Jump to content

Poradnik Freelancera - co i jak


artursadlos

Recommended Posts

Wydaje mi sie że brakuje takiego topiku. Poradnik frelancera. Mam kilka takich pytań:

 

- czy warto zakładać firmę i jak sie do tego zabrać pracując jako freelancer

 

- jak to jest z podatkami, ubezpieczeniem zdrowotnym i ZUSem w naszym cudownym kraju będac freelancerem

 

- jak sie rozliczać ze zleceń zagranicznych i ew. jak wygladaja umowy w takich wypadkach

 

Jeśli ktoś ma doświadczenie w tego typu sprawach proszę o jakieś porady. Myśle że przydadzą sie nam wszystkim:)

 

Pozdrawiam i z góry dziekuję za posty

Link to comment
Share on other sites

Tak się składa że akurat zakładam działalność :D

 

- Aby założyć firmę:

 

1. Mykasz do Urzędu miasta/gminu i wypełniasz wpis do ewidencji działalności gospodarczej.

2. Idziesz do urzędu statystycznego i wypełniasz wniosek o REGON.

3. Idziesz do Banku i zakładasz konto firmowe.

4. Wycieczka do urzędu skarbowego z kopią /Wpisu do ewidencji działalności gospodarczej/ Kopią REGONU/ Umową najmu lub wynajmu lub użyczenia lokalu. Składasz wypełnione NIP1, VAT-R, VAT-R/UE(jeśli chcesz handlować z unią) Oświadczenie że będziesz prowadził księgi rachunkowe

5. Idziesz do ZUS'u i składasz wypełnione ZUA, ZFA

6. W międzyczasie wyrabiasz pieczątkę firmową.

7. Kupujesz maxa,PS'a,Windowsa + komputer za około 40 000. Jak nie maszs to bierzesz kredyt na pół życia.

 

- Jako bezrobotny masz płacone ubezpieczenie zdrowotne ale nie możesz robić na umowy o dzieło. i w ogóle żadnych oficjalnych dochodów. Chyba że się gdzieś zatrudnisz na lewo. albo założysz działalność i sam będziesz sobie wszystko płacił.

 

Tyle z mojej strony

 

EDIT: Piksar czuwa. Błędy poprawione. Przynajmniej trochę :)

Link to comment
Share on other sites

fajnym zamiennikiem ubezpieczenia zdrowotnego jest wykupienie abonamentu w przychodni prywatnej. ryzyko strajku zmniejsza się, jednak koszty są wyższe niż ubezpieczenie zdrowotne. obsługa oczywiście nie do porównania, choć kiedyś bardzo lubiłem jedną panią pielęgniarkę w legnickim szpitalu.

 

jest też fajny zamiennik pracowania na biało. tu koszty są niższe;-)

Link to comment
Share on other sites

Można korzystać z zasad tak zwanego "wolnego zawodu".

Zleceniodawca z Polski

Wykonujesz zlecenia i rozliczasz się za pomocą umowy o dzieło. Wtedy zleceniodawca odprowadza za ciebie podatek i w styczniu przysyła ci PIT'a, dzięki któremu się rozliczasz z US za dany rok. Realizując umowę z przekazaniem praw autorskich masz prawo do uznania połowy wartości umowy jako "koszt uzyskania przychodu". Trzeba odpowiednio sformułować umowę. Dzięki temu podatek jest 2x niższy bo płacisz 19% od połowy, a nie całości kwoty. Pamiętaj, że może wyjść, że będziesz musiał dopłacić podatek, bo zarobisz tyle, że przejdziesz na drugi albo i trzeci :) próg podatkowy (a tymczasem zleceniodawcy odprowadzają cały czas podatek jak za pierwszy próg)

Ubezpieczenie zdrowotne załatwiasz przez wpisanie się do naszego nieocenionego powszechnego systemu zdrowotnego. Musisz zawrzeć umowę z NFZ na "dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne". Potem co miesiąc płacisz składkę na odpowiednie konto ZUS'u, który pośredniczy w tym całym procederze i rozdziela składki. Co miesiąc po opłaceniu składki wysyłasz do ZUS'u deklarację ZUS DRA. Można to załatwić programem "płatnik".

Tutaj masz stawki ubezpiecznia.

Możesz oczywiście wykupić abonament w jakiejś prywatnej klinice jak Swissmed albo Luxmed, gdzie obsługa jest fajna itd, ale niestety nie pokrywają kosztów naprawdę poważnych operacji. Jeśli miałbyś raka to raczej nikt się nie zainteresuje i nie zapewni leczenia. Przynajmniej umowy sprzed dwóch lat tego nie zapewniały.

Z ważnych rzeczy zostaje emerytura. Jedna rada - radź sobie sam, omijaj ZUS i powszechny system emerytalny z daleka. Wyniki finansowe tych funduszy są przejadane i ciągle się mówi o bankructwie. Oszczędzaj pieniądze, inwestuj na giełdzie, poszukaj jakiegoś funduszu inwestycyjnego z opcją emerytalną - rób cokolwiek, ale odkładaj.

 

Są minusy działania w ramach wolnego zawodu.

1. W ustawie jakiejś tam (ja tego nie wiem, tylko kilka przestraszonych osób mi o tym mówiło), jest zapisane, że jak wykonujesz jakieś dzieło metodycznie i jest to ewidentnie twoje źródło dochodu, to powinieneś odprowadzać od tego VAT. Jakaś paranoja, nie wiem o co chodzi. Tak samo ponoć na granicy prawa jest wykonywanie umów permanentnie dla tego samego zleceniodawcy.

2. Banki mniej przychylnie patrzą przy dawaniu kredytów

 

Wykonując zlecenie dla kogoś z zagranicy najczęściej sam musisz zadbać o odprowadzenie podatku. W tej chwili jest to dość proste, bo nie musisz za każdym razem wysyłać do US deklaracji dochodu z zagranicy. Wystarczy, że zapłacisz 19% podatku do 20-tego następnego miesiąca. Potem trzeba będzie jeszcze raz uwidocznić ten dochód i wpłaconą zaliczkę w rocznym PIT'cie. Możesz również wliczyć połowę przychodu z umowy jako koszt uzyskania przychodu, pod warunkiem, że znajdzie się takie sformułowanie w umowie.

Nie jestem prawnikiem, nie biorę odpowiedzialności za opublikowane przeze mnie porady, ale też zapewniam, że działam w dobrej wierze ;)

  • Like 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

Tak samo ponoć na granicy prawa jest wykonywanie umów permanentnie dla tego samego zleceniodawcy.

 

Miałem przyjemność pracować tak przez jakieś 3 lata.

Dla pracodawcy jest to dość wygodne z przyczyn wiadomych.

Dla pracownika, hm, ma swoje minusy w postaci braku ubezpieczenia i wstrzymanego licznika lat pracy.

Owszem, jest to na granicy prawa, ale ciągle jest "prawnie poprawne".

 

Oczywiście "poprawność prawna" w dużej mierze zależy od wysokości przychodów. Pomijając już progi podatkowe, zus ma władzę do tego stopnia, że jeśli uda Ci się zrobić legalnie supermegawypaśny interes, podatkując według ustalonych zasad, zus może powiedzieć: "bardzo nam przykro, ale w tym wypadku za dużo pan zarobił i musi pan zapłacić większy podatek".

I żadne odwoływanie się nie pomoże.

 

Dopiszę jeszcze, że odprowadzanie 19% podatku od połowy kwoty ze względu na przekazanie praw autorskich nie musi wcale tyczyć się grafiki, muzyki czy innych tego typu zjawisk wyszczególnionych w ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Ustawa owa jest jeszcze na tyle nieudolnie zdefinowana, że można pod nią podpiąć całą masę rożnorodnych działań.

 

Banki mniej przychylnie patrzą przy dawaniu kredytów

 

Zapewne kwestia banku. Trzeba bank wypytać indywidualnie.

Możliwe jest budowanie historii kredytowej, jeśli nasza zapłata przychodzi regularnie tytułem "wynagrodzenia", nieistotne czy mamy umowe o dzieło, czy umowe o prace.

