Jump to content

AMA: Maciej Sznabel (Weta Digital)


peter_f
 Share

Recommended Posts

Na stronie Stopklatka.pl ukazał się ciekawy wywiad z Maciejem Sznablem, polskim animatorem, który dzięki własnej wytrwałości spełnił swoje marzenia i dołączył do ekipy WETA Digital przy tworzeniu "Hobbita".

 

http://stopklatka.pl/wywiady/-/116884365,maciej-sznabel-polak-ktory-pracowal-na-sukces-hobbita-

 

 

Bardzo inspirujący materiał, polecam! A Maćkowi serdecznie gratuluję :)

 

Pozdrawiam

Piotrek

 

--

 

Aktualizacja

 

Początkowo ten wątek był informacją o wywiadzie jaki pojawił się w serwisie Stopklatka. Na prośbę użytkowników oraz za zgodą bohatera tego artykułu przerodził się w tzw. AMA (Ask Me Anything). Możecie zadwać pytania Maćkowi. Jeśli będzie mógł odpowie.

Edited by Adek
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Hehe, dzięki chłopaki!

Wywiad był spisany w pośpiechu i bez finalnej autoryzacji, więc trochę mnie zmroziło, jak zobaczyłem ostateczną wersję.

Są tam spore uproszczenia i niezłe kwiatki, o których nie miałem bladego pojęcia, np. "był odpowiedzialny za wygląd Smauga" :D

Akurat Smauga to ja nie dotykałem, co najwyżej Bilba, który zwiewa przed smokiem. Ale prasa jak zwykle wie lepiej...

Edited by fps
Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim, miło słyszeć!

Faktycznie, ja też już się stęskniłem za dawną ekipą... na szczęście zakończyłem już prace nad Małpami i właśnie zamierzam zresetować się przy jasnym pełnym z kolegami na ojczystej ziemi ;)

 

Traitor, odnośnie terminów to raczej wszystko jest od strony produkcyjnej bardzo racjonalnie rozłożone, nie zdarzają się jakieś spinki. Każdy dostaje tyle roboty, ile jest w stanie realnie wykonać.

Godzinowo pracuje się minimum 50h tygodniowo, a w szczycie ile wlezie (są tacy, którym się zdarzało i 140).

Przychodzenie do roboty powyżej 50h nie jest obowiązkowe, ale zawsze płatne, więc nikogo nie trzeba specjalnie motywować, żeby robił jak najwięcej ;)

Link to comment
Share on other sites

Godzinowo pracuje się minimum 50h tygodniowo, a w szczycie ile wlezie (są tacy, którym się zdarzało i 140).

Przychodzenie do roboty powyżej 50h nie jest obowiązkowe, ale zawsze płatne, więc nikogo nie trzeba specjalnie motywować, żeby robił jak najwięcej ;)

 

Podwójnie smutny jest ten post. Po pierwsze, obowiązkowe 10 godzin dziennie. A po drugie nawet w takiej firmie i nad takimi projektami ludzie pracują jednak najwyraźniej tylko dla pieniędzy.

Link to comment
Share on other sites

Guest e=mc^2

a takie pytanko mam , jak dostawales wize to tylko na ciebie? cz mozna liczyc na wize tez dla swojej kobiety? jak to jest w takich firmach?

 

no z tym min 10 godzin dziennie to smutne raczej jest

Edited by e=mc^2
Link to comment
Share on other sites

[...] Po pierwsze, obowiązkowe 10 godzin dziennie. A po drugie nawet w takiej firmie i nad takimi projektami ludzie pracują jednak najwyraźniej tylko dla pieniędzy.

 

Hej Luki, mogę mówić tylko za siebie, ale przypuszczam że większość moich kumpli z NZ nie zgodziło by się, że pracują tylko dla pieniędzy.

Poza tym zawsze wydawało mi się, że dobrze jest robić przy fajnych projektach, z fajnymi ludźmi i jeszcze dostawać za to fajne pieniądze. Nie widzę w tym nic demoralizującego ;)

 

Odnośnie obowiązkowych 10 godzin dziennie, znasz to na pewno z własnego doświadczenia: jak się robi, co się lubi, to czas szybko płynie ...

 

 

 

a takie pytanko mam , jak dostawales wize to tylko na ciebie? cz mozna liczyc na wize tez dla swojej kobiety? jak to jest w takich firmach?

To już chyba kiedyś Albert ten wątek rozwijał, ale mogę przypomnieć jakby co: Wiz nie załatwia bezpośrednio Weta (choć udziela Ci rad co i jak wypełnić). Wniosek składasz do urzędu imigracyjnego NZ w Londynie. Do własnego wniosku o Working Visa możesz załączyć wniosek o Partnership Visa dla swojej Kobiety. Jeśli jesteście w stanie udokumentować historię waszego "bycia razem", to dostajecie wizę obydwoje i wtedy zwykle Weta płaci Wam za bilet. To tak w skrócie.

Edited by fps
Link to comment
Share on other sites

Dzięki wszystkim, miło słyszeć!

Faktycznie, ja też już się stęskniłem za dawną ekipą... na szczęście zakończyłem już prace nad Małpami i właśnie zamierzam zresetować się przy jasnym pełnym z kolegami na ojczystej ziemi ;)

 

Traitor, odnośnie terminów to raczej wszystko jest od strony produkcyjnej bardzo racjonalnie rozłożone, nie zdarzają się jakieś spinki. Każdy dostaje tyle roboty, ile jest w stanie realnie wykonać.

Godzinowo pracuje się minimum 50h tygodniowo, a w szczycie ile wlezie (są tacy, którym się zdarzało i 140).

Przychodzenie do roboty powyżej 50h nie jest obowiązkowe, ale zawsze płatne, więc nikogo nie trzeba specjalnie motywować, żeby robił jak najwięcej ;)

 

Gratuluje swietnej pracy!

 

Zazdroscic 50h tygodniowo, w kazdym wydziale jest inny przedzial, niektorzy maja 60 ;]

Ostatni rekord uslyszalem od znajomej 160 ... mam nadzieje, ze malpy obejda sie bez ofiar :D

 

ps. jak Ci sie udalo oficjalnie o tym mowic nie naruszajac nda? :))

Edited by tmdag
Link to comment
Share on other sites

No wlasnie ja niestety nie moge o firmie mowic :)

 

aaale, w polnocnej ameryce jest o wiele lepiej niz w nowej zelandii, tak gdzies o polowe lepiej/krocej. Przy troche bardziej korzystnych nadgodzinach, tak x2 :)

Link to comment
Share on other sites

No wlasnie ja niestety nie moge o firmie mowic :)

 

aaale, w polnocnej ameryce jest o wiele lepiej niz w nowej zelandii, tak gdzies o polowe lepiej/krocej. Przy troche bardziej korzystnych nadgodzinach, tak x2 :)

 

Albert nie dramatyzuj, kto Cie tu sprawdzi ? ;)

Link to comment
Share on other sites

Albert nie dramatyzuj, kto Cie tu sprawdzi ? ;)

 

Zdarzaly sie przypadki... nie wiem jak.. googlowali moze :) NDA to NDA, dla malej glupoty nie warto ryzykoawc kilku milionow kary i problemow w pracy :)

 

a o 'oficjalnym mowieniu' to pytalem z ciekawosci nt wywiadu z stopklatki a nie tego forum.

Link to comment
Share on other sites

ps. jak Ci sie udalo oficjalnie o tym mowic nie naruszajac nda? :))

 

nie odnoszę wrażenia, żebym tam specjalnie zdradzał tajne sprawy.

mówię tylko o tym, co widać na filmie albo o czym piszą w necie od dawna.

 

myślę, że nikt się nie stresuje, póki nie spojlerujesz i nie kłapiesz za dużo o pipelinie.

Edited by fps
Link to comment
Share on other sites

Też uważam że nie było w tym wywiadzie nic co by podchodziło pod jakieś afery z naruszeniem nda :)

Swoją drogą wywiad świetny, prosty i na temat. Może powinniśmy na maxie dostać bardziej szczegółową wersję? Hm Hmm? :>

 

Przy okazji chciałabym powiedzieć, że Sala Samobójców była przepięknym filmem, klimat, prowadzenie narracji i emocje powiązane z tym tytułem naprawdę mnie swego czasu uderzyły, szczerze mówiąc miałam nadzieję że po tej produkcji pojawi się więcej polskich filmów które tak dobrze i umiejętnie wykorzystają CG, ale coś poza reklamami i trailerami i innymi krótkimi formami to niewiele się w tym kierunku dzieje.

 

No i gratuluję oczywiście pracy w WETA, pierwszy Hobbit na swój sposób mnie wzruszył (ta świadomość, ze po tylu latach wracamy do śródziemia, Władca Pierścieni wywarł swojego czasu na mnie ogromny wpływ, i mam sentyment do trylogii), scena jak krasnoludy śpiewają Misty Mountains to majstersztyk, i scena jak Smaug strzepuje z siebie złoto - to są moim zdaniem najpiekniejsze sceny z obu Hobbitów.

 

Za to ilość ludzi w WETA mnie przeraża :P Ja się ledwo łapię w studio które zatrudnia ok 300 osób.

 

Stąd moje pytanie: Nie czujesz się trochę zbyt anonimowo, w tak dużej grupie ponad tysiąca pracowników?

Link to comment
Share on other sites

nie odnoszę wrażenia, żebym tam specjalnie zdradzał tajne sprawy.

mówię tylko o tym, co widać na filmie albo o czym piszą w necie od dawna.

 

myślę, że nikt się nie stresuje, póki nie spojlerujesz i nie kłapiesz za dużo o pipelinie.

 

wg NDA nie mozemy mowic nawet, ze pracujesz w Weta, nad jakimi projektami pracowalismy a szczegolnie nad jakimi ujeciami :)

 

Weta najostrzej do tego podchodzi i nie daje ukonczonych ujec grafikom (dlatego tez ja od 2ch lat nie skladalem demoreela dla ogolno dostepnego)

 

Dodatkowo w samym kontrakcie masz `You agree not to provide statements or interviews by whatsoever means with or to the media about the Picture, weta or the process by which the Picture(s) is made, without the prior written consent [...]`

 

(samo cytowanie tego tekstu jest nielegalne) :)

 

Z tego samego powodu sam musialem odmowic oficjalnych rozmow nt projektu.

Pisze o tym bo sam widzialem bardzo nie mile przypadki ktore wynikaly z takich wlasnie glupot :)

Edited by tmdag
Link to comment
Share on other sites

Albert, jasne, nie upieram się. Znam polisę Wety: "jeśli zastanawiasz się, czy możesz to powiedzieć, to znacz że nie możesz" :D

Ale jak każdy zapis w kontrakcie jest kwestią zdroworozsądkowej interpretacji.

Dla przykładu: dopóki studio nie ogłasza oficjalnie że produkuje Hobbita, nie wolno pracownikowi mówić o tym, że Hobbit powstaje, nawet o planach, że ma powstać. Ale jak film jest od pół roku w kinie i cały świat o nim mówi, to ścisła interpretacja takiego zakazu byłaby absurdem.

Podobnie nie mówienie nad jakimi ujęciami się pracowało - internet pełen jest demoreelów ludzi po Wecie, w których są właśnie ujęcia nad którymi pracowali. Oczywiście zamieszczone po premierze filmu, wycięte po prostu z DVD.

Ja staram się poruszać tylko kwestie ogólne, które i tak są od dawna w obiegu w internecie. No może podając ilość godzin pracy na forum wszedłem bardziej w szczegóły ;)

 

Po nowym roku było w sieci i w publicznej TV sporo wywiadów z Krzyśkiem Szczepańskim o animowaniu Smauga, zaraz po tym jak supervisorzy animacji udzielili tych samych informacji prasie. Kiedy informacja staje się publiczna, zachowanie tajemnicy jest zbędne. Przynajmniej tak mi się wydaje, na zdrowy rozum (o ile nie wybije mi tego z głowy jakiś bardzo uparty prawnik ;)

 

przy okazji: gratuluję ILM!

Edited by fps
Link to comment
Share on other sites

Też uważam że nie było w tym wywiadzie nic co by podchodziło pod jakieś afery z naruszeniem nda :)

Swoją drogą wywiad świetny, prosty i na temat. Może powinniśmy na maxie dostać bardziej szczegółową wersję? Hm Hmm? :>

 

Wielkie dzięki!! Starałem się mówić dość oględnie i może czasem zbyt upraszczałem, w końcu czytelnicy Stopklatki nie siedzą w branży. Fajnie, że uważasz, że udało mi się zawrzeć jakiś sens.

Chętnie odpowiem na inne pytania na forum, oczywiście na te, na które mogę ;)

 

Przy okazji chciałabym powiedzieć, że Sala Samobójców była przepięknym filmem, klimat, prowadzenie narracji i emocje powiązane z tym tytułem naprawdę mnie swego czasu uderzyły, szczerze mówiąc miałam nadzieję że po tej produkcji pojawi się więcej polskich filmów które tak dobrze i umiejętnie wykorzystają CG, ale coś poza reklamami i trailerami i innymi krótkimi formami to niewiele się w tym kierunku dzieje.

 

Sukces "Sali" był zasługą jednych z najlepszych w Polsce grafików i animatorów 3D. Cieszę się, że miałem też w tym swój drobny udział - poznałem przy okazji świetnych ludzi i dużo się nauczyłem. Dobrze się pracowało nad filmem z takim klimatem, tajemniczym i mrocznym.

A jeśli chodzi o następne tego typu produkcje - ja ostrzę sobie zęby na "Jeszcze jeden dzień życia", produkowany przez PI. Nieco inna stylistyka i zupełnie inny temat, ale poziom produkcji równie wysoki. Tym bardziej, że zdaje się macza w tym palce część wyśmienitej ekipy z "Sali" ;)

 

No i gratuluję oczywiście pracy w WETA, pierwszy Hobbit na swój sposób mnie wzruszył (ta świadomość, ze po tylu latach wracamy do śródziemia, Władca Pierścieni wywarł swojego czasu na mnie ogromny wpływ, i mam sentyment do trylogii)

 

Dzięki! Ja też się ucieszyłem, że mogłem załapać się na Hobbita - przy Władcy byłem jeszcze animacyjnym młokosem i jako zapalony Tolkienofil plułem sobie w brodę, że nie mogę maczać palców w tworzeniu tego świata na ekranie.

Odbiliśmy to sobie z BigLebowskim i Tobiaszem Piątkowskim, pracując nad planszówką w realiach LOTR. Eh, stare czasy, aż się łezka w oku kręci...

 

Za to ilość ludzi w WETA mnie przeraża :P Ja się ledwo łapię w studio które zatrudnia ok 300 osób.

Stąd moje pytanie: Nie czujesz się trochę zbyt anonimowo, w tak dużej grupie ponad tysiąca pracowników?

 

Spodziewałem się, że tak będzie, ale na szczęście bardzo się myliłem. Obracasz się właściwie cały czas w gronie kilkudziesięciu osób z którymi współpracujesz bezpośrednio. Szybko tworzy się jedna, wielka rodzina, wspólne wyjazdy w góry, imprezy co jakiś czas. Oczywiście najbardziej zbliża zapi...dol podczas nadgodzin :D

Tak naprawdę poczułem, że jestem w dużej firmie dopiero jak robiliśmy sobie zdjęcie grupowe na 20-lecie Wety. Przyszli wszyscy pracownicy i trochę nie mieścili się w naprawdę dużej hali ;)

Edited by fps
Link to comment
Share on other sites

ok, skoro mamy tutaj AMA to zadam jedno podstawowe pytanie jako maturzysta który pisze za tydzień :)

 

Czy trzeba studia aby dostać się do jakieś poważniejszej firmy związanej z CG czy wystarczy te 5 lat spędzić jako samouk, poszerzać portfolio i łapać zlecenia? Jak trzeba studia to gdzie, bo w Polsce szukałem i szukałem i tylko w Poznaniu jakieś znalazłem.

Link to comment
Share on other sites

może wiele ich nie ma ale ja dla odmiany nie wiem co takiego w poznaniu jest:) wysoką jakość (moim skromnym zdaniemXD ) CG mają m.in Ars Thanea, Platige, Juice, Evermotion...poszperasz głębiej to znajdziesz więcej, kto wie

Link to comment
Share on other sites

oł no to nie zrozumiałam :) i nie wypowiadam się na ten temat:D

 

a tak wracając do tych godzin obowiązkowych...wychodzi jakieś 10h dziennie nie wliczając weekendów, trochę hardcore:) myślałam ze podział jest bardziej na taski a nie godziny wtedy człowiek który zapiernicza ostro w pracy nie musi aż tyle siedzieć... z drugiej strony co tam innego można robić ? hehe

Edited by Selena
Link to comment
Share on other sites

(o ile nie wybije mi tego z głowy jakiś bardzo uparty prawnik ;)

 

spotkalem sie z takimi przypadkami, dla tego o tym wspomnialem :)

ale nie zasmiecajac tematu, jeszcze raz gratuluje dobrej roboty i powodzenia w kolejnych projektach!

Link to comment
Share on other sites

ciacho191- Ja póki co męczę UJ-otową Informatykę i powiem za te kilka lat, jak przebrnę przez wszystkie algebry i matematyki dyskretne :)

A skoro można zadawać pytania, to ciekaw jestem jak wygląda w WETA sprawa odpoczynku w pracy. Wiadomo, że nie da się przez 10 godzin bez przerwy siedzieć przed monitorem. Są stworzone jakieś strefy relaksu, czy pokoje z fotelami do masażu?

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share




×
×
  • Create New...

Important Information

We are using cookies. Read about our Privacy Policy