Jump to content

mrys

Members
  • Content Count

    836
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by mrys

  1. Kolejna okładka. Myśliwiec Spitfire Mk IX z 308 Sqn. "Krakowskiego" RAF. Samolot dowódcy S/Ldr Witolda Retingera z jesieni 1944 r.
  2. Szacun za 4 GB Ramu w kontekście tego modelu. Nie boisz się, że ci w ostatniej chwili braknie? Bo ja to się zawsze boję, chociaż mój RAM to zapchał ja dotąd tylko model Klimka :D
  3. O ile pamiętam nie napisałem, że wersje dzienne były szybsze, tylko że anteny i tłumiki kasowały kilkadziesiąt km/h z prędkości maksymalnej wersji nocnej. Poza tym G-4 był cięższy od np F-2 (z silnikami o mocy 1350 KM nawiasem mówiąc). Ty porównałeś wczesnego C z późnym G. Co ciekawe nawet wg. Wikipedii różnica prędkości na korzyść G-4 (wobec C) wynosiła jedynie 25 km/h. Ale zostawmy Wikipedię. Według innych materiałów: C-4: 560 km/h; F-2: 565 km/h; G-4: 550 km/h (!) Poza tym te 1450 KM to moc startowe, czyli osiągana wyłącznie przy starcie. Moc bojowa była znacznie niższa. Żeby stwierdzić jaka jest strata prędkości trzeba by porównywać G-4 pełny z np G-2 (dzienny) bez tłumików i anten. Pytając o konkretny egzemplarz chodziło mi raczej o numer seryjny, pilota czy coś ta. Jaka to wersja wiem. PS. Właśnie znalazłem: wersja G-2 bez radaru i tłumików: 595 km/h.
  4. Jeżeli chcieli w ten sposób ukryć lotnisko przed Aliantami, to im się udało. W życiu o takim nie słyszałem. Kamuflażu dopełnia wieżyczka wartownicza, zapewne ustawiona po to, by strzec drogocennych myśliwców przed francuskim ruchem oporu albo żeby ucharakteryzować całość na zupełnie niegroźny obóz koncentracyjny. Owszem, myśliwce (wszystkie - nocne i dzienne) były rozlokowane w różnych miejscach, także na lotniskach polowych. Które nie miały betonowych ścian ale za to kilometry siatki maskującej. I raczej okopane stanowiska artylerii plot oraz radarów niż szpanerskie wieżyczki. Na razie to wygląda na jakiś zakamarek lotniska fabrycznego. Tyle, że zdjęcie tła w tle jakoś zupełnie odstaje perspektywą od reszty. Na ostatnim renderze znacznie poprawiłeś światło ale trawa jest do kitu. Za to pilot jeszcze gorszy. Myśliwce nocne nie były wysyłane na "wyprawy" tylko na przechwytywanie alianckich bombowców (ew. osłonę własnych), stąd lotniska lokowano zwykle w pobliżu potencjalnych celów i na trasie przelotów RAFu. Zastanów się też, z której strony kół podstawić blokady. Bo na razie blokują, żeby pilot przypadkiem nie wrzucił wstecznego biegu. Czy to jakiś konkretny egzemplarz? Tyle uwag. Na punkcie lotnictwa niemieckiego mam hopla, stąd moje obiekcje.
  5. Aaaa, to widzisz Pan zależy, czy padało... Bo jak padało, to wiesz, plandeka i pokrowiec ;)
  6. No to właśnie tu się różnimy. Ja uważam, że już można w Blenderze zrobić krótki metraż na poziomie full pro. Sporo zarzutów do Sintela nie dotyczy technicznych aspektów tylko aspektów filmowych lub pozablenderowych. Lepsza fabuła na przykład. Co ma do tego Blender? Lepsza, bardziej spójna koncepcja plastyczna (bo teraz trochę się rozłazi), lepsze tekstury tu i ówdzie, trochę lepsze modele.... Może zamiast się szarpać na shorta w stylu fantasy zrobić jakiś ambitniejszy projekt w stylu Metropii czy, dycha do skarbonki Bagginsa :), Katedry? Projekt, w którym oprócz technikaliów będzie też coś co od nich odciągnie uwagę. Sintel trochę czuć amatroszczyzną nie dlatego, że światło nie całkiem takie tylko dlatego, że ogólnie jako film to jakieś takie bez nerwu.
  7. Zastanawiam się, czy szanownym obrońcom tezy, że Sintelowi należy się taryfa ulgowa bo powstawał w Blenderze nie przyszło do głowy, że budują getto? Że sami krzyczą: Blender to kiepski soft, który nadaje się tylko do amatorskich zastosowań i że nic lepszego w nim zrobić się nie da? Że mają kompleks Jagny (jagna Blendera to super, jagna Open Source to super)? Że dokładnie odwrotne założenie przyświecało twórcom filmu: miał on pokazać, że Blender to soft z którym należy się liczyć? A ja się właśnie cieszę, że środowisko zaczęło przykładać do Open Movie te same miary co do Commercial Movies. Bo wychodzi na to, że użytkownicy Maxa, Mayi czy XSI wyżej oceniają potencjalne możliwości Bendera niż jego miłośnicy. Na tym forum i na kilku innych jest całkiem sporo użytkowników tego programu, którzy nie muszą się ratować taryfą ulgową, tylko po prostu wykorzystują darmowy soft tworząc profesjonalne rzeczy. Sintel jest jaki jest nie tylko z powodu ograniczeń Blendera ale z powodu nienajlepszej realizacji. A to jest niezależne od jakości oprogramowania.
  8. Oooo.... A nie po jakości portfolio?
  9. Na Cg Talku zawsze są pozytywne opinie. Trzeba strzelić w pysk moderatora, żeby dostać negatywną. Nie do końca się zgadzam, że historia w Sintelu jest dziadowska. Tzn. fabuła jako ciąg zdarzeń mnie nie urzeka a momentami wręcz śmieszy, ale sam pomysł nie jest taki zły. W każdym razie znacznie bardziej zaawansowany niż w takim np. Avatarze (ale reklama proszku do prania też jest znaczenie bardziej zaawansowana niż fabuła w filmie Camerona). Ale tłumaczenie twórców, że słaba, bo im scenarzysta zdechł i musieli zatrudnić chomika (chyba że coś pokręciłem :) ) jest żenujące.
  10. Przecież napisali pod tym linkiem: SAM Patryk Vega, to chyba nie ma się czego bać ;) A co do ostatnich produkcji to przecież grozi nam jeszcze Bitwa Warszawska cała w czyde za 27 mln złotych... To dopiero science fiction...
  11. Mnie Sintel nie przekonał. Ani jako film ani jako Tech-demo. Sam pomysł fabularny całkiem fajny (tu zgadzam się z Mookiem, że to metafora dorastania) ale narracyjnie to jakieś takie koślawe. W niektórych przypadkach szwankuje kompozycja kadru a i praca kamery jest nieciekawa - aczkolwiek nie mówię, że jest źle, raczej przeciętnie. No i to rozwleczone, skopane zakończenie już po walce ze smokiem. Niestety krótki metraż jest cholernie wymagający zarówno jeżeli chodzi o narrację jak i fabułę. A tu historia bynajmniej za serce nie łapie. Porażką dla mnie jest postać głównej bohaterki, której repertuar wyrażanych twarzą emocji ogranicza się do robienia miny idiotki z wielkimi oczami. Pomijam fakt, ze jak dla mnie odstaje koncepcyjnie od reszty i zalatuje lekką mangą (czego serdecznie nie znoszę). W scenach w mieście, gdy Sintel znajduje smoka plastyka obrazu przypomina mi grę komputerową i to nie z tych najnowszych. Słabe tekstury, sterylne środowisko. Bida. Momentami animacja postaci jest trochę toporna. No i drugi problem. Widziałem wiele animacji zrobionych w mniejszych zespołach "po godzinach" które wyprzedzały Sintel na milę pod każdym względem. Technicznie Blender jest w stanie podołać animacjom tego rodzaju. Zwłaszcza, jeżeli koncepcję plastyczną dognie sie do jego aktualnych możliwości. Ale dopóki twórcy z talentem spoza kręgu Blender Foundation nie sięgną po niego i nie zrobią czegoś ciekawego dopóty Blender pozostanie softem dość niszowym.
  12. Moim zdaniem jedyny rozsądny głos w dyskusji to głos wjaworskiego. Sądząc po modelu autora wątku jego doświadczenie rzeczywiście jest niewielkie. Nie uda mu sie zatem poprawnie oteksturować modelu, mimo waszych rad. duchu_miasta, musisz zacząć od podstaw, od metod teksturowania, unwrapingu etc*. prostych brył. No i od poprawienia jakości modelowania**. Tak naprawdę to teksturowanie zaczyna się już na etapie modelowania - wtedy można się zdecydować na taki czy inny sposób tworzenia bryły, który nam potem ułatwi jej mapowanie. Oczywiście możesz spróbować z tym co jest, ale wielkiego sukcesu ci nie wróżę. --------- * - tutoriale ** - tutoriale
  13. Świetne. Natomiast to, co naprawdę rozwala to tytuł wątku, który dzięki zignorowaniu zasad ortografii, interpunkcji i gramatyki stał się cudownie uroczy :)
  14. Bardzo fajna praca. Niedociągnięcia, o których tu pisano zupełnie giną w oceanie klimatu który stworzyłeś. 5 ode mnie.
  15. Piloci "Cyrku Skalskiego" latali na wczesnych egzemplarzach Spitfire Mk IX bez filtra tropikalnego. Drastycznie zwiększało to awaryjność. Dopiero późniejsze "dziewiątki" dostały zintegrowane filtry.
  16. To żart jest? Kompozycja to kompozycja. Albo działa w całości albo nie.
  17. Dlatego sam zdecydowanie wolę pojedyńczy. Chociażby dlatego, że drugi był "dorabiany" na zlecenie i na "gwałt" i odstaje. Scena od początku była projektowana pod pojedyńczy. Podwójny pokazuję tylko jako ciekawostkę, jak różne są gusta ludzkie.
  18. @dac77: Tunezja dokładnie. @Klimek, Houston: ale marudzicie... Ja dam podwójny i znowu usłyszę, że się bardziej podoba :) A niech wam...
  19. To w zasadzie uzupełnienie do Dustmakera. Tył okładki. Ten sam samolot, tyle że w bardziej portretowym ujęciu. W zasadzie to fragment jest, bo wydawca zażyczył sobie drugiego samolotu lecącego w parze. Mnie się bardziej podoba taki singiel, wiec prezentuje jego a nie wersję drukarską.
  20. Dostać fronta na Max3d to jest coś:) Wielkie dzięki za dostrzeżenie mojej pracy :)
  21. Bardzo ładny model. Klimek dał ci już najlepszego linka z możliwych. Od siebie polecę tę książkę: http://www.stratusbooks.com.pl/str/books.php?book_id=77
  22. Lakier nigdy nie był całkowicie matowy. To raczej półmat, taki miękki połysk z rozmytymi odbiciami. Części zacienione, zależnie od oświetlenia czy otoczenia potrafiły często nawet całkiem porządne dawać odbicia. No i fresnel się przyda, choć nie wiem, czy Luxrender toto posiada.
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy