sprzętowy na gigantyczną skalę, którego nie rozwiąże jakiś update softu. Sorry za słowa, ale tak mnie wkurwia to influencerskie pierdolenie o rzekomej demokratyzacji. Dam sobie łeb przy dupie upierdolić, że pełne Creative Cloud, które nawet bez zniżek kosztuje 70EUR za miesiąc i zawiera wszystko, od PSa, AE, Premiere aż po Acrobat Readera i czcionki to będzie ułamek miesięcznych kosztów generatorów AI, które mają niby zastąpić te softy, zakładając profesjonalne efekty pracy. Pomijam już jakieś ekologiczne pierdzenie o tym, że cała energia idąca w generowanie pierdyliarda zbędnych iteracji, żeby zrobić jedną scenę to zwykłe marnotrawstwo. A prawa autorskie i prawno-umysłowa ekwilibrystka z tym związana, jaką firmy od AI uprawiają w ToS to jeszcze inny temat.
  2. They turned a video of Elon Musk smoking INTO A VIDEO OF ELON MUSK SMOKING?! xD To mnie rozwaliło:D
  3. Nie wiem co mnie tknęło, ale zagrałem sobie w Wayfindera - Wayfinder on Steam (steampowered.com) Z tego co słyszałem to miało być MMORPG, ale chyba nie wypaliło i zmienili na single player z ewnetualnym coopem ze znajomymi (nie ma żadnego matchmakingu)... No nie zapowiadało się to dobrze, ale ogólnie wrażenie bardzo pozytywne. W jakiejś recenzji ktoś powiedział, że to takie połączenie Mythic+ (z WoWa) z Monster Hunterem i to mnie przekonało. W sumie jest w tym sporo prawdy - przyjemna napierdzielanka z nieco soulsową (ale skoczniejszą i dynamiczniejszą) walką i robienie częściowo randomizowanych dungeonów, czasem z jakimiś zagadkami i z bossami jak w WoWie. Sporo różnych mechanik, buildów i różnych unlocków. Jest jakaś fabuła i to chyba całkiem rozbudowana - poznałem po tym, że naprawdę dużo dialogów musiałem zignorować i przeklikać, więc zakładam, że tam coś ważnego się działo 😄 Jakieś odwieczne zło zjada świat i takie tam. Questy to tylko preteksty do wejścia do kolejnego dungeona albo fetchquesty, więc na storytelling bym się nie nastawiał. Wizualnie pierwsza klasa - w koncu robiła to firma Joe Mada, designy robił Baldi Konijn, więc jak komuś nie zbrzydzła jeszcze taka mocno stylizowana, chunky estetyka to wygląda świetnie. Ogólnie to fajna, ładna, kolorowa gierka z walką wymagającą jakiegoś timingu i uwagi, ale bez przesady - jak ktoś przyzwyczajony jest do Soulsów czy soulslikeów w stylu Nioh 2 czy podobnych to nie będzie monitora przez okno wyrzucał 🙂 Wygodna do popykania sobie w wolnej chwili.
