Jump to content
gipi

Branża VFX, czy warto?

Recommended Posts

Cześć!

 

Jestem świeżo upieczonym absolwentem informatyki i zaczynam się powoli zastanawiać gdzie chciałbym pracować. Od zawsze interesowałem się grafiką komputerową i jestem przekonany, że już zawsze (nawet hobbystycznie) będę sobie dłubał coś w cg.

Największą frajdę sprawia mi programowanie przy użyciu Maya API (C++, python) i rendering (Renderman). Niestety po ostatnich rozmowach ze znajomymi i po kilku przeczytanych tu wątkach naszły mnie spore wątpliwości co do perspektyw w tej branży. Przede wszystkim chodzi mi o wyspecjalizowanych grafików/programistów na etacie. Czy ktoś siedzący w VFX mógłby mi przedstawić jak wyglądają perpsektywy takiego TD w dużych studiach? Jak jest w Polsce, a jak za granicą? Jakie są orientacyjne zarobki i warunki pracy? Podobno animatorzy zarabiają całkiem sporo, to prawda?

 

Byłem już na jednej rozmowie w małym studiu, zaproponowano mi tam umowę o dzieło i 3000 zł. Rozumiem, że nie mając doświadczenia nie mogę spodziewać się kokosów, ale ciekaw jestem na jakie zarobki mógłbym liczyć w przyszłości (już mając doświadczenie). W tym samym czasie mój kolega z roku dostał się do jakiegoś banku (junior java) i dostał 4500 zł netto i umowę o pracę + bonusy (siłownia, dodatkowa karta na obiady, ubezpieczenie w luxmedzie, płatne nadgodziny). Rozumiem, że nie można porównywać małego studia z dużym bankiem, ale może ktoś umiałby porównać duże studio (np. Platige) do tego banku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że lepiej będzie postawić na inną branżę. Zawsze możesz sobie zająć się CG hobbystycznie. Myślę, że finansowo lepiej wyjdziesz.

Ostatnio rozmawiałem z kolegą, który jest współwłaścicielem firmy IT i narzekał na zarobki programistów, że mu gość z zaledwie 2 letnim doświadczeniem wystawia faktury po +10 tys. A branża graficzna to raczej nie kokosy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam handel bronią albo narkotykami. Dużo większe zarobki niż w branży CG.

Edited by Monio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie jest to związane z moim wykształceniem i zainteresowaniami. Spokojny chłopak ze mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staraj się robić to co lubisz nawet za mniejszą kasę jeśli masz taką możliwość. Wolniej, ale w końcu zarobki się zwiększą, może zacznesz cośswojego i nie będziesz miał do siebie pretensji. Bo jak już najjesz się kasą, to będzie cię strasznie ssało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie, że masz takie zainteresowania, bo sama specjalizacja już Cię stawia na lepszej pozycji niż typowy "modeler 3D". Kwestia, owszem, w znalezeniu dla siebie miejsca. Czasami będziesz miał odpowiedniego skilla, średnio powinieneś zarabiać 'X' PLN, ale w praktyce nie będzie akurat otwartej aplikacji na takie stanowisko w żadnym sensownym studiu.

 

Przede wszystkim renderer - sprawdź lub popytaj, czego używa studio, które Cię interesuje. Maya jest OK, ale do Rendermana dołożyłbym V-Raya/Arnolda. Nawet lekka znajomość da Ci to, że nie będą Ci próbowali odejmować punktów za to na rozmowie.

 

Pytania, które zadajesz są naprawdę sensowne. A nie wydawały mi się takie jeszcze z 2 lata temu... Tymczasem siedziba daleko od domu, brak ubezpieczenia (które trzeba sobie zapłacić), koszt jedzenia na mieście bez dofinansowania/stołówki, to wszystko w jakiś sposób uszczupla pozoronie "akceptowalną" pensję.

 

W grach jest ciut słabiej z zarobkami, ale bywa bardzo dobrze na stanowiskach programisty, w tym programisty grafiki / senior tech arta. Jest OK, od kiedy jesteś samodzielny i w pewnym sensie niezastąpiony. W niektórych firmach typu Techland, CDP, od razu mówią Ci, żebyś oczekiwał nadgodzin - ale płacą za to / jest to wliczone w wyższą pensję. Znacznie częściej jednak nadgodziny są bezpłatne lub do odebrania jako wolne.

 

Co do banku - dużo programistów ucieka z biznesowego IT do gier, mimo niższych zarobków :) Nie wiem jak z VFX, bo tutaj bez programistów można zrobić więcej. Przeciętne polskie firmy to nie są ILMy czy Animal Logic i nie zależy im na własnym researchu.

 

Umowa o dzieło to standard w grach i w VFX w Polsce. Ale często emulują umowę o pracę - koniecznie dopytaj o ilość dni urlopu i jak jest z L4 (czy chorujesz za swoje). Dopóki to jest kwestia - "mamy na Pana tyle a tyle złotych brutto, do wyboru praca lub o dzieło" - to jest wg. mnie w porządku.

 

Przede wszystkim - polskie VFX to głównie reklama, a nie efekty specjalne. Więc tym bardziej nie rozumiem, skąd biorą się różnice w "jakości życia" i podejściu do pracy względem firm IT / agencji reklamowych?

Edited by muody

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przygodę z CG zaczyna się bo to jest fajna pasja. Prace podejmuje się żeby móc rozwijać się i kultywować tą pasje. Pomimo zarobków a nie ze względu na nie. Czy warto? Dla mnie warto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cokolwiek bys nie robil, jeżeli będziesz to robil lepiej niż inni dobra kasa sama przyjdzie. Jeżeli patrzysz bardziej na pieniądze, niż na to co chcesz w zyciu robic, co cie pochlania bez reszty, będziesz nieszczęśliwy, niespełniony, wypalony.

 

polecam obejrzeć i przeanalizować swoje wewnętrzne ja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reynevan - Zależy nad czym pracujesz, ile, z kim, w jaki sposób i czy masz ta kasę na twoje podstawowe potrzeby. Jak w każdej branży kreatywnej. Bywa tak że się wpada w rutyne, wypala, ma doła, potem się wstaje, zmienia parę rzeczy i jedzie dalej z uśmiechem na ustach. Czasami większym niż wcześniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spodziewałem się tego, że wyskoczy na mnie ktoś w stylu Monia i z wielkim oburzeniem wykrzyczy "ALE JAK ŚMIESZ PYTAĆ O PIENIĄDZE" :D

 

Rozumiem, że Monio ma sposobność "kultywowania pasji pomimo zarobków" - ja nie mam, pochodzę z biednej rodziny. Nie pytam o to czy zarobię więcej w CG, nie pytam w jakiej branży zarobię najwięcej. Jeśli pierwszy post wydał się niezrozumiały, to sformułuję to inaczej: na jakie zarobki mogę liczyć w Polsce w branży VFX/Gamedev? Nie chodzi mi tutaj o podanie widełek 2.000 - 20.000 PLN, ale o jakieś konkretne dane na co mogę liczyć w topowych studiach (czyli co czeka mnie na ewentualnym "polskim szczycie" po x latach kariery).

Czy to coś nienormalnego, że chciałbym wiedzieć jakich zarobków mogę się spodziewać?

 

Właśnie największe wątpliwości budzi we mnie to co napisał muody. Przed rozmową w tym małym studiu (nie chcę podawać tutaj nazwy) byłem dosyć optymistycznie nastawiony do CG, ale po tym co usłyszałem ciężko mi się otrząsnąć:

-umowa śmieciowa

-darmowe nadgodziny (no bo dopiero się uczę)

-bezpłatne chorobowe

-urlop 14 dni

-brak ubezpieczenia zdrowotnego

 

Czy tak jest wszędzie? Czy to tylko taki pierwszy poziom, żeby odsiać słabych psychicznie?

Edited by gipi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem, że Monio ma sposobność "kultywowania pasji pomimo zarobków" - ja nie mam

 

więc nie ta branża.

 

Nie chodzi mi tutaj o podanie widełek 2.000 - 20.000 PLN

 

no ale czego ty się spodziewasz? że ktoś ci powie.. jak potoczy się twoje całe twoje życie i ile będziesz dokładnie zarabiał? w którym roku i którego dnia?

 

Wszystko zależy od jednostki jak traitor napisał.. osobiście znam 2 grafików którzy trzepią naprawdę dużą kasę. Ale nie napisze że.. lel w grafice bez problemu można zarabiać masę pieniędzy bo tak ino nie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gipi odpuść CG, bo raczej podobnie jest tak jak się domyślasz. Pomyśl, za kilka lat może będziesz miał 6 tys (jak wybierzesz CG), a Twoi znajomi z roku 14 tys, z takim samym doświadczeniem, tylko że inna branża. Pasja pasją, ale komfort psychiczny z dobrze opłacanej pracy też ważna sprawa. Szczególnie, że mówimy jak rozumiem o kodowaniu. Czemu masz się nie spełniać pisząc, nie wiem, aplikacje czy jakieś rozwiązania dla biznesu/banków. W końcu podobną pracę będziesz wykonywał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o pracę na etacie to VFX się pi razy drzwi kalkuluje na zachodzie, ale to w 90% przypadków roboty kontraktowe. Na etat, stałe zatrudnienie, składki itp na pewno lepsze jest IT. Jeśli zaś chodzi o freelance to jako 3D generalista moża moim zdaniem zarabiać bardzo, bardzo dobrze (na pewno lepiej niż freelancer IT).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarobki netto na dzieło (edit: w Warszawie*), jakie widziałem lub słyszałem od znajomych (ze mną bywało różnie, w obie strony). Jako doświadczenie liczę tylko czas tej osoby w branży na stałe. Przy czym ja byłem w nietypowych firmach i omijałem duże.

 

*Tak dla perspektywy: wynajem mieszkania 2-pokojowego 45m w Warszawie, nie w centrum, kosztuje 1800-2100 zł z rachunkami ;) Jedzenie na mieście drogie, studia zaoczne 550-1050 zł, reszta rzeczy normalnie

 

- Małe firmy od gier, 3D modeler + tekstury ok. 2 lat expa: 2400 - 3500

- Małe firmy od gier, programista ok. 3 lat expa: do 5000

- Mała firma od gier, art producer: 6500

- Mała firma VFX, TD: do 4000

- Mała-średnia firma od gier, technical artist 5 lat expa: 5500 - 7000

- Średnia firma od gier, główny technical artist, 4 lata expa: 7000

- Duża firma od gier, concept art ok. 1 rok expa: 3500

- Duża firma VFX, modeler ok 3 lat expa: 6000

- Duża firma od gier, animator 5 lat expa: 9000

- Duża firma od gier, programista silnika 6 lat expa: 9000

 

Sufit na etacie to pewnie 9 tys dla grafika, 11(?) dla programisty i 15 dla supervisora. ale to musialby się wypowiedziec ktos obeznany. Średnia stawka dla "w porządku" programisty jest znacznie wyższa, niż dla podobnie doświadczonego grafika, szczególnie 2D.

Z Twojego połączenia grafiki i programowania możesz stworzyć sobie całkiem ciekawe stanowisko - TD, technical artist, tool programmer (często te rzeczy są rozumiane zamiennie lub się łączą). Będzie Ci trudniej znaleźć taką pracę, ale i będziesz odporny na kryzysy (które, niestety, odbijają się w pierwszej kolejności na "typowych" pracownikach).

 

- Na pewno bywa lepiej w przypadku: leadów, producentów, ale to zupełnie inny rodzaj pracy (z charakterami ludzkimi, nie z grafą :D)

 

- Im mniej zachęcająca praca, tym większe zarobki dla zatrzymania seniorów.

Biznesowe IT > Agencji reklamowych > VFX do reklam > gier.

 

- Nie zawsze duża firma = kasa ("płacisz" za wpis do CV), ale tam jest szansa na bardziej wymagające lub specjalistyczne stanowiska, co jak widać przekłada się na zarobki

 

- Nie szarżuj ze stawką na początek - dopiero nabierasz zaufania. Lepiej zaoferuj na początek konkretne efekty pracy i szukaj okazji do nauki, feedbacku od weteranów, pogadania z programistami i innymi dziwnymi ludźmi. Ale pytaj kolegów i koleżanki, szukaj znajomości. Po pierwszym roku będziesz miał dużo łatwiej.

 

- Pierwsze 4 lata expa bezpośrednio przeklada sie na zarobki. Tego nie przeskoczysz. Dlaczego? Bo praca to 40% wykonawstwo, a 60% to obycie z pracą w teamie, zarządzaniem assetami, znajomość pułapek produkcyjnych softu i technik. To się da zrobić tylko tak zwanymi dupogodzinami (znajomosc silnika to znajomosc jego bledow ;) ) i wchodzeniem w bardziej wymagające role

Edited by muody

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem, że Monio ma sposobność "kultywowania pasji pomimo zarobków"
Hmmm.... Rok temu zrezygnowałem z pracy 5500 + bonusy w firmie w której projekty mi się nie podobały i nie miałem dalszych perspektyw rozwoju. Obecnie zarabiam ponad tysiaka mniej, bez bonusów, z większym obłożeniem robotą. Po godzinach również zajmuje się grafą, doszkalam, angażuje w development blendera, za darmo.

Było warto? Tak. Jedna z lepszych decyzji w życiu. Jaram się projektem który robimy, spełniam się, uczę, pod okiem wymiataczy zwiększyłem tempo swojej pracy dwukrotnie. Na długą metę wiem że to mi się opłaci, psychicznie i finansowo.

 

 

To są raczej maksima.

Muody opisuje stawki z wawy. Kasy więcej ale i koszta życia również większe niż w innych miastach.

Świetny wpis Oskar!

Share this post


Link to post
Share on other sites

niby Monio masz racje, ale za 2 lata bedziesz zbyt duzy na takie firmy- doswiadczeniem liczac. I wtedy zaczna sie problemy - albo wracasz do nudnej roboty za lepsza kase albo dalej ciśniesz za waciki.

To tylko moja opinia ale kompletnie sie nie zgadzam, ze warto zarabiac mniej tylko po to by praca byla pasja i by sie rozwijaz. Lepiej zarobic wiecej i zainwestowac kase w edukacje by potrafic wycisnac z pasji wiecej.

 

Fakt, ze praca jest Twoja pasja oznacza, ze powinienes zarabiac 2x wiecej a nie kompensowac sobie pasja zarobki. Ktos kiedys nas nauczyl takiej gluoty, ze sa tylko dwie drogi i jak slepcy nimi idziecie. Wiem, ze myslisz ze to dobra inwestycja ale pytanie czy masz doswiadczenie w zarzadzaniu inwestycjami czy tylko Ci sie wydaje, ze tak wyglada inwestowanie? Nie czepiam sie nikogo, stawiam tylko pytania by czesc z Was zaczela sie zastanawiac czy dobrze rozumieja inwestowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To tylko moja opinia ale kompletnie sie nie zgadzam, ze warto zarabiac mniej tylko po to by praca byla pasja i by sie rozwijaz. Lepiej zarobic wiecej i zainwestowac kase w edukacje by potrafic wycisnac z pasji wiecej.

 

Fakt, ze praca jest Twoja pasja oznacza, ze powinienes zarabiac 2x wiecej a nie kompensowac sobie pasja zarobki

 

W 99% sie zgadzam. Szczególnie, że większość pracy na rynku to jest normalna robota - równie dobrze można powiedzieć, że stolarz ma pasję, bo ceni sobie perfekcyjne wykonanie i jest mistrzem w swoim zawodzie.

 

...ale. I tu jedno ale. Są jeszcze przedsięwzięcia, które wymagają ambicji i ryzyka, w zamian oferując nietypowy projekt. Na przykład jeden z zaledwie 3 projektów w Polsce wymagający proceduralnej generacji na dużą skalę. No i Monio jest właśnie w sytuacji, w której wziął na siebie część problemów świeżo powstałego studia, żeby mieć coś kosmicznie bardziej rozwojowego niż inne oferty.

 

Oczywiście, to jest śliski temat, bo sporo osób było wypalonych po "kredytowaniu" swoją pracą ambicji różnych młodych firm, obecnie już dużych i stabilnych (A dla nich to żadna korzyść, bo już ich tam nie ma). Po prostu każdy musi sobie to przekalkulować lub spróbować. A jeszcze innych by szlag trafił w spokojnej małej firmie, gdzie nie można awansować na dyrektora :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ważne żeby była jakaś satysfakcja i perspektywa - czy to forsa, czy spełnienie twórcze itp. Byle nie przynosić stresów do domu na dzieciaki i żone i mieć zycie poza pracą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mowiac szczerze to wszystko jest kwestia priorytetow.

 

Zacznijmy od tego, ze 6000 netto to pensja jaka niewielu specjalistow w Polsce zobaczy kiedykolwiek w swojej karierze albo czesto jest to absolutny szczyt osiagany po 15 latach doswiadczenia. To wcale nie jest malo. Jesli w duzej firmie od gier mozna miec po 3-5 latach expa 5-9k netto (nawet w Warszawie) to czy to jest malo? To jest takie troche smieszkowanie jak ktos pisze, ze nie moze robic w grafice bo go "nie stac na realizacje pasji'', gdy mowimy o zarobkach 6000zl. Przeciez to nie uczelnia, gdzie sie wyciaga 2k netto na umowach czasowych (bo faktycznie - jak ktos chce robic doktorat i zajmowac sie nauka, to musi miec srodki finansowe na realizowanie swojej pasji :P).

 

Percepcje zaburza sektor finansowy i IT, gdzie ci wszyscy project managerzy i programisci zarabiaja kosmiczne pieniadze. W Polsce maja status bogow rynku pracy. Ale to nie jest polski standard. Raczej cheat code, ze wpisujesz programista_java_bank i cheatujesz tj. zarabijasz 2-4x tyle co specjalisci z innych branz, w ogole nie musisz szukac pracy itd. W kazdej, innej branzy (nie tylko takiej "fajnej" jak grafika) ludzie musza sie ciezko nastarac, by zarabiac te kilka tysiecy.

 

Kwestia priorytetow - jesli chcesz przejsc gre na cheatach, ma byc latwo, lekko i przyjemnie, zalezy ci by miec bardzo wysoki poziom zycia, bo masz np. kosztowne hobby, ktore chcesz sfinansowac - to idz w IT. Jesli chcesz po prostu zyc godnie, miec fun z pracy ale bez statusu "boga rynku pracy" tylko tak jak cala reszta - idz w grafike.

Share this post


Link to post
Share on other sites
niby Monio masz racje, ale za 2 lata bedziesz zbyt duzy na takie firmy
Zakładając że firma się nie rozwinie. W moim przypadku wiele wskazuje na to że się rozwinie. A ja razem z nią. Pod względem skilla jak i zarobków.

 

Lepiej zarobic wiecej i zainwestowac kase w edukacje by potrafic wycisnac z pasji wiecej.

Sprawdzałem przez 2 lata. To nie działa. Siedzisz 8-9 godzin w robocie + dojazdy + ogarnianie codziennych spraw + sen. Zostaje bardzo mało czasu i energii na zabawę po godzinach i rozwijasz się bardzo wolno. Czasem trzeba się odkleić od kompa żeby odpocząć. To też nie działa bo masz poczucie że tracisz czas który powinieneś poświęcić na rozwój, czy nawet zwyczajnie nie zostawanie daleko w tyle.

Najlepsze poradniki/edukacja nie zastąpią praktyki przy wymagającym projekcie w doświadczonym zespole.

 

pytanie czy masz doswiadczenie w zarzadzaniu inwestycjami
Nie pracuje od wczoraj i nie żyje w szklanej bańce. ;) Wiem na których decyzjach straciłem a na których zyskałem. Najwięcej straciłem trzymając się pewnej posady która nie wniosła nic w mojego skilla przez 2 lata. Edited by Monio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy