Trochę mnie męczą te próby ratowania wypowiedzi Bagginsa i teraz o ejaj "co przecież je we wszystkim" i próby ośmieszenia przez niego tych co "sygnalizują cnoty" tak jak przy nieudolnych rycerzach zodiaku gdy też wmawiał, że zrobiliśmy kupę bo lud chciał kupy to i taki był target więc sukces, jak i teraz mainstreamowy portal dla ludu więc można pierdolić kocopoły a potem jakby szambo wybiło, a nie wybije bo garstka tylko to skomentuje i jeszcze mniej przeczyta, to najwyżej się powie klasycznie "a bo wy nic nie rozumiecie" i jakieś wyuczone zlepiki erystyczne z linked in i będzie :) Takie mam wrażenie, że może przez tą nominacje do Oskara ludzie wrzucili na Bagginsa za dużo i chcieli z niego na siłę zrobić ikonę polskiego artyzmu który rozsławi i krótkie animacje i grafikę 3d wśród ludu i Polskę na świecie w dziedzinie animacji, a może ta katedra to tak trochę przypadkiem wyszła a Płacisz I Masz go wypromowali żeby potem czerpać z tego finansowe benefity bo mają gwiazdę na pokładzie? Skoro nawet Polski producent przecierów pomidorowych wysyła córcie na Eurowizję i kupił ziemię która potem przypadkowo miała trafić na skup pod budowę CPK i zyskała na wartości X10 a jak wiadomo członkowie akademii filmowej nie oglądają większości filmów które oceniają a nawet nominacja to spory zysk dla wytwórni więc w sporym stopniu i tu działa polityka i uklady to i w taka opcję nie byłoby mnie trudno uwierzyć . Oczywiście to tylko moje gdybanie niepoparte niczym i zapewne tak nie było ale już za stary jestem żeby wierzyć już w jakąkolwiek pomoc uczciwość i transparentność czegokolwiek czy nawet jak nie uczciwe to kompetentne jury gdy nawet do pracy śmieciarza w mieście trzeba mieć znajomości :) A może niepotrzebnie się w ogóle nad tym pochylamy i analizujemy kontent wywiadowy i jego wypowiedzi jakby miały być ostateczna prawda objawioną? Fakt, że zaistniał i sporo osiągnął ale to nie czyni go nieomylnym i nie daje monopolu na prawdę, ma swoje zdanie i ok, tak jak inni eksperci z pierwszych stron gazet błyszczący swoją wiedzą i błyskotliwością jak choćby Edyta Górniak czy Gortat, bo trzeba coś, gdzieś, byle co powiedzieć żeby tylko nie zniknąć i się przypomnieć publiczność scrolujacej kontent na kilometry. Nie wiem, może się trochę wyzłośliwiam, bo mi tu biega drący mordę dzieciak a kochający rodzice oczywiście nic nie robią bo zwrócenie uwagi to by była przemoc wychowawcza i trauma, ale nie mam nic do Bagginsa, nie życzę mu źle ani nic, w zasadzie to jest mi to obojętne I neutralne tak jak i te wywiady i wypowiedzi o których bym nawet nie wiedział. Zresztą podobnie jak wypowiedzi aktorów, reżyserów czy innych produkcyjnych osób, może to już lata ale niemal nigdy to nie jest coś odkrywczego czy coś co nie byłoby przemielone dziesiątki razy na różne sposoby a raczej nie mam silnej korelacji, że aura znanej osoby sprawia, że jej zdanie jest więcej warte, jeśli już to dla mnie działa to w przeciwnym kierunku bo zwykle im ktoś jest bardziej znany, bogaty czy w inny sposób uprzywilejowany tym bardziej odlatuje od poziomu zwykłych ludzi i bardzo często zdrowego rozsądku. :)