  4. ZiN

    SebastianSz odpowiedział ZiN → na temat → Work in progress (WIP)
    Kolory dałem cukierkowe do wyrzygania, ale myslę, że na etapie kompozycji i kminienia lepiej jest iść o krok lub dwa za daleko i później stonować, niż odwrotnie - zarówno jeśli chodzi o kompozycję, design czy kolory 🙂 @Kalberos I pyk, loading screen do Crusader Kingsów czy innego Kingdom Come gotowy 😄
  5. ZiN

    SebastianSz odpowiedział ZiN → na temat → Work in progress (WIP)
    @ZiN Tak sobie jeszcze pomęczyłem tą pracę. @kengi ma dobry pomysł z oświetleniem ścieżki, i postanowiłem to pociągnąć dużo dalej: Gif: Mój tok myslenia był taki - skoro mamy fantasy to róbmy fantasy, czyli piękne kolory, olbrzymie zamki, oświetlone chmury itp. Do tego jakiś kolorowy storytelling: Nasz bohater opuscił pierwszy plan, więc dajmy go w smutnych, niebieskoszarych kolorach zapomnienia, a magiczny zamek, cel naszej podróży, wyłaniający się z ciepłych, pełnych nadziei kolorowych chmur w świetle złotej godziny (można dać coś w stylu pejzaży Edgara Payne'a). Bohaterowi w plecy grzeje ciepłe słońce, więc damy rimlight, żeby bardziej się odcinał od tła i w ogóle przyjemniej mu było 🙂 Do tego niech ścieżka będzie bardziej siuu-bziuu, jak rollercoaster, to fajniej będzie Zamek można trochę uciąć, to będzie wyglądał na większy, bo nie mieści się w kadrze (jak w tym kadrze z LOTR)
  6. ZiN

    SebastianSz odpowiedział ZiN → na temat → Work in progress (WIP)
    @ZiN Ma potencjał, ale kompozycja jak dla mnie nie styka. Na samej czarnobiałej kompozycji mamy dwa niemalże jednakowe elementy - to niedobrze bo tworzy pewną symetrię i nudę. Jakby jeszcze ją uprościć to praktycznie coś takiego by wyszło: Przyadłoby się trochę jakiejś akcji i kontrolowanego chaosu, i asymetrii: Co do finalnej pracy natomiast, to upraszczając ją mamy taka kompozycję wg mnie: Nie jest źle, ale zbyt statycznie. Można trochę ją podrasować: @blood_brother ma rację - ta urwana ściezka przyciąga uwagę i wizualnie zatrzymuje widza w tym miejscu, zarówno przez głazy, zniknięcie za wzgórzem i potem jeszcze przez drzewo, któe blokuję drogę do reszty sceny: Nie stawiałbym pionowych "przeszkód" na ścieżce jaką ma podążać wzrok odbiorcy. Oczywiście może być tak, że tego właśnie chcesz, bo chcesz wizualnie podkreślić emocjonalny dystans bohaterów. W Breaking Bad jest kilka takich scen: Nie ma zasady, której nie można złamać, ale komponuj tak, żeby sama kompozycja podkreślała temat ilustracji. Skoro mamy podróżnika przemierzającego odległe krainy i zmierzającego do odległego zamku, to fajnie, żeby kompozycja była otwarta, przestrzenna, podreślała dystans i rozmiar scenerii:
  7. Jeszcze pół biedy jakby te informacje poprawne chociaż były, a nie że "Kamienie na szaniec" to książka o koniu w kopalni :]
  8. To taka morda z grubą warą miałą być 😄
  9. Nie znam tego chyba, Chmiel to tylko z Papciem Chmielem mi się kojarzy 😄
  10. Tak wygląda pomalowany rycerzyk: Procesik: Trochę go poprawiłem w PS na koniec, żeby kolory były trochę spójniejsze: Chyba jest spoko jak na taką głupkowatą pracę 🙂
  11. @Destroyer Przycebulić zawsze warto, nawet jak to szit 😄
  12. Czymś to się różni od innych ARPG czy to tylko kolejny zawoalowany clicker jak Diablo?
  13. Narysowałem takiego randomowego rycerzyka: Póki co tylko ołówek, ale biorę się teraz za malowanie 🙂
  14. Już od paru lat wiadomo, kto za tym całym ejajem stoi 😄 No i to jest terminologia naukowa! Ta książka On Bullshit brzmi ciekawie: "Frankfurt determines that bullshit is speech intended to persuade without regard for truth. The liar cares about the truth and attempts to hide it; the bullshitter doesn't care if what they say is true or false." Bardzo aktualne.
  15. @Maksym_j Wiadomo, że zawsze można lepiej - można wziąć dowolny obraz Sorolli, Syda Meada czy Alejandro Burdisio i się do czegoś przyczepić, trzeba mieć to na uwadze jak ktoś komentuje. Tak ogólnie to wydaje mi się, że największy problem to są mimo wszystko proporcje. I nie mówię tu o poprawności, a o abstrakcyjnym podejściu do kształtów róznych rzeczy. Zobacz co zrobiłem z pniakowym stworem: Postaraj się bardziej różnicować sylwetki i operzeć je na jakimś założeniu - np. niech długie rzeczy będą skontrastowane krótkimi (jak nr 2 - długi pień, czyli jego "czoło", ale oczy są bardzo nisko), albo drzazgi układają się jak zęby/palce i zza nich prześwitują oczy, jak na nr. 4. Nr 1 jest bardzo podobny do Twojego, ale zobacz ile zmieniają w sumie drobne korekty - jest bardziej spłaszczony i kwadratowy, przez to bardziej wygląda na jakiegoś strażnika, bo sprawia wrażenie takiego mocno ugruntowanego, do tego mniejsze oczy sprawiają wrażenie większego rozmiaru całości. Porównaj jak odbierasz osbowości tych stoworków, czuć, że wszystkie mają nieco inne charaktery (nr 3 najgorzej wypadł), chociaż nic poza sylwetkami nie ma. Nie bój się tych sylwetek rozciągać gdzieś jak stare gacie albo zbiegać gdzieś jak sweterek w praniu - na wczesnym etapie designu ważne jest przesterowywanie i przesadzanie w ekspresji, bo wraz z dodawaniem detalu i wykończeniem wszystko będzie stopniowo kostnieć. Jak na początku już było drętwe to na końcu będzie sztywne i nudne jak blok betonu. Fajnie jakby sam kształt już mówił coś o tym co rysujesz, nawet bez żadnej innej treści. Jest coś takiego jak efekt buba-kiki - jak nie znasz to chodzi o to, że masz dwa takie kształty i masz powiedzieć, który to według Ciebie buba, a który kiki. Praktycznie każdy powie, że kanciasty to kiki, a okrągły to buba, bo tak działa ludzki mózg - przypisuje kształtom pewne cechy. Jak rozszerzysz tą koncepcję o pytanie o osobowość tych kształtów, to tak samo praktycznie każdy powie, że kanciasty Kiki jest energiczny, i może wredny, a okrągły Buba to fajtłapowaty miluś. Nie mając nic poza kształtami, Twój mózg nada im imiona i wymyśli osobowości, i jest to wspólne dla niemal każdego człowieka (z tego co pamiętam to osoby ze spektrum, autyzm itp. mogą mieć z tym problem) Bouba/kiki effect - Wikipedia No, to tyle 🙂 Jedziesz dalej, dobrze idzie, to wszystko zajmuje masę czasu i trzeba być cierpliwym. Dorzuciłbym do rysowania coś z natury - albo martwe natury, modela, zwierzaki w ZOO albo plener. Bardzo przydaje sie studiowanie natury do designu bo prawdziwy świat jest kopalnią pomysłów do fantasy (duh...), dużo ważniejszą niż inne dzieła fantasy. Tolkien nie wymyślał Władcy Pierścieni na podstawie innych powieści fantasy, tylko przede wszystkim bazował na prawdziwej historii, mitologii i lingwistyce i popchnął je w stronę fantastyki.
  16. Naprawdę zastanawiam się, czy po prostu się nie starzeję i przestaję nadążać, bo czuję się jakbym kosmitów oglądał.
  17. Fajnie fajnie @Maksym_j! Ludki trochę poprawiłem: Ogólne uwagi: - Taka "ciosana" stylówka, a la Mike Mignola czy Chris Bourassa (ten od Darkest Dungeon) też opiera się na normalnej bryle i ważne jest, aby te cienie układały się tak, jakby na tą bryłę normalnie padało światło. Kształt czy rozmiesczenie cieni jest bardzo uproszczone i stylizowane, ale nie jest randomowe czy symboliczne. Zwróc uwagę na twarz nr 4 - u Ciebie jest bardzo symboliczna wręcz i dość płaska, u mnie jest jednak ta bryła, czuć pyzate policzki i okrągłą buźkę, choć nie odbiega stylowo. - Wspomniany już tutaj w wątku design - jest już lepiej, i postacie mają często swój charakter, ale postaraj się to jeszcze przesterować, szczególnie w tak stylizowanej estetyce. Postaraj się używać kształtów, któe będą komunikować charakter postaci - zobacz jaka jest różncia w nr 2 - ja zmniejszyłem głowę w stosunku do ciała, poszerzyłem mu żuchwę, dostał łapę jak chleb zamiast paluszków Chopina i zmieniłem smętną, dyndającą beta kulkę na porządną, grubą chadową pałę z kolcami. Dominują kanciaste i ostre kształty. Można było jeszcze naramiennik w kolce zrobić. To samo z bardem - postanowiłem podbić jego jowialność, więc jest pełen okrągłych kształtów - pyzata buźka, bebzun, wzorki oprate na kołach albo kropkach, jakieś bransoletki na ręku i piórka czy kwiatki na okrągłej czapce. Nawet cień oczu jest okrągły. - Odpuszczałbym więcej niepotrzebnego detalu - tutaj szczególnie nr 3. Niby strasznie dużo się dzieje w okolicach ramion i klaty u Ciebie, sporo małych kształcików, ale w sumie nie widać co tam w ogóle jest. Podobnie włosy - zredukowałem je do czarnej plamy z jedną białą kreską i są czytelniejsze i lepsze w odbiorze. Mniej randomowych plamek, a konkretne pociągnięcia, które pokazują konkretną rzecz. Przy tak uproszczonej stylizacji każda plama jest ważna i powinieneś być bardzo celowy w ich umiejscowieniu i kształcie. Podsumowując: - umiejscowienie cieni powinno być realistyczne i wynikać z padającego światła, jak w normalnym, realistycznym rysunku. Same kształty tych cieni natomiast powinny już być stylizowane i maksymalnie zredukowane do najprostszych możliwych kształtów, ale takich, które ciągle jeszcze czytelnie pokazują to, co chcesz narysować. - shape language - kształty jakich używasz, zarówno kształty cieni, jak i budowa ciała czy wygląd ubioru/ekwipunku powinny bardzo czytelnie pokazywać i podkreślać charakter postaci. Kwadrat = stabilny, stateczny, nieugięty, wyważony, obrońca, strażnik; Koło = przyjemny, miły, ciapowaty, słodki, radosny, niezdarny; Trójkąt = zły, agresywny, nieprzyjemny, podstępny, szybki, zwinny. To takie ogólne guidelines do character design 🙂 Jest masa tutoriali i książek o tym, są kursy na Proko, albo ksiązka Stephena Silvera.
  18. Klienci to przeżytek. Po co sprzedawać jakiś produkt jak można sprzedawać inwestorom ideę produktu (i zysku już za 5 lat ofc) 😄 Ale w jednym koleś z filmiku ma rację - sometimes you mistake motion for action. Kompulsywne dążenie do bycia produktywnym to też jakaś forma zawoalowanego nicnierobienia.
  19. No cóż, trza robić po prostu, @Nezumi ma rację - magicznej metody nie ma. Kursy w stylu Proko czy Scott Eaton to pewnie znasz, więc zostaje już tylko grind 🙂 Rysowanie powinno pomóc, skoro się nim nie zajmowałeś wcześniej - mi taki właśnie myk pomógł, tylko w drugą stronę, bo zacząłem nieco rzeźbić, żeby usprawnić rysunek. I to nieźle zadziałało, takie odświeżenie spojrzenia na coś.
  20. A Dragon Age: The Veilguard? 😛
  21. Zgadzam się co do tła, szkoda, że nie zrobili całkiem po staremu, albo chociaż ukryli tą digitalowość. Znając obecne priorytety tej firmy to pewnie cały budżet opiewał na kubeł w piwnicy do srania i żyletki na obiad.
  22. Dobra, my tu gadu gadu, AI srejaj, a disney pierwszy raz od 60 lat wypuścił shorta z Kaczorem Donaldem, w starym, ręcznie animowanym, stylu: Czyżby zmiana na lepsze i nadzieja na jakieś dobre nowe produkcje, albo jakiś powrót do korzeni czy coś? Nie, oczywiście, że nie 🙂Po prostu Mark Henn, reżyser tego shorta i wieloletni staroszkolny animator disneya, jeszcze z czasów ich największych hiciorów w stylu Króla Lwa czy Małej Syrenki, przeszedł na emeryturę i to jego ostatnia produkcja.
  23. No do tego trochę zmierzam - na ile jest to po prostu nowa wymówka dla januszexów, żeby znaleźć frajera na dziurawy kajak, a na ile trend w branży. Może ChadGPT nam odpowie? xD Nie no to faktycznie lipa, współczuję 😞

Powiadomienie o plikach cookie

Wykorzystujemy cookies. Przeczytaj więcej Polityka prywatności

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.