Z bankami jest tak, że nawet jeśli dostajesz regularnie na konto po 800zł jako "wynagrodzenie" masz mniejsze szanse na dobry kredyt jeśli dostajesz regularnie po 20kafelków tytułem "od szwagra".

Jeśli jesteś "dobrym klientem" kredyt dostaniesz.

Link to comment
Share on other sites

No 40 k to tak bezpiecznie.

 

19 950,32 zł brutto(wliczona subskrybcja) 3ds max 2008 licencja na stanowisko.

2 400zł Vray

3 000zł Photoshop CS3

=

25 350zł

 

no i te pozostałe 14 000 na jakiś w miarę serwerek do renderingu.

 

Bardziej oszczędna wersja:

8 849,71zł Autodesk VIZ 2008 SLM

2 400zł Vray

1 700 zł Photoshop CS2 / najtańszy komercyjny z allegro

=

12 949 zł

Link to comment
Share on other sites

Wykonując zlecenie dla kogoś z zagranicy najczęściej sam musisz zadbać o odprowadzenie podatku. W tej chwili jest to dość proste, bo nie musisz za każdym razem wysyłać do US deklaracji dochodu z zagranicy. Wystarczy, że zapłacisz 19% podatku do 20-tego następnego miesiąca. Potem trzeba będzie jeszcze raz uwidocznić ten dochód i wpłaconą zaliczkę w rocznym PIT'cie. Możesz również wliczyć połowę przychodu z umowy jako koszt uzyskania przychodu, pod warunkiem, że znajdzie się takie sformułowanie w umowie.

A do zapłacenia tych 19% to jakiś papierek potrzebny jest? Jak wyglada taka procedura. Trzeba przedstawić umowę z pracodawca, kopię jakąś?

Link to comment
Share on other sites

Do maxa najlepiej od razu doliczyc 8 rendernodow (8 satellitow MR

piechota nie chodzi, jak daja licencje to trzeba brac ;) ).

 

jak wezmiesz te 40000 w byle glupim grenkeleasingu na 36 miesiecy

to zaplacisz z 10000 na poczatek plus rate po 800 zl (liczac juz netto,

jak sobie odliczysz vat/pit), jak nie ma tej kasy na start to zdaje sie

nawet do 10% poczatkowa oplate mozna zbic, ale to trzeba sie

dogadywac z leasingodawca.

Link to comment
Share on other sites

A do zapłacenia tych 19% to jakiś papierek potrzebny jest? Jak wyglada taka procedura. Trzeba przedstawić umowę z pracodawca, kopię jakąś?

Jeszcze w zeszłym roku wypełniało się PIT53. Ale teraz po prostu wpłacasz wyliczony przez siebie podatek na konto "podatek dochodowy" twojego US. Nikogo nie informujesz. Dopiero w rozliczeniu rocznym wykazujesz, że zarobiłeś te pieniądze i że odprowadziłeś zaliczkę na podatek.

Link to comment
Share on other sites

Zadam tutaj pytanie, bo odpowiedź może się przydać również innym. Wiemy że taki Autodesk Viz 2007 kosztuje coś ponad 2000 euro u krajowego dealera. Tymczasem na stronie autodesku można zamówić viza 2008 w cenie 2000 usd wraz z dostawą... Coś mi tu nie gra... Próbował ktoś już kupować viza bezpośrednio z usa (zakładam że z licencją wszystko ok, skoro można wybrać Polskę jako kraj z którego dokonujemy zakupu). Gdzie tkwi haczyk???

Link to comment
Share on other sites

W VAT-cie i marży?

 

Zamawiając ze stanów pewne produkty (nie wiem jakie) nawet jeśli nie podlegają pod cło zabulisz vat przy odbiorze:/

 

Mój znajomy się tak naciął jak zamówił bezcłową elektronikę na kwotę którą już VAT obejmuje.

 

Informacja z drugiej ręki, głowy nie dam.

Link to comment
Share on other sites

w licencji przypisanej do regionu zakupu i sklepie w ktorym informuja ze dotyczy jedynie USA i Kanady:

 

Software Products and services sold from this online store are only licensed for use within US and Canada. Training materials, books, manuals and e-courses are available for sale worldwide.

 

 

Autodesk jest znany z tego ze jego polityka licencyjna to prawdziwy kolek w dup* klienta.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście to znamy wszyscy - dlatego na przykład na stronie autodesku nie mozna bylo i dalej nie mozna zamówić sobie maxa, bo dostajemy informacje że software jest "unavailable" dla naszego regionu. Tymczasem viz jest jak najbardziej dostępny - jaki sens sprzedawać do polski software który miałby być licencjonowany jedynie w USA?

Link to comment
Share on other sites

ile mozna wyciagnac miesiecznie robiac vizki?

To zależy jak prężny jesteś. Czy masz stałych klientów czy dopiero ich zbierasz. Czy masz dobre portfolio.

Wyciągnąć możesz od 500zł do 30 000 i więcej. zależy od tego jak się cenisz i z kim załatwiasz interesy i jakie masz doświadczenie w tym co robisz i z klientami.

 

I czy nie uwazasz, ze jest juz ciasno na rynku freelancerow od vizek?

Jakoś tego nie odczuwam. Zresztą mało jest osób konkretnie traktujacych swoją profesję. Bo na takich jest ogromne zapotrzebowanie

Link to comment
Share on other sites

Jakoś tego nie odczuwam. Zresztą mało jest osób konkretnie traktujacych swoją profesję. Bo na takich jest ogromne zapotrzebowanie

 

Dokładnie, zapotrzebowanie na viz rośnie w Polsce. Wejść na rynek na początku jest ciężko, ale jak już Cię "zauważą" ludziska to jest z górki.

Po czasie nie będziesz musiał się martwić o zlecenia, nie będziesz musiał się ogłaszac etc. Klienci sami Cię dorwą. Mówię z własnego przykładu, pracuję na umowy o dzieło. Niedługo podobnie jak Lis - działalność.

Link to comment
Share on other sites

a czy myslicie ze zaczynanie na x2 AMD 2.6 Ghz, 2GB ram i gf 7600 gt ---to porywanie sie z motyka na slonce?

 

Na początek wystarczy każdy sprzęt.

Ja mam AMD x2 2.3 Ghz i 4gb ramu. Za nidlogo kupie lepszy procek a puźniej będe kombinował z dotacjami z UE na jakiś render node:)

 

Soft biorę w leasing ale sprzętu ani myślę. Jak pomyślę że przez kilka lat musiałbym spłacać sprzęt ktory juz po roku będzie przestarzały to .......

Link to comment
Share on other sites

Czy wiecie może jak wygląda na dzień dzisiejszy możliwość wykorzystania kasy z UE na rozwój nowo założonej działalności gospodarczej? ZPORR 2.5 a może coś innego? Może ktoś z was miał okazję w tym programie ostatnio uczestniczyć i mógłby wtajemniczyć? Jedyne co wiem to że było tego jakieś 25 000 PLN ale jak jest teraz?

Przez trydy założenia fimy już przeszedłem na soft starczyło (kredytu - he he) ale hardware trochę kuleje. Kasa by się przydała :)

Link to comment
Share on other sites

Zadam byc moze glupie pytanie....

 

Jakie sa korzysci brania softu w leasing zamiast wziasc po prostu pozyczki z banku i kupic?

 

Po pierwsze nie jesteś obciążony kredytem. Po drugie nie ma siły żeby bank bez zabezpieczenia dał Ci kredyt na software.

Link to comment
Share on other sites

a czy myslicie ze zaczynanie na x2 AMD 2.6 Ghz, 2GB ram i gf 7600 gt ---to porywanie sie z motyka na slonce?

 

Nie przesadzaj . . . ludzie pracują na gorszych i zarabiają ;).

 

hej,

co do ZPORR, 2.*, 3.* to sa to dofinansowania, rzedu 40-60% +- jakies grosze w zaleznosci od regionu i programu. Tak wiec chcac zainwestowac za 30000 zl musisz sam wylozyc 12-18000 z wlasnej kiesy. Troche lepiej jest z uslugami doradczymi, kursami itd...

 

heh to nie jest do końca takie proste, jak się wydaje, sam teraz dreptam w zasadzie w miejscu. Czekam, na decyzje urzędu XXX, samo dofinansowanie jest jednak nie każdy "projekt" może to otrzymać do tego trzeba mieć "dobry program wydania tych pieniędzy", z tego co zdążyłem się dowiedzieć na dzień dzisiejszy w/w programy są już w trakcie realizacji, (przynajmniej w moim regionie tak jest) , a dofinansowanie z funduszy UE, na lata 2007-2013 czeka na decyzje naszego rządu.

Istnieje także inna możliwość, nie jest to kwota duża, (kwota około 15000, na zakup sprzętu oraz softu) z Urzędu Pracy, każdy region ma swój program, który jest dzięki tej instytucji wdrażany, trzeba się tylko rozejrzeć.

Niestety większość takowych programów "obciążona" jest szkoleniem, które trzeba przejść.

A jak nie to zostaje niski kredyt także z funduszy UE, którego wielkość, oraz skala jest zależna od działalności i regionu, trzeba poszukać w internecie.

Ostatnia choć najmniej przyjemna dla kieszeni forma to szukanie dofinansowania poprzez "wykwalifikowanych szperaczy" znajdą wszystko ;), choć za tą usługę trzeba zapłacić od 120, do nawet 500 pln ;).

 

Dodatkowy atut dla osób, które chcą mieć własny kawałek nieba to zniżka na składki ZUS, ( o ile nie mieli działalności wcześniej) tu link.

 

Reasumując nie jest to tak banalne jak się wydaje ;) ale też nie jest takie trudne jak było jeszcze kilka lat temu, wiem bo to będzie już moje drugie podejście .

 

Tortur bardzo dobry wątek ;).

//przyklepany do ściany ;)

 

Powodzenia i Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Spoko... wystarczy byc babka po studiach z malego miasteczka i kase masz jak w banku... no nie powiesz ze kogos takiego nie masz w rodzinie kto by nie chcial z toba firmy zalozyc. A jak czekasz na decyzje naszego jasnie oswieconego rzadu zamiast kombinowac jak sie do unijnej kasy dostac to co najwyzej sie doczekasz ze ci teczke z ipnu wykopia. :)

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich, mam podobne problemy:Skad wziąść kase na to wszystko? W moim regionie bez problemów dają pieniążki z UE bezrobotnym ok 12 000zł.. No kurna szkoda mi się zwalniać z pracy na rzecz bycia bezrobotnym, ale innego wyjścia nie ma na darmową kase. Procedura trwa chyba około miesiąca i po tym okresie można chyba pierwsze pieniądze wybrać. Trzeba opracować biznesplan, przejść badania psychologiczne i takie tam, w każdym urzędzie można sie takich informacji dowiedzieć. I jeszcze jeden plus przy zakładaniu działalności na dzień dzisiejszy-opłaty za zus sięgają bodajże do 200 zł-mc przez okres chyba jednego roku.

Pisze chyba o na 100% pewien nie jestem, więc moggę się mylić(słaba pamięć):

Link to comment
Share on other sites

Witam wszystkich, mam podobne problemy:Skad wziąść kase na to wszystko? W moim regionie bez problemów dają pieniążki z UE bezrobotnym ok 12 000zł.. No kurna szkoda mi się zwalniać z pracy na rzecz bycia bezrobotnym, ale innego wyjścia nie ma na darmową kase. Procedura trwa chyba około miesiąca i po tym okresie można chyba pierwsze pieniądze wybrać. Trzeba opracować biznesplan, przejść badania psychologiczne i takie tam, w każdym urzędzie można sie takich informacji dowiedzieć. I jeszcze jeden plus przy zakładaniu działalności na dzień dzisiejszy-opłaty za zus sięgają bodajże do 200 zł-mc przez okres chyba jednego roku.

Pisze chyba o na 100% pewien nie jestem, więc moggę się mylić(słaba pamięć):

 

Wszystko git ale pod waruniem, żeś zameldowany w miejscu zamieszkania. jesli jest to ok. 500 km. od meldunku to kupa.

Link to comment
Share on other sites

Opłaty za zus przy otwarciu pierwszej działalności ze zniżką do 250 bodajże przez nawet 2 lata. Tak kumpel powiedział, dopiero co się założył jako działacz gospodarczy.

 

Dokładnie Panowie to idzie tak:

 

U S T A W A

z dnia 1 lipca 2005 r.

 

o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz

niektórych innych ustaw[1]

 

 

Art. 1.

W ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. Nr 137, poz. 887, z późn. zm.)[2] wprowadza się następujące zmiany:

 

1) po art. 18 dodaje się art. 18a w brzmieniu:

"Art. 18a. 1. Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne

i rentowe ubezpieczonych, o których mowa w art. 8 ust. 6 pkt 1, w

okresie pierwszych 24 miesięcy kalendarzowych od dnia rozpoczęcia

wykonywania działalności gospodarczej stanowi zadeklarowana

kwota, nie niższa jednak niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia.

2. Przepisy ust. 1 nie mają zastosowania do osób, które:

1) prowadzą lub w okresie ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed

dniem rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej prowadziły

pozarolniczą działalność,

2) wykonują działalność gospodarczą na rzecz byłego pracodawcy, na

rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w

bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywały w ramach

stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności

wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej.";

 

Tłumacząc to z polskiego na nasze, okres płacenia niższej stawki ograniczony jest do 24 miesięcy. Stopę oprocentowania oraz wymiaru składek znajdziecie na stronie ZUS.

Kwota do opłacenia w miesiącach wrzesień, październik, listopad nie może być niższa niż 280,80 zł (30% kwoty minimalnego wynagrodzenia w 2007 r.). Chyba że się machnąłem ;), ale tą kwotę można sprawdzić w każdym inspektoracie ZUS, mają oni take małe zadrukowane karteczki.

 

//Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Jak ktoś nie riguje, nie robi animacji postaci, nie używa reaktora, to i tak nic na tym nie zrobi bez doświadczenia, a różnica cenowa jest kolosalna.

 

ale wspominałem o przyszłościowym myśleniu nad firmą. Wszystkiego można się nauczyć.

Link to comment
Share on other sites

serwus :)

trzeba jeszcze brać pod uwage , ze kupno maxa to tylko poczatek wydatków na niego.

Potem trzeba regularnie płacić za subskrypcje, upgrade itp. I dlatego nie jestem przekonany, czy na poczatek do najlepsze rozwiązanie dla kolegi.

Mozna oczywiście nie płacić, ale wtedy sie staje w miejscu z softem .

 

Odnosnie zusu. Czy znizki dotycza wszystkich ? Wiem, że kiedyś był taki program dla absolwentów uczelni - ale czy teraz każdy, np. nie będacy bezrobotny (czyli np. pracujacy w firmie) może założyc swoją firme i płacić mały zus ? Coś mało proawdopodobne mi sie to wydaje, ale pytam z ciekawosci. Jesli człowiek nie byłby zwolniony z czesci opłat, to owe 12 tysiaków na firme wystarczyłoby jedynia na roczny ZUS i zdrowotne , heheheh. Ma ktoś wiarygodne info ?

 

pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście że może - ja obecnie jestem zatrudniony i założyłem firmę. W związku z tym że mój pracodawca ma obowiązek opłacać za mnie składki ZUS to ja nie muszę ich już płacić po raz drugi - jedynie ubezpieczenie zdrowotne (niecałe 200PLN) - cóż może pracując na dwa etaty podwójnie będę chorował?

Pozdro :)

Link to comment
Share on other sites

Odnosnie zusu. Czy znizki dotycza wszystkich ? Wiem, że kiedyś był taki program dla absolwentów uczelni - ale czy teraz każdy, np. nie będacy bezrobotny (czyli np. pracujacy w firmie) może założyc swoją firme i płacić mały zus ? Coś mało proawdopodobne mi sie to wydaje, ale pytam z ciekawosci. Jesli człowiek nie byłby zwolniony z czesci opłat, to owe 12 tysiaków na firme wystarczyłoby jedynia na roczny ZUS i zdrowotne , heheheh. Ma ktoś wiarygodne info ?

 

pozdrawiam i zycze powodzenia :)

 

Tak, sprawdzone - jeżeli to twoja pierwsza działalność.

Link to comment
Share on other sites

hmm jak tak to czytam to zaczynam wierzyc ze doradca podatkowy / finansowy to ciezki zawod jest, a my tylko "vertexy przestawiamy" - w kazdym badz razie bardzo dobry wątek. a teraz pytanie:

 

1) ktos tu pisal cos o programie dla absolwentów, wie ktos gdzie znalezc wiecej informacji na ten temat? u mnie na uczelni dziala jakies "bióro aktywacji zawodowej" czy podobny wynalazek, ale jak tam bylem hm z 5 razy to nigdy nie bylo czynne, wiec podejzewam ze sami sa nieaktywni..

 

2) starając się o dofinansowanie z U.Pracy trzeba oczywiscie biznesplan pisac, i na jakiej zasadzie daja te 12k ? ile czasu na oddanie, jakies oprocentowanie itp?

 

3) mozna wziac oprogramowanie w leasing jako osoba fizyczna ? (tzn bez dzialalnosci gospodarczej?)

Link to comment
Share on other sites

3) mozna wziac oprogramowanie w leasing jako osoba fizyczna ? (tzn bez dzialalnosci gospodarczej?)

 

jeśli jesteś gdzieś zatrudiony i masz zdolonoś kredytową, czytaj dobrze zarabiasz to możesz dostac kredyt.

Bezrobotnym kredytów nie dają.

W każdym razie musisz udokumentowac ze jestes w stanie spłacic pożyczkę.

Link to comment
Share on other sites

O ile się nie mylę to program dla bezrobotnych (słynne "12.000") kończy się z końcem tego roku. Dostanie pieniędzy w dużym mieście (lub tylko większym) jest już nierealne, wszystko zassane. W biedniejszych i słabiej rozwiniętych rejonach gospodarczych już prędzej. Ale nie sądzę, żeby się dało wyrobić przed końcem roku. Może cudem jak im będzie forsa zbywać to przyśpieszą procedurę.

 

Wszystkich informacji (teoretycznie wszystkich:p) udzielają urzędy pracy. Na ich stronach należy też szukać informacji o planowanych akcjach. Najlepiej pewnie dowiadywać się w warszawskim, gdzie urzędnicy mają nieco większą świadomość co się dzieje w pokoju obok...

 

Ale bez obaw, będą wchodziły nowe programy unijne wspomagające rozwój przedsiębiorstw.

Link to comment
Share on other sites

Guest User190

Odnośnie tematu, niekoniecznie odnośnie obecnego wątku rozmowy:

 

1 "Do this one cheap (or free) and we'll make it up on the next

one."

 

No reputable business person would first give away their work and time

or merchandise on the hope of making it up later. Can you imagine what

a plumber would say if you said "come in, provide and install the

sink for free and next time we'll make it up when we need a sink." You

would be laughed at! Also the likelyhood is that if something important

came along, they wouldn't use you.

 

2 "We never pay a cent until we see the final product."

 

This is a croc, unless the person is leaving the door open to cheat

you out of your pay. Virtually every profession requres a deposit or

incremental payment during anything but the smallest project. Once you

have a working relationship, you may work out another arrangement with

a client. But a new client should not ask you to go beyond an initial

meeting and, perhaps some preliminary sketches without pay on the job!

 

3 "Do this for us and you'll get great exposure! The jobs will

just pour in!"

 

Baloney. Tell a plumber "Install this sink and my friend will see

and you'll get lots of business!" Our plumber friend would say "You

mean even if I do a good job I have to give my work away to get noticed?

Then it isn't worth the notice." Also the guy would likely brag

to everyone he knows about how this would normally cost (X) dollars,

but brilliant businessman that he is he got if for free! If anyone calls,

they'll expect the same or better deal.

 

4 On looking at sketches or concepts: "Well, we aren't sure if

we want to use you yet, but leave your material here so I can talk to

my partner/investor/wife/clergy."

 

You can be sure that 15 minutes after you leave he will be on the phone

to other designers, now with concepts in hand, asking for price quotes.

When you call back you will be informed that your prices were too high

and Joe Blow Design/Illustration will be doing the job. Why shouldn't

they be cheaper? You just gave them hours of free consulting work! Until

you have a deal, LEAVE NOTHING CREATIVE at the clients office.

 

5 "Well, the job isn't CANCELLED, just delayed. Keep the account

open and we'll continue in a month or two."

 

Ummm, probably not. If something is hot, then not, it could be dead.

It would be a mistake to *not* bill for work performed at this point

and then let the chips fall where they may! Call in two months and someone

else may be in that job. And guess what? They don't know you at all.....

 

6 "Contract? We don't need no stinking contact! Aren't we friends?"

 

Yes, we are, until something goes wrong or is misunderstood, then you

are the jerk in the suit and I am that idiot designer, then the contract

is essential. That is, unless one doesn't care about being paid. Any

reputable business uses paperwork to define relationships and you should

too.

 

7 "Send me a bill after the work goes to press."

 

Why wait for an irrelevant deadline to send an invoice? You stand behind

your work, right? You are honest, right? Why would you feel bound to

this deadline? Once you deliver the work and it is accepted, BILL IT.

This point may just be a delaying tactic so the job goes through the

printer prior to any question of your being paid. If the guy waits for

the job to be printed, and you do changes as necessary, then he can stiff

you and not take a chance that he'll have to pay someone else for changes.

 

8 "The last guy did it for XXX dollars."

 

That is irrelevant. If the last guy was so good they wouldn't be talking

to you, now would they? And what that guy charged means nothing to you,

really. People who charge too little for their time go out of business

(or self-destruct financially, or change occupations) and then someone

else has to step in. Set a fair price and stick to it.

 

9 "Our budget is XXX dollars, firm."

 

Amazing, isn't it? This guy goes out to buy a car, and what, knows exactly

what he is going to spend before even looking or researching? Not likely.

A certain amount of work costs a certain amount of money. If they have

less money (and you *can*) do less work and still take the job. But make

sure they understand that you are doing less work if you take less money

that you originally estimated. Give fewer comps, simplify, let them go

elsewhere for services (like films) etc.

 

10 "We are having financial problems. Give us the work, we'll

make some money and we'll pay you. Simple."

 

Yeah, except when the money comes, you can expect that you will be pretty

low on the list to be paid. If someone reaches the point where they admit

that the company is in trouble, then they are probably much worse off

than they are admitting to. Even then, are you a bank? Are you qualified

to check out their financials? If the company is strapped to the point

where credit is a problem through credit agencies, banks etc. what business

would you have extending credit to them. You have exactly ZERO pull once

they have the work. Noble intentions or not, this is probably a losing

bet. But if you are going to roll the dice, AT LEAST you should be getting

additional money for waiting. The bank gets interest and so should you.

That is probably why the person is approaching you; to get six months

worth of free interest instead of paying bank rates for credit and then

paying you with that money. Don't give away money.

 

Now, this list wasn't meant to make anyone crazy or paranoid, but is

designed to inject some reality into the fantasy.

 

You are GOING to be dealing with people who are unlike yourself. Their

motivations are their own and their attitudes are probably different

than yours. There are going to be demands, problems, issues and all the

hassles that go with practically ANY work/job/money situation. Too many

times I see the sad example of someone walking in to a situation with

noble intentions and then getting royally screwed, because what they

see as an opportunity and a labor of love, the other party sees as something

else entirely, not at all romantic or idealized, but raw and simple.

 

How can you deal with this stuff and still do good creative work? Good

question. THIS is why an education is important. You learn, out of the

line of fire, how to deal with the art at it's own level and also how

to deal with the crap that surrounds it. You may have tough teachers

and think that it can't be worse, but wait until a business person has

a hundred grand riding on your art! Then you will know what "demanding" means.

You will then thank all those tough teachers for building up the calluses

that enable you to enjoy the job rather than just feeling like it is

all a big waste of time!

 

In the end, working commercially, being a terrific artist is about 25%

of the task. If that is the only part of the task that you are interested

in, do yourself a favor. Don't turn "pro."

 

Z nalezione na kirupa.com

